Regina Pisarek
Spóźniony zmierzch
Andrzej Tylczyński
Spóźniony zmierzch zagrodził nam drogę
Pod grzywą chmur księżyca starł sierp
Spóźniony zmierzch, obcy przechodzień
Przy drodze siadł, zmęczony jak my
Spóźniony zmierzch pociemniał przed nocą
Wozem zabrał się, by z nami się wlec
Spóźniony zmierzch noc przespał już w drodze
I spóźnił nad morze nazajutrz, jak my
Przydrożnych wierzb kołyszą się cienie
Ty kochasz też ojczysty nasz zmierzch
Prowadzi cię wzdłuż Wisły do Gdańska
Po ziemię odrzańską spóźniony nasz zmierzch
Regina Pisarek
Ramudżano
Jadwiga Dumnicka
Andrzej Tylczyński
Ramudżano, Ramudżano
Przez zielone stepy
Poszłaś w świat daleki
Szczęścia szukać tam
Ramudżano, Ramudżano
Księżyc się odmienił
A ja w ślad nadziei
Wciąż za tobą gnam
Wiatr w oczy wciąż dmucha
Wiatr w oczy piachem dmie
Na próżno ciebie szukam
Piach zasypał ślady twe
Daleko, daleko
Po szczęście poszłaś w świat
I szukasz go za siódmą rzeką
Tyle, tyle lat
Stepy, pustynie
Przebiegam wszerz i wzdłuż
Pytam o ciebie
Milczące głębie mórz
Koń pędzi szalony
W bezdroża gna jak wiatr
O Ramudżano, Ramudżano
Gdzie twój znajdę ślad?
Ramudżano, Ramudżano
Błądzę w gwarnych miastach
W ulic nocnych blaskach
Ujrzeć chcę twój cień
Ramudżano, Ramudżano
Koń kopytem złotym
Liczy dni tęsknoty
Stuka w noc i w dzień
Wiatr w oczy wciąż dmucha...
Wiedzie tęsknotę
Po świecie kopyt stuk
Wierzę, że kiedyś
Z dalekich wrócisz dróg
Znów śmiech twój zadźwięczy
Wśród wioski naszej chat
Bo w naszym sadzie kwitnie szczęścia
Dzikiej wiśni kwiat
Jarema Stępowski
Feluś, kankana ❗❗❗
Andrzej Tylczyński
Panie Feluś, już dopukać się nie mogłem
Panie Feluś, omal szyby nie wybiłem z całym oknem
Panie Feluś, przyjechali do nas dziś artyści z rana
I tańczyli, panie Feluś, i tańczyli, panie Feluś
I tańczyli, panie Feluś, kankana
Mówię panu, co się działo
Pół Targówka się zleciało
Słuchaj, słuchaj pan ❗❗❗
Panie Feluś, rany boskie, co za cizie
Panie Feluś, takich jeszcze pan nie widział
Co za nogi - od podwiązki do podłogi
Feluś, Feluś, trzymaj się ❗❗❗
Panie Feluś, co pan robisz, olaboga
Panie Feluś, stójże pan na własnych nogach
Panie Feluś, miej pan wzgląd na me odciski
No i nie depcz po nich już ❗❗❗
Słuchaj pan, co za gra
Tak nóżkami tam fikały
Żeśmy wszyscy tańcowali
Feluś, spójrz pan, tak
Nóżka tu, nóżka tu, nóżka tam, nóżka tam
A te nóżki takie były
Żeś pan mdlał - jak mi Bóg miły
Orgia, Feluś, szał ❗❗❗
Panie Feluś, to nie taka zwykła draka
Panie Feluś, rzuć pan Gienię, daj drapaka
Co za nogi - od podwiązki do podłogi
Rany Julek - sprawdź pan sam ❗❗❗
Panie Feluś, nie mdlej pan, o rany Boga
Panie Feluś, już pan stał na moich nogach
Panie Feluś, leć pan, może tańczą jeszcze
No i fason trzymaj pan ❗❗❗
Słuchaj pan, co za gra
Tak nóżkami tam fikają
Że wraz z nimi całą zgrają
Kumple tańczą tak
I raz, i dwa, i raz, i dwa
Zyzol - dobrze, Szmaja - źle
Nie ta noga, no, trochę wyżej
Trzymać fason, to się wi...
Bum-cyk-cyk
I raz, i dwa, i hop ❗❗❗
Nóżka tu, nóżka tu, nóżka tam, nóżka tam
A te nóżki - daję słowo
Odsłaniają to i owo
Orgia, Feluś, szał ❗❗❗
Spiesz się pan, szuraj tam
Ja nie mogę lecieć z panem
Bo mnie Zośka goni z wałkiem
Pryskam, koleś, ciao ❗❗❗
Dana Lerska Orzeszki w czekoladzie Andrzej Tylczyński
Wiatr na wierzbach wygrywał swą pieśń
Nawet świerszcz przerwał koncert w tym dniu
Wtedy właśnie na drzwi padł twój cień
Twarz przykrywał ci kurz
Nie pytałeś, czy można czy nie
Zamieszkałeś w mym domu, i już
A za słowa i za gesty miały wystarczyć mi...
Orzeszki, orzeszki w czekoladzie
Murzynki w celofanowej mgle
Dyskretny podarunek, przeproszenia miły gest
Bez słów zapowiedź chwil, co przyjdą
Choć o nie nikt nie prosił cię
Orzeszki, chrupiące pod zębami
Uśmiechy czekoladowych ust
To rozejm, to pokój między nami
I odtąd ja i ty - przed nami lepsze dni
Co jeszcze mają przyjść
Noc utkała gwiazdami swój szlak
Nawet księżyc sen przerwał w tym dniu
Nie wracałeś już tydzień czy dwa
Aż tu zjawiasz się znów
Wykreśliłam już ciebie i ją
Byłeś z inną - to pewne - no mów
Ty z uśmiechem niewiniątka znowu podajesz mi...
Mam już domek, samochód mam
Mam pieniądze i dobry start
Jestem młoda i zdrowa też
A uroda nie grzech
Lubię tańczyć przez całą noc
Nie narzekam na własny los
Wszystko cieszy i bawi mnie
Lecz ja też czegoś chcę
Tylko jednego, tylko jednego
Mi do szczęścia brak
Twojej miłości, tej twojej miłości
Lecz nie tylko w snach
I twoich oczu, i twoich słów
Najczulszych twoich ciepłych ust
I twojej zazdrości, twojej miłości mi brak
Minie młodość, beztroskie dni
I o szczęściu przestanę śnić
Gdy urodę nadwątli czas
Zdrowia będzie mi brak
Patrząc wstecz na minione dni
Powiem: "Cóż mi z pieniędzy dziś?"
Gdy samotność dokuczy tak
Ciągle będzie mi brak
Gdy serce dało ten niespokojny pierwszy znak
Że w twoim życiu dzieje się znów coś nie tak
To musisz dziś zaufać mu, bo ono dobrze wie
Gdzie biegnie linia życia i gdzie ma swój kres
I przegoń stres i przegnaj strach
Spróbuj się dopatrzyć w życiu jasnych barw
I poddaj się znów nadziei tej
Że serce wie najlepiej gdzie lekarstwo jest
Posłuchaj więc co ono powie ci
A głosem serca jego jest miarowy rytm
Gdy usłyszysz, że dzieje się coś źle
Nie pomoże rozum, chociaż niby wszystko wie
Zawsze serce miej i popatrz w nie
Bo ono wie najlepiej co przyniesie nowy dzień
i pamiętaj, że w sercu skrywa się
Nadzieja, wiara, miłość i radosny śpiew
Zaufaj sercu jeszcze raz
Zaufaj sercu, bo ono wie
W każdym życiu bywa wiele nienazwanych chwil
Gdy nie wiesz co ze sobą robić, dokąd iść
I szukasz w sercu Boga, który powie ci
Którędy wiedzie droga do tych lepszych dni
Nie oglądaj się, lecz do przodu idź
Masz przed sobą jeszcze tyle dobrych dni
Gdy miłości w swoim sercu znów pozwolisz żyć
Bo miłość to jest życie, a tak trzeba żyć
Zaufaj sercu jeszcze raz
Zaufaj sercu, bo ono wie
Co jest dla ciebie dobre, co złe
Zaufaj sercu jeszcze ten raz...
Naucz mnie jeszcze raz żyć
Chcę znowu marzyć i śnić
Naucz, jak kochać
Gdy wszystko pozornie stracone
Słońce nie budzi się raz
Nie tylko raz śpiewa ptak
Oczy nie zawsze są wierne
Spojrzeniu sprzed lat
Dlatego pomóż mi
W przyszłość uwierzyć znów
Od wspomnień pomóż mi odwrócić się
Niech w zapomnienia mgłę
Odpłynie przeszły czas
Przynajmniej ty, ty pomóż mi
Naucz mnie jeszcze raz żyć
Chcę znowu śmiać się jak ty
Choćby i serce do wzlotów
Nie było zbyt skłonne
Wiem, życie zdarza się raz
Niechże więc miłość jak ta
W sercu rozdzwania się
Śpiewem radosnym co dnia
Dlatego pomóż mi
Wsłuchać się w ptaków śpiew
Od wspomnień pomóż mi odwrócić się
Niech w zapomnienia mgłę
Odpłynie przeszły czas
Przynajmniej ty, ty pomóż mi
Ludmiła Warzecha - Que sera, sera - Connie Francis
Andrzej Tylczyński
Znów, tak jak wtedy, pada deszcz
Wczesny jesienny zapadł już zmierzch
Więzy miłości zwykle rwie czas
Wiesz o tym ty, wiem ja Que sera, sera
Zbyt piękne to były dni
Czas z naszej miłości drwi
Na uczuciach gra
Que sera, sera
I ty już nie kochasz mnie
Czas o tym najlepiej wie
Que sera, sera
Kiedyś ten deszcz połączył nas
Rozmarzył zmierzch, ze snu zbudził brzask
Pierwsze radości i pierwsze łzy
To miłość, ja i ty
Que sera, sera...
Kochać tak trudno, żegnać też
Gdy już miłości zapada zmierzch
Tylko wspomnienia pozwolą nam
Żalowi zadać kłam
Katarzyna Bovery Okłamywałeś mnie Andrzej Tylczyński
Okłamywałeś mnie, a jeszcze grasz
To już ostatni wiersz w tomiku zła
Zabierasz noce mi, gdy kłamiesz głos twój drży
Z wolna przechodzi w szept - już dosyć, milcz!
Okłamywałeś mnie przez wszystkie dni
Od kiedy o tym wiem, nie słyszę nic
Rzuć jeszcze ile chcesz złych słów na wiatr
Okłamywałeś mnie, lecz siebie też!...
Marianna Wróblewska Wymarzony domek za wsią Andrzej Tylczyński
Ja jestem snem, marzeniem, dniem
I nocą słodką tak jak miód
Szukałeś mnie, znalazłeś mnie
Dziś co mężczyzna to już wróg
Ozłocisz mnie i szczęście dasz
Bo jestem tak jak słońca promień
Odwrócisz smutek przeszłych dni
Bo z tobą dobrze będzie mi
Kupisz...
Wymarzony domek za wsią
Masz go w swej pamięci jakby za mgłą
Jutro będzie to nasz zamek ze szkła
Nasz maleńki świat
Wymarzony domek za wsią
Stoi wolny dla tych, co jeszcze śnią
O tym, że się szczęście zbudować da
I nie tylko w snach
Więc jestem snem, marzeniem, dniem
I nocą - ale czy jak miód
Szukałeś mnie i masz już mnie
Dziś co mężczyzna to twój wróg
Ozłacasz mnie - czy szczęście mam
Choć jestem tak jak słońca promień
Odwracasz smutek przeszłych dni
Czy z tobą dobrze będzie mi
Wątpię...
Wymarzony domek za wsią
Ciągle w twej pamięci jakby za mgłą
Kiedy będzie to nasz zamek ze szkła
Nasz maleńki świat
Wymarzony domek za wsią
Stoi wolny dla tych, co jeszcze śnią
O tym, że się szczęście zbudować da
Ale tylko w snach
A teraz już nie jestem snem
Nie jestem nocą ani dniem
Nie szukasz mnie i nie chcesz mieć
Każdemu mógłbyś oddać mnie
Odarłeś mnie ze złudzeń też
Zabrałeś każdy słońca promień
Przywracasz smutek dawnych dni
Beze mnie lepiej będzie ci
Spróbuj...
Wymarzony domek za wsią
Został w mej pamięci jakby za mgłą
Wczoraj miał to być nasz zamek ze szkła
Nasz maleńki świat
Wymarzony domek za wsią
Został wolny dla tych, co jeszcze śnią
O tym, że się szczęście napotkać da
Tak jak w pięknych w snach…
Jolanta Kubicka Spróbujmy odgadnąć Andrzej Tylczyński
Nasza miłość już zachodzi
Jak słońce przed wieczorem
Nie ogrzewa nas
Nasza pamięć nas zawodzi
Bo za mało dobrych wspomnień
I czegoś nam brak
Pewnie serca nam oziębły
I jak kwiaty przed wieczorem
Zamykają się
Słowom naszym noc nie wierzy
A dni takie zamyślone
I zamarł już śmiech
Spróbujmy odgadnąć
Dlaczego tak mało
Nam wspomnień zostało do dziś
Spróbujmy odgadnąć
Czy nasza nieśmiałość
Zabrała nam radość tych chwil
Spróbujmy odgadnąć
Co w nas się zmieniło
A czego zabrakło, by śnić
Spróbujmy odgadnąć
Kto zabił tę miłość
Czy da się powtórzyć te dni
Jeszcze wczoraj nie wierzyłam
Że tak trudno poznać miłość
Jej kapryśny wdzięk
Byłam chyba bardzo głupia
By dać jej się tak oszukać
I tej grze dwóch serc
Może sama źle zagrałam
Naszą miłość oszukałam
Jak szulerka w grze
Albo może my oboje
Zgubiliśmy szczęście swoje
I nasz wspólny cel…
Płynie czas jak wartki rzeki nurt
Nie zatrzyma się żaden dzień
Chcę być bliżej, być z tobą razem
Pójdę z tobą zawsze, dokąd chcesz
Chcę byś mi powiedział chociaż raz
Tak niewiele usłyszeć chcę
Coś, czego nie zapomnę, czego wciąż mi brak
Pójdę z tobą zawsze, zabierz mnie
Jestem tam, jestem tam
Gdzie się kłosy chylą, malwy kwitną
Staraj się, a dostrzeżesz mnie
Jestem tam, jestem tam
Gdzie są gęste lasy, pąki kwiatów
Staraj się, a dostrzeżesz mnie
Ktoś mnie spotkał, kiedy nadszedł zmierzch
Ktoś powiedział, że kocha mnie
Lecz ja czekam tylko na ciebie
Pójdę z tobą zawsze, dokąd chcesz
Zabierz mnie za siedem gór i rzek
Popłyń ze mną dokąd sam chcesz
Będę czekać tu cierpliwie, aż odezwiesz się
Pójdę z tobą, gdy zawołasz mnie
Jestem tam, jestem tam
Gdzie się kłosy chylą, malwy kwitną
Staraj się, a dostrzeżesz mnie
Jestem tam, jestem tam
Gdzie są gęste lasy, pąki kwiatów
Staraj się, a dostrzeżesz mnie...