Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czajkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czajkowski. Pokaż wszystkie posty

Nie tajemnice, nie cierpienia - Anna Achmatowa


Не тайны и не печали...

Anna Achmatowa - Seweryn Pollak

***

Nie tajemnice, nie cierpienia
i nie zrządzenie Opatrzności -
te spotkania sprawiały wrażenie
pojedynku miłości.

Już od rana w przeczuciu męki
zanim przyszedłeś jeszcze,
odczuwałam w rękach ugiętych
lekko kłujące dreszcze.

I suchymi palcami mięłam
rąbek barwnej serwety.
Ja już chyba wtedy pojęłam,
jak mała jest ta planeta.

Czyta: Magda Zawadzka

Obraz: Michael Garmash

Zapłakana jesień jak wdowa - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa

Заплаканная осень, как вдова

Заплаканная осень, как вдова
В одеждах черных, все сердца туманит...
Перебирая мужнины слова,
Она рыдать не перестанет.

И будет так, пока тишайший снег
Не сжалится над скорбной и усталой...
Забвенье боли и забвенье нег —
За это жизнь отдать не мало.

Zapłakana jesień jak wdowa

Leopold Lewin

Zapłakana jesień jak wdowa
W czerni serca tumani...
Roztrząsając mężczyzny słowa.
Szlochać nie zaprzestanie.
Tak będzie, aż śniegu jaśnienie
Nie pożali się nad osowiałą...
By zapomnieć ból i upojenie,
Oddać życie to wcale nie mało.

(Piotr Czajkowski - Październik - Pieśń jesienna)

Obraz: Walter Crane

Wzniosła kopułę wysoką,,, - Anna Achmatowa


Anna Achmatowa
Небывалая осень
построила купол высокий...


Seweryn Pollak

Wzniosła kopułę wysoką nierzeczywista jesień,
Kopuły tej nie przesłaniać rozkazano obłokom.
I dziwili się ludzie: już prawie kończy się wrzesień -
Gdzież podziały się zimne i dżdżyste dni tego roku?
Stała się szmaragdową woda zmąconych kanałów.
Jak róże, ale mocniej, zapachniały pokrzywy.
Było duszno od zórz, purpurowych, diabelskich, wspaniałych,
Zawsze, do końca dni naszych, w pamięci zostaną nam żywej.
Słońce było jak wódz, co w miasto buntu wniósł żagiew,
Tak się wiosenna jesień garnęła do niego złakniona,
Że zdało się - wnet zalśni przejrzysty przebiśnieg w trawie...
Wtedy właśnie, spokojny, podszedłeś do drzwi mego domu.

Obraz: Leopold Franz Kowalski

Barkarola - Wojciech Młynarski

Ewa Bem - Barkarola

Wojciech Młynarski

Wiosną co rano taki śpiew się ku mnie niósł
Od białych brzóz, serdecznych sióstr
Ach, bądź Tatianą, co napisze inny list
Pisz jeszcze dziś radosny list
Pierwszą miłością rozświetlony list

Szepnij jak ja, mów, brzozo, mów
Od jakich list rozpocząć słów
By mój Oniegin jak na skrzydłach
Przybiegł tu

Mój Onieginie
Co się zwałeś Jaś czy Grześ
Kapryśny los nie złączył nas
Lecz coś nie minie
Tak jak ta nie minie pieśń
Nie minie mej miłości blask
Pierwszej miłości nie zaginie blask

Siostro nieznana, co tańczyłaś wiosen mniej
Wśród białych brzóz, serdecznych sióstr
Ach, bądź Tatianą, przejmij blask miłości mej
Pisz jeszcze dziś radosny list
Pierwszą miłością rozświetlony list

Szepnij jak ja, mów, brzozo, mów...

I miłość nagła
Niby błysk wiosennych burz
Niech olśni cię, o siostro ma
Byś nie odgadła
Czemu często w korze brzóz
Zastyga łza, żywiczna łza
Pierwszej miłości żałująca łza

Obrazy: Martha Vogeler

Co mówi wiatr - Zbigniew Stawecki

Jean-Paul Avisse
Jerzy Połomski - Co mówi wiatr

Zbigniew Stawecki

Deszcz, za oknami szklany deszcz
I noc w jesiennej stoi mgle
Nie mówmy nic, wszystko będzie tak jak chcesz
Brak słów zastąpi wiatru szept

Przeciw wróżbom złym, przeciw magii kart
Starą bajkę nam podpowiada wiatr
Jak na dziewczynę ktoś rzucił czary złe
W ptaka zmienił ją i rozkazał, leć
Gdzieś ty, ptaku, gdzie

Wiatr poniósł ptaka z szumem piór
Jak sen, a ktoś pozostał sam

Hen, na dnie baśni w lesie snów
Jak szkło jezioro białe lśni
Łabędzi sznur, jak korowód śnieżnych chmur
Co dnia wzlatuje skoro świt

Ale chłopiec jej czar pokonał zły
I znaleźli się tak jak teraz my

Więc kiedy czasem jest ci źle
W tę baśń jak w lustro dobre spójrz

Chanson triste - Jonasz Kofta

Łucja Prus - Chanson triste

Jonasz Kofta

Jaka będzie - dobra czy zła
miłość między nami
Co nam weźmie, a co nam da
Kogo zrani
Sama jeszcze nie całkiem wie
Jakim wleci ptakiem
Może gołąb, a może kruk
Upuści piórko na próg

Ile potrwa - tydzień czy dwa
Ile wiosen, zim
Może z nami pozostać ma
Do ostatniej nocy i dnia

Sama jeszcze nie całkiem wie
Jakim wleci ptakiem
Jakim skrzydłem ocieni nas
Jakim szponem zakreśli czas
Sama jeszcze nie całkiem wie
Widzi nas, słyszy nas, waha się