Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czapińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czapińska. Pokaż wszystkie posty

Smuteczki - Magda Czapińska


Alicja Majewska
Smuteczki

Magda Czapińska


Smuteczki, moje smuteczki
Smuteczki pachnące jak róże
Mam do was prośbę jedną tylko
Nie bądźcie nigdy za duże...

Smuteczki, moje smuteczki
Kosmate zwierzątka jesieni
Cichutko śpijcie, przestańcie rosnąć
A świat mi na lepsze się zmieni...

Smuteczki przelotne jak wróble
Smuteczki białe i szare
Czasem was płoszy byle szczęście
A czasem jeden uśmiech oddala

Wtedy pierzchacie po kątach
Czekacie w ciemnych szufladach
By znów się zjawić w takiej chwili
Gdy deszcz albo zmierzch zapada

Smuteczki pachnące jak róża
Smuteczki kosmate i senne
Czasem was nie ma cały tydzień
A czasem was pełno codziennie...

Smuteczki, nie myślcie przypadkiem
Że chcę się was pozbyć zupełnie, bo skądże
Malutkie jednak, malutkie jednak
Malutkie jednak sobie bądźcie...

Apetyt wciąż na życie mam - Magda Czapińska


Alicja Majewska
Apetyt wciąż na życie mam

Magda Czapińska


Obudził mnie wiosenny świt
Zielonych bzów szelestem
I choć tak bardzo lubię śnić
Otwieram oczy - jestem

W prezencie znów dostałam dzień
Więc o czym jeszcze marzyć?
Na jutro nie odkładam nic
Bo wiem, zbyt dobrze o tym wiem
Że jutro, jutro może się nie zdarzyć

Już nie chcę tracić ani chwili
I tęsknię za kolejnym dniem
Czasu się nie da zatrzymać
Czemu dopiero dziś to wiem

Już nie chcę tracić ani chwili
I czasu szkoda mi na sen
Życie jest piękne, lecz krótkie jak przeciąg
Dobrze, że chociaż dziś to wiem

I tyle cudów wokół mnie
I tyle co dzień zdarzeń
Że nie mam czasu przysiąść i
Spokojnie się zestarzeć

Apetyt wciąż na życie mam
Bez przerwy za czymś gonię
Na jutro nie odkładam nic
I w środku zimy marzę, by zakwitły
By zakwitły znów jabłonie

Już nie chcę tracić ani chwili...

Być kobietą - Magda Czapińska


Alicja Majewska - Być kobietą

Magda Czapińska

Być kobietą, być kobietą
Marzę ciągle będąc dzieckiem
Być kobietą, bo kobiety
Są występne i zdradzieckie
Być kobietą, być kobietą
Oszukiwać, dręczyć, zdradzać
Nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać

Mieć z pół kilo biżuterii
Kapelusze takie duże
I od stałych wielbicieli
Wciąż dostawać listy, róże.
Na bankietach, wernisażach
Pokazywać się codziennie
Być kobietą - ta tęsknota
Się niekiedy budzi we mnie

Ekscentryczną być kobietą
Przyjaciółki niech nie milkną
Czas niech płynie w rytmie walca
Dzień niech jedną będzie chwilką
Jakaś rola w głównym filmie
Jakiś romans niebanalny
Być kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi

Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie
Coś porzucać bezpowrotnie
Łamać serca twardym panom
Pewną siebie być okropnie
Może muzą dla poetów
Adresatką wielkich wzruszeń
Być kobietą w każdym calu
Kiedyś przecież zostać muszę

Być kobietą, być kobietą...

Ach, kobietą być nareszcie
A najczęściej o tym marzę
Kiedy piorę ci koszule
Albo naleśniki smażę...

Obrazy: Malcolm Liepke

Pan ma zamiary takie poważne - Magda Czapińska


Elżbieta Jodłowska
Pan ma zamiary takie poważne

Magda Czapińska

Pan ma zamiary takie poważne
I to mnie cieszy poniekąd
Pan jest mężczyzną takim prawdziwym
Ja tylko słabą kobietą
Pan sieć swą uplótł nader misternie
Wzorem najlepszych intryg miłosnych
I potraktować chce mnie jak zdobycz
A ja tymczasem wyciągam wnioski

Pan chce mi dać tak mało
A zabrać chce tak wiele
Pan chce mnie mieć na co dzień
Ja pana na niedzielę
Symetrii brak w tych sprawach
To komplikacja spora
Czy jest nadzieja na to
Że pan się z nią upora

Początek zawsze jest bardzo piękny
Wiem to, mój Panie skądinąd
Los obiecuje same prezenty
Wszystkim naiwnym dziewczynom
Szampan się pieni, welon do ziemi
A przyjaciółki zazdroszczą skrycie
Marsz Mendelssohna, szczęśliwa zona
Potem, wie pan, samo życie

Pan chce mi dać tak mało…

W pańskich ramionach czeka, być może
Szczęście bezbrzeżne i przystań
Pana oferta nawet mnie wzrusza
Lecz nie wiem czy z niej skorzystam
Pan ma charakter, pan ma zasady
Wielkie nadzieje, małe tęsknoty
I dom z ogródkiem, i coś tam jeszcze
Ileż z tym wszystkim będzie roboty

Pan chce mi dać tak mało
A zabrać chce tak wiele
Pan chce mnie mieć na co dzień
Ja pana na niedzielę
Małżeństwo, nawet z panem
To jednak niewygoda
Więc niech się pan nie trudzi
Szkoda, szkoda, szkoda...

Niedopieszczona - Magda Czapińska


Elżbieta Jodłowska
Niedopieszczona

Magda Czapińska


Tyle problemów mam ze sobą
Choć mam maturę i posadę
Państwo pozwolą, że pokrótce
Przedstawię państwu swój przypadek

Przypadek jest skomplikowany
Chodzi o sprawy, no, te, te
Więc, jednym słowem, proszę państwa
Rzecz cała w tym jest, że

Niedopieszczona jestem taka
Niedopieszczona, niedogłaskana
Ale pretensji o to nie mam
Ani do pana, ani do pana

Niedopieszczona permanentnie
Stan ten trwa u mnie od dzieciństwa
I myliłby się pan okrutnie
Myśląc, że mam na myśli świństwa
Bo skąd

Odkąd pamięcią tylko sięgam
Nie rozpieszczano mnie, powiem więcej
Mama wolała męską młodzież
Tata miał wciąż zajęte ręce

W trudnym okresie dorastania
Też układało się fatalnie
Żaden z mych licznych narzeczonych
Nie związał się emocjonalnie

Niedopieszczona jestem teraz
Niedopieszczona, niedogłaskana
Niedopieszczona spać się kładę
Niedopieszczona wstaję z rana

Niedopieszczona permanentnie...

Już stosowałam wszelkie środki
Małżeństwo, psychoanaliza
Ale straciłam w końcu wiarę
Że kiedyś z tego się wyliżę

Uczynić także chcę wyznanie
Kontrowersyjne nieco w treści
Życie mnie nigdy nie pieściło
I teraz raczej też nie pieści

Niedopieszczona jestem taka
Niedopieszczona, niedogłaskana
Ale czyż winić mogę państwa
O, co ja gadam? Chodzi mi o pana

Niedopieszczona permanentnie...

Jasiu - Magda Czapińska


Milva - Johnny, wenn du Geburtstag hast
Elżbieta Jodłowska - Jasiu

Magda Czapińska

Jasiu
Na urodziny twe
Miły prezencik mam
Zobaczysz sam

Przyjdę
Jako jedyny gość
Przetańczę z tobą noc
A może dwie, no nie wiem

Jasiu
Tak czekam na ten dzień
By obdarować cię
Tym, co mam

Jasiu
Na urodziny twe
Przygotowałam coś
Zobaczysz zresztą sam

Jasiu
No, powiedz teraz, czy
Ktoś podarował ci
Milszego coś

Jasiu
Nim kogut zacznie piać
Chcę jeszcze raz ci dać
Prezentów nigdy dosyć

Jasiu
Czy czekać mam aż rok
Nieznośnie długi rok
Na święto twe

Jasiu
Tak ładnie było, że
Twoich urodzin dzień
Obchodzić co dnia chcę

👉TUTAJ z tekstem Wojciecha Młynarskiego

Fot. Milva, E. Jodłowska👉

Dziewczyna do wzięcia - Magda Czapińska


Elżbieta Jodłowska
Dziewczyna do wzięcia

Magda Czapińska


Ta knajpa nawet da się lubić
Gorzej bywało do tej pory
Tutaj ostatnio spędzam życie
A ściśle mówiąc - wszystkie wieczory
Przy barze mam swój stały stołek
Stałych klientów witam gestem
I na brak wzięcia nie narzekam
Bo właśnie po to tutaj jestem

Ja jestem tutaj dziewczyną do wzięcia
Na jedną noc, na dwie, na trzy
Przede mną serca się nie otwiera
Za mną szybko zamyka się drzwi
Ja jestem tylko dziewczyną do wzięcia
I nie dbam co gadają ludzie
Żyję w tym bajzlu całkiem nieźle
A w każdym razie nie mam złudzeń

A ten przychodzi tu codziennie
Działa na nerwy i na serce
I patrzy na mnie w taki sposób
Jak gdyby chciał od innych więcej
Niech pan stąd idzie do cholery
Takie spojrzenie dziwnie boli
Niech pan stąd idzie, bo się rozkleję
Albo co gorsza wypadnę z roli

Ja jestem tutaj dziewczyną do wzięcia
Na jedną noc, na dwie, na trzy
Przede mną serca się nie otwiera
Za mną szybko zamyka się drzwi
Ja jestem tylko dziewczyną do wzięcia
Zbyt mocno kochać mnie nie trzeba
Już pogodziłam się z tą myślą
Że nie dostanę się do nieba

Któż by tam zliczył moje grzechy
Któż by tam zliczył moje winy
Dla równowagi obok dobrych
Bóg musiał stworzyć złe dziewczyny
Ja się nie zmienię już, mój panie
Ja nie nadaję się na żonę
Sama zapłacę swój rachunek
Albo wypłynę lub utonę

Ja jestem tutaj dziewczyną do wzięcia
Na jedną noc, na dwie, na trzy
Przede mną serca się nie otwiera
Za mną szybko zamyka się drzwi
Ja jestem tylko dziewczyną do wzięcia
I nie dbam co gadają ludzie
Żyję w tym bajzlu całkiem nieźle
A w każdym razie nie mam złudzeń

Ja jestem tylko dziewczyną do wzięcia
Tak to wymyślił dobry Bóg
Chociaż tak szczerze powiedziawszy
Ładniej postąpić ze mną mógł

Ja jestem tutaj dziewczyną do wzięcia…

Obrazy: Michael Fitzpatrick, Fabian Perez

Wystarczy być - Magda Czapińska


Olga Bończyk - Wystarczy być

Magda Czapińska


Przez niespokojną rzekę życia płyniesz wpław
Niepewny jutra, topisz się w powodzi spraw
Z resztą ludzkości chcesz zbudować wielkie nic
Bo zapomniałeś, że wystarczy być

Wciąż się napinasz, wspinasz, musisz zdobyć szczyt
Być królem życia, mieć to – czego nie ma nikt
Z nadmiaru rzeczy – rzeczywistość skrzeczy – cyt
Przypomnij sobie, co określa byt

Można przeżyć życie myśląc, że
Nie ma żadnych cudów, nie ma, nie
Można też odkryć, że cały świat cudem jest

Spójrz na obłoki, które płyną pośród drzew
Przystań na chwilę, by usłyszeć ptaków śpiew
Odłącz od stada, pobądź sam, nie stracisz nic
By poznać życia smak, wystarczy być

Można przeżyć życie byle jak
Lecz by poznać jego sens i smak – zacznij żyć
By poznać życia sens, wystarczy być

Można przeżyć...

Będzie taka jak ty... - Magda Czapińska


Krzysztof Krawczyk
Będzie taka jak ty następna z pań

Magda Czapińska


To fakt, że raczej trudny ze mnie gość
I wcale się nie dziwię, że masz dość
Lecz zanim mi przed nosem zatrzaśniesz drzwi
Chcę powiedzieć coś, co rzecz całą wyjaśni ci

Będzie taka jak ty następna z pań
Dosyć stały mam gust, choć jestem drań
Będzie taka jak ty, przekonasz się
Będzie miała twój wdzięk i oczy twe

Będzie taka jak ty, to nie jest żart
Chociaż takiej jak ty nie jestem wart
Będę kochał ją tak, jak kocham cię
Tylko gdzie szukać jej, no powiedź gdzie

I po cóż mam daremnie tracić czas
Gdy taką właśni już znalazłem raz
Wśród dziewczyn nie ma drugiej takiej jak ty
Więc nie dąsaj się, daj już spokój, po co te łzy

Będzie taka jak ty następna z pań...

Lubię ten smutek - Magda Czapińska


Seweryn Krajewski
Lubię ten smutek


Magda Czapińska


Lubię ten smutek, który przyczyny nie ma
Ale się snuje za mną wszędzie
Niby cień cienia, na pozór bez znaczenia
Zanim w piosenkę się zamieni

Wszystko to co ulotne, nienazwane
Nagły deszcz, okruch zdarzeń, okamgnienie
Zbieram i chowam gdzieś w kieszeni serca
By ocalić, zapamiętać

Jest takie szczęście,które się znikąd bierze
Po prostu jest, jak powietrze
Nigdy nie pytam, czy jutro też tu będzie
Tylko je wdycham tak jak tlen

Wszystko to, co przemija nieuchronnie
Strzępy snów, magię i urodę chwili
Zbieram i chowam gdzieś w kieszeni serca
By najpiękniej zapamiętać.

Lubię ten smutek, który przyczyny nie ma
Ale wciąż każe za czymś tęsknić
Bo gdy się zjawia, gdy dam mu dojść do słowa
Czasem w poezję się zamienia...

Obraz: Jacek Yerka

Cicho, ciepło - Magda Czapińska


Natalia Kukulska - Cicho, ciepło

Magda Czapińska


Cicho, ciepło i ciemno, poza tym deszcz
Jak pigułkę nasenną weź mnie proszę, weź
Niech w dal odpłyną wszystkie dzienne sprawy
Niech da od siebie nam odpocząć świat
W czułości twoich dłoni chcę się schronić
I tę noc prześnić tak

Gdy kołysze mnie serca twego rytm
Moje serce z twoim chce śpiewać
Jeszcze więcej czuć, jeszcze wyżej być
Wspiąć się po drabinie do nieba z tobą chcę

Spójrz jak księżyc bezwstydnie podgląda nas
Noc zasypia i wreszcie czas ma dla nas czas
Nie prośmy tej miłości o nic więcej
Obietnic żadnych niech nie składa nam
Bo krucha i ulotna jest jak szczęście
A zdarzyła się nam

Gdy kołysze mnie serca twego rytm
Moje serce z twoim chce śpiewać
Jeszcze więcej czuć, jeszcze wyżej być
Wspiąć się po drabinie do nieba
Z tobą dziś kochany chcę

Jeśli to jest tylko sen
Niech ten sen nie kończy się

Wzięłam urlop od kochania - Magda Czapińska


Agnieszka Kotulanka
Więłam urlop od kochania

Magda Czapińska


Pan mnie pyta, z kim ja sypiam? Sypiam sama
To mój wybór, nie konieczność, więc nie dramat
Serce ciepłe wciąż od wspomnień
O tych wszystkich zimnych draniach
Którzy chcieli mnie usidlić

Wzięłam urlop od kochania
Od uniesień, od tęsknoty
Od czekania w noc bezsenną
Odpoczywam, nie zabierze się pan ze mną

Męskie ramię mi chwilowo niepotrzebne
Jak pan widzi, nie usycham bez miłości
Sama z sobą jem kolacje i śniadania
I odkrywam miłe strony samotności

Pan chce dociec, co też robię z wolnym czasem
Czy nie wzdycham ciężko, w sufit patrząc smętnie?
A ja mam nareszcie tyle
Tego czasu do stracenia
Że go tracę oraz trwonię jak najchętniej

Męskie ramię, które pan tu uosabia
Choć się wesprzeć na nim czasem nawet miło
To najczęściej tylko symbol, tylko fantom
Niby jest, a jakby wcale go nie było

Że pan także jest samotny
To jest szczegół nieistotny
Chociaż wpada mi do głowy
W związku z panem taki wniosek dodatkowy

Że się nic nie zmieni ani nie uprości
Gdy samotność nagle dotknie samotności
Ma samotność jest przebiegła
Nie pozwoli, by ją przegnał
Nawet tak zdecydowany
Pewny siebie i nagrzany
Zakochany z wzajemnością w sobie pan

Woody Allen - Magda Czapińska


Danuta Rinn - Woody Allen

Magda Czapińska

Na mężczyzn patrzę chłodnym okiem
Niełatwo mi zawrócić w głowie
Jednak dokonał tego cudu
Z pozoru niepozorny człowiek
Woody

Urody wielkiej nie posiada
Wzrostu - coś metr sześćdziesiąt cztery
Ale o wdzięku nie stanowią
Ni gabaryty, ni numery

Woody Allen, Woody Allen
On mnie śmieszy, on mnie cieszy
On mnie wzrusza
Serce rwie się do uniesień
Gdy w mężczyźnie się objawia
Bratnia dusza

On potrafi, jak nikt inny
Wprawić mnie w ten cudny stan, liryczny trans
I tak śmieszy, i tak wzrusza
Że pozbawia innych panów wszelkich szans

Woody, Woody...

Patrzę najczulej, najwymowniej
W łagodny owal jego twarzy
Uśmiechy ślę mu jak najczulsze
I nie wykluczam, że się może zdarzy
Woody

Cud nowy, czyli trik filmowy
On zejdzie wprost z ekranu ram
Popatrzy wzrokiem roztargnionym
I spyta: "Skąd ja panią znam?"

Woody Allen, Woody Allen
Pan mnie śmieszy, pan mnie cieszy
Pan mnie wzrusza
Serce rwie się do uniesień
Gdy w mężczyźnie się objawia
Bratnia dusza

Pan potrafi - jak nikt inny
Wprawić mnie w ten cudny stan, liryczny trans
I tak śmieszy, i tak wzrusza
Pan pozbawia innych panów wszelkich szans

I jeszcze puenta

A że kobieta zakochana
Nieobliczalną być potrafi
Ja dedykuję tę piosenkę
Rodzimej kinematografii

Woody, Woody

Mały rausz - Magda Czapińska


Danuta Rinn - Mały rausz

Magda Czapińska


Jutro znów będę poważna
Rozsądna i trochę smutna
To znaczy - taka jak zawsze
Ale, na szczęście, do jutra
Zostało tyle czasu
Zostało nam tyle wina
Świat się na tobie nie kończy
I nie zaczyna
Więc nie praw mi smętnych morałów
I nie strasz bólem głowy
Głowa i tak mnie będzie bolała
Bo ona ma swoje powody

A dzisiaj świat się leciutko kołysze
Mały rausz, wielki grzech, miły stan
A dzisiaj krzycz na mnie choć troszkę ciszej
Bo obudzi się ten pan, popatrzy na nas z drzew
Bo bardzo pięknie świeci sobie właśnie
Obrus naciągnie na siebie i zaśnie

A dzisiaj świat się leciutko kołysze
Mały rausz, miły luz, wielki grzech
I tylko ty taki trzeźwy jak zawsze
I tylko ty taki serio jak zwykle
Co za pech, co za pech, co za pech

Jutro znów będę uprzejma
Taktowna i bardzo miła
To taka smutna konieczność
I przyzwyczajeń siła
Przeproszę cię pięknie za wszystko
Śniadanie dam ci do łóżka
I spełnię twe każde życzenie
Niczym fachowa wróżka
Lecz dzisiaj zajmij się kim innym
Ot, choćby tamtą panią
Wypróbuj na niej swój męski urok
A mnie na chwilę zostaw samą

Bo dzisiaj świat się leciutko kołysze
Mały rausz, wielki grzech, miły stan
A dzisiaj krzycz na mnie choć troszkę ciszej
Gdy siłą mnie wyciągasz stąd
Otulasz w sztuczne futro
To aż się dziwnie boję myśleć o tym
Że będzie znów jakieś jutro

A dzisiaj świat się leciutko kołysze
Mały rausz, miły luz, wielki grzech
I tylko ty taki trzeźwy jak zawsze
I tylko ty taki serio jak zwykle
Co za pech, co za pech, co za pech
Ach...

Retoryczne pytanie - Magda Czapińska


Ewa Kuklińska
Retoryczne pytanie

Magda Czapińska

Dlaczego nie❓ - Retoryczne pytanie
Wszak każdy z nas ten dylemat na pamięć zna
Gdy serce się do uniesień rwie
Czy ulec mu, czy oprzytomnieć❓

Znów dwoje na huśtawce
Miłość to wiatr - a my jak latawce
Czy się otworzą nieba❓
Czy wpuszczą nas❓ No jak tu się nie bać❓

Dlaczego nie❓ - Skoro tak nam pisane
Dlaczego ty❓ - Bo nikt inny, kochanie, nie
Gdy serce się tak do ciebie rwie
Że zmysłom się oprzeć nie sposób

Znów dwoje na huśtawce
Miłość to wiatr - a my jak latawce
Przed nami piekła, nieba
Czy to jest to❓ Czy tego nam trzeba❓

A jeśli nie - czy popełnię błąd❓
A jeśli tak - co mi przyniesie kolejny zawrót głowy❓
Zamęt i dreszcz emocji niezdrowych❓
Czy zagrać mam o wszystko❓
Czy bronić się, gdy jesteś zbyt blisko❓

Znów dwoje na huśtawce
Miłość to wiatr - a my jak latawce
Znów piekła, czyśćce, nieba
Czy tego chcę, czy tego mi trzeba❓

Oferta matrymonialna - Magda Czapińska


Janina Ostala, Hanna Śleszyńska
Oferta matrymonialna

Magda Czapińska

Niegłupia, niebrzydka, niebiedna
A jednak samotna, a jednak
Po domu się pętam bez sensu od lat
Zapasy wyjadam z kredensu
Bo tak czegoś brak, czegoś brak, czegoś brak
Niebiedna, niegłupia, niebrzydka
W uczuciach głęboka, nie płytka
I choć koniec z końcem potrafię już związać
To jakoś nikogo do siebie przywiązać
Nie mogę od lat - no cóż, smutny fakt

A czasem tak myślę, że może już pora
Dać anons o wyżej wspomnianych walorach
Szczegółów brzydkich kilka ukryć
Gotuję niechętnie, a chętnie się kłócę
Czasem znów milknę bez powodu
Brak mi inicjatyw i samochodu
Mam za to fobie i tęsknoty
Jak na ironię lubię koty
I w ogóle nie jest ze mną słodko
Więc nie dam anonsu, nie jestem idiotką
I tak nie pojawi się nikt odpowiedni
Jak będzie niegłupi, to brzydki lub biedny
Lub coś z nim będzie nie tak
Już wolę chyba przeżyć ten brak

Niegłupia, niebrzydka, niebiedna
A jednak samotna, a jednak
Po domu się pętam bez sensu od lat
Zapasy wyjadam z kredensu
Bo tak czegoś brak, czegoś brak, czegoś brak

Obrazy: Katya Gridneva

Jak żyć - Magda Czapińska


Katarzyna Żak - Jak żyć?

Magda Czapińska

Z uśmiechem codziennie budzę się
Z uśmiechem zaczynam nowy dzień
Z uśmiechem do lustra mówię cześć
Witaj siostro, weź ty się w garść, no weź
Przed nami nowy, wspaniały, piękny dzień
Jak sen

A ona, ta z lustra, czyli ja
Na pamięć listę mych zmartwień zna
Niepewna jutra, wciąż waha się
Czy pod kołdrą bezpiecznie nie skryć się
Byleby jakoś przespać ten nowy dzień
Jak sen

Jak żyć? Pytam tak jak ty
Chociaż wiem, że nikt nie odpowie mi
Każdy musi sam rozgryźć sekret ten
By przeżyć dzień

Do życia, które melodią jest
Los pisze niezbyt udany tekst
Lecz mimo wszystko wciąż mi się chce
Śpiewać życie i nie pamiętać, że
Życie to chwila, więc tylko chwilę trwa
Jak ja

Jak żyć? Pytam tak jak ty
Chociaż wiem, że nikt nie odpowie mi
Każdy musi sam rozgryźć sekret ten
By przeżyć dzień, kolejny dzień...

Jak żyć? Pytam tak jak wy
Chociaż wiem, że nikt, nikt nie odpowie mi
Każdy sekret ten musi rozgryźć sam
Parampampam... Jak żyć?...

Śni mi się jakiś inny pan - Magda Czapińska

Katarzyna Żak
Śni mi się jakiś inny pan

Magda Czapińska

Tobie zupy gotuję, tobie łóżko ścielę
Z tobą spędzam dni szare i szare niedziele
Dbam o ciebie jak umiem, jeszcze kocham, chwalę
Z tobą jest mi tak dobrze, ale

Śni mi się jakiś inny pan
Niepodobny zupełnie do ciebie
Co to za pan, kto to ten pan
Nie dręcz, nie pytaj – ja nie wiem, nie wiem

Miły to gość, czasu ma dość
Więc śnił mi się aż do rana
I tylko żal, że budzę się
I jestem znowu sama

Cóż, że w kółko powtarzam
Sen mara, Bóg wiara
Czytam Freuda po nocach
I nie śnić się staram

Lecz złożona jest dziwnie natura kobiety
I choć bardzo się staram, niestety

Śni mi się jakiś inny pan
Niepodobny do ciebie, mój złoty
Śni mi się wciąż, jak gdyby nic
Innego nie miał do roboty

Zjawia się nocą z pękiem róż
I bywa taki czuły
A jak się śni, a jak się śni
Zostawmy te szczegóły

Z tobą, jakby nie było, spędziłam pół życia
I gdy nic się nie zmieni spędzę drugie tyle
Będę zupy gotować i różne takie inne
I niejedno wytrzymam, byle

Śnił mi się jakiś inny pan
Niepodobny zupełnie do ciebie
Czemu on właśnie, a nie ty
Nie dręcz, nie pytaj – ja nie wiem, nie wiem

On tylko śni się, więcej nic
Więc małą słabość wybacz
I nie dziw się i nie złość się
Że lubię długo sypiać

Bo śni mi się jakiś inny pan
Niepodobny zupełnie do ciebie
Co to za pan, kto to ten pan
Nie dręcz, nie pytaj – ja nie wiem, nie wiem

Miły to gość, czasu ma dość
Więc śni mi się aż do rana
I tylko żal, że budzę się
I jestem taka sama, sama...

Na fot. Kaktarzyna Żak, Kıvanç Tatlıtuğ

Tam było ci najlepiej - Magda Czapińska


Krystyna Prońko
Tam było ci najlepiej

Magda Czapińska

Tam było ci najlepiej, wiem
Cicho, ciepło, ciemno
I długo śnił się dobry sen
Że zawsze będziesz ze mną

Tam, moje serce stuku puk
Szeptało ci zaklęcia
A ja czekałam jak na cud
Jak na małego księcia

I wreszcie już mogę cię synku
Zobaczyć, przytulić i dotknąć
Skończyło się długie czekanie
I smutna wśród ludzi samotność

Już taki bezbronny, maleńki
W kołysce splecionej z mych ramion
A jutro się do mnie uśmiechniesz
A kiedyś tam powiesz mi: mamo

Nieraz ci przyjdzie palce gryźć
Z bezsilnej złości szlochać
Więc żebyś synku umiał żyć
Nauczę cię świat kochać

Pokażę ci gwiazdy i wróble
Trawy i żółte motyle
I będziesz tak ładnie się dziwił
I pytań, zadawał mi tyle

Dziś taki bezradny, maleńki
W kołysce splecionej z mych ramion
A jutro mnie mocno obejmiesz
I powiesz mi, nie smuć się mamo

Obraz: Arsen Kurbanov

Dokąd przed nią uciekasz - Magda Czapińska


Michał Bajor
Dokąd przed nią uciekasz

Magda Czapińska

Dokąd przed nią wciąż uciekasz
I czemu myślisz, że to twój serdeczny wróg
Ona, jak wierny pies, za progiem domu czeka
Byś do niej wracał z najdalszych dróg

Niekochana, niepotrzebna
Tak łatwo może ją zastąpić byle kto
Lecz kiedy lęk nie daje zasnąć
Ona jedna czuwa przy tobie w bezsenną noc

To ona, siostra łagodna
Twój Anioł Ciszy, twój cień
Spokojna przystań i otchłań
Jest lustrem, źródłem i snem

To ona, twoja samotność
Jej adres ty jeden znasz
Zostanie z tobą do końca
Jest wszystkim, wszystkim co masz

W labiryncie tego świata
W jego szaleństwie
I okrutnych z nami grach
Łatwo się zgubić
Łatwo sprzedać diabłu duszę
Za każdym rogiem czai się strach

Czego szukasz w zgiełku, w tłumie
Kto cię wysłucha, poda rękę w chwili złej
Kto cię pocieszy, kto rozgrzeszy, kto zrozumie
Tylko samotność - zaufaj jej

To ona, bliższa niż myślisz
Jej adres ty jeden znasz
Zostanie z tobą do końca
Jest wszystkim, wszystkim co masz

To bez niej jesteś wędrowcem
Co zgubił się w gąszczu dróg
Na końcu świata cię znajdzie
Byś wrócić do siebie mógł

To ona, twoja samotność
Twój Anioł Ciszy, twój cień
Spokojna przystań i otchłań
Jest lustrem, źródłem i snem