Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefanowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefanowska. Pokaż wszystkie posty

A jednak najprościej - Halina Stefanowska

Fot. Zofia Nasierowska
Barbara Krafftówna
A jednak najprościej

Halina Stefanowska

Przyznajmy, że kochanie bez serca jest i głowy
Codzienne rzęs wklejanie, golenie co dzień brody
Nie wolno czoła marszczyć, agrafką spinać palt
Powracać do najstarszych buciorów, swetrów, łat

A przecież najprościej zaufać miłości
Zaśpiewać -  ty i ja
I tango w kamaszach na krzywych obcasach
Odtańczyć na dwa pas

Z księżycem pod rękę przypomnieć kaczeńcem
Że pora razem śnić
Wąsiki przebaczyć, na piegi nie patrzeć
Nie widzieć nic a nic

A jednak źle czasami, jesienie są okrutne
Kolejki pod kinami, a filmy takie smutne
W kawiarni miejsca nie ma
A nawet jeśli jest,  gdzie znaleźć inny temat
Niż drugie ciastko zjedz...

Jesienne piwo


Edmund Fetting
Jesienne piwo

Halina Stefanowska


Tak człowieku, tak kochany
Ta dziewczyna nie powróci chyba już
Nad piweńkiem żal opanuj
Serce w piankę jak w sucharek włóż
tara ri-ru ri-ru-ri-ru...

Jesienne piwo - słońce w zielonym szkle
Jesienne piwo - z łezką na dnie
Liść za liściem kapie, niebo kapie z chmurek
A za łykiem łyczek, z wąsów kapie smutek
Jesienne piwo...

Jeszcześ zamyślony, jeszcześ zagubiony
Jeszcześ pełen łez (tri tri!)
Lecz już odmieniony, lecz już pokrzepiony
Krzepkie bowiem jest
Jesienne piwo, z chmielem na dnie
Jesienne piwo - słońce w zielonym szkle

Tak człowieku, tak kochany
Gdy pochyli cię jesienny, chmurny wiek
Gdy w noc zgubisz klucz od bramy
Gdy ci utkwi w łebskiej głowie ćwiek

Sza sza szaro, szaaaro, szaro
Życie piwska różne warzy - co tam, ech!
Lecz nie dawaj za wygraną
Zawsze przecie na pociechę jest

Jesienne piwo - słońce w zielonym szkle
Jesienne piwo - z łezką na dnie
Liść ozłaca jesień, wiatr przegania chmurę
Podchmielonym wąsom niepotrzebny smutek
Jesienne piwo...