Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bończyk O.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bończyk O.. Pokaż wszystkie posty

A my płyniemy - Jadwiga Has


Dariusz Kordek i Olga Bończyk
A my płyniemy

Jadwiga Has


Każda miłość jest jak morze
Wypływamy, czując lęk
Przy pogodzie, niepogodzie
Zaskakuje nagły zmierzch

Grożą sztormy, rafy skał
A horyzont hen za mgłą
Łzawi oczy słony wiatr
Tylko miłość wokół, w krąg

A my płyniemy, płyniemy dalej
Nocą i dniem
Kołyszą nas wciąż zmienne fale
Z rąk wypadł ster

A my płyniemy, płyniemy dalej
W rytmie bezbronnych serc
Z odpływem, przypływem
Z wiarą w szczęśliwy rejs

Tajemnicą jest to morze
Niewidzialne jego dno
Nikt nie zbawi, nie pomoże
Nim znajdziemy własny ląd

Nasze myśli – stada mew
Krążą z wiatrem w górę, w dół
Jest w nich krzyk i jest w nich śmiech
Pośród ważnych pytań stu

A my płyniemy, płyniemy dalej...

Obraz: Catherine Hyde

Obraz w świetle odbitym - Jadwiga Has


Dariusz Kordek i Olga Bończyk
Obraz w świetle odbitym

Jadwiga Has


Księżyc świeci pozornie
Błyszczy światłem odbitym
Ty uśmiechasz się do mnie
Za uśmiechem ukryty

Ja pod nosem coś nucę
Śmiało patrząc ci w oczy
Lecz ty nie wiesz, ja nie wiem
Co milczymy i o czym

Wolno świeca dogasa
Zna początek i koniec
Więc w swej chwili ostatniej
Szczerym ogniem nam płonie

Oświetlając to jabłko
Na połowy przecięte
Tak czerwone jak rzadko
I jak rzadko tak piękne

Wezmę moją połowę
Ty weź swoją i spróbuj
Złożyć jabłko jak nowe
Czy się zrośnie bez bólu

Świeca zgasła, więc lampę
Zgaśmy teraz my sami
Jasne słońce poranka
Zlituj ty się nad nami

Nieziemskie przyciąganie Jadwiga Has


Nieziemskie przyciąganie

Jadwiga Has


Ziemia przyciąga nas do siebie
Trudno oderwać się nam od niej
I nigdy nikt z nas o tym nie wie
Kiedy na dobre nas pochłonie

A jednak czasem traci siłę
I więzić dłużej nie jest w stanie
Gdy porwie nagle dwoje ludzi
Całkiem nieziemskie przyciąganie

Wystarczy tylko zamknąć oczy
Pozwolić sercu biec na oślep
I w pełnym słońca krajobrazie
Nie myśleć, gdzie się pragnie dotrzeć

Spadają z ramion ziemskie sprawy
Rozum opuszcza biedną głowę
Całkiem nieziemskie przyciąganie
Wcale nie parzy, chociaż płonie

Jak długo płonie, niechaj płonie
Nawet gdy spłonie nieuchronnie
To na dłoń szarej ziemi spadnie
Ciepłą, słoneczną grudką wspomnień

Wystarczy tylko zamknąć oczy…

Olga Bończyk i Dariusz Kordek

Wielki bałagan w moim domu - Jadwiga Has


Olga Bończyk
Wielki bałagan w moim domu

Jadwiga Has

Wielki bałagan w moim domu
W pokoju, kuchni i łazience
Niczego znaleźć nie potrafię
Gdzie twoje oczy, usta, ręce

Potykam się o ostre słowa
Po całym domu rozrzucone
Gdzieś nawet uśmiech mi się schował
A dobre słowa pogubione

Już nawet lustro ze mnie szydzi
I pokazuje obcą twarz
Co była kiedyś moją - widzi
Jak nagle jej przybywa lat

Jest coraz ciemniej, po omacku
Jeszcze spróbuję znaleźć drzwi
Otworzyć, może tam za nimi
Pomimo wszystko stoisz ty

Lecz jak otworzyć, gdy zamknięte
Na ciężki zamek przeszłych dni
A w bałaganie w moim domu
Klucz do nich niespodzianie znikł

Trudny walczyk - Jadwiga Has


Trudny walczyk


Jadwiga Has

Jest tak wiele walczyków
Których słuchać lubimy
Kiedy gramy je solo
Sami siebie słyszymy
Lecz dlaczego ten jeden
Ulubiony najwięcej
Brzmi nieczysto, fałszywie
Grany na cztery ręce

Jeszcze raz od początku
Jeszcze raz
Połóż dłonie na klawisze
Jeszcze raz
Klawisz czarny, klawisz biały
Niech zadźwięczy czysty ton
Aż właściwy akord sprawi
Że pojmiemy, gdzie tkwił błąd

Trudny walczyk, lecz spróbujmy
Jeszcze raz
Zagrać z życiem tak bez fałszu
Jeszcze raz
Chociaż palce masz niepewne
Gdy walczyka ze mną grasz
Ale przecież klawiaturę
I melodię dobrze znasz

Olga Bończyk i Dariusz Kordek

Obraz: Albert Edelfelt

Wystarczy być - Magda Czapińska


Olga Bończyk - Wystarczy być

Magda Czapińska


Przez niespokojną rzekę życia płyniesz wpław
Niepewny jutra, topisz się w powodzi spraw
Z resztą ludzkości chcesz zbudować wielkie nic
Bo zapomniałeś, że wystarczy być

Wciąż się napinasz, wspinasz, musisz zdobyć szczyt
Być królem życia, mieć to – czego nie ma nikt
Z nadmiaru rzeczy – rzeczywistość skrzeczy – cyt
Przypomnij sobie, co określa byt

Można przeżyć życie myśląc, że
Nie ma żadnych cudów, nie ma, nie
Można też odkryć, że cały świat cudem jest

Spójrz na obłoki, które płyną pośród drzew
Przystań na chwilę, by usłyszeć ptaków śpiew
Odłącz od stada, pobądź sam, nie stracisz nic
By poznać życia smak, wystarczy być

Można przeżyć życie byle jak
Lecz by poznać jego sens i smak – zacznij żyć
By poznać życia sens, wystarczy być

Można przeżyć...

Świt, świt - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska, Olga Bończyk - Świt, świt

Roman Kołakowski

Dobrze jest uchylić nieco drzwi
Kiedy jeszcze całe miasto śpi
By rozproszył najczarniejszych myśli noc
Promień, co ma czarodziejską moc
Niech niedobre myśli, jakie człowiek krył
Więcej mu nie zabierają sił
Dobrze jest otworzyć okna swe
I na oścież pootwierać je
By przechodzień przypadkowy widzieć mógł
Że nie kryje zła sąsiedzki próg
Świt, świt - nowy wstaje dzień
Złota gwiazda dnia rozprasza nocy cień
Cudowny świt, świt
Czas misternie tka
Losu wątek na osnowie dnia
Dobrze jest chlebowy rozgrzać piec
I bochenki w nim rumiane piec
Żeby każdy, kto poczuje pierwszy głód
Wiedział jak smakuje chleb i miód
Świt, świt - nowy wstaje dzień
Złota gwiazda dnia rozprasza nocy cień
Cudowny świt, świt
Czas misternie tka
Losu wątek na osnowie dnia
Drżą na rzęsach resztki snu
Usta szepczą - witaj dniu
Wszędzie światłości więcej, więcej, więcej, więcej
Więc Opatrzności człowiek swe powierza ręce
By służyły jak najdłużej mu
Niebo wartość pracy zna
W dzieciach nam zapłatę da
Krzyku i śmiechu więcej, więcej, więcej, więcej
Ileż pośpiechu trzeba, by zdążyły ręce
Przygotować wszystko w ciągu dnia
Blask, blask, blask
To najdoskonalsza z wszystkich łask
Światło niesie nam
Dzień, co nigdy nie jest taki sam
Tak, no tak, no tak
To od Stwórcy dla człowieka znak
By jasnością tą
Odkryć mógł niepowtarzalność swą
Dobry dzień się zaczął tu
Zatem witaj dobry dniu
Ludzi wokoło więcej, więcej, więcej, więcej
Wszystkim wesoło, w niebo wyciągają ręce
I śpiewają do utraty tchu, i śpiewają do utraty tchu
Dzień, rok, wiek
Trwa nieodwracalny czasu bieg
Życie krótko trwa
Nie urońmy żadnej chwili dnia
Tak, no tak, no tak
To od Stwórcy dla człowieka znak
Tam się zaczął świat
Gdzie światłości wiecznej promień padł...

Cóż to za rozmowa - Jadwiga Has


Dariusz Kordek, Olga Bończyk
Cóż to za rozmowa

Jadwiga Has


Cóż to za rozmowa
Prawdy ćwierć i pół
Słowa, słowa, słowa
Spadają pod stół
Toczą się i giną
W ucieczce przed winą
Pół prawdy, ćwierć prawdy
I ten ton przesadny

Cóż to za rozmowa
Krągłych dźwięków sto
Słowa, słowa, słowa
I podwójne dno
Echem się odbija
Czyja wina, czyja
Pół prawdy, ćwierć prawdy
Doprawdy

A są takie słowa
Bez orła i reszki
Gdzie kłamstwa nie schowasz
I siebie bez reszty
Nie mierzą, nie liczą
Nie boją się światła
A wtedy gdy krzyczą
Są nagie jak prawda

Gdzie są takie słowa
Jak tlen, jak powietrze
Po których pogoda
Spływa prosto w serce
Gdzie są takie słowa
Słowa prosto w oczy
Po których od nowa
Jest pomilczeć o czym

(Ewa, gdzie jest żelazko?
A, znowu je przełożyłaś!
Prosiłem cię tyle razy
Nie przekładaj mi z tego miejsca
Gdzie zawsze leży.
Aha, dobra, cześć!)

Cóż to za rozmowa…

Życie na dwunastu metrach - Jadwiga Has


Życie na dwunastu metrach

Jadwiga Has

Co zostało z naszych marzeń,
tych sprzed paru lat,
czego wtedy tak najbardziej,
strasznie było brak?

Czy pamiętasz, jak pytałeś,
gdzie jest taki kąt,
w którym nic już nie rozdzieli
naszych serc i rąk?

Cztery kroki i trzy kroki
od ściany do ściany.
Raj nasz mały, pełen słońca,
gdzie będziemy sami.

I spełniło się marzenie,
raj nasz był tuż-tuż,
gdy mi klucz do ręki dałeś
wraz z bukietem róż.

Czy pamiętasz nasze szczęście
i śmiech poprzez łzy –
bo kąt własny wreszcie mamy,
w którym ja i ty?

Cztery kroki i trzy kroki
od ściany do ściany.
Dom nasz mały, pełen słońca,
my w nim wreszcie sami.

Dzisiaj śni nam się po nocach
upragniony syn:
„Gdzie postawię mu łóżeczko?” –
pytam poprzez łzy.

Obijamy się o siebie,
sufit pełen chmur,
bo najbardziej by się chciało
rozbić w pył ten mur.

Cztery kroki i trzy kroki
od ściany do ściany.
Życie na dwunastu metrach –
trudna rzecz, kochany.

Życie na dwunastu metrach...


Olga Bończyk, Dariusz Kordek 👉👉

Ja wiem, co robię - Jadwiga Has


Dariusz Kordek i Olga Bończyk
Ja wiem, co robię

Jadwiga Has


Ja wiem, ty jesteś jak cień
Ten, w którym co dzień bardziej chowasz mnie
Ja wiem, ty za mną krok w krok
Czy idę prosto, czy chcę skręcić w bok

Ja wiem, twój upór to mur
Doń można strzelać nawet z armat stu
Ja wiem, jak marny mój los
Bo kiedy ja mam rację, ty masz głos

Pa, pa, pa, idź wreszcie stąd sobie
Pa, pa, pa, wiem dobrze, co robię

Ja wiem, ty jesteś jak dąb
Co ile ma konarów, tyle rąk
A ja jak motyl, jak ptak
Pofrunę sobie dzisiaj w inny świat
W ten świat bez mądrych rad
W ten świat, co z pieca spadł

Pa, pa, pa, chcę mieć coś dla siebie
Pa, pa, pa, czy wrócę, nikt nie wie…

Czy wszystko musi mieć sens
A świat wciąż klepek pięć?
Czy wszystko musi mieć sens
A nasz świat klepek pięć?...

Obrazy: Marlina Vera

Pod stygnącym słońcem - Jerzy A. Masłowski

Emma Silk

Olga Bończyk
Pod stygnącym słońcem

Jerzy Andrzej Masłowski

Zimno, za oknem już dnieje
A my patrzymy przez siebie
Niezwykłe stało się zwykłe
Za późno dziś na modlitwę

Pod stygnącym słońcem siedzimy znużeni
Sobie przeznaczeni i nieprzeznaczeni
Pod stygnącym słońcem widzimy już teraz
Jak nieubłaganie świat cały umiera

Skazani za miłość i za to co było
Dziś wyrok okrutny nas dopadł
Bez szans na amnestię
Pytamy raz jeszcze
Czy warto nam było tak kochać

Za tamto szaleństwo
Za tamtą namiętność
Milczymy w rozpaczy i gniewie
Skazani za miłość
Na zbyt straszny wyrok
Skazani, skazani na siebie...