Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rybiński A.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rybiński A.. Pokaż wszystkie posty

Czasami pech się uśmiecha - Jonasz Kofta


Andrzej Rybiński
Czasami pech się uśmiecha

Jonasz Kofta👉👉👉

Pomyliłem adres, drzwi
Znów autobus uciekł mi
Za kołnierzem mokry śnieg
Mój cudowny pech
Aż tak źle nie może być
Żeby przestać śnić
Wierzę w swój
Pochyły los
Trzeba brać go wprost
Wiem dobrze

Czasami pech się uśmiecha
Odmienia swe zwyczaje złe
Szukania szczęścia zaniecham
Wierzyłem w nie
Przegrałem nieraz
Czasami pech się uśmiecha
Nie przewiduję, jak i gdzie
Postawię na swego pecha
Znajdę cię

Dojrzałaś - Leon Sęk


Andrzej Rybiński
Dojrzałaś

Leon Sęk


Dojrzałaś, jak dojrzewa kwiat
A potem - jak dojrzewa owoc
Dojrzałaś przez te parę lat
Żebyś się stała sama sobą

Dojrzałaś, żeby sama żyć
I sama znaleźć swoją drogę
Lecz, mała, nie wiesz jeszcze nic
Nie wiesz, że musisz przejść przez ogień

Dojrzałaś do miłości
Bo dojrzałaś do świata
Dojrzałaś, a więc prościej
Już ci będą biec lata

Dojrzałaś do miłości
Jak ptak dojrzał do nieba
Dojrzałaś, by ugościć
Właśnie tego, co trzeba

Dojrzałaś już do życia
Żeby żyć już rozumnie
Dojrzałaś
Dojrzałaś mnie w tłumie

Dojrzałaś, gdy dojrzałaś mnie
Na karuzeli swego życia
Dojrzałaś, aby kochać mnie
Kochaj mnie właśnie już od dzisiaj

Dojrzałaś do miłości...

Obrazy: Miles Williams Mathis

Za każdą cenę - Marek Dutkiewicz


Andrzej Rybiński
Za każdą cenę

Marek Dutkiewicz

Na poduszce wynajętej, w obcym domu, w obcym mieście
Przy kobiecie co częstuje kłamstwem i zdradą
Widzę niebo nad sufitem i łagodną gwiazdę pytam
Gdzie jest ta, którą ubiorę w perły, kolczyki

Za każdą cenę, za serca pół
Zdobędę któregoś dnia każdy twój sen, każdą twą myśl
Za każdą cenę, za serca pół
I nagle stanie się cud, bezdomny pies znajdzie swój schron
Zaufaj, posłuchaj, w lawinie włosów twych, aż po świt utonę

Zatopiony w kostce lodu, niepotrzebny dziś nikomu
Jak rozbitek z innych planet, których już nie ma
Stare rany zagojone, stare blizny zabliźnione
Umierałem tyle razy, skąd więc nadzieja

Za każdą cenę, za serca pół...

Nim wybije północ - Bogdan Olewicz


Andrzej Rybiński
Nim wybije północ

Bogdan Olewicz

Powstańmy z krzeseł, jaśni w blasku świec
Godzina późna, w oczach gore
Niech kryształowy pęka w dłoni dzwon
Niech myśli nasze ponad stołem biegną wstecz

Wypijmy za tych, którym śnieżny piach
Zasypał drogę do wieczerzy
Za tych, co światło niosą poprzez noc
I za to wszystko, w co nie wierzy już nikt z nas

Za małych, którym zawsze w oczy wiatr
Za wielkich, którzy śpią w letargu
Za ręce, które nie połączą się
Wypijmy z duszy zakamarków aż do dna

Podnieśmy szklanki, nim ruszymy w tan
Za tych na morzu i w powietrzu
Za tamtych, których Charon łódką wiózł
I za to wszystko, co na sercu leży nam

Kawa czy herbata - Marek Dagnan


Andrzej Rybiński
Kawa czy herbata❓

Marek Dagnan

Między nami głucha cisza trwa
Onieśmiela nas to sam na sam
Co powiedzieć, jakich użyć słów
By milczenia skruszyć mur
Tak to bywa, kiedy sen
Nagle jawą staje się

W głowie zamęt, przed oczami mgła
Drugiej szansy los już nie da nam
Głupiej chyba już nie może być
Pozostaje wstać i wyjść
Wtedy, jak pomocna dłoń
Zjawia się pytanie to
Kawa czy herbata❓…

Tyle treści
Zaproszenia miły gest
Wszystko zmieścić
Można w propozycji tej
Kawa czy herbata❓…

Kiedy pustką straszy każdy kąt
Obcy staje się twój własny dom
Całym sercem tego tylko chcesz
Żeby ktoś zapytał cię
Tylko tego wtedy chcesz
Żeby ktoś zapytał cię
Kawa czy herbata❓…

Tyle treści…

To był kiepski żart - Marek Dagnan


Andrzej Rybiński

To był kiepski żart

Marek Dagnan

Gdy świat tuż za progiem czekał, aż dorosnę
Żeby uszczęśliwić wreszcie mnie
Skąd już wtedy mogłem wiedzieć, że to podstęp
Jak odgadnąć miałem, że to blef

Na pogodnym niebie, w czasu panoramie
Przyszłość grała całą tęczą barw
Biegnąc wciąż przed siebie z pełnym zaufaniem
Wpadłem w nią jak w płomień świecy ćma

To był kiepski żart
Nie bardzo nawet chce się śmiać
Los sobie najzwyczajniej chciał zadrwić z nas
Mało zysków, wiele strat
Ubywa sił, przybywa lat
Więc to już wszystko, co nam świat może dać
Niestety tak

Wszystko, co najlepsze, miało być na potem
Gdy w dojrzały wreszcie wejdę wiek
Nie wiedziałem jeszcze, że za horyzontem
Takie strome schody czają się

To był kiepski żart…

Nie wszystko jest do przewidzenia - Marek Dagnan


Andrzej Rybiński
Nie wszystko jest do przewidzenia

Marek Dagnan

Nie wszystko jest do przewidzenia
Tam, gdzie uczucia wchodzą w grę
Los w okamgnieniu
Odmienia życia bieg bez uprzedzenia
Dosłownie z dnia na dzień

Nie wszystko jest do zrozumienia
Kobieta w każdym razie - nie
Więc z doświadczenia
Coś na ten temat mam do powiedzenia
Coś na ten temat wiem

Bo cała rzecz naprawdę tylko w tym, tylko w tym
By wiedzieć, że się nie wie nic, nic a nic
Wiem, że nie wiem, jak i skąd
Wziął się problem ten
Wiedząc, że popełniam błąd
Mimo to znowu zakochałem się

Myślałem, że to nic nie znaczy
Przelotny uśmiech, parę słów
Że jest inaczej, kto się spodziewać mógł
Że znów się staczam
Na niebezpieczny grunt

Nie wszystko jest do przewidzenia
Kobieta w każdym razie - nie
Więc z doświadczenia
Coś na ten temat mam do powiedzenia
Coś na ten temat wiem...

Po sezonie - Marek Dagnan


Andrzej Rybiński - Po sezonie

Marek Dagnan

Sam się nieraz dziwię sobie
Co ja tutaj jeszcze robię
O tej porze
Odleciały już za morze
Wszystkie ptaki mniej wytrwałe
Sam zostałem

Coś się kończy po cichutku
Z kalendarza już wyziera dno
Nie ma co
Czas się zbierać pomalutku
Po cichutku

Cztery świata puste ściany
Ktoś krajobraz wyjął z ramy
Po sezonie
Róża wiatrów więdnie w dłoni
Czy potrafię żyć bez ciebie
Jeszcze nie wiem

Coś się kończy po cichutku…

Życie na miarę - Marek Dagnan


Andrzej Rybiński
Życie na miarę

Marek Dagnan


Prawdę mówiąc, życie nie rozpieszcza nas
Potrzeb więcej z każdym dniem, możliwości brak
Zamiast kontemplować ten żałosny stan
Jeśli bardzo chcesz coś mieć, zrób to sam

Zrób to sam, swym talentom szansę daj
Z nieba nic nie spadnie nam
Chcesz coś mieć, zrób to sam
Zrób to sam, na łaskawy nie licz gest
Satysfakcję z własnych dzieł
Będziesz wielką miał

Między nami mówiąc, już najwyższy czas
By na miarę potrzeb ktoś życie uszył nam
Gdzie ten krawiec, co swój fach tak dobrze zna
Zamiast próżno szukać go, spróbuj sam

Zrób to sam, swym talentom szansę daj
Z nieba nic nie spadnie nam
Chcesz coś mieć, zrób to sam
Zrób to sam, na łaskawy nie licz gest
Satysfakcję z własnych dzieł
Będziesz wielką miał...

Życie z klocków Lego - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński
Zycie z klocków Lego

Andrzej Kuryło

Rozrzucona na dywanie
Kolorowych klocków garść
Cisza, jak makiem siał
I skupiona malca twarz
Kiedy dzieci układają
Z wielkich marzeń mały świat
Wtedy są z nami za pan brat

Życie z klocków Lego
Z wielkich marzeń mały świat
Układanka złych i dobrych dat
Nagle coś z niczego
Stary nieład w nowy ład
Życie z klocków Lego - Fabuland

Nie denerwuj się, mój mały
Kiedy na kawałków sto
Pęka most albo dom
Z trzaskiem się zapada w dół
W życiu też się rozlatują
W jednej chwili piękne sny
Nagle już nie pasuje nic

Życie z klocków Lego…

Kiedy wszystko już gotowe
Mały chłopiec burzy sam
Ogród swój, garaż, dom
Bo ciekawszy ma już plan
Lecz gdy z barwnej tej mozaiki
Zginie klocek albo dwa
Cała gra nie ten wymiar ma

Życie z klocków Lego…

Dżinsowy plecak - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński
Dżinsowy plecak

Andrzej Kuryło

Podróżujesz tak jak zwykle autostopem
Twój dżinsowy plecak spłowiał tak jak ty
We włosach osiadł ci żółty pył
O sobie nie chcesz mi mówić nic

Prześladuje mnie ten obraz już od roku
Więc tą samą drogą pędzę jak demon szos
Tak nazywałaś mnie, śmiejąc się
Tak nazywałaś mnie, tylko mnie

Za szybą noc i deszcz
Za kierownicą ja
Do piekła z tobą biec
Do nieba gnać

Mój samochód na twój widok sam przystaje
Jakby wiedział, że po ciężkim jesteś dniu
A ty pojawiasz się jak anioł z chmur
Że tylko skrzydła ci przypiąć z piór

Nocne bary przepływają jak okręty
Papierosa ognik żarzy się i tli
Spikera głos w radio cicho brzmi
A na fotelu ty zmęczona śpisz

Za szybą noc i deszcz
Za kierownicą ja
Do piekła z tobą biec
Do nieba gnać

Gdy jesteś obok mnie
A radio cicho gra
W zasięgu ręki mam
Twój cały świat

Gołębie serce - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński
Gołębie serce

Andrzej Kuryło

Cały czas podpuszcza mnie
Ten stary, cwany diabeł
On mi podsuwa myśli złe
Przy goleniu i przy kawie
Zmaluj coś, kochany mój
Wywińże jakiś numer
Sierotkę małą skrzywdź jak zbój
Tak mi szepcze dzień po dniu

A ja przecież mam
Takie gołębie serce
W gruncie rzeczy każdej z dam
Nieba przychylić chcę

Lecz ten nieposkromiony czart
Już kusi dnem w butelce
Przede mną kładzie talię kart
I na pokuszenie wiedzie
W lustro spójrz na swoją twarz
W dreszczowcu mógłbyś zagrać
Charakter całkiem czarny masz
Byłby z ciebie niezły Faust

A ja przecież mam
Takie gołębie serce
W gruncie rzeczy każdej z dam
Nieba przychylić chcę

Lecz kiedy głos sumienia brzmi
To wtedy wiem nareszcie
Że we mnie biorą się za łby
Te pierwiastki manichejskie
Już czuję, jak u ramion mi
Maleńkie rosną skrzydła
I taki jestem dobry, że
Że do rany przyłóż mnie

Bo ja przecież mam
Takie gołębie serce
W gruncie rzeczy każdej z dam
Nieba przychylić chcę...

Mam czas - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński - Mam czas

Andrzej Kuryło

Ta szalona droga
Rozwija się jak wąż
W górze nieba kobalt
Złe deszcze wróży wciąż

Nie sztuka znaleźć suchy schron
Co rusz to w światłach błyska szyld
Lecz ja przed siebie pędzę wprost
Bo tak naprawdę dobrze mi

Mam czas
Spokojnie zastanowić się
Mam czas
Pomyśleć, czego w życiu chcę

Czemu muszę odejść
Gdy właśnie pada deszcz
Razem z tym potopem
Wylałaś z serca mnie

Walizki w bagażniku dwie
Przypominają mi twój głos
I wyobrażam sobie, że
Żałujesz słów rzuconych w noc…

Życie na kredyt - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński
Życie na kredyt

Andrzej Kuryło

Jest późna noc, piszę list
Dostaniesz go jeszcze dziś
Nim zbudzi się ulica
Wygina grzbiet senny kot
Mówiłaś, że lubisz go
Że z ciebie wziął tę serca dzikość

Życie bez ciebie, życie na kredyt
Nie mam pomysłu, jak je nieść
Życie na kredyt, życie bez ciebie
Proszę po cichu, nie zostawiaj mnie

Jest późna noc, piszę list
Faluje dom, skrzypią drzwi
Przeciągi są nad ranem
Mój szósty zmysł mówi mi
Że cienia cień rzucasz ty
Wędrówki dusz są niezbadane

Życie bez ciebie…

Nocna kołysanka - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński
Nocna kołysanka

Andrzej Kuryło

Sen niepodobny do snu
Noc ma twoją twarz
W mroku gasną ogniki słów
Ty mi drogę wskaż
Za mnie mów

Nic nie wygląda jak w dzień
Świat jest pełen zjaw
Tańczy, tańczy na ścianie cień
Tajemnica trwa
Nie bój się - to ja

Nocna kołysanka, nocna kołysanka
Prześwietlona światłem twoja twarz
To światło w sobie masz

Gdzieś blisko neon tak lśni
Jak księżyca brat
Wsłuchaj, wsłuchaj się w serca rytm
Świat nam w ręce wpadł
Nie mów nic, już nic

Nocna kołysanka, nocna kołysanka
Prześwietlona światłem twoja twarz
To światło w sobie masz

Obrazy: Nathalie Picoulet

Bądź tu - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński - Bądź tu

Andrzej Kuryło

Bądź tu, jak ocean spokojna
I spróbuj zabrać mnie aż na dno
Bądź tu, póki czujesz się wolna
Nim wywiniesz się z mych rąk
Bądź tu, ze mną bądź

Jeśli już odejdziesz
Z mego snu cichutko tak
Zostaw mi to miejsce
Na poduszce głowy znak
Zostaw mi po sobie
Szminki cień, zapachu ślad
A ja z tego zrobię
Mój niedokończony świat
Mój świat, mój świat
Mój świat, własny świat

Ja mam do stracenia tak dużo
Bo wierzę, że powietrze to ty
Więc bądź moją wielką podróżą
I zaprowadź mnie tam, gdzie
Prócz nas nie był nikt

Jeśli już odejdziesz…

Zła dziewczyna - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński

Zła dziewczyna

Andrzej Kuryło

Zła dziewczyna miała swój wdzięk
Łobuzerski w oku błysk
Włosy jak miedziany migotliwy hełm
Wyrazisty każdy twarzy rys

Zła dziewczyna miała ten styl
Złotych iskier w oczach blask
Tylko czasem melancholii zwiewny pył
Jak welonem jej otulał twarz

Pamiętam dobrze jej spojrzenia
Pamiętam dobrze głosu tembr
Wracają zapomniane cienie
Zapach włosów, kolor szminki
Zaraźliwy, jak dzwoneczek, śmiech

Zła dziewczyna, niby piekło
W środku wulkan, lawa, blask
Ten, kto dał się nabrać na pozorny chłód
Nie rozumiał, co jej w duszy gra

Zła dziewczyna spadła z nieba
Tak jak deszcz z wysokich gór
Niezmieniona nadal płynie poprzez czas
Czarnych wspomnień biały anioł stróż

Pamiętam dobrze jej spojrzenia…

Złej dziewczyny trochę żal
Dawno poszła w siną dal
Z serca, jak ze zdjęcia, pościerałem kurz
Złej dziewczyny tutaj nie ma już...

Na dnie serca schowaj żal - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński
Na dnie serca schowaj żal

Andrzej Kuryło

Na dnie serca schowaj żal
Smutek jak zapałkę zgaś
Romantyczne słowa spal
Ocal prawdę w nas

Każdą ranę leczy czas
W popiół zmienia każdy plan
Czy na życie pomysł masz
Ciekaw jestem sam

Przecież dobrze wiesz
Kogo jest mi brak
Niebo ma więcej łez
Wino całkiem inny smak

Na dnie serca schowaj żal
Nie wiadomo czyj był błąd
Białe tango, biały walc
Już niemodne są

Wieczorami bywam sam
Wokół ciebie krąży myśl
I przeczucie dziwne mam
Jakbyś miała przyjść

Przecież dobrze wiesz...

Fot. Sylwester Zacheja

Franciszek, Marianna i inni - Bogdan Olewicz


Andrzej i Eliza
Franciszek, Marianna i inni

Bogdan Olewicz

Lubią ją wszyscy, taka nieśmiała
Do tańca nie proszą jej
Po pracy długo składa maszynę
Do domu iść nie chce, nie
Do przyjaciółki nocą list pisze
O tym, jak jej w życiu źle
Czy tak musi być
Czy ją zechce kto pokochać
Na pocztę pójdzie, listu nie wyśle
Obiad w tanim barze zje
Potem po sklepach ruszy przez miasto
Tak bez celu, byle gdzie
Wróci do domu, ciasto upiecze
I w pokoju zamknie się

Powiedz, czy ją znasz
Czy widujesz bardzo często
Takich jak ona ludzi w tym mieście
Obok ciebie żyją tuż
Powiedz, co ty o nich wiesz...

Taki solidny, taki dokładny
Że aż ludzi bierze strach
Zawsze w garnitur ciemny ubrany
Lat czterdzieści chyba ma
Czasami nocą siedzi i pisze
Wierszy już bruliony dwa
Czy je czytał ktoś
Czy sny swoje zapisywał
Nigdy nie pije i rzadko pali
Taki zawsze był i jest
Mówią, że kiedyś kogoś pokochał
Czy to prawda? Kto to wie
Czy się już kiedyś komuś raz zwierzył
Czego pragnie, czego chce

Powiedz, czy go znasz
Czy widujesz bardzo często
Jemu podobnych ludzi w tym mieście
Obok ciebie żyją tuż
Powiedz, co ty o nich wiesz...

Wahanie - Bogdan Olewicz


Andrzej i Eliza - Wahanie

Bogdan Olewicz

Kochasz ty mnie? Pytam cię wciąż
Tak albo nie, odpowiedz wprost
Przesadzisz raz, zwodząc tak mnie
Odpowiedź daj, bo będzie źle

Zechcesz ty mnie, pytasz się wciąż
Tak albo nie, odpowiedz wprost
Jakąż ja mam odpowiedź ci dać
Za wiele tu tych "nie" i "tak"

Myślę o tym dzień po dniu
W czasie jawy i w czasie snu
I kiedy znów zapytasz mnie
Oto odpowiedź ma jest:

Gdy ze mną będziesz, zawsze i wszędzie
To tak, tak
Jeśli mnie kochasz dla mego grosza
To nie, nie
Chcesz mi ożywić dni szaro-siwe
To tak, tak
Jeśli próbujesz, jak ślub smakuje
To nie

Myślę o tym dzień po dniu...

Gdy ze mną będziesz, zawsze i wszędzie...

Jeśli potrafisz wszystko wybaczyć
To tak, tak
Jeśli ci mało mnie przez noc całą
To tak, tak
Jeśli nie umiesz skandować w tłumie
To tak, tak
Jeśli odgadniesz, co chowam na dnie
To tak, tak