Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szekspir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szekspir. Pokaż wszystkie posty

Wiej wichrze zimowy - William Szekspir


Anna Chodakowska
Wiej wichrze zimowy

William Szekspir
Blow, blow, thou winter wind

Czesław Miłosz


Wiej, wichrze zimowy, wiej
Wśród leśnych dzikich kniej
Wiej, wichrze zimowy, wiej
Wśród leśnych dzikich kniej

Pieśni twoje okrutne
Kołyszą serca smutne
I przyjaźń zapomnianą
Hej o hej, hej o hej

Hej ho, śpiewajmy, hej ho
Pod zieloną buczyną
Przyjaciele zapomną
A miłości przeminą
Więc, hej ho, pod buczyną
Weselej dni nam płyną

Tnij, chłodzie zimowy, tnij
Gałęzie szronem tnij
Tnij, chłodzie zimowy, tnij
Gałęzie szronem tnij

Choć gradem smagasz wody
Nie czynisz takiej szkody
Jak przyjaźń zapomniana
Hej o hej, hej o hej

Sonet XLIX - William Szekspir


Halina Wyrodek - Sonet

William Szekspir
Sonnet XLIX


Jerzy S. Sito

Przeciw temu czasowi, kiedy mnie wyminiesz,
Kiedy poczną cię mierzić wszystkie moje wady
Kiedy sumę rzuciwszy na czyjeś wezwanie
Dodawać będziesz zyski i obliczać straty

Przeciw temu czasowi, kiedy mnie wyminiesz
Ledwo okiem rzuciwszy grosik pozdrowienia
Kiedy miłość zmienionym łożyskiem odpłynie
I ważne znajdziesz dla niej usprawiedliwienie

Przeciw temu czasowi umacniam się teraz
W wyniosłych murach wiedzy o mojej wartości
Tę oto rękę prawą podnoszę, niech wspiera

Wszystkie moje powody do innej miłości
Chcąc mnie bowiem porzucić prawa przywołujesz,
Ja bo orzec nie umiem czemu mnie miłujesz.

Obraz: Didier Lourenco

Piosenka błazna - William Szekspir


Jan Kobuszewki
Piosenka błazna

When That I Was a Little Tiny Boy

William Szekspir - Leon Urlich

A kiedym ja jeszcze dziecięciem był małym
Hej dana, czy deszcze, czy mgła
Bawiłem się wszystkim, z wszystkiego się śmiałem
A wicher wciąż huczy i łka

A kiedy z dziecięcia wyrosłem w młodzika
Hej dana, czy deszcze, czy mgła
Na widok złodzieja drzwi każdy zamyka
A wicher wciąż huczy i łka

A gdym żonę dostał, przez wielki gniew Boży
Hej dana, czy deszcze, czy mgła
Co wprzódy źle było, to stało się gorzej
A wicher wciąż huczy i łka

Odległe to czasy, jak ziemia stworzona
Hej dana, czy deszcze, czy mgła
Lecz świat się nie zmienia – komedia skończona
A jutro zaczyna się gra

Trzykroć wrzasnął bury kot

Stanisława Celińska i in.
Trzykroć wrzasnął bury kot

William Szekspir (Makbet)
Jerzy S. Sito

Trzykroć wrzasnął bury kot
I znów goły kwili jeż
Gacek skończył pierwszy lot
Harpia płacze, spiesz się, spiesz

Wokół kotła raz i dwa
Dobra rada nie jest zła
Raz i dwa, i znowu w krąg
Nie oszczędzaj, siostro, rąk!

Zgniłych kiszek wrzucam kłąb
Skisłą krew i smoczy ząb
Ja ropuchę, która tkwi
Od trzydziestu jeden dni
Pod kamieniem, sącząc jad
Już on się na twardo zsiadł

Prędzej, prędzej, skończmy z tym
Parska kocioł, bucha dym
Prędzej, prędzej, skończmy z tym
Parska kocioł, bucha dym

Żywcem kładę węży zwój
Język psa i trupi łój
Żabie oko, gacka puch
I ciężarnej małpy brzuch
Żądło żmii, tuzin wszy
Teraz, siostro, gotuj ty!

Prędzej, prędzej, skończmy z tym
Parska kocioł, bucha dym
Prędzej, prędzej, skończmy z tym
Parska kocioł, bucha dym

Smoczą łuskę, wilczy kieł
Dwa tuziny tłustych pcheł
Udo mumii, dalej żółć
Którą rekin w pysku żuł
Blekot, korzeń mandragory
Który krzyczy do tej pory
I cmentarnych cisów liść
I cykuty zżółkłą kiść

A ponadto sześć paluszków
Dzieci, uduszonych w łóżku
Wargi Turka, nos Tatara
I wątrobę, choć już stara
A dla smaku zawiesiny
Splunę w kocioł resztką śliny

Prędzej, prędzej, skończmy z tym
Parska kocioł, bucha dym
Studźmy teraz krwią babona
Zupa musi być czerwona

Czarci zapach - ależ tak!

Wyśmienita - brawo, brawo
Przyrządzona z dużą wprawą
Każda z nas dostanie coś
Jakiś ochłap albo kość

Teraz, siostry, wokół kotła
Pląsy zwiewne... Gdzie jest miotła?
Ja zatoczę pierwszy krąg
Nie oszczędzaj, siostro, rąk!

Cicho, czart do bramy puka
Wiem to po swędzeniu kciuka
Otwórz, siostro, otwórz drzwi
To ktoś grzeszny, to ktoś zły

Stanisław Barańczak

Trzykroć wrzasnął kocur szary
Trzykroć mlasnął śliski płaz
Trzykroć rozdarł się kruk stary:
Czas, czas, czas!

Szedł chłopiec ze swoją dziewczyną


Łucja Prus
Szedł chłopiec ze swoją dziewczyną


William Szekspir - tłum. Czesław Miłosz

Szedł chłopiec ze swoją dziewczyną,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
szli piękną zieloną doliną,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
wiosenny czas,
weselny był czas,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
gdy śpiew ptaków brzmi -
la, la, li, li, li -
to wiosna kochanków tak wita!

I między zielone zbóż kłosy,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
upadli, nie bojąc się rosy,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
wiosenny czas,
weselny był czas,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
gdy śpiew ptaków brzmi -
la, la, li, li, li -
to wiosna kochanków tak wita!

Piosenkę zaczęli za chwilę,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
bo kwiatem jest życie i tyle,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
wiosenny czas,
weselny był czas,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
gdy śpiew ptaków brzmi -
la, la, li, li, li -
i wiosna kochanków tak wita!

Więc gońcie tę chwilę, bo minie!
A hej, a ho, a hej no, ni, no,
bo miłość tej wiośnie na imię,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
wiosenny czas,
weselny jest czas,
a hej, a ho, a hej no, ni, no,
gdy śpiew ptaków brzmi -
la, la, li, li, li -
to wiosna kochanków tak wita!


From "As You Like It"

It was a lover and his lass,
With a hey, and a ho, and a hey-nonny-no,
That o'er the green cornfield did pass
In springtime, the only pretty ring time,
When birds do sing, Hey ding a ding, ding.
Sweet lovers love the spring.

Between the acres of the rye,
With a hey, and a ho, and a hey-nonny-no,
These pretty country folks would lie
In springtime, the only pretty ring time,
When birds do sing, Hey ding a ding, ding.
Sweet lovers love the spring.

This carol they began that hour,
With a hey, and a ho, and a hey hey-nonny-no,
How that a life was but a flower
In springtime, the only pretty ring time,
When birds do sing, Hey ding a ding, ding.
Sweet lovers love the spring.

And therefore take the present time,
With a hey, and a ho, and a hey hey-nonny-no,
For love is crownèd with the prime
In springtime, the only pretty ring time,
When birds do sing, Hey ding a ding, ding.
Sweet lovers love the spring.

Obrazy: Georges Jules Victor Clairin

Sonet LX - William Szekspir

William Szekspir - Sonet LX

Jako fale dążące ku żwirom wybrzeży
tak nasze chwile śpieszą ku odległej mecie
każda zajmuje miejsce tej co przed nią bieży
i bieg jej podejmuje w odwiecznej sztafecie
człowiek gdy na świat przyjdzie w świetlistej orbicie
krąży lecz wkrótce pełznąć pocznie w wiek dojrzały
a odtąd przeciwności ćmią słoneczne życie
aż ręce czasu zniszczą co same wpierw dały

czas wszelką młodość w końcu z powabu odziera
złośliwie żłobi bruzdy w najpiękniejszej twarzy
najrzadszy skarb natury z ochotą pożera
aż wszystko wokół zetnie najsroższy z kosiarzy

i wbrew zagładzie tylko mój wiersz ma nadzieję
że w nim twa chwała będzie jaśnieć jak jaśnieje...