Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gran. Pokaż wszystkie posty

Gdy miłość zapuka do drzwi - Władysław Szlengel


Maurice Chevalier - L'amour Est Passé Près De Vous
Wiera Gran - Gdy miłość zapuka do drzwi

Władysław Szlengel

Miłość po nocach się włóczy
Wśród krzaków liliowych bzów
Chodzi i głośno się uczy
Słodkich, upartych swych słów

Uczy się walców miłosnych
Kradnie z ogrodu kiść bzu
I z pierwszym podmuchem wiosny
Wnet idzie na złoty łów

Gdy miłość zapuka do drzwi
To powiedz, że serce twe śpi
A nie chcesz je zbudzić
Bo wzdycha przez sen
I krzyczy - to jeszcze nie ten

Gdy miłość cię zbudzi ze snu
To powiedz - pardon, to nie tu
Ja nie chcę wzdychania i listów i róż
Adieu, do widzenia i już...

Walc fantastyczny - Julian Tuwim


Wiera Gran, Irena Santor
Walc fantastyczny


Julian Tuwim


Wieczór żałobne walce gra
Wiatr szumny dmie
Melancholijnie w gałęziach łka
I liście zrywa

Co mu się stało, że pieśń oszalałą
Po nocy zawodzi przed snem
Czy miota się tknięty przeczuciem złym
Ach wiem, już wiem

Sercom naszym requiem śpiewa
Tak mu żal
Ściele miasto liśćmi z drzewa
Żeby kroki ściszyć

Niech tych kroków nikt nie słyszy
Nikt, nikt, nikt
Gdy ode mnie w miasto ciemne
Pójdziesz w dal

Wiatr mnie za tobą porwie w noc
Wiatr, smutny walc
W mrok mnie poniesie burzliwa moc
Moc, miłość moja

W taniec zawrotny, jesienny, samotny
Wkołysze mnie walcem ten wiatr
I żywą czy martwą popędzi w świat
Za tobą w świat

Sercom naszym requiem tańcząc
Wionę w dal
Pieśnią gnana obłąkańczą
Byle, byle tylko z tobą

W burzę ciemną, za mną, ze mną
Tańcz i śnij
Aż cię jesień znów przyniesie
Do mych drzwi

Nie dręcz - Jerzy Nel

Wiera Gran - Nie dręcz

Jerzy Nel

Dziś jeden dalej sen miłości naszej minął
I nie pomogą łzy i żale twe dziewczyno
Nie jestem twym ostatnim a ty mną jedyną
Więc nie płacz, proszę cię, nie wzruszą mnie łzy

Jak przyjaciele uściśniemy sobie ręce
Na pożegnanie pocałuję cię goręcej
To jeszcze mało? Cóż ja mogę dać ci więcej
Więc nie płacz, proszę cię, bo już jestem zły

Nie dręcz, przed nami życia jeszcze tyle
Nie dręcz, a osłódź mi rozstania chwilę
Chociaż już płomień uczuć w sercu zgasł
Wierz mi, na pewno wspomnę cię nie raz

Nie dręcz, twój płacz mnie jednak bardzo boli
Nie dręcz, to los tak chce, wbrew naszej woli
Wszystko się zapomina
Nie dręcz, pożegnaj czule mnie, jedyna

Obraz: Loui Jover

Prysły zmysły - Jeremi Przybora


Wiera Gran, Irena Kwiatkowska - Prysły zmysły

Jeremi Przybora

Przyszedłeś dziś z tym śmiesznym nastawieniem
By dmuchać znów w popiołu uczuć pył
Cóż, kiedy wiem - nie buchnie już płomieniem
Ten szał, co wszak się w ciele moim stlił
Miłości grom już serca nie zapali
A żagiew ust przysypał popiół zgliszcz
Pamiętać cię wciąż będę i tak dalej
Lecz teraz - won! Tę prośbę moją ziszcz

Prysły zmysły, jak pajęczyny srebrna nić
Prysły zmysły, te swoje rzeczy weź i idź
Kapelusz włóż i zabierz laskę
Już ust twych nie chcę ani ciastek
Prysły zmysły, więc na co w złudzie próżno tkwić

Ach po cóż ci te rzeczy mam tłumaczyć
Dojrzały wiek już włos ci z głowy starł
Rozumiesz sam, nie mogło być inaczej
Deszcz twoich łez mych uczuć płomień zlał
Ach sama wiem, te rzeczy się przeżywa
Lecz nie chcę, byś przeżywał właśnie tu
Przekorny los mnie do innego wzywa
Więc po cóż masz przeszkadzać jeszcze mu

Prysły zmysły, jak wątła nic przędziona z lnu
Prysły zmysły, nie przerywając twego snu
Lecz mój się sen już dawno skończył
W dal pędzi krwi mej rumak rączy
Prysły zmysły, więc odejdź już
Adieu - c est tout

Teatrzyk Eterek - Dancing "Widmo" - 1950

Jej pierwszy bal - Władysław Szlengel


Wiera Gran - Jej pierwszy bal

Władysław Szlengel

Wstęp - walc

Opowiem wam bajkę liliową
Jak przedświt wiosenny, majowy.
Bajkę o pierwszym mym balu
I walcu z Casanovy.
Pięciu wytwornych danserów
Zbliżyło się cicho, na palcach,
I zgięło się w kornym ukłonie
Na pierwsze akordy walca.
Mam ich nazwiska w karnecie,
A w sercu melodie i słowa,
W oczach ten tłum roztańczony,
W uszach ten walc Casanova...

Ach, to cudny walc,
To walc dla zakochanych,
To był pierwszy bal,
Mój bal niezapomniany.
Barwny tłum drżał walcem
Tym rozkołysany,
Widzę ten wir walca,
Uciekają ściany.
To mój pierwszy walc,
To mój pierwszy bal,
W sercu młodość i ochota,
W sercu wiosna złota!
Jest pięciu panów,
Więc się zastanów,
Podaj swoją dłoń,
Maestro walca gra.

Może ten, może ten,
Walcem zacznie nowy złoty sen.
Może ty, a może ty –
To mój nowy świat, nowe sny.
Płynie walc, płynie czas,
Jedna noc i walc, a pięciu was.
Za kim iść, by prowadził mnie,
Czarował mnie, całował mnie,
Żałował mnie, gdy będę smutna?
Kto z was będzie tym,
Kto z was szczęście da,
Dla kogo walc i ja?

Lecą z wiatrem kalendarze,
Tyle marzeń, tyle zdarzeń...
Pięciu panów świat rozrzucił,
Żaden z pięciu nie powrócił.
A w karnecie są tu wszyscy,
Jeszcze drodzy, jeszcze bliscy,
Jakby dawne me nadzieje...
Co się z nimi dzisiaj dzieje?
Spójrzmy śmiało i bez żalu
Na tych pięciu z mego balu,
Pięciu, co kochało skrycie...
Co zrobiło z nimi życie?
Który milszy? Który szczerszy?
Który wierny? Oto pierwszy.

Zawołaj mnie - Marian Hemar


Ella Fitzgerald - The Man I love
Irena Santor, Krystyna Janda - Człowiek, którego kocham
Wiera Gran - Zawołaj mnie

Marian Hemar

Słuchaj, nim się za mną zamkną drzwi
Jeszcze jedno chcę powiedzieć ci
Jesteś młody, talent masz
Któż lepiej wie, niż ja

Że sławę i pieniądze będziesz miał
Kobiet tyle, ile będziesz chciał
A gdy ci los to wszystko da

Niech ci nie będzie żal, nie wołaj mnie
Przed siebie prosto idź, nie wołaj mnie
Niech ci nie będzie wstyd
Gdy innej więcej szczęścia dasz

Tym łatwiej będzie nam, nie wołaj mnie
I kiedy będziesz sam, nie wołaj mnie
Idź prosto na sam szczyt
A ludziom pokaż jasną twarz

Powiedz sobie: trudno, trzeba było
Usta zatnij, wiesz
Wyrzuć mnie z pamięci serca siłą
Tak jak ja próbuję też

Niech ci nie będzie żal, nie wołaj mnie
I listy moje spal, nie wołaj mnie
Zniszcz każdy ślad i znak
I powiedz: trudno, los tak chciał




Słuchaj, przecież wszystko może być
Gdybyś chory był lub zaczął pić
Gdybyś stracił wiarę w talent swój
I swoją moc

Gdyby cię ktoś zdradził albo zwiódł
Gdybyś cierpiał nędzę albo głód
I został sam w jesienną noc

Niech ci nie będzie żal, zawołaj mnie
Przez mrok i świt i dal, zawołaj mnie
Niech ci nie będzie wstyd
Że do mnie wracasz dolą złą

Niech ci nie będzie żal, zawołaj mnie
Stań w oknie, krzyknij w dal, zawołaj mnie
Stań w oknie, krzyknij w noc
Tak jak się woła matkę swą

Gdzieś za siódmą górą, siódmą rzeką
Znajdzie mnie twój głos
Gdybym była nie wiem jak daleko
Nie wiem z kim i nie wiem gdzie

Przeszyje serce dreszcz, wołałeś mnie
Wybiegnę w śnieg i deszcz, wołałeś mnie
Scałuję twoje łzy i powiem
Trudno, los tak chciał

Gdy odejdziesz - Józef Lipski

Wiera Gran, Adam Aston
Gdy odejdziesz

Józef Lipski

Tak zawsze było i zawsze będzie
Gdzie jest rozłąka, tam są i łzy
Czy głupi, czy najmądrzejszy
Cierpi nie mniejszy ból

I źle i smutno jest, ja o tem wiem
Lecz trzeba umieć się pogodzić z tem
Gdy ktoś chce inną iść drogą
Łzy nie pomogą
Nic nie wstrzyma go

Gdy odejdziesz
Nic nie powiem
Nie odczujesz żalu
Ani w jednem słowie

Bo nie zapobiegną już rozłące
Słowa tkliwe i gorące
Kiedy czar kochania znikł

Gdy odejdziesz
Mnie zostawisz
Ja nie powiem wcale
Że mi serce krwawisz
Bo gdy życie samo coś potarga
Nie pomoże żadna skarga
Nie pomoże nic i nikt

Gdybym wiedziała, że łzy cię wzruszą
To bym płakała przez cały dzień
Lecz żaden, wiem, głos rozpaczy
Dziś już nie znaczy nic

Więc kiedy przyjdą te ostatnie dni
Nie ujrzysz w oczach ani jednej łzy
Mieć będę uśmiech na wargach
Choćby mną targał żal minionych dni

Gdy w ramiona bierze mnie - Krystyna Wolińska

Marlene Dietrich - La vie en rose
Wiera Gran - Gdy w ramiona bierze mnie

Krystyna Wolińska


Dość jasne oczy ma ten ktoś
W uśmiechu śliczną linię ust
A w twarzy to specjalne coś
A wszystko bardzo na mój gust

Gdy w ramiona bierze mnie
Gdy głupstwa mówi mi
Na nowo wierze w szczęście
Chętnie każdy zmieniam plan
Gdy tego chce ten pan
Bo wiem, że to jest szczęście

Czy przetrwają wiek te dnie
Czy jutro skończą się
Zostawia mocny smak
To tylko wartość ma
I to ma sens
Gdy w jego twarz w milczeniu
Wciąż patrzę spod rzęs

A on w ramiona bierze mnie
Bym zapytała znów
Czy kocha mnie

Są dobre noce i złe dni
I dobre dni a noce złe
I nikt nie może pomóc mi
On psuje i naprawia je

Gdy w ramiona bierze mnie
Gdzieś w dal odpływa świat
Zostawi samo niebo
I prócz sprawy dwojga serc
Już nic nie liczy się
Już nie ma nic ważnego

On rozważa trudny fakt
Czy usta mam jak mak
Czy raczej róży kwiat

Jak mogłam żyć
O tym nie wiedząc nic
Że sposób jest
By mogło wciąż cudownie być

Bo gdy w ramiona weźmie mnie
To w ramiona weźmie mnie
W ramiona swe

👉TUTAJ z tekstem Wojciecha Młynarskiego

Orchidea - Jerzy Ryba

Flying Down to Rio

Orchids in the Moonlight
Wiera Gran - Orchidea

Jerzy Ryba

Gdy orchidea rozkwita
W czarowną, gwiaździstą noc
Zda się, że z oczu twych czytam
Twych zaklęć prawdę i moc

I choć kwiat więdnie o świcie
Nie myśl o smutku i łzach
Miast szukać w nas wspomnień
Myśl nocy tej o mnie
Jak o tobie myślę ja

Gdy ta noc nam przeminie
Cóż pozostanie z niej
Tylko echo i blask
Co wpierw był, potem zgasł
W piersi mojej i twej

Więc nim noc nam przeminie
Dopóki trwa jej czar
W sercu ze mną wraz zmieść
Całą nocy tej treść
Bo ta noc to nasz dar

Gigolo i Gigolette - Tymoteusz Ortym

Moulin Rouge - 1934

Constance Bennett
Boulevard of Broken Dreams
Wiera Gran - Gigolo i Gigolette

Tymoteusz Ortym

Nocą
Gdy gwiazdy się złocą
Tętni serca mocą
I o tobie śni

Słyszysz
Tka piosenkę w ciszy
Czarem mnie kołysze
I tęsknotą brzmi
Miłością tchnie
I mocą wzywa cię

O tobie mogę tylko marzyć
I tylko twem imieniem żyć
Gdzieś w cichym barze
W tête-à-tête
Śnią Gigolo i Gigolette
I swoją miłość muszą kryć

O tobie mogę tylko marzyć
O tobie mogę tylko śnić
Nic więcej nie zostało mi
I łza w mych oczach tylko lśni
Widocznie tak już musi być

Czasem serce się buntuje
Tak bym krzyczeć chciała w głos
Chcę zapomnieć, ale czuję
Że mnie z tobą związał los

Zaraza - Gdy gitara gra piosenkę

Jesus Helguera, Joan Cardona Llados
Cristian Vasile - Zaraza
Wiera Gran, Albert Harris
Gdy gitara gra piosenkę 


Pośród palm, pośród wydm
Gdzieś nad brzegiem laguny
Gdzie toń sinych wód cicho lśni
Donna tańczy z seniorem
Hiszpańską romancę
Ich piosnka z daleka już brzmi
Z cichych wód wstaje cień
To się kończy już dzień
Noc czarowna się zbliżą znad fal
Senior bierze do ręki gitarę i gra
Echo niesie te dźwięki gdzieś w dal

A gdy gra gitara piosenkę
Słodkich, tęsknych słów
Starczy mi do szczęścia twa ręka
Szept twych czułych słów
Ust szkarłatnych lekkie muśnięcie, jedna cicha łza
Gdy wśród palm hiszpańska gitara o miłości gra

Noc zapadła wśród palm, aksamitna jak sen
Gwiazdy płoną na niebie i drżą
Senior wsiadł razem z donną do barki i płyną
I razem o szczęściu swym śnią
Z głębin idzie już chłód
Księżyc wstaje znad wód
Gwiazdy w górze i gwiazdy na dnie
Senior gra swojej donnie, piosenkę miłości
Pieśń ginie daleko we mgle

Wir tańca nas porwał - Seweryn Mendelson


Ich tanze mit dir in den Himmel hinein

Wiera Gran
Wir tańca nas porwał

Seweryn Mendelson

Wir tańca nas porwał
Pozwólmy się nieść
Niech nas niesie
W krainę miłości

Ach, tul mnie w ramionach
I całuj i pieść
Żyjmy chwilą
W upojeń radości

Czar tej melodii
w niewolę nas wziął
Świat zmienił w bajkę
i szczęście w nas tchnął

Wir tańca nas porwał
Pozwólmy się nieść
Niech nas niesie
W krainę miłości

Miłość w sercu mym się budzi
Jestem najszczęśliwszą z ludzi
Kocham z wzajemnością
Czego więcej mi brak

Chciałabym oddać w piosence
Radość, co wypełnia serce
A refren pieśni brzmi
Kocham cię tak

Maria Dolores - Feliks Konarski

Paul van Ginkel
Wiera Gran - Maria Dolores - Jorge Sepulveda

Feliks Konarski

Idę środkiem ulicy i śpiewam
Pijana dziewczyna
Ja – Maria Dolores
Każdy szynk w Barcelonie mnie zna

Utopiłam swój żal w szklance wina
W szklanicy wina
Teraz idę i śpiewam
Bo żałość okrutna mnie gna

Ole, ole
Był młody i czarne miał oczy
I ciągle przysięgał, że kocha
Że zawsze, że dla mnie
Że w ogień by skoczył

Ole, ole
Obiecał mi w noc księżycową
Że z gwiazd, które świecą
Naszyjnik mi zrobi
Że z nieba je zdejmie - dał słowo

Ole, ole
Do grzechu namawiał po nocy
Broniłam się jeszcze
A on tylko spojrzał
I już nie starczyło mi mocy

Ole, ole
A potem mnie chwytał w ramiona
I mówił – ty moja jedyna
Ty moja wyśniona
Maria Dolores

Ludzie widząc mnie mówią
Popatrzcie  - znów idzie pijana
To Maria Dolores
Widać w sobie pijacką ma krew

A mnie serce dokucza, jak rana
Piekąca rana
I do reszty opętał mnie żal
I ta noc, i ten śpiew

Ole, ole
Był młody i czarne miał oczy...

Ole. ole
Noc ciemna i pusta ulica
Już zgasły latarnie
Już gwiazdy zniknęły
Już nie ma nad głową księżyca

Ole, ole
Gdzieś echo ostatnich słów kona
Adios, ty moja jedyna
Ty moja wyśniona
Maria Dolores

Tango portugalskie - Zenon Friedwald


Wiera Gran i Chór Dana, Janusz Popławski
Tango portugalskie

Zenon Friedwald

Czy znasz ten kraj, w którym nocą i dniem
Błękit nieba tak lśni jak emalia
Ten kraj, jak baśń, dzisiaj dla mnie jest snem
To ojczyzna jest ma, Portugalia

Tam światło słońca pierwszy raz ujrzałam
Tam pierwszy raz kochałam
I pierwszy raz cierpiałam
Kto łzami raz okupił miłość pierwszą
Najczystszą i najszczerszą
Ten nie powraca już

Gdyś mnie zostawił
Opuściłam piękny kraj
Przygoda gnała mnie
W daleki, obcy świat
Lecz zawsze wiosną
Kiedy bzami pachnie maj
W mym sercu rodzi się
Wspomnienie tamtych lat

A kiedy nocą
Świat okrywa gęsty mrok
Gdy granat nieba lśni
Milionem srebrnych gwiazd
Do mych rodzinnych stron
Kieruję tęskny wzrok
Wspominam młodość swą
I dawny, piękny czas

Tango Notturno - Seweryn Mendelson

Pola Negri - Tango Notturno

Hilde Seipp, Wiera Gran, Adam Aston
Tango Notturno

Seweryn Mendelson

Dziś odróżnić umiem już
Miłostkę od miłości
W nich jest wiele wspólnych cech
Są chwile radości
Jest ból i łzy i jest śmiech

Ja przeżyłam wiele burz
Lecz wszystko to mijało
Bez wrażenia, tak jak sen
Gdy ciebie spotkałam
Coś wewnątrz szepnęło: to ten

O tobie śniłam wciąż
Kiedy tango Notturno
Cicho brzmiało z oddali
Niosąc tęskną swą pieśń

Me serce biło tak
Czułam, ze tango Notturno
Zmaże przeszłość pochmurną
By w kraj szczęścia mnie nieść

Żeś ty jest właśnie tym
Szczęściem i przeznaczeniem
Moim snem i marzeniem
Powiedziała mi pieśń

I zrozumiałam dziś
Że to tango Notturno
Czarem pięknych swych tonów
Nasze serca chce spleść

Że on jest właśnie twym
Szczęściem i przeznaczeniem
Twoim senem i marzeniem
Powiedziała ci pieśń...

To niewiele - Antoni Słonimski

Wiera Gran - To niewiele

Antoni Słonimski

Czy w Tuluzie, Ankarze
Czy na Węgrzech, w Dakarze
Czy w Lizbonie, czy w Szkocji wilgotnej
Czy tam w wielkim Londynie
Fala niesie nas, płynie
Coraz dalej od drogi powrotnej

O czem my tak marzymy
Za czem my tak tęsknimy
Jakież skarby nam wielkie odjęto
Nie o sławę, bogactwo
Całe nasze tułactwo
Lecz o sprawę i wielką, i świętą

Nie o władzę nad światem
Ale po to, by latem
Usiąść z książką pod starym jaworem
Słuchać wiejskich pogwarów
I brzęczących komarów
Koni rżących na łąkach wieczorem

Nie, by rządzić innymi
Ale w domu z swoimi
Sprawiedliwie podzielić się chlebem
Wyjść na drogę i czyste
Witać niebo gwiaździste
I spokojnie móc spać pod tym niebem

Znów popatrzeć przez okno
Na kasztany, co mokną
Od dżdżu mokrym przyglądać się listkom
Iść aleją, przystawać
Dawne ścieżki poznawać
To tak niewiele, a jednak to wszystko

Obrazy: Alexandre Calame, Kim Lordier

Nasza ulica - Janusz Odrowąż


Wiera Gran - Nasza ulica

Janusz Odrowąż

Nie była sławna, ani wspaniała
Jak Marszałkowska, czy Nowy Świat
Ot, na przedmieściu skromna i mała
Lecz serce zżyło się z nią od lat

Spójrz na te gruzy, to właśnie ona
Spójrz na ruiny, to było tu
Tylko w pamięci trwa niezmieniona
Przed oczy wraca zjawą ze snu

Nasza ulica kochana
Z rzędem sklepików i bram
W słońca ulewie skąpana
Nocą srebrzysta od lamp

Z tą kawiarenką na rogu
Gdzie stary klon trzymał straż
I z kamienicą tak drogą
W której pokoik był nasz

Niby to głupstwo, przyzwyczajenie
Przecież gdzie indziej też można żyć
A jednak wciąż nas goni wspomnienie
A jednak trudno się przed nim skryć

Patrz, tyle ulic tętni już życiem
W ich murach praca płynie co dnia
Więc serce tęskni i wierzy skrycie
Że z gruzów wstanie także i ta

Nasza ulica kochana...

Samotna czekam - Marian Hemar

Wiera Gran - Samotna czekam

Marian Hemar

Samotna czekam tyle lat
Mój chłopiec dawno poszedł w świat
Pamiętam mocna dłoń
Żołnierską biorąc broń
Rzekł, wrócę – pierwszy padł

Wracali inni z różnych stron
Do domów swych, do swoich żon
Choć walczą z dolą złą
Wrócili, żyją, są
Nie wrócił tylko on

Na całym wielkim świecie
Sama jestem dziś
A smutna jest kobiecie
O samotności myśl

Więc samotne serce dałam im
Tym, którzy byli razem z nim
Tym, którym dola zła
Jasnego skąpi dnia
Samotnym, tak jak ja

Ballada o marynarzu - Jerzy Jurandot

Wiera Gran
Ballada o marynarzu

Jerzy Jurandot

Na statku ”Little Mary”
Pływali przez lat cztery
Tom Smith, marynarz szczery
I Jackson, ”Małpą” zwan
Pyskaty sternik Johnny
I Higgins zamyślony
I jeden z obcej strony
Marynarz, Burda Jan
Kąpały ich wśród piany
Bezmierne oceany
Karmiły na przemiany
Burzliwą pieśnią swą
Tę pieśń lubili chłopcy
Swój los chwalili chłopcy
I tylko Jan, ten obcy
Powiadał - to nie to

Wy nie wiecie, jak szumi
Szare morze północy
Kiedy wiatr fale miecie
I rozbija o ląd
To aż dech w piersi tłumi
Od tej grozy, tej mocy
Lecz wy tego nie wiecie
Bo skąd?

Jak sen, jak baśn nasza miłość - Andrzej Włast


Wiera Gran, Stefan Witas
Jak sen, jak baśń nasza miłość

Andrzej Włast

A więc jak chcesz
Tu na nic płacz i złość
Bo ja mam tego dość
I ty zapewne też
Choć mogę jeszcze zwlec
I dalej prawdę kryć
Bo w złudzie nie chcę żyć
Dziś ci muszę rzec

Jak sen, jak baśń nasza miłość
Skończyła się raz na zawsze
Spojrzenia twoje najłzawsze
Nie wzruszą już więcej mnie

I nic, już nic nie pomoże
Łzy najgorętsze, najkrwawsze
Łzy i westchnienia, są bez znaczenia
Gdy piękny sen skończył się

Więc milczysz znów
Masz oczy pełne łez
Żałujesz, że już kres
Kres romantycznych dni
Lecz nie płacz, nie smuć się
Tak lepiej będzie nam
Zostaniesz lepiej sam
Nie chcę zwodzić cię…