Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jamróz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jamróz. Pokaż wszystkie posty

Narysuj mi życie - Jacek Cygan


Katarzyna Jamróz  👉👉👉
Narysuj mi życie

Jacek Cygan


Narysuj mi życie, bym nie czuła lęku
Żebym mogła wybrać swe życie po ciemku
Może być w kolorze, ciemne albo jasne
Nawet czarno-białe, byle moje, własne

Życie, życie na białym papierze
Patrzę – wierzę, patrzę – nie wierzę
Życie, życie – rysopis chwili
Listy gończe za tymi co byli

Narysuj mi życie, wzoruj się na swoim
Muszę wiedzieć wcześniej, żeby się oswoić
Opowiedz mi róże, nie ma tego w szkole
Czemu to co piękne musi zawsze boleć

Życie, życie na białym papierze...

Opisz mi to życie prosto, pochyło
Może być zwyczajne byle mnie lubiło
A na marginesie miejsce zostaw mi
Na łagodny smutek i radości łzy

Życie, życie na białym papierze...

Gdy jedna łza - Jacek Cygan

Edyta Geppert i Kroke, Katarzyna Jamróz - Gdy jedna łza

Jacek Cygan

Gdy jedna łza opada w dół,
To jeszcze nic, to jeden ból,
Żal, że jedno serce pękło znów.

Płacz, dziewczyno, płacz,
Tak wiele waży łza,
Lżej, gdy się rozleje w rzekę łez.

Serdecznie płacz, mężczyzno, płacz,
Osuszy rzekę czas,
Sól w kącikach ust wytrawi wiatr.

Gdy tysiąc łez opada w dół,
Jak wielki deszcz z bezbronnych chmur
To tysiąc serc przeszywa ból.

Ulice łez i miasta łez, wagony łez, pociągi łez,
Czy nigdy już nie skończą się,
Nie skończą się, nie skończą się?

Są złote łzy z bogatych serc
I srebrne łzy zamożnych sfer.
Spójrz, biedaków łzy to zwykłe szkło.

Pan uskładać chce naszyjnik z naszych łez,
Płacz, niech płyną perły w delty rzek
Na pewno Pan uskładać chce naszyjnik z naszych łez,
Płacz, to taka zwykła, ludzka rzecz.

A szczęścia łzy, gdzie one są?
Do jakich ust spływają wciąż?
Ach, jak przez te łzy wygląda świat!

Śmiej się siostro, śmiej, niech perły rodzi śmiech,
Pan chce mieć naszyjnik z naszych łez.
Dlatego śmiej się, bracie, śmiej, niech życie perli się!
Śmiech to taka zwykła, ludzka rzecz.

Az der Rebe tanzt - Kiedy Rebe tańczy


Katarzyna Jamróz, Leopold Kozłowski
Az der Rebe tanzt - Kiedy Rebe tańczy

Danuta Stankiewicz - Rebe

Moryc Gebaj

Kiedy Rebe tańczy
Kiedy Rebe tańczy
Tańczą wszyscy chasydzi
Tańczą wszyscy chasydzi
Zatańcz z nami też
Przecież dobrze wiesz
Pan Bóg tańczy, gdy to widzi...

Kiedy Rebe śpiewa
Kiedy Rebe śpiewa
Niech śpiewają chasydzi
Niech śpiewają chasydzi
Śpiewaj z nami też
Przecież dobrze wiesz
Pan Bóg śpiewa, gdy to widzi...

Kiedy Rebe pije
Kiedy Rebe pije
Piją wszyscy chasydzi
Piją wszyscy chasydzi
Wypij z nami też
Przecież dobrze wiesz
Pan Bóg pije, gdy to widzi...

Kiedy Rebe płacze
Kiedy Rebe płacze
Płaczą wszyscy chasydzi
Płaczą wszyscy chasydzi
Zapłacz z nami też
Przecież dobrze wiesz
Pan Bóg płacze, gdy to widzi...

Kiedy Rebe kocha
Kiedy Rebe kocha
Niech kochają chasydzi
Niech kochają chasydzi
I ty kochaj też
Przecież dobrze wiesz
Pan Bóg kocha, gdy to widzi...

Obrazy: Boris Shapiro

Bohaterowie Remarque'a - Wojciech Młynarski

Katarzyna Jamróz
Bohaterowie Remarque'a

Wojciech Młynarski


Kiedy kłopotów, zmartwień, i trosk
zwykła przebierze się miarka,
przychodzą dzielić ze mną swój los
bohaterowie Remarque’a.
Szlifuję z nimi paryski bruk
w jakiś poranek ponury,
na triumfalny, świetlisty łuk
zamieniam Pałac Kultury.

I czynię, czynię na ich rachunek ważne odkrycia:
calvados – to coś więcej niż trunek, to sposób bycia.
Za oknem Paryż i brzeg Sekwany z mgiełką poranną
i przez króciutką chwilę, kochany, jestem Joanną.

Za oknem Paryż i okupacja,
ciągła niepewność losu kolei,
za oknem wojna i desperacja,
a w moim sercu tyle nadziei...
I jeszcze śpiewka twa nieustanna
znad papierosa co się dopala:
„Miłość się kiedyś skończy, Joanno,
niech tej miłości przyjaźń nie skala...”.

Niestety, trochę przesadził pan,
panie autorze kochany,
być może na Zachodzie bez zmian,
u nas ostatnio są zmiany.
Znikli mężczyźni, co mieli gest,
znikły kobiety kobiece,
dzisiaj zaletą przeciętność jest,
a reszta w bibliotece...

Tam się na pański czyni rachunek ważne odkrycia:
calvados – to coś więcej niż trunek, to sposób bycia.
Za oknem Paryż i brzeg Sekwany z mgiełką poranną
i przez króciutką chwilę, kochany, jestem Joanną.

Z trudem od tego wdzięku i szyku,
pysznych bon motów i wartkiej akcji
wracam do książek nieudaczników,
którzy nie znają sztuki narracji.
Nad awangardą pretensjonalną
schylona – słyszę, jak szepczesz z dala:
„Miłość się kiedyś skończy, Joanno,
niech tej miłości przyjaźń nie skala...”.

1981


Fot. z filmu "Łuk triumfalny" - 1948

Ty mi pewnie nie uwierzysz - Jarosław Abramow-Newerly


Katarzyna Jamróz - Ty mi pewnie nie uwierzysz

Jarosław Abramow-Newerly

Ty mi pewnie nie uwierzysz
Nie uwierzysz mi
To jak romans Wertyńskiego
Trochę dziwnie brzmi
Brzmi jak łabędzi śpiew
W jesiennej mgle
Jak niegdysiejszy śnieg

Cały świat, cały świat - ja i ty
Ty i ja, ty i ja, więcej nikt
Gdybym mógł, gdybym mógł, gdybym mógł
Rzuciłbym do twych stóp kawał nieba

Kocham cię, kocham cię
Wciąż i znów
Nie mam słów, nie mam słów
Matko Boska!
Jesteś jak słońca blask
I jak szopenowska pieśni
Trwasz w sercu mym
Trwasz

Ty w to pewnie nie uwierzysz
Nie uwierzysz w to
Przy ulicy Słowackiego
Stoi jeszcze dom
Nasz przedwojenny dom, pokoje dwa
Gdzie kiedyś ty i ja

Tyle lat, tyle lat, tyle lat
Co to jest, może pięć, może sto
Głupi test
Ile to, ile to wszerz i wzdłuż
Kroków wstecz
Śmiesznych burz w szklance wody

Pierwszy list, pierwszy flirt, pierwszy ból
I ten twój, i ten twój wyjazd z Krosna
A ja tu tak jak ta wierzba szopenowska
Całą w łzach, wiecznych łzach trwam

Ty mi pewnie nie uwierzysz
Powiesz, że ja śnię
Koło gmachu Centralnego
Nie poznałeś mnie
Skręciłeś w Nowy Świat
Królewski Trakt
Cóż, w życiu bywa tak

Człowiek już, człowiek już
Poznał świat
Wie co ból, wie co gniew, wie co mat
Człowiek już stara się nie być złem
Poznał Rzym, zwiedził Krym
Nie wymaga

Mówi, cóż, dzieci już, duże już
I nie z róż i nie z róż świat się składa
No i wie, człowiek wie
Że ty nowej żonie
Szopenowską nucisz pieśń

Cały świat….

Kocham cię, kocham cię
Wciąż i znów
Nie mam słów, nie mam słów
Matko Boska!
Jesteś jak słońca blask
I jak szopenowska pieśni trwasz
Wiecznie trwasz
Trwaj

Drzewka Kazimierza - Jacek Cygan

Drzewka Kazimierza

Jacek Cygan

Ach, gdzie te Szlomki, Aronki, ci malcy, gdzie?
Już pod polskimi drzewkami nie bawią się.
Już po żydowsku na Dietla nie mówi nikt.
Bramy i sienie to tyko milczenie dziś.

Ach, gdzie te Moszki, Sareczki, ich śmiech i łzy?
Już na Meiselsa na Ryfkę nie krzyknie nikt.
Dziś ślad tej mowy pozostał w konarach drzew,
W tęsknym ich szumie lecz nikt nie rozumie ich.

Szumi, szumi pamięci wiatr,
Tyle lat byli tu, więc czemu poszli nagle w świat?

Gdzie jest ten Mojsie i Hesiek, i Szmulik, gdzie?
Co na Brzozowej tu, w berka bawili się?
A dalej w prawo jest dziwna ulica, bo...
Berka ma w nazwie, tak jakoś zabawnie to brzmi.

Stara Bożnica ta sama i bruk ten sam.
Chłopcy dziś grają tu w piłkę, a każdy ma
Nazwę od jakiejś drużyny jak sławny szyld.
Tylko Makkabi tu nikt się nie nazwie dziś.

Ach, gdzie te Szlomki, Aronki, ci malcy, gdzie?
Ich podrapane policzki, ich łzy i śmiech?
Ich czarne oczy jak węgle osnute mgłą.
Czyste jak diament, skradzione, zabrane stąd?

Nie ma na Ciemnej, na Kupa żydowskich słów.
Ściany, co miały tu uszy, ogłuchły już.
I tylko drzewa pytają, kiwając się:
- Gdzie ten Kazimierz, żydowski Kazimierz, gdzie?

Śpiewają - Marta Bizoń, Katarzyna Jamróz,
Renata Świerczyńska, Kasia Zielińska, Jacek Cygan

Henry Weiss













Tylko mnie poproś do tańca - Bogdan Olewicz


Anna Jantar, Katarzyna Jamróz
Tylko mnie poproś do tańca

Bogdan Olewicz


Ty, co za nic garść marzeń mych masz
Za nic masz
Tak krótko trwa życie moje
Ty, co dni w rok nie zliczasz
Czy wiesz, czy ty wiesz
Co to jest strach u schyłku dnia
Ty nie chodzisz spać, a ja się boję
Coraz bliżej kroki słyszę
Jedną chwilkę jeszcze tylko...

Tylko mnie poproś do tańca
Ja na nic więcej nie liczę
Od krańca świata do krańca
Od piekła do nieba bram
Tylko mnie poproś do tańca
Jakbyś mnie kochał nad życie
Ja Ci z nadziei różańca odpust dam

Tylko mnie poproś do tańca
Dopóki młoda godzina
Pożółknie zegara tarcza
Zanim wybije mój czas
Tylko mnie poproś do tańca
W którym się życie zatrzyma
Ta płyta chociaż już zdarta
Jeszcze gra

Ty, co sny nam układasz do gry
Myśli me znasz
I za nic masz szanse moje
Ty, co słońca rozwieszasz
Ty wiesz, dobrze wiesz
Wszystko ma kres
Czy boisz się
Raz wysłuchaj mnie
Nie myśl o sobie....