Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piosenki dla dzieci.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piosenki dla dzieci.... Pokaż wszystkie posty

Piosenki dla dzieci i rodziców - Marek Grechuta

Piękne jest królestwo nasze - Krystyna Wodnicka


Krakowski Chórek Dziecięcy "Gama"
Piękne jest królestwo nasze


Krystyna Wodnicka

Co rano wstaje nowy dzień
Rozdaje wszystkim to co ma
Jednemu blask, drugiemu cień
Do świtu się nie boi dnia

Piękne jest królestwo nasze
Gdzie nam nikt nie dmucha w kaszę
Gdzie tak samo chwali los
Wilga, słowik, wróbel, kos

Królestwem rządzi dobry król
Co pod szlafmycą rozum ma
Ze świecą więc nie znajdziesz tu
Księgi zażaleń albo skarg

Piękne jest królestwo nasze
Gdzie nam nikt nie dmucha w kaszę
Gdzie dla wszystkich ptasich gniazd
Jednakowo szumi las

Witajcie więc w krainie tej
Gdzie każde dziecko, każdy ptak
Piosenką wita nowy dzień
I chwali słodki życia smak

Piękne jest królestwo nasze
Gdzie nam nikt nie dmucha w kaszę
Gdzie w niedzielę, jak co dnia
Wspólna nam kapela gra...

Obrazy: Victor Nizovtsev

Muszę dziś wykonać plan - Marek Grechuta


Tomek Wertz i Marek Grechuta - Muszę dziś wykonać plan

Słońce zaświeciło nam, bam
Muszę, więc wykonać plan, plan

Wstawaj mamo wstawaj tato
Na wycieczkę woła lato
Wstawaj mamo, wstawaj tato
Na powietrze woła lato

Wywietrzymy nos i koc
By zapachniał trawą w noc

Bo ja tego znieść nie mogę
Że nie dbacie o przyrodę
Z mego okna widok marny
Chodnik szary, asfalt czarny
Stoi słupek zamiast drzewa
Nic nie rośnie, nie dojrzewa
Krasnoludek się zatruje
No a kto postawi dwóję
No kto, no kto, no kto

Jadę pociągiem prawdziwym - Marek Grechuta


Tomek Wertz
Jadę pociągiem prawdziwym


Marek Grechuta

Jedzie pociąg jedzie, wiezie ludzie wiezie
Puszcza dymu szare kłęby
Powiedz mi sąsiedzie, dokąd że ty jedziesz
Bo ja do Szklarskiej Poręby

Jadę tam do lasu, jadę do sarenki
Jadę sobie zbierać grzyby
Będę się opalać, będę w słońcu walać
Niech poparzą mnie pokrzywy

Dam mamusi spokój, spokój tatusiowi
Niechaj sobie raz odpoczną
Jedno mnie ciekawi, co oni beze mnie
Co oni beze mnie poczną

Kto im będzie zbierał okruchy ze stołu
Na błękitną ciężarówkę
A gdy zginie igła, albo szpulka nici
Wyśle pod krzesło taksówkę

Kto z syreną wyśle szybkie pogotowie
Po proszek od bólu głowy
A po tę ostatnią zapałkę pod stołem
Zbierze szybko straż ogniową

Jedzie pociąg jedzie...

Dziś jadę do lasu, jadę do sarenki
Jadę sobie zbierać grzyby
Po raz pierwszy jadę do prawdziwej stacji
Jadę pociągiem prawdziwym

Order uśmiechu - Marek Grechuta


Edward Lubaszenko
Order uśmiechu

Marek Grechuta

Kiedy gonisz po boisku
To zaciętą minę masz
Oczy pełne złego błysku
Grymas ci wykrzywia twarz
Take same robisz miny
Kiedy mówisz wiersz na pamięć
Kiedy idziesz po jarzyny
Żeby pomóc swojej mamie
Albo kiedy pokój sprzątasz
Albo kiedy lekcje robisz
Kiedy w lustrze się przeglądasz
Kiedy drapiesz się po głowie

Więc od dziś ci proponuję
Jeden inny od tamtych dzień
Obojętne, co planujesz
Grymas twarzy w uśmiech zmień
Deszcz za oknem cicho nuci
Ty zaś patrz w słoneczny folder
Bo za uśmiech w sercach ludzi
Będziesz miał wspaniały order

Wiem, że życie jest niełatwe
Niesie wiele przeciwności
Ma niejedną swą zagadkę
I wiele dolegliwości
A więc skoro jest już takie
Ty go jeszcze nie pognębiaj
Czapkę swą załóż na bakier
Uśmiech puszczaj jak gołębia
Daj go na dzień dobry w domu
Pani w klasie oczywiście
Koleżance po kryjomu
Nawet swojemu dentyście

Więc od dziś...

Zostawcie nam - Marek Grechuta


Krakowski Chórek Dziecięcy "Gama"
Zostawcie nam


Marek Grechuta

Choć mamy dzisiaj tak niewiele lat
I tak niewiele wiemy o tym świecie
To już kochamy ten cudowny świat
I wiemy to, czego wy już nie wiecie
Chociaż nie znamy się na wielu sprawach
Chociaż nie wiemy skąd się bierze kwiat
To znamy się na wesołych zabawach
Tych, których wy nie znacie już od lat

Zostawcie nam czysty kawałek świata
Zostawcie nam strumyka czysty bieg
Zostawcie nam lasy, ogrody w kwiatach
Czyste powietrze, zimą czysty śnieg
Zostawcie nam czysty kawałek plaży
Zostawcie morza czystość pośród fal
Pozwólcie nam o życiu pięknie marzyć
Gdy nie ma marzeń, w duszy rośnie żal

Wy dzisiaj macie tyle różnych spraw
I planujecie wiele nowych cudów
A dla nas cudem jest zieloność traw
Choć na nią spada chmura pyłu, brudu
Wiemy, że życie dzisiaj jest bogate
Wspaniałe sprzęty czynią z życia raj
Lecz nie zastąpisz żadnym aparatem
Zapachu wiosny, kiedy kwitnie maj

Zostawcie nam czysty kawałek....

Wiemy, że dbacie o nas tak troskliwie
Że kupujecie nam zabawek stosy
Kto z was pamięta, jakże niecierpliwie
Czeka się, kiedy znów zakwitną kłosy
Świat jest wspaniałym darem od prawieków
I nie zastąpi go komputer żaden
Więc nie zapomnij, dorosły człowieku
Pozwolić nam iść jego darów śladem...

Pajac Teofil - Krystyna Wodnicka


Pajac Teofil

Krystyna Wodnicka

Mam kieszenie pełne nutek
I pod kryzą nutek sporo
Wszelką nudę, żal i smutek
Na mój widok diabli biorą

Jedni ludzie lubią złoto
Inni żywot pustelnika
Ja na świat przyszedłem po to
By przed dziećmi kozły fikać

I raz, i dwa – Teofil to nie klops
I raz, i dwa, i hops, i hops, i hops...

Jak świat światem a kraj krajem
Każdy swoje ma zadanie
Król do rządów się nadaje
Pajac do pajacowania

Patrzcie tylko na tę twarz
Na ten śmieszny profil
Na śmiech pajaca bacznie patrz
Teofil, hej Teofil...

Obraz: Jurij Macyk

Już się skończyły czary-mary - Krystyna Wodnicka


Już się skończyły czary-mary

Krystyna Wodnicka

Tak się skończyły czary-mary
Przewrotnej sroki brzydka gra
I znów porządek wrócił stary
Król pod szlafmycą rozum ma

Znów będę śpiewać, piesku luby
A z tobą ja, stokrotko ma
Natychmiast można zacząć próby
Do re mi fa sol la, la la la

Narymuję się do woli
Będzie wierszyk o fasoli
Szparagowej z bułką tartą
Zanotować nutę warto

Niewątpliwie, akuratnie
Znów jak dawniej szczęście trwa
Wszystko ślicznie, wszystko ładnie
Umpa umpa, umpa pa...

Znów pójdzie pajac, pajac, pajac
Po dróżkach ludzkich szarych snów
Lecz w grudniu lub pośrodku maja
Do swej królewny wróci znów

Podleję róż pąsową grzędę
Nakarmię głodnych ptaków rój
I z wieży cię wyglądać będę
Najmilszy pajacyku mój

Teraz będzie wiersz o grzędzie
A w tym wierszu błąd na błędzie
Idź precz – mam was w dziobie
Z innych mędrków durniów zrobię

Niewątpliwie, akuratnie
Precz umyka sroka zła
Wiwat spokój, grzać z armatki
Umpa umpa, umpa pa...

Obraz:  Chie Yoshii

Żył raz królewicz - Marek Grechuta

Marek Grechuta
Żył raz królewicz

Żył raz królewicz, który zamarzył
Mieć wielką sławę, taką na wieczność
Gotów na wszystko co się wydarzy
Aby wykazać mądrość, waleczność

Wyruszył w podróż przez dnie i noce
Poprzez niezwykły korowód zdarzeń
Przez kręte drogi, niedobre moce
Aby osiągnąć cel swoich marzeń

Spotka na drodze wędrówki wieczność
Hydrę, poczwarę, smoka strasznego
Czy też wykaże wielką waleczność
Czy też dokona czegoś wielkiego

Coś znaczącego, co zapamięta
Na długie lata pokoleń księga
Czy pamięć o nim zostanie święta
Która wieczności wielkiej dosięga

Piekło pamięci czeka zniszczenia
Stworów straszliwych z nie tego świata
Niebo pamięci czeka imienia
Niezwykłej sławy, trwalej przez lata

Ty będziesz musiał oddzielić czynem
Plewy od ziarna, dobroć od złości
I przez tajemną bajki przyczynę
Odnaleźć drogę długowieczności

Opowieść o Kopciuszku - Marek Grechuta

Marek Grechuta i Lidia Duda
Opowieść o Kopciuszku

Posłuchajcie opowieści o Kopciuszku,
Który ciągle krzątał się po domu w fartuszku.
Sprzątał, ścierał, czyścił, zmywał i naprawiał,
Rzadko śpiewał i rzadko kiedy rozmawiał.
Praca ta była dla niego udręką,
Nigdy nawet nie spotkał się z podzięką.
Zawsze był tylko poprawiany, popędzany,
Zabiedzony, zaniedbany, zapłakany.

Kopciuszku, Kopciuszku poczekaj,
Przyjdzie dobra wróżka, nie zwlekaj.
Uwierz jej, śmiej się, śmiej...
Kopciuszku, Kopciuszku poczekaj,
Przyjdzie dobra wróżka, nie zwlekaj.
Uwierz jej, śmiej się, śmiej...

I wymknęła się pewnego razu z domu.
I na bal pobiegła cicho, po kryjomu.
Tam szukała pięknej chwili, zachwycenia,
Od codziennej smutnej doli, odetchnienia.
Na tym balu ją pięknością okrzyczano,
Zachwycano się, patrzono i wzdychano.
Sam królewicz był najbardziej zachwycony,
Który właśnie poszukiwał pięknej żony.

Kopciuszku, Kopciuszku poczekaj,
Podejdzie królewicz, nie zwlekaj.
Uwierz mu, swemu snu...
Kopciuszku, Kopciuszku poczekaj,
Podejdzie królewicz, nie zwlekaj.
Uwierz mu, swemu snu...

Morał z tej bajeczki, którą zobaczycie,
Będzie tak niezwykły, tak jak samo życie.
Pracowitość, skromność, czystość i uroda,
To cechy, za które musi być nagroda.
Choć wiele dni minie, kiedyś się okaże,
Kto zasłużył sobie na krainę marzeń.
Zagubiony bucik wskazuje królewnę,
Która w kącie roni szczęścia łezki rzewne...

Gdy dzieci tańczą - Marek Grechuta

Grażyna Trela
Gdy dzieci tańczą

Marek Grechuta


Gdy dzieci tańczą to jakby
Anioł zstępował na ziemię
Gdy dzieci tańczą to jakby
Radość kruszyła kamienie

Leciutko, lekko na palcach
Choć jeszcze trochę niezgrabnie
Lecz tego pięknego walca
Nikt nie zatańczy tak ładnie

Gdy dziecko w tańcu zapłacze
Bo bucik mu się zepsuje
Malutkie są te rozpacze
Za chwilę dalej tańcuje

Leciutko, lekko bo małe
Są dziecka smutki i żale
Te tańce są tak wspaniałe
Przepiękne są takie bale

Gdy w tańcu dzieci się śmieją
Radośnie w tańcu kołyszą
Ich śmiech jest świata nadzieją
Niechaj go wszyscy usłyszą

Leciutko, lekko, radośnie
Z wewnątrz się głośno zaśmieje
A głosy w ich życia wiośnie
Są szczęścia pełnym oddechem

W pamiętniku Zofii Bobrówny - Juliusz Słowacki

Marek Grechuta
Niechaj mnie Zośka o wiersze nie prosi

W pamiętniku Zofii Bobrówny
Juliusz Słowacki

Niechaj mię Zośka o wiersze nie prosi,
Bo kiedy Zośka do ojczyzny wróci,
To każdy kwiatek powie wiersze Zosi,
Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci.
Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci,
Słuchaj - bo to są najlepsi poeci.

Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone
Będą ci całe poemata składać.
Ja bym to samo powiedział, co one,
Bo ja się od nich nauczyłem gadać;
Bo tam, gdzie Ikwy srebrne fale płyną,
Byłem ja niegdyś, jak Zośka, dzieciną.

Dzisiaj daleko pojechałem w gości
I dalej mię los nieszczęśliwy goni.
Przywieź mi, Zośko, od tych gwiazd światłości,
Przywieź mi, Zośko, z tamtych kwiatów woni,
Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba.
Wróć mi więc z kraju taką - jakby z nieba.

Kołysanka zgadywanka - Marek Grechuta

Kołysanka zgadywanka
Marek Grechuta

Już idzie wiosna - z kwiatami pani
Kładzie na śniegu z trawy dywanik
Wróbel z wysoka po okolicy
Szuka pierwszego kłosa pszenicy
Jak się piszę pszenica❓

Lato przynosi koszyk owoców
Kładzie na trawy cieplutkim kocu
Wróbel poleciał oglądać w gaju
Jak dzieci w rzece ryby udają
Jak się pisze rzeka❓

Gdy opaleni wracacie z dala
Jesień za oknem liście dopala
Wróbel na drzewie moknąć nie lubi
A wiatr mu z liścia parasol zgubił
Jak się pisze zgubił❓

Zima szczypcami mrozu kwiat ścięła
I białe liście do szyb przypięła
Trzeba w te liście kółeczka wchuchać
I przez ten kwiatek wróbla poszukać
Jak się pisze poszukać❓

Pamiętajcie, pamiętajcie - Marek Grechuta


Beata Malczewska
Pamiętajcie, pamiętajcie

Marek Grechuta


Macie w domu ciepłe łóżko
Duże pudło z zabawkami
Macie krzesło, stół i papier
Pędzle, słoiki z farbami
Mama z tatą o was dbają
O jedzenie, o ubranie
Zabierają na spacery
Na wycieczki, na zwiedzanie
Lecz prosimy, pamiętajcie
Bo będą płakać rodzice
Nie oddalajcie się z domu
Nie wybiegajcie na ulicę...
I broń Boże nie wpuszczajcie
Nieznajomych do mieszkania

Mama z tatą co dzień wstają
Po bułeczki kruche rano
Do nich mleko, ser i masło
Na deser pudding z śmietaną
Co dzień pyszny obiad jecie i kolację z owocami
I codziennie wciąż rośniecie
Lecz pamiętajcie kochani
Czy po obiedzie przy stole
Czy przed śniadaniem na kocu
Myjcie swe zęby i ręce
Nie jedzcie niemytych owoców
A tym bardziej nie jedzcie nieznanych grzybów

Jeśli mama ci kupiła piękną lalkę, która śpiewa
Jeśli tato kupił pieska, który warczy, szczeka, ziewa
Jeśli wujek kupił łódkę z żaglem, która w wannie pływa
Babcia zaś wielkiego misia, który się pod kołdrą skrywa
To prosimy pamiętajcie, kiedy zostaniecie sami
Bawcie się tylko zabawkami
Nie bawcie się zapałkami...
Bo wybuchnie wielki pożar i spali się wszystko
I ta piękna lalka, która śpiewa
I ten piesek, który warczy, szczeka, ziewa
I ta łódka, która w wannie pływa
I ten wielki  miś, który się pod kołdrą skrywa
Wszyściuteńko się spali...

Śpij bajki śnij - Marek Grechuta


Marek Grechuta
Śpij - bajki śnij

Śpij - bajki śnij
Kolorowe, piękne, dobre bajki
W nich na łące ty
Wokół ciebie niezapominajki
Abyś zapamiętał sen radosny
Pełen słońca i oddechów wiosny

Sen, gdzie powietrze niesie wiatr od gęstwin lasów
Sen, gdzie są rzeki, w których żyją kwiaty
Tam wszystko jest zdrowe jak sen
Dobre jak sen - twój sen

Śpij - bajki śnij
A w tych bajkach jasny dom z ogrodem
W nim owoców raj, a wokoło małe domki z miodem
Można zbierać wielkie kosze malin
Nie ma dymu fabryk, miasta, spalin

Tam, gdzie łagodną ciszę zdobi koncert ptaków
Tam, gdzie życie się wydaje czarem, cudownym darem
Takim jak ty, jak dla nas ty, jak ty

Śpij - bajki śnij
Aż nadejdzie wreszcie dzień wspaniały
Gdy obudzisz się
Nagle ujrzysz świat tych bajek cały
Wreszcie spełni się twój sen radosny
Pełen słońca i oddechów wiosny

Sen, gdzie powietrze niesie wiatr od gęstwin lasów
Sen, gdzie są rzeki, w których żyją kwiaty
Przyrzekam ci nadejdzie dzień
Sen spełni się - już śpij

Obrazy: Christian Schloe

Czy to pies, czy to bies

Marek Grechuta
Czy to pies, czy to bies

Niewiadomo co, czyli Romantyczność
Antoni Edward Odyniec, Juliusz Słowacki

Szło dwóch w nocy z wielką trwogą,
Aż pies czarny bieży drogą.
Czy to pies?
Czy to bies?

Rzecze jeden do drugiego:
Czy ty widzisz psa czarnego?
Czy to pies?
Czy to bies?

Żaden nic nie odpowiedział,
Żaden bowiem nic nie wiedział.
Czy to pies?
Czy to bies?

Lecz obydwaj tak się zlękli,
Że zeszli w rów i przyklękli.
Czy to pies?
Czy to bies?

Drżą, potnieją, włos się jeży -
A pies bieży, a pies bieży.
Czy to pies?
Czy to bies?

Bieży, bieży - już ich mija,
Podniósł ogon i wywija.
Czy to pies?
Czy to bies?

Już ich minął, pobiegł daléj,
Oni wstali i patrzali.
Czy to pies?
Czy to bies?

Wtem, o dziwo! w oddaleniu,
Biegnąc daléj, zniknął w cieniu.
Czy to pies?
Czy to bies?

Długo stali i myśleli,
Lecz się nic nie dowiedzieli,
Czy to pies?
Czy to bies?

Kopciuszek - Jan Brzechwa


Jan Brzechwa - Kopciuszek (fragm.)

Gdybym wyładniała,
Wszystko bym oddała:
Sukienkę z koronek
I złoty pierścionek.

Oj, mamo, oj, mamo!
Ciągle w kółko to samo!
Oj, mamo, oj, mamo!
Ciągle w kółko to samo!

Lepiej już Kopciuszkiem zostać,
Byle mieć gładką płeć
I powabną postać.

Nie chcę być księżniczką,
Chcę mieć ładne liczko
I stopy, i ręce,
I nie chcę nic więcej

Oj, mamo...



Hejże, płynie woda,
Woda płynie, hejże,
A ja jestem młoda,
To się w wodzie przejrzę!

Niech mi powie woda,
Czyja to uroda,
Czy odbija woda mnie,
Czy to jestem ja, czy nie?

Wezmę wody strużkę
Zmyję kurz i sadze,
Nie chcę być Kopciuszkiem,
Wody się poradzę.

Niech mi powie woda,
Czyja to uroda,
Czy odbija woda mnie,
Czy to jestem ja, czy nie?

Ciągle w kółko to samo
G. Trela, E. Telega, M. Zającówna

Płynie, płynie woda - B. Paluch

Do matki - Juliusz Słowacki


Marek Grechuta
Matczyna postać

Juliusz Słowacki
Do matk
i


W ciemnościach postać mi stoi matczyna,
Niby idąca ku tęczowej bramie -
Jej odwrócona twarz patrzy przez ramię,
I w oczach widać, że patrzy na syna.