Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaszycki L.M.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaszycki L.M.. Pokaż wszystkie posty

Dopóki tango - Jan Zalewski


Alicja Majewska - Dopóki tango

Jan Zalewski


Znów przyszła miłość, znajoma miłość
W wir zapomnienia unosi nas
Jest uniesieniem, jest przeznaczeniem
Które odczytać możemy z gwiazd
Znów przyszła miłość, ta nowa miłość
Druga czy trzecia - któż liczyć chce
Gdy grają tango, pierwsze tango
Rozkazom jej poddajmy się

Jeszcze raz, jeszcze raz spróbujmy dziś
Nie pamiętać, zapamiętać się
Jeszcze raz, jeszcze raz spróbujmy iść
Tam gdzie oczy widzą poprzez mgłę
Jeszcze raz, jeden raz, póki czas
Kiedy w sercach naszych iskra się tli
Chodźmy tam, idźmy tam, żeby raz
Jeszcze razem zajrzeć w nowe dni

Jeszcze raz, jeszcze raz spróbujmy dziś
Skoro jedną drogę nam wyznaczył los
Póki tango nam gra, póki serca są dwa
A dokoła nas tylko noc
Póki tango nam gra, póki serca są dwa
A dokoła nas tylko noc

Gdy przyjdzie miłość, ta nowa miłość
By tę poprzednią usunąć w cień
Na nic nie czekaj, nie myśl, nie zwlekaj
Kiedy obejmie jak piękny sen
Bo tylko miłość, ta druga miłość
Z rozpaczy nawet uleczy cię
Gdy grają tango, pierwsze tango
Rozkazom jej poddajmy się

Jeszcze raz...

Wiosna - Jan Zalewski


Irena Santor - Wiosna

Jan Zalewski


Do gniazd znów powróciły ptaki
Zza dalekich mórz
Nad rzeką pierwsze tataraki
Wiatr przelicza już
Pochyła wierzba się zieleni
Mocno, swojsko pachnie ziemia
Wód warkocze żłobią w zboczach wzgórz

Już bocian polem wolno kroczy
Dumny niby paw
Już nas od nowa zauroczył
Pokryty rzęsą staw
Już noc jest krótka, ciężkie ciało
Czegoś chce się, czegoś mało
Coś się stało w środku zwykłych spraw

Bo wiosną, dobrze to znam
Znów zdaje, marzy się nam
Że życie czeka nas nowe
Ułożone, gotowe
Sam na sam

Do gniazd swych powróciły ptaki
Z wiosną bywa tak
Lecz los z ptakami niejednaki
Nam zgotował świat
Więc kiedy wierzba się zieleni
Kiedy mocno pachnie ziemia
Coś się zmienia, każe uciec z gniazd

Już ożywiło się sitowie
Nad brzegami rzek
Już buk z buczyną są po słowie
Płoną słońca strzech
Pieczonym chlebem pachnie w sieni
I dziewczyna się rumieni
Ze swych myśli nim je zmieni w śmiech

Bo wiosną, dobrze to znam
Znów zdaje, marzy się nam
Że życie czeka nas nowe
Ułożone, gotowe
Sam na sam

Coś się skończyło, coś zaczyna
Jeszcze jeden raz
W oczekiwaniu zapominasz
Że znów zakpił z nas
Nieustępliwy, chociaż zmienny
W swej istocie nieodmienny
Zawsze wierny nam i sobie czas...


Malowanki polskie - 1979

Obrazy: Beata Gugnacka

Lato - Jan Zalewski

Irena Santor - Lato

Jan Zalewski


Od snu ociężały wiatr
Bez tchu przysnął w cieniu traw
Słońcem nabrzmiały, dojrzały gnie się kwiat
Do świecy leci ćma, by spełnić miłość swą
I w oczekiwaniu bezwiednie brzozy drżą

Co nam miodne echo dnia
W tę noc letnią parną da
Ciszą dojrzałe czekają ciała dwa
Do świecy leci ćma, by spełnić miłość swą
I w siebie wsłuchane przeczuciem serca drżą

Zamilkł zawstydzony świerszcz
Za oknem księżyc zgasł
Wiedzie nas w nieznane tylko czas
W świecy już spłonęła ćma, odnalazła drogę swą
Zasłuchane w miodne echo dnia listki brzozy drżą

W blasku gwiazd stoi sad
Dojrzałe jabłko spada
Letni wiatr burzą w sad się wkradł
I z jabłkiem w trawę spadł
Jeszcze noc, letnia noc
W zapasce czarnej chodzi
Tylko noc, tylko letnia noc
Jak w tańcu miłość wodzi

Od snu ociężały wiatr
Bez tchu przysnął w cieniu traw
Kiedy to było? Rok temu, może dwa
Znów w świecę leci ćma, by spełnić miłość swą
Zasłuchane w miodne echo dnia listki brzozy drżą

Malowanki polskie - 1979

Jesień - Jan Zalewski


Irena Santor - Jesień

Jan Zalewski


Idzie drogą jesień
Wiatr drzewa czesze
Idzie jesień drogą
Biała jak mgła
Stroi cię tęsknoto
W czerwień i złoto
Słodka jak powidła
Gorzka jak łza

Już jarzębiny w krąg
Stoją jak w różańcu
W szalonym tańcu
Wiruje liść
Już świat otwarty
Na wszystkie cztery wiatry
Babiego lata zgubiona nić

Ciężkie chmury nisko
Dym nad ścierniskiem
Posiwiały wrzosy
Opada głóg
Liściom w głowie tańce
Czas na pasjanse
Idzie jesień polem
Czarna jak kruk

A nam w tym przemijaniu
W corocznym umieraniu
Tak dobrze jak w posłaniu
Ciepłym dusz pokochaniu
Ubierzesz mnie w korale
Ja tobie zrobię szalik
I można razem dalej iść

Malowanki polskie - 1979

Zima - Jan Zalewski


Irena Santor - Zima


Jan Zalewski

Już czeka utarty mak
Hej kolęda, kolęda
Na pierwszą gwiazdę, na znak
Hej kolęda, kolęda

Czeka już sarna i lis
Hej kolęda, kolęda
By z nami złączyć się dziś w śpiewie
Hej kolęda, kolęda

Daj mi słowo żarliwe
Płomyk, co rozprasza mrok
Tu pod jemiołą na czas szczęśliwy
Na zawsze lub choćby rok

Daj nadzieją jedyną
Która sercu życie da
Niech pod choinką choć lęk zginie
Który dobrze znam

Już płomyk na świeczce drży
Hej kolęda, kolęda
Odpływa świat w mroźne mgły dalej
Hej kolęda, kolęda...

Daj więc, daj mi nadzieję jeszcze raz

Malowanki polskie - 1979

Krakowiak z refleksją - Jan Zalewski


Irena Santor
Krakowiak z refleksją


Jan Zalewski

Rosochaty drzewa cień
W żywą zieleń traw się układa
Mija jeszcze jeden dzień
W niepamięć skryje go sen
Powracają konie z pól
Za horyzont słońce zapada
Grzęzną w piasku osie kół
Wyrusza w sen gwarny ul

Minął jeszcze jeden dzień
Jak dobrze było go przeżyć
Choć nie wróci nigdy już
Następny czeka nas dzień
Minął jeszcze jeden sen
Jak dobrze w dobre sny wierzyć
Że powrócą jak po dniu
Nadchodzi nowy dzień

Jeszcze echo naszych słów
W pociemniałym błąka się lesie
Płynie w okna zapach bzu
Zapowiedź dobrych snów
Dzwonią łyżki, skrzypi stół
Rozbawione śmieją się dzieci
Noc i wieczór - pół na pół
Pod chwiejną lampą stół

Minął jeszcze jeden dzień
Jak dobrze było go przeżyć
Choć nie wróci nigdy już
Następny czeka nas dzień
Minął jeszcze jeden sen
Jak dobrze w dobre sny wierzyć
Że powrócą jak po dniu
Nadchodzi nowy dzień

Co minęło, może trwać
Lub w niepamięć zapaść, utonąć
Co możemy sobie dać
Prócz tego dnia sobie dać
Niechaj echo naszych słów
W pociemniałym błąka się lesie
Niech powróci do nas znów
W powodzi białych bzów

Obrazy: Mikel Wintermantel

Mazurek, mazureczek - Jan Zalewski


Irena Santor
Mazurek, mazureczek

Jan Zalewski

Mazurek, mazureczek
Kto go dziś potrafi
Tańczyć tak jak ten pan
Z dawnej, żółtej fotografii
Mazurek, mazureczek
Cóż to był za taniec
Kiedy bal, huczny bal
Kończył się nad ranem

Mazurek, mazureczek
Cóż to był za taniec
Mocny krok, panien wzrok
Mgiełką lekko malowany
Mazurek, mazureczek
Burza pośród burz
Świecy blask pobladł, zgasł
Świt za oknem już

Już go nie ma, już minął
Znikł z balowych sal
Jeszcze tylko kalina
Tańczy z wiatrem, gdy zima
Już go tylko gra leszczyna
I samotny sad
Wspomni go nad brzegiem
Tataraków siedem

Mazurek, mazureczek
Cóż to był za taniec....

Zapomniany, niekochany
Wraca do nas czasem
Nieporadnym smyczkiem grany
I fałszywym basem

Mazurek, mazureczek
Wiejski i szlachecki
Prosty rytm, bliski rytm
Dobrze znany nam od dziecka
Mazurek, mazureczek
Zamilkł, przepadł, znikł
Kto go zna, kto go gra
Gdy za oknem świt

On wiązał ręce, podpowiadał sercom
I nadzieję szczęścia zapowiadał tym
Co go tańczyli do ostatniej chwili
Tym, co za mazurem raźno szli jak w dym

On był początkiem oraz końcem
On ich za sobą niósł do słońca
On im wspomnienie dawał i nadzieję
Obiecywał rytmem zapomnienie...

Obrazy:
Jan Czesław Moniuszko
Zofia Stryjeńska

W blasku słońca - Jan Zalewski

Irena Santor
W blasku słońca

Jan Zalewski

Zgasła już w stawie, zapadła w bruździe noc
Wyznacza mgła przedświtu porę
Przy drodze w pole, tam gdzie topole w rząd
Maki od snów ciężko chore

W jeżynach, śliwach, w kominach ucichł wiatr
Wygładza słońce kanty świata
A z nami, co z nami, gdy już wstyd
Chustą nieba okrył świt

Budzi się w polu w niedoli swojej strach
W zieleń łąk czerwień ostrą zaplata głóg
I w ciszy słychać, jak się sypie piach
Na rozstajach dróg

W brzezinie gada srebrzyście z liściem liść
Z gałęzi spada bezgłośnie wrony cień
A z nami co, co z nami, dokąd iść
Gdy nas w polu zastał dzień

Drogo, dróżko, którędy poprowadzisz nas
Brzozo, wróżko, czy dobry nam wywróżysz czas
Rzeko, wodo, czy jasną nam pokażesz twarz
Czy nam dalej miłość da znajomy las, ciepły las

Zaczekaj, słońce, ty o nas przecież wszystko wiesz
Cały w złocie jest świat, gdy tylko tego chcesz
Daj nam, życz nam trochę szczęścia, skoro już
Mamy złoto zbóż

Budzi się w polu w niedoli swojej strach
Już znaczy mgła przedświtu porę
Drogą przez pole płyną topole w snach
Senne maki budzi wiatr

W brzezinie gada srebrzyście z liściem liść
Z gałęzi spada bezgłośnie wrony cień
A z nami co, co z nami, dokąd iść
Gdy nas w polu zastał dzień

Obrazy: Karen Margulis

Pożegnanie z pejzażem - Jan Zalewski


Irena Santor
Pożegnanie z pejzażem

Jan Zalewski

Za oknem łzy płaczących wierzb
Bo wiatr i mrok, i deszcz
Za oknem cień bielonych chat
Bo mrok, deszcz i wiatr

Za oknem czas odpływa w świat
Za deszcz, za mrok, za wiatry
Jest w pomroce gdzieś
Jak łzy smutnych wierzb

Już nikt nie wróci nam
Tych bzów, co kwitły pod oknami
Już nikt nie wróci tam
Gdzie był w rzęsie staw

Już tamten czas odpływa w świat
Za deszcz, za mrok i wiatry
Jest w pomroce gdzieś
Jak łzy smutnych wierzb

Już niepotrzebny nam ten dawny pejzaż
Ze strzechą nad domem
Gdzie żuraw stał na straży
Taki pejzaż z rumianków i bzów

Wiślany, polny, leśny, zwykły pejzaż
Z bocianem i ostem
Gdzie lato było latem, wiosna wiosną
A wszystko to takie proste

Czas odpływa w świat
Za deszcz, za mrok, za wiatry
Jest w pomroce gdzieś
Jak łzy tamtych wierzb

Wiktor Korecki






Tryptyk kazimierski - Jan Zalewski

Irena Santor
Tryptyk kazimierski

Jan Zalewski

Majową nocą w Kazimierzu
Słowiki w chórze
W kwiatach czereśni płonie księżyc
Jak w białej chmurze
Co było, przeszło, już przed nami
Cień zapomnienia
Słoje na drzewach przywołują
Wątłe wspomnienia
I tylko czasem smak jakiś słony
Na ustach mamy
Majową nocą, kiedy słowiki
I zasypiamy

Położyć się w jagodach
Usnąć pod jeżynami
Utopić się w brzęczeniu
Owinąć wiatrami
Które w sosnach wysokich
Mają swoje przystanki
I ciszę z ciszą związać
W wesołą wiązankę
Po której, niby mrówka
Myśl chodzi niespieszna
Przez chwilę choćby nie być
A być, gdzie ruń leśna
A potem, gdy mnie motyl
Swym skrzydłem obudzi
Słomianą polną drogą
Powrócić do ludzi

Gryka jak śnieg biała
Słonecznik złocisty
Na sosnowym stole
Leżą twoje listy
Przeglądam się w słowach
Jak w złamanym lustrze
To, co było wczoraj
Nie wróci pojutrze
Niezmieniony tylko
Ten widok wieczysty
Gryka jak śnieg biała
Słonecznik złocisty

Obrazy: Dennis Perrin

Lubię te moje smutki - Jan Zalewski

Irena Santor
Lubię te moje smutki

Jan Zalewski

Lubię te moje smutki
Szare jak polne myszy
Kolorowe jak świątek
Który na ścianie wisi

Lubię, kiedy przychodzą
Nagle i bez powodu
Bez obrazu, bez twarzy
Sensu i rodowodu

W otoczce melancholii
Po kuchni się wałęsam
Spojrzę w okno, usiądę
Zaparzę sobie miętę

I myślom niegłębokim
Pozwalam płynąć z pańska
I taka jestem wtedy
Szlachetna i słowiańska

I taka jestem wtedy
Swojska jak zapach drewna
Trochę bardziej niezwykła
I troszeczkę niepewna

Lubię te moje smutki
Nieważne i spokojne
Białe jak smukłe brzozy
Szare jak myszy polne

Obrazy: Marina Chulovich, Vladimir Volegov

Tu, gdzie kochasz - Jan Zalewski


Irena Santor - Tu, gdzie kochasz

Jan Zalewski


Wyrzeźbiono mi niejedno serce na korze
I bywało mi w tym życiu lepiej i gorzej
Rozdawałam to, co miałam, mądrze lub śmiesznie
By docenić, by zrozumieć jedno nareszcie

Jak dobrze iść
Topolową aleją pod słońce
Jak dobrze śnić
Polne maki i wierzby płaczące
Jak dobrze być
Tu, gdzie słowa źródłosłów wiślany
Jak dobrze żyć
Tu, gdzie kochasz i jesteś kochany

Jak dobrze skryć
Swoje smutki i troski pod strzechę
Jak dobrze pić
Wodę z dzbana na dobrą pociechę
Jak dobrze być
Tu, gdzie słowa źródłosłów wiślany
Jak dobrze żyć
Tu, gdzie kochasz i jesteś kochany...

Tyle listów niewysłanych, zbędnych adresów
Nazbierałam, zapomniałam w smutku i śmiechu
By zostawić w swej pamięci to, co cenniejsze
To, co w myśli najważniejsze, w sercu najszczersze...

Obrazy:
Guy Rose, Adam Wawszczyk

Wyczaruję ci bajkę - Jarosław Adamski


Elżbieta Adamiak
Wyczaruję ci bajkę

Jarosław Adamski

Wyczaruję ci bajkę z trawy, nieba, ruczaju
Zaprowadzę cię w ciszę przycupniętą na skraju
Wyczaruję ci bajkę z samej ciszy utkaną
Złotogłowiem dobroci przystrojoną do dziś

Na skraju bajki, na skraju snu
Przysiadła cisza i drzemie tu
Uciekły w ciszę niebo i las
Zapadły w ciszę przestrzeń i czas

Otoczył spokój bajkę i sen
Malując wokół obrazek ten
Na skraju bajki, na skraju snu
Przysiadła cisza i drzemie tu

Wyczaruję ci bajkę, która będzie marzeniem
Ukojeniem spokoju, wyciszonym spełnieniem
Wyczaruję ci bajkę z trawy, nieba, ruczaju
Zaprowadzę cię w ciszę przycupniętą gdzieś tu...

Obraz: Josephine Wall

Głogi - Tadeusz Śliwiak

Piotr Szczepanik - Głogi

Tadeusz Śliwiak

Chodzimy tak blisko siebie
Szukamy się w ciemnym lesie
I mija znów jeszcze jeden dzień
Co nic nam nie przyniesie
Już ptaki śpią w ciepłych gniazdach
Już cienie nas się wyrzekły
Połączy je jeszcze jedna noc
Pochłonie chłodny mrok

Gdzie te ogrody, gdzie kwiaty
Przed nami tylko suche osty
Gdzie nasza miłość, co błądzi
Szukając do nas dróg
Oczy odwracasz i długo
W obłoki patrzysz białe
Ta miłość już w tobie dojrzała
Jak w chłodnym słońcu głóg

Z tobą źle, bez ciebie źle
Zbliżasz się do mnie, to znów oddalasz
Szukasz mnie, przyzywasz mnie
Błądzą cienie w lesie – to ty i ja

Gdzie te ogrody, gdzie kwiaty...

Przyniosła nam ruda jesień
Dni mokre i cierpkie głogi
Twe imię ma właśnie taki smak
Wiatr woła je obłokiem
Twe imię ma właśnie taki smak
Za oknem woła wiatr

Zanim zapieje rankiem kur - Jan Zalewski

Irena Santor
Zanim zapieje rankiem kur

Jan Zalewski

Zanim zapieje rankiem kur
Zanim się nie spłoszy sen
Z rozległych dolin, stromych gór
Zejdźmy wszyscy witać dzień

I stwórzmy razem ludzki krąg
Tańcem powitajmy wieść
By z ust do ust i z rąk do rąk
W lepszy świat ją w szczęściu nieść

To nic, że ty, to nic, że ja
Nie rozumiemy się wzajemnie
Od dzisiaj już ciebie i mnie
To samo słowo wnet dosięgnie wprost

Więc zanim zapieje rankiem kur
Zanim się nie spłoszy sen
Przyjdźmy tu wszyscy sponad rzek i gór
By bez lęku tańcem przy bębenku
Witać dobrą wieść

Jeszcze języki różne są
Ale wiara jedna już
Bo aniołowie w surmy dmą
By ogłosić ludziom cud

Pierwszą kolędą czcimy dziś
Narodzenie, które nam
Pozwoli jedną drogą iść
I do niebios wiedzie bram

To nic, że ty, to nic, że ja...

Choć nie umiemy chwalić tak
Jak należy Dziecię to
Lecz rozpoznaliśmy już znak
Który dobrem zwalczy zło

Pierwszą kolędą czcimy dziś
Narodzenie, które nam
Pozwoli jedną drogą iść
I do niebios wiedzie bram...

W oczekiwanym dniu - Jan Zalewski

Irena Santor
W oczekiwanym dniu

Jan Zalewski

W oczekiwanym dniu
Oczekiwany znak
Obudził świat ze snu
Jak drzewa budzi wiatr

Gdy anioł zadął w róg
Wskazała gwiazda trakt
Kto tylko wierzyć mógł
Wiedział, że się im narodził Bóg

I pobieżeli tam
Gdzie w sianie Dziecko śpi
A był tam król i kmieć
I zwierz kryjący kły

Upadli przed Nim, jak
Pod kosą pada kłos
Na swej wierności znak
Odtąd z Nim wiążąc swój własny los

Choć było to przed wiekami
Lecz do dzisiaj trwa ten cud
Bo przed ołtarzem hołd składa
Za Tobą idzie lud

I pieśnią sławiąc narodzin dzień
Wciąż goręcej wierząc Ci
Choć mają w sercach gniewu cierń
A pod powieką łzy

Lecz przysięgamy Ci
Gniewu przełamać cierń
Gdy zapanuje nam
Prawdy dzień, wolny dzień, Boży dzień...

My nie z soli - Jan Zalewski

Irena Santor - My nie z soli

Jan Zalewski

My nie z soli ani z roli - z niewoli
Carski kańczug, pruski batog wciąż boli
My nie z lęku ani z żalu - z pamięci
My z oporu przeciw wrogom poczęci

Nie załamie nas już żadne nieszczęście
Nie przemienią ani grudnie, ni wrześnie
Tobie, Jezu, się bez reszty oddamy
Byś prowadził nas jak swoich poddanych

Byś prowadził nas ku dobru i zgodzie
Choć dopiero dziś żeś się nam narodził

My nie z soli ani z tego, co boli
Jeno z Ciebie, więc nas prowadź z niewoli
Więc nas prowadź, choć nas droga utrudzi
Byśmy mogli być nie z soli, lecz z ludzi...

Daj nam nadziei choć garstkę - Jan Zalewski

Irena Santor
Daj nam nadziei choć garstkę

Daj nam nadziei choć garstkę
Daj nam nadziei niewiele
Byśmy, rozsiani po miastach
W jutro spojrzeli już śmielej

Daj nam odwagi i siły
Wyzwól z niemocy i strachu
Byśmy od dzisiaj już nigdy nie byli
Rozsypującym się piachem

Panie narodzony
Panie nieskończony
Gwiazda Ci przyświeca
Anioł dobył miecza
By Cię strzec od złego
Zapowiadanego

Panie malusieńki
Płaczesz cichuteńko
U Panny na ręku
Panie jak ból nagi
Panie naszych marzeń
Dodaj nam odwagi

Tak już od wieków co roku
Gdy pierwsza gwiazda zaświeci
W światło prowadzisz nas z mroku
By nas nadzieją oświecić

My zaś idziemy za Tobą
Bo Tyś Miłością i Siłą
I życie staje się lepsze, godniejsze
Jakkolwiek by nam się żyło...

Stary malarz - Tadeusz Śliwiak

Julian Fałat - Kraków rankiem

Barbara Muszyńska
Stary malarz

Tadeusz Śliwiak

W starym, wielkim domu na Brackiej
Gdzieś pod samym strychem wysoko
Mieszka pewien malarz niemłody
Malarz wiatrów złych i obłoków

Patrzą oczy kobiet z portretów
Milczą usta kobiet na płótnach
Stary malarz szczygła ma w klatce
Bo samotność gorzka i trudna

Malowałem Marię - umarła
Annę gdzieś w obozie otruli
Malowałem kwiaty, lecz zwiędły
Teraz chmury maluję i wiatr

Chcę malować Kraków - nie mogę
Nazbyt kocham piękno tych ulic
Mógłbym je utracić na zawsze
Tak niewiele zostało mi lat

Lecz gdy umrę, pozwólcie mi chociaż
Maszkaronem z Sukiennic być
Przyjmę nawet najbrzydszą twarz diabła
Mogą wrony i kawki z niej drwić
Tylko pozwólcie na Kraków patrzeć mi

Stary malarz mieszka na strychu
Kot tu czasem zajrzy lub chmura
Za sąsiedztwo ma trzy kominy
I mokre koszule na sznurach

Nad dachami senne zegary
Dzwonią późną godzinę spoczynku
A uliczki wąskie i ciemne
Piją żółte światło na Rynku

Droga na Zachód - Tadeusz Śliwiak


Jerzy Michotek
Droga na Zachód

Tadeusz Śliwiak

Przed domem śnieg, na szybach szron
Czy wrócę wnet do rodzinnych stron
Wróż szczygle mi, kolce licz na krzewie ostu
Za ile dni znajdę dom, zastukam w drzwi
Wróż ptaszku mi, ile dni samotnych jeszcze
Ty może wiesz, gdzie jest złych dróg mych kres

Mój szczygle masz na dziobie krew
Bo ostry jest twój zimowy krzew
Ma kolców sto, wróży zło, przynosi bóle
Na dziobie twym siwy szron i kropla krwi
Rzuć szczygle mój ostry krzew i przyleć do mnie
Rzuć wróżby złe. ptaszku mych trudnych dróg

Droga Na Zachód - 1961