Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarżanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarżanka. Pokaż wszystkie posty

Lady Be Good - Wojciech Młynarski


Hanna Skarżanka - Lady Be Good - Ella Fitzgerald

Wojciech Młynarski

Czy w tinglu śpiewam piosneczki
Czy dramat gram
Przed sobą cię mam, madame
Czasami dyskretnie ziewasz
I martwię się
Czy czujesz się źle, czy nie

Czasem przejdziesz na ty
Nie wiedzieć kiedy
Czasem zaś wolisz być
Wytworną lady
Czy w tinglu śpiewam piosenki
Czy dramat gram
Przed sobą cię mam, madame

Kreujesz nowe vedetty
Jeżeli chcesz
Najlepiej się znasz i wiesz
Rzecz beznadziejna, niestety
Marzy się mi
Mieć takie esprit jak ty

Umiesz kłamać jak z nut
Słowem i gestem
Ale, Lady Be Good
Ty zła nie jesteś
Czy smutne piosneczki śpiewam
Czy farsę gram
Przed sobą cię mam, madame

Czasami bywasz ponura
I jak na złość
Rozdrażni cię coś, masz dość
Czasami, skacząc po górach
Potrafisz iść
Niełatwo jest znać twą myśl

Często, chwaląc jak z nut
Potrafisz kłamać
Ale, Lady Be Good
Bądź dobra dla nas
I śpiewać tylko dla ciebie
Pozwól znów nam
Tę prośbę dziś mam, madame

Song Mutter Courage - Bertolt Brecht


Hanna Skarżanka - Song Mutter Courage

Bertolt Brecht - tłum. Stanisław Jerzy Lec

Dowódco, ucisz bębnów bicie
I swą piechotę wstrzymać chciej
U Matki Courage dziś kupicie
Te buty, w których w marszu lżej

Tu zwierz wszelaki, wszów niemało
Armaty i taboru śmieć
Chcesz, by to w śmierć maszerowało
Więc musi mocne buty mieć

Człowieku, wstań, już wiosna znów
Topnieje śnieg - kto padł, to padł
A kto swój łeb mógł unieść zdrów
Ten znowu się wybiera w świat

Dowódco, który pułk, niesyty
Na śmierć wam karnie będzie szedł?
Łyk Matki Courage okowity
Podniesie ducha wojska wnet

Armata na czczo szkodzić może
Niestrawna jest - orzekła brać
Lecz syte wojsko, szczęść wam Boże
W przepaście piekieł możesz gnać

Człowieku, wstań, już wiosna znów
Topnieje śnieg - kto padł, to padł
A kto swój łeb mógł unieść zdrów
Ten znowu się wybiera w świat

Do ciebie szłam - Jeremi Przybora


Kalina Jędrusik, Hanna Skarżanka - Do ciebie szłam

Jeremi Przybora


Kiedy nie było dokąd dalej iść,
którędy ani po co,
gdy los me jutro krył przed moim dziś
bezgwiezdną, gęstą nocą –
wiedziałam, że mi nie wystarczy sił
na żadną inną drogę,
lecz iść do ciebie przez złych szlaków pył
ja zawsze, zawsze mogę.

Do ciebie szłam
do ciebie, mój miły,
do ciebie szłam –
tyśl wracał mi siły.
Do ciebie szłam –
od kiedy już nie wiem,
do ciebie szłam –
przez życie bez ciebie.
Do ciebie szłam
z daleka, z daleka,
do ciebie szłam –
wierzyłam, że czekasz.
Dla ciebie szłam –
po ciebie szłam
przez pusty świat,
do ciebie szłam –
od lat.

Gdy cię spotkałam – zaśpiewała w tle
gitary jasna struna.
Zapłonął księżyc w kolorowym szkle
melodii, co szła ku nam –
i pomyślałam wtedy, że to ty –
ten, z którym tańczyć idę,
i – że mi pewno kiedyś powiesz: „Przyjdź”,
a ja na pewno przyjdę.

Do ciebie szłam – przez puste ulice,
do ciebie szłam –
znaczona księżycem.
Do ciebie szłam –
po usta i serce.
Do ciebie szłam –
by nie iść już więcej.
Od ciebie szłam
Przez łzy nic nie widząc –
to tylko był
dla ciebie epizod.
Od ciebie szłam –
Dla ciebie szłam
przez pusty świat.
Bez ciebie – jak
od lat.

Szarooki król - Anna Achmatowa


Сероглазый король - Szarooki król

Anna Achmatowa - Joanna Pollakówna


Niech się święci niestygnący ból!
Umarł wczoraj szarooki król.

Duszny wieczór był barwy miedzi,
mąż mój wrócił i spokojnie powiedział:

"Wiesz, przynieśli go wczoraj myśliwi,
u stóp dębu leżał nieżywy.

Żal królowej. Tak młodo odszedł!...
Jej w noc jedną zbielały warkocze."



Fajkę swą na kominku odnalazł,
do swej nocnej pracy odszedł zaraz.

Ja córeczkę obudzę w nocy
i popatrzę jej w szare oczy.

Szelest topól zza okna doleci:
"Nie ma króla twojego na świecie"...

Wyk. H. Skarżanka, G. Barszczewska, A. Wertyński
Obrazy: Olga Della-Vos-Kardovskaya, Nathan Altman

Valse Brune - Marian Hemar

Marian Hemar
Valse Brune


Za dawnych dni, młodopolskich i lwowskich,
Gdy jeszcze radia nie było i kin,
Cygan-poeta, pan Henryk Zbierzchowski,
Przywiózł z Paryża melodię „Valse Brune".
Usiadł w kawiarni i machnął od ręki,
Przy czarnej kawie, swój tekst „polskich słów"
I w tydzień, nutą tej nowej piosenki
Szumiał i brzmiał cały Lwów:

„Gdy ciemność zapada
I światła latarń zapłoną,
Do naszych serc się zakrada
Jakaś tajemna moc.
Hej, serce nam bije,
W winie niech troski zatoną!
Szerzej i piękniej się żyje —
Cudna, ach, cudna jest noc..."

Piosnką zataczał się batiar zawiany,
Strażak ją gwizdał gdy na pożar gnał,
Wiśka w jej rytmie trzepała dywany
I student na mandolinie ją grał.
A gdy się wieczór we Lwowie zawlekał,
Biła dziesiąta i w bramie stał stróż —
Kto żyw, przed szperką do domu uciekał
I śpiewał — na schodach już

„Hej, serce nam bije,
W winie niech troski zatoną,
Szerzej i piękniej się żyje,
Cudna, ach, cudna jest noc!..."

Dzieckiem słyszałem tę piosnkę we Lwowie.
Po tylu latach pamiętam ją dziś
I tak mi chodzi czasami po głowie
I taka czasem dokucza mi myśl,
Takie sam sobie zadaję pytanie —
Gdy się pół wieku rozwieje jak mgła —
Czy z moich piosnek choć jedna zostanie
W czyjej pamięci, jak ta —

„Gdy ciemność zapada
I światła latarń zapłoną,
Do naszych serc się zakrada
Jakaś tajemna moc" —

Ach, serce mi bije —
Piosnki w ciemności utoną
Moje — nie moje — niczyje —
Kiedy zapadnie noc.


Juliette Greco - La Valse Brune - Kabaret Szpak

Henryk Zbierzchowski

Gdy ciemność zapada
I światła latarń zapłoną
Do naszych serc się zakrada
Jakaś tajemna moc...

Hej, serca nam biją
W wódce niech troski zatoną
Szerzej i piękniej się żyje
Ach, jak czarowna jest noc

To jest pieśń tych, których domem ulica
Czarna, rozpaczna, jak dola zła
Bo to jest pieśń kawalerów księżyca
Którzy nie znoszą jasności dnia

Kogo na wąskiej ulicy gdzieś w mroku
Pieśni tej rzewnej dopadnie dźwięk
Ten żegna się i przyspiesza kroku
A włosy jeży mu lęk...

Śpiewają: Hanna Skarżanka, Andrzej Szczepkowski i in.

Polska miłość - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski, Hanna Skarżanka - Polska miłość

Wojciech Młynarski


Nie umie błądzić gdzieś we mgle,
z obłoków tu nie spadła, nie,
na pięknych słowach nie zna się – polska miłość...
Zlecone prace musi brać,
nocą koszule twoje prać,
rano po bułki w sklepie stać – polska miłość.
Potem jest senna w środku dnia,
na imię zaś czasami ma
tak właśnie jak dziewczyna ta – jak jej było?
Nie umie się rozczulać zbyt,
gra czasem w towarzyski flirt,
czasem do wojska pisze list – polska miłość...

Bywa, że kuchennymi schodami
z dzieckiem ucieknie do mamy,
znienawidzi, na śmierć się pokłóci,
z pazurami do oczu się rzuci...
Czasem straci ostatnią nadzieję,
fotografię twą podrze – i sklei,
będzie włóczyć się po adwokatach,
czyjeś wiersze odnajdzie po latach...

Czasem podbite oko ma,
na pamięć kodeks karny zna,
przez życie się łokciami pcha – polska miłość.
Na delegacje jeździ het,
potem się nie rozlicza z diet,
by zaoszczędzić kilka zet – polska miłość.
Lecz czasem nie zna słowa „dość”,
szczęściem zachłyśnie się – na złość,
i wciąż wspominasz coś – to coś, co w niej było...
Umie przebaczać, umie drwić,
pod płotem spać, na wiarę żyć,
na dworcu piwo z tobą pić – polska miłość...

Tylko czemu, gdy jest właśnie taka,
to w piosenkach swych wciąż musi płakać,
a gdy patrzą – źle gra wielką damę,
a gdy mówi o sobie – to kłamie...
Czemu twierdzi, że ciągle ma czas?
Sprawdza raz, drugi raz, trzeci raz...
Co by prawdę jej mówić szkodziło –
ech, ta miłość, polska miłość...

1965

Zdjęcia z filmu "Jowita"

To się nie da powiedzieć - Karol Kord


Hanna Skarżanka
To się nie da powiedzieć


Karol Kord

Choćbyś pragnął nie wiem jak
Choćbyś śpiewał niby ptak
Nie ma mowy
Byś wyśpiewał szept i dreszcz
Wiatr wiosenny, ciepły deszcz
Zawrót głowy

Choćbyś mówił niby z nut
Choćbyś rymy zręczne plótł
Jak poeta
Miłość twoja, ta ze snów
Gdy wyrazi ją dźwięk słów
Będzie nie ta

To się nie da powiedzieć
Na nic wszystkie są słowa
Gdy na oślep nas wiedzie
Cicha noc księżycowa
Gdy się mówić chce o tym
Zaraz krtań coś zaciska
Nie ma nazwy tęsknota
Choć tak bardzo jest bliska

Jak wyrazić poszum drzew
Gwiezdną noc, słowiczy zew
Serca pożar
Jak na słowa zmienić łzy
W których miłość drży i lśni
Niby zorza

Więc choć chciałbyś, nie wiem jak
Choćbyś śpiewał niby ptak
Niestrudzenie
Nie uchwycisz bladych ech
Płacz wyrazi je lub śmiech
Lub milczenie...

Nie wierzę piosence - Bronisław Brok


Hanna Skarżanka, Sława Przybylska
Nie wierzę piosence


Bronisław Brok

Nie wierzę piosence
Niebieski z niej ptak
Nie wrócisz ty prędzej
Nie prędzej i tak
Marzenia nie więcej
Niż trwania jej nut
No i już po piosence
I już po piosence
Już smutek jak wprzód...

Piosenka ptak, tęsknota ptak
Jak ciebie dogonić nie wiedzą jak
Więc tylko wzlot w króciutkie sny
Po większy żal, gorętsze łzy

Nie wierzę tęsknocie
Już miesiąc, już rok
Kłamała mi co dzień
Że słyszę twój krok
Nie wierzę tęsknocie
Niebieski z niej ptak
I bez mojej tęsknoty
Masz wrócić, mój złoty
To wrócisz i tak...

Na krzaku róż już pierwszy szron
Dziś kogoś goniłam, nie to nie on
Nie to nie on, nie znów nie dziś
A przecież mógł naprawdę przyjść

Uwierzę piosence
Uwierzę i tak
Gdy wezmę twe ręce
I spytam - no jak
Nie później, nie prędzej
Uwierzę i tak
Gdy już wreszcie przyleci
Przyleci mój trzeci
Wędrowny mój ptak...

Lena Sotskova





Fotoplastykon - Jan Zalewski


Hanna Skarżanka
Fotoplastykon

Jan Zalewski

To tylko u nas, to tylko tutaj
Godzina wspomnień, godzina uciech
Płyta powraca melodią zdartą
Piosnką czepliwą, piosnką upartą

To tylko u nas życie różowe
W technikolorze, trójwymiarowe
Zielona palma rośnie na górze
A w dole fale, całe w lazurze
Capri, Nicea i Monte Carlo
Szczęśliwych ludzi ulica gwarna

Fotoplastikon, fotoplastikon
Tu Beduini, tam walki byków
A w Monte Carlo kulka zastygła
Na polu czarnym, wygra - nie wygra

Wygra - nie wygra, przegra - nie przegra
Na Morze Czarne kulka przebiegła
Na Morze Czarne, na walki byków
Fotoplastikon, fotoplastikon...
Życie stubarwne, trójwymiarowe
W technikolorze życie różowe
Co dziesięć minut seans z optyką
Fotoplastikon, fotoplastikon...

Ulica w słońcu, ulica w deszczu
Ulica rankiem, ulica zmierzchem
Zieleń i czerwień, złoto i błękit
Stoimy z boku, na wpół pęknięci

Oczy zamglone, uśmiech znad szkiełka
Pani pozwoli, jeszcze butelka
Jeszcze butelka, jeszcze raz usta
Noc się wypełnia, butelka pusta
Życie się kręci, życie się toczy
Te same smutki tych samych oczu

Fotoplastikon, fotoplastikon
Ta sama piosnka z tej samej płyty
To tylko u nas, to tylko tutaj
Życie różową mgiełką zasnute

W zastygłych dłoniach kulka zastygła
Wygra czy przegra, przegra czy wygra
W zastygłych oczach zastygły uśmiech
Goście wychodzą, bramy otwórzcie...
Goście wychodzą, rzucają szczęście
Wróćcie, seansu więcej nie będzie
To już ostatni ze zdartą płytą
Fotoplastikon, fotoplastikon...

Piosenka Anny - Agnieszka Osiecka


Hanna Skarżanka
Piosenka Anny


Agnieszka Osiecka

Perwersyjne otoczenie – nie
Gdzieś w teatrze chińskie cienie – nie
Niewidoczne zakręty, wielkie białe okręty
To tak, to naturalnie tak

Lecz i to nie nazbyt cenię – nie
Nie jest to moim marzeniem – nie
Jedna myśl mnie się czepia
Chcę mieć w domu fortepian
I grać, i czasem na nim grać

Chcę słońce garściami pełnymi brać
Mieć w domu fortepian i trochę grać
Chcę gwiazdy przeróżne na pamięć znać
Mieć własny fortepian i trochę grać

Chcę w niebie i piekle na balu być
Chcę bawić się wściekle, śmiać się i pić
Chcę gwiazdy przeróżne na pamięć znać
Mieć własny fortepian i trochę grać

Trzy świece i wie pan, niech płonie grog
I czarny fortepian i czarny smok
I niebo nad głową wystrojone, przejrzyste
I niech płynie Beethoven,
Chryzantemy złociste

Milord - Andrzej Jarecki


Edith Piaf - Milord - Hanna Skarżanka - Dorota Stalińska

Andrzej Jarecki

Milordzie, chodź pan tu
Za stołem moim siądź
Jak w domu czuj się tu
Chcesz? Buty możesz zdjąć
Na dworze zimno, chłód
A u mnie komfort, szyk
Na krzesło nogi złóż
Tak dobrze nie miał nikt
Pan jeszcze nie zna mnie
Ja pana dobrze znam
Że jestem dziwka? Cóż...
Niewiele w porcie dam

Pan wie, to było tak:
Pan wczoraj tędy szedł
Szczęśliwy? Chyba nie!
Psia krew, a niech to szlag!
Wiatr panu porwał szal
I rozwiał na ramionach
Piękną pan rolę grał
Można powiedzieć - król
I tak pan pięknie szedł
Pod rękę z jakąś panią
Długo patrzałam na nią
Dziś jeszcze czuję ból



Milordzie, chodź pan tu...

Pan wie, bo to jest tak:
Marynarz, dajmy na to...
Potem się wszystko rwie
Marynarz płynie w świat
Zabiera z sobą to
Co serce uspokaja
Tego nie można powiedzieć
To trzeba przeżyć, tak
Bo miłość to nie śmiech
Nie jakieś tam romanse
Życie nam daje szansę
Żeby ją potem... Ech!

Milordzie, chodź pan tu
Jeśli chcesz dobrze mieć
Jak w domu czuj się tu
W królestwo moje wejdź
Będę śpiewała ci
Mam jeszcze niezły głos
O innym panu pieśń
Którego skrzywdził los
Pan jeszcze nie zna mnie
Ja pana dobrze znam....
Ale co panu jest
Milordzie, płacze pan?

Milordzie, ja nie chciałam
Co się z panem stało?
No, no, nie trzeba tak
Spójrz pan na mnie, milordzie
O tak, popatrz pan
Uśmiechnij się pan, milordzie
O tak, jeszcze raz
Śpiewaj pan, milordzie
O tak, jeszcze raz
Tańcz pan, brawo
La la la la la la…

La vie en rose - Niczego nie żałuję - 2007

Romans cygański


Hanna Skarżanka - Romans cygański

Skrzypka łagodnie się żali
Szampana w bakały mnie nalej
I pij ze mną, wraz ze mną szalej

Bo życie - domik z kart
Uśmiechu tylko wart
Zero, płochy żart

Ach, daj pokoj, już nie warto
Siłą jakąś nieprzepartą
Los oznaczył dziwną kartą
Postać moją w życiu twym

Ach, nie lękaj się - nie, nie
Świat mnie znowu pochłonie
Nie dowiesz się nigdy
Jak kochałam ciebie

Sylwetka ma
W niepamięci hen zatonie
Już zaszli konie
Żegnaj mnie, żegnaj, mój śnie

My Yiddishe Momme - Mein Jidisze Mame

Sophie Tucker - My Yiddishe Momme
Hanka Ordonówna, Hanna Skarżanka
Mein jidisze Mame

Marian Hemar


W zaułku getta wielkie dzisiaj ożywienie
Bo Róża Kranz, ta co sprzedaje bób gorący
Z Ameryki od syna miała doniesienie
Więc się rozniosło po getcie niechcący
Co pisał Icek

Wszyscy się cieszą, radzą, winszują
Chały przynoszą, Różę całują
A ona siedzi gdyby królowa
Łzy ciche płyną nad listu słowa
A drżące wargi w niemej radości
Czytają słowa pełne miłości

Mein jidisze Mame, tak mi bez ciebie tutaj źle
Mein jidisze Mame, powrócić do was prędko chcę
Przeminie rok, może dwa, nim zobaczysz mnie
Za pomyślność i zdrowie moje pomódl się
Kończę list i całuję
Mame, Mame Mein

Upłynęło czasu wiele, nie rok i nie dwa
Aż nadszedł dzień radości znów dla Róży Kranz
To ona jego matką jest, takiego syna ma
Jak jej zazdroszczą tego i Sara i Berta Glanz

Znów wszyscy się zebrali, długo debatowali
Każdy jakąś radę miał
Tylko ona spokojna siedzi, patrząc dostojna
Na list, który w ręku jej drżał

Walc katarynkowy - Leon Schiller


Hanna Skarżanka
Walc katarynkowy


Leon Schiller

Stary walczyku katarynkowy
Z cichutkim swym refrenem
Poskarż się, proszę, w najlichszym szynku
Słuchaczom jak ja, bezdomnym
Jeśli litości w nich nie obudzisz
Wybiegnij na ulicę
Krzycz pod mostami, wyj po zaułkach
Niech mnie do siebie przygarną

Szkoda każdej łzy
Twe o szczęściu sny
Już nie wrócą
Chodź do nas na wino, dziewczyno
Na karbol gaz, jeszcze przyjdzie czas
Pierwej upij się winem, chodź
Raz dwa trzy
Prędziutko otrzyj łzy
I na całego, bo cóż innego
Zostało takiej jak ty
Tylko nocy czar, szept roztańczonych par
Byle wesoło, z rąk do rąk wkoło
Nim ranny zbudzi nas gwar

Stary walczyku katarynkowy
Melodia twa jak alkohol
Upartym rytmem wciąż w skroniach tętni
I oczy mgłą przesłania
Mądre mi rzeczy szepczesz do ucha
Ano, kto wie, spróbuję.
Żyć, mówisz trzeba, to będę żyła
A jak, to już wiadomo

Nie ma już mojej miłości


Hanna Skarżanka
Nie ma już mojej miłości


Jacek Korczakowski

Nie ma już mojej miłości
Nie ma w tym winy niczyjej
Temu, że miłość nie żyje
Winien cały świat

Nie ma już mojej miłości
Inne są, były i będą
Żadna z nich jak wielkie święto
Śród minionych lat

To nie miłość z piosenki
Nie ta, co krótko trwa
To wielka z największych
Choć zła - lepsza niż ja

Nie ma już mojej miłości
Szeptu rąk, krzyku spojrzenia
Ścian, co się chwiały od cienia
Ani słów

A ty miłość mi nową
Dać chcesz, wziąć byłbyś wart
Lecz cóż ci odpowiem
Gdy raz spalił się świat

Nie ma już mojej miłości
Żadna się prawdą nie stanie
Każda jest słabsza niż pamięć
Tamtych dni

Bo wszystko to, co mam
Co jest, co trwa
To miłość, której nie ma
Nie ma już

Kandydaci do rozstań


Hanna Skarżanka
Kandydaci do rozstań


Bronisław Brok

Nim myśmy przyszli na świat
Piosenka ta żyła od lat
W pewnym zapisie jej nut
Był nasz los już wprzód

To nie nas, to nie nas
Nie rozdzieli nas dal ani czas
To nie ja, to nie ty
Kandydaci do rozstań nie my

To nie nam, to nie nam
Nam nie w głowie
Ja sama, ty sam
Jedną miłość się ma
Jedno szczęście, nie dwa
Nierozdzielne jak my
Ty i ja, ty i ja, ty i ja
I nie wmówi się w nas
Że rozdzieli nas dal
Albo czas, to nie nas
Nie nas, to nie nas

Z dłonią, gdy spotka się dłoń
Ze skronią, gdy spotka się skroń
Już refren ten znany i nam
I nie nam, ten sam

Szafirowa romanca - Konstanty Ildefons Gałczyński


Hanna Skarżanka
Szafirowa romanca


Konstanty Ildefons Gałczyński

Szafirową nitkę wieczór plącze,
szafirowe cienie zwodzą nas,
szafirowy, szafirowy chłopcze,
że mnie kochasz, powiedz jeszcze raz.
Jeszcze raz w sekrecie
szukasz moich rąk,
jeszcze raz jak pierścień
drży księżyca krąg,
jeszcze raz namowy i rozmowy,
jeszcze raz, chłopcze szafirowy -
jeszcze raz w jaśminy,
jeszcze raz pod wiatr,
jeszcze raz popłynę
pieśń bez słów przez świat,
jeszcze raz powróżysz z płatków róży
i powtórzysz wszystko jeszcze raz.

Jeśli kiedyś będziesz w wielkiej biedzie,
zagubiony w plątaninie lat,
do altany dawnej cię powiedzie,
zaprowadzi szafirowy ślad -
szafirowe ptaki
z szafirowych gwiazd,
szafirowe szlaki
szafirowych gwiazd,
szafirowe noce i noc owa
od szafiru cała szafirowa,
szafirowe suknie, szafirowy dzień,
Jeśli raz pokochasz w życiu szafir,
pójdziesz w szafir jako jedna z gwiazd.

Markietanka - Rober Burns


Hanna Skarżanka
Markietanka

Robert Burns
w przekładzie Stanisława Kryńskiego

Niegdyś byłam dziewicą
Choć kiedy, kiedy nie pomnę
I ładni chłopcy cieszą mnie dotąd
Cieszą mnie ogromnie
Któryś z roty dragonów
Był, nie chcąc, moim tatą
Nic dziwnego, że rada
Za żołnierzem rada latam

Zawadiaką był srogim
Mój pierwszy, pierwszy kochanek
W grzmiący bęben on walił
Czy wieczór był, czy ranek
W opiętych chodził portkach
Czerstwy, powiem szczerze
Że po prostu szalałam
Szalałam za moim żołnierzem

Lecz rogi mu kapelan
Przypiął, zbożny dziadek
Ja na korzyść Kościoła
Porzuciłam jego szpadę
On swą duszę narażał
A ja własne ciało
Z kapelanem się wtedy
Żołnierza mego zdradzało

Bardzo rychło mi opój
Świątobliwy obrzydł
Cały pułk więc za męża wzięłam
Wszyscy, wszyscy są dobrzy
Czy piechotny oficer
Czy też grajek na flecie
Zawsze, zawsze-m gotowa
Byle był żołnierzem przecie

Teraz lat już przeżyłam
Nie pomnę, mało czy wiele
Lecz mnie nadal pociąga
Piosenka, kielich, wesele
Póki zdołam oburącz
Prosto utrzymać szklankę
Twe zdrowie, bohaterze
Bohaterze, żołnierzu, kochanku

Już nie myśl o mnie więcej - Kazimierz Winkler


Marta Mirska, Hanna Skarżanka
Już nie myśl o mnie więcej


Kazimierz Winkler

Cóż w tym dziwnego, pewno nic
Że tam na ciebie czeka ktoś
Późna godzina, idź już, idź
Ucieknie ci ostatni tramwaj

W szybę uderza gałąź bzu
Nie patrz tak na mnie, idzie czas
Czasu nie cofnie żadne z nas
Echami przywołanych snów

Już nie myśl o mnie więcej
Wróć do swoich spraw
Już nie myśl o mnie więcej
To był zwykły traf
Że wybrałeś te uliczkę
Właśnie o tej porze
Właśnie o wieczorze
Kiedy kwitną bzy

Spotkanie przypadkowe
Uśmiech, słowo, gest
Za mało to na powieść
Dość na piosnki treść
Bo piosenka to jest chwila
Życia mały fragment
Z poetyckim żaglem
Drobna łódź

Szumi za oknem nocy nurt
Tak jakoś żali się wśród drzew
Spójrz, kawalkada lekkich chmur
Cwałuje przez gwiaździste niebo
 
Dobrze, że księżyc wszedł za dom
Idź już, nie żegnaj, nie mów nic
Czy nie rozumiesz, idź już, idź
Daleko, jak najdalej stąd

Echo kroków już umilkło
Cisza wokół dzwoni
Nie myśl więcej o mnie
Miły mój

Niedziela


Hanna Skarżanka - Niedziela

Zdzisław Gozdawa, Wacław Stępień

Jest niedziela
Pełen ludzi Nowy Świat
Jak to dobrze, że niedziela
Do Łazienek można iść

Kupię Express
Może jest gdzieś dobry film
Zatrzymajmy się chwileczkę
Już zielone, można iść

Jadą auta
W wózku śpi rumiany brzdąc
Miałam dzwonić do Karola
Słowo daję, dobry dzień

Już Aleje
Grają gdzieś „Na lewo most”
Żeby nie ten straszny upał
Można by tak iść i iść

Słońce świeci
Oblężony z piwem kiosk
Pan w berecie płaci mandat
Przez ulicę przeszedł źle

Z autobusu numer 125
Ktoś uśmiechnął się życzliwie
Słowo daję - dobry dzień

Jest niedziela
Więc się wszystko streszcza w tym
Że dziś nic nie obowiązuje
Nawet w tej piosence rym

Słońce świeci...

Fot. Zbyszko Siemaszko