Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terne. Pokaż wszystkie posty

Czemuś o niej zapomniał - Andrzej Włast

Adam Aston, Tadeusz Faliszewski
Czemuś o niej zapomniał


Andrzej Włast

Czemuś o niej zapomniał
W tę noc straszną i złą
Czemuś nigdy nie wspomniał
Że twa miłość jest grą

Czemuś tak ją okłamał
Miastu rzucił na łup
Dziś wie już sama
Kto życie tak jej złamał
I gdzie ją czeka grób...

Zofia Terne, Chór Dana
Czemuś o mnie zapomniał

https://drive.google.com/open?id=0B7fLbPFkiXkdcllzcjNrWV9CeUk
Czemuś o mnie zapomniał...

Byliśmy z sobą blisko
Potem minęło wszystko
Kto temu winien, ja czy ty
Wiedzą łzy, twoje łzy

Nie będę cię szukała
Lecz, słuchaj, prośba mała
Napisz list, kilka słów
Że nie wrócisz znów

Fot. Helena Kitajewicz, Hanna Karwowska

Walczyk mojej prababki - Marian Hemar


Franz von Suppé – Piękna Galatea - Uwertura
Stefan Witas, Zofia Terne i Chór Dana
Walczyk mojej prababki

Marian Hemar

Dziwna rzecz, jak w kilka lat
Zmienił się współczesny świat
Znów walca tańczy się
Znów dzieci niańczy się

Cicho puka znów do drzwi
Moda sprzed wojennych dni
Cieniem wróciła
Wspomnieniem się tli

Znów się nosi czułe serca
Czuły uśmiech, czuły wzrok
Znowu flirt, znowu mirt
Znowu szczęście we dwoje
Nie odchodź ode mnie na krok

Znów są w modzie sentymenty
Tomik wierszy, zwiędły kwiat
Stare, śliczne, romantyczne
Rekwizyty prababki sprzed lat

Znów się mówi o miłości
O wierności i o snach
Znowu flirt, znowu mirt
Znowu szczęście we dwoje
I słowik ukrywa się w bzach

Znów się nuci dawne piosnki
W starych nutach zwiędły kwiat
Jak ten znany, ukochany
Walczyk mojej prababki sprzed lat

Kiedy znów zakwitną białe bzy - Marian Hemar


Wenn der weiße Flieder wieder blüht

Zofia Terne, Rena Rolska
Kiedy znów zakwitną białe bzy


Marian Hemar


Wiosna, wiosna, wiosna
Wiosenny pierwszy wiew
Wiosna, wiosna, wiosna
I ciepły wiatr wśród drzew
I blade śnieżyczki wychyną na świat
Do słońca, całunków i lśnień
I w sercu tajemny rozchyli się kwiat
I po tym nadejdzie ten dzień

Kiedy znów zakwitną białe bzy
Z brylantowej rosy, z wonnej mgły
W parku pod platanem
Pani siądzie z panem
Da mu słodkie usta rozkochane

Kiedy znów zakwitną białe bzy
Bzów aleją parki będą szły
Pojmą to najprościej
Że jest czas miłości
Bo zakwitły przecież białe bzy

Wicher nocą szepce
Kroplami ciepłych dżdżów
Cudną, białą bajkę
O kiściach białych bzów

Jak trudno po nocy uwierzyć tym snom
Gdy śnieg chłodem skrzy się i lśni
Że słońce w świat wejdzie jak w jasny swój dom
Że przyjdą cudowne te dni...

Kiedy będziesz zakochany


Mieczysław Fogg, Zofia Terne
Kiedy będziesz zakochany


Bronisław Horowicz

Tak często pytają, dlaczego
Bez końca w piosenkach się śpiewa
O maju i raju,  o bzach i o łzach
O słowiku, tęsknocie i drzewach

I dziwisz się rymom, że ckliwe
Że ciągle się ktoś tam w nich smuci
Przyznasz rację piosenkom
Że są jednak prawdziwe
Gdy ta jedna, ta jedyna cię porzuci

Kiedy przyjdzie taka chwila
Że zatęsknisz za dziewczyną
I zrozumiesz, jak ją jednak bardzo kochasz
Gdy ci wtedy, przyjacielu
Same z oczu łzy popłyną
Mimo woli rym, choć przykry, będzie szlochać

Dawnych jasnych chwil wspomnienia
Tak jak wiosna wrócą znów
I wyłączną będą treścią
Twych tęsknoty pełnych snów
I gdy wtedy ujrzysz w parku
Z pierwszej wiosny znane bzy
Taki smutny ci się stworzy rym do łzy
.....................................
Kiedy będziesz zakochany
Tak prawdziwie, kiedyś wiosną
To uwierzysz, że naprawdę słowik śpiewa
Że świat w słońcu jest skąpany
Że piękniejsze kwiaty rosną
Że inaczej, że radośniej szumią drzewa

A jak jeszcze tak się zdarzy
Że akurat będzie maj
I że będą bzy pachniały
Sam do rymu dodasz - raj

Gdy ci szepnie ukochana
Jedno małe słówko - ty
To zobaczysz, że to świetny rym do bzy

Nie zawsze tematem piosenki
Są łzy, wielki żal i tęsknota
A często w piosence jest radość i śmiech
Nutka szczęścia rozdzwania się złota

Ty powiesz, że wszystko nieprawda
Ten park i ten ptak rozśpiewany
Powiesz – rymy są głupie – przyznaj się przyjacielu
Pewnieś nigdy jeszcze nie był zakochany

Obrazy: Haddon Sundblom

Panienka na prowincji - Marian Hemar


Zofia Terne
Panienka na prowincji

Marian Hemar

Kręć się, kręć się, kręć kołowrotku
W sercu, w sercu, w sercu, we środku
Snuj cieniutką nić,
Bez tej nitki tak trudno żyć!
Dzień po dniu, jak ręczna robótka,
Nitka marzenia cieniutka, cieniutka,
Raz po raz się rwie,
Ale bez niej tak źle!

Czy to nie wszystko jedno,
Co komu się po nocy śni,
O czym marzy maleńka panienka na prowincji
Przez wszystkie dni.
A dni pod wieczór bledną,
Nie może się domyśleć świat,
Na co czeka maleńka panienka na prowincji
Przez tyle lat.

Są dwa pociągi do Warszawy:
O siódmej dwadzieścia jeden rano,
O pierwszej dwadzieścia siedem w nocy.
Aż we śnie słychać turkot,
Daleki długi świst.

Czy to nie wszystko jedno,
Co komu się po nocy śni,
Rano śpiewa maleńka panienka na prowincji
Swój slow-fox triste.

Kręć się, kręć się, kręć się wrzeciono.
Nitkę przędź jedwabną, szaloną.
Po tej nitce on
Trafi tutaj z dalekich stron.
Wejdzie, spojrzy, weźmie za rękę,
Uszyjże sobie prześliczną sukienkę,
Spróbuj jeszcze raz…
Znów do jutra masz czas…

Czy to nie wszystko jedno,
Co komu się po nocy śni,
Ale szyją sukienki panienki na prowincji
I liczą dni…
A dni pod wieczór bledną,
Jak każdy dzień od tylu lat.
I wygląda z okienka panienka na prowincji
Zza zielonych krat.

Są dwa pociągi z Warszawy:
O ósmej dwanaście rano jeden,
O wpół do dziesiątej wieczór drugi,
Codziennie słychać turkot,
Daleki długi świst...

Vladimir Volegov




Z tęsknoty za dziewczyną - Marian Hemar



Zofia Terne, Stefan Witas - Z tęsknoty za dziewczyną

Marian Hemar

W noc próżno szukała słów
Próżno czekała łez
By zdjęły z niej udrękę
Aż w oknach się zjawił świt
Nie mógł dać sercu snu
Darował mu piosenkę

Na skrzypcach con sordino
Melodii srebrna nić
Z tęsknoty za dziewczyną
Bez której trudno żyć

Na skrzypcach con sordino
Więdnące płatki róż
Z tęsknoty za dziewczyną
Której nie będzie już

Świt dalej melodię niósł
Wiatr ją jesienny wiał
Deszczowi jesiennemu
Deszcz w harcach samotnych brzóz
Już ją wieczorem znał
Płacząc, nie wiedzieć czemu

Na skrzypcach con sordino…

Na skrzypcach con sordino
Gasnącej zorzy róż
Z tęsknoty za dziewczyną
Której nie będzie już

Obrazy: Harrison Fisher, Kanchan Mahon

Rebeka - Andrzej Włast



Ewa Demarczyk, Sława Przybylska
Zofia Terne, Stefan Witas, Adam Aston
Rebeka

Andrzej Włast


Ujrzałam cię po raz pierwszy w życiu
I serce me w ukryciu
Cicho szepnęło: to jest on!

Nie wiem dlaczego, wszak byłeś obcy,
Są w mieście inni chłopcy.
Ciebie pamiętam z tamtych stron.
Kupiłeś „Ergo” i w mym sklepiku,
Zawsze tak pełnym krzyku
Wszystko ucichło, nawet ja!
Mówiąc „adieu” ty się śmiałeś do mnie,
Ach jak mi żal ogromnie,
Że cię nie znałam tego dnia...


O mój wymarzony,
O mój wytęskniony,
Nie wiesz przecież o tym ty,
Że w małym miasteczku za tobą ktoś
Wypłakał z oczu łzy...
Że jedna Rebeka
W zamyśleniu czeka
Aż przyjedziesz po nią sam,
I zabierzesz ją jako żonę swą,
Hen, do pałacu bram...

Ten gwałt, ten blask, ten cud,
Ja sobie wyobrażam, Boże Ty mój!
Na rynku cały tłum,
A na mnie błyszczy biały weselny strój!...

O mój wymarzony,
O mój wytęskniony,
Czy ktoś kochał cię jak ja?
Lecz ja jestem biedna i to mój sen,
Co całe życie trwa...

Pamiętam dzień, było popołudnie,
Szłam umyć się pod studnię...
Tyś samochodem przybył wraz,
Przy tobie siedziała ona,
Żona czy narzeczona,
Jakby przez mgłę widziałam was...
Coś zakręciło się w mojej głowie...
Mam takie słabe zdrowie...
W sercu ścisnęło coś na dnie
Padłam na bruk, tobie wprost pod nogi
Cucąc mnie, pełen trwogi,
"Co pani jest?" - spytałeś mnie.

O mój wymarzony,
O mój wytęskniony,
Nie wiesz przecież o tym ty
Że w małym miasteczku za tobą ktoś
Wypłakał z oczu łzy...
Że jedna Rebeka
W zamyśleniu czeka
Aż przyjedziesz po nią sam,
I zabierzesz ją, jako żonę swą,
Hen, do pałacu bram...

Ten gwałt, ten blask, ten cud,
Ja sobie wyobrażam, Boże Ty mój!
Na rynku cały tłum,
A na mnie błyszczy biały weselny strój!...

O mój wymarzony,
O mój wytęskniony,
Czy ktoś kocha cię jak ja?
Lecz ja jestem biedna i to mój sen,
Co całe życie trwa...

Obrazy: Daniel Gonzales Poblete

Walca tańczy cały świat


Zofia Terne
Walca tańczy cały świat

Emanuel Schlechter, Konrad Tom

Tyle lat, tyle lat, tyle lat
Tańczy walca cały świat
Tyle par, tyle par, tyle par
Już połączył walca czar

Chyba nic, chyba nikt nie potrafi tak
Nas upoić, jak jeden walca takt
Tyle sił, taka moc, tyle krwi
W tym jedynym tańcu tkwi

Niech świat zawali się
Niech wszystko spali się
Walc przetrwa nawet milion lat
Codziennie słodszy jest
Codziennie młodszy jest
Jak gdyby wczoraj ujrzał świat

Jak najcudniejszy śpiew
Jak najgorętsza krew
Jak najmocniejszy wina haust
Tyle radości ma
Ile miłości ma
Walc i król walca, Johann Strauss

W ciągu lat, wielu lat, setek lat
Tysiąc tańców poznał świat
Kiedyś blues, teraz swing, albo slow
Walc jak trwał - tak ciągle trwa

Tak już jest, szkoda słów, mija ten i ów
Nie da rady, walc ciągle wraca znów
Dwieście lat, trzysta lat, milion lat
Walc przeżyje cały świat

Nikt tylko ty - Marian Hemar

Bing Crosby - Just One More Chance
Zofia Terne - Nikt tylko ty

Marian Hemar

To chyba śmiech
I któż by spodziewał się
Za późno już, cóż wiele to lat
Gdzieś wtedy był
Gdzieś wtedy podziewał się
Gdyś zamknął mi świat
Odchodząc tak łatwo

Nikt, tylko ty
Nikt inny mi przez pół godziny
Już po tym nie był tak jedyny
Jak ty, tylko ty

Nikt, tylko ty
Nikt inny nie był tak potrzebny
Kochany, złoty, cudny, srebrny
Nikt, tylko ty

Po tobie potem znałam wielu
Zgorszenie widzę w oczach twych
Ach, widzisz drogi przyjacielu
Wciąż szukałam ciebie w nich
Na próżno

Nikt, tylko ty
Ach, gdybyś wtedy wrócić zechciał
Ach, mogłeś wrócić, aleś nie chciał
Jak nikt, tylko ty

A, widzisz, dziś inna już sprawa jest
Na próżno rób złe oczy sprzed lat
Już tamto grób, nad grobem już trawa jest
A w trawie jak kwiat półsmutna piosenka

Nikt, tylko ty
Nikt inny nie mógł mnie wybawić
Nikt inny nie mógł mnie naprawić
Nikt, tylko ty

Nikt, tylko ty
Nikt inny nie był już tak jasny
I taki swój, i taki własny
Nikt, tylko ty

Już potem było życie zwykłe
Bez większych zmartwień, większych łask
Wspomnienie coraz bardziej nikłe
Chowa w sercu złoty blask
Daleki

To byłeś ty
Ty jeden tylko i nikt inny
A dziś nie jesteś temu winny
Że to już nie ty

Płyta z zadrą w sercu - Marian Hemar


Henry Hall - The Broken Record
Zofia Terne - Płyta z zadrą w sercu

Marian Hemar


Mnie nic tak za serce nie chwyta
Jak jedna płyta
Nastawiam ją od roku co dnia
Zawsze zapominam tytułu
Ale refren nagrany na płycie
Lubię nad życie
Choć zadrę już ma
Ale płacze, gdy gra

Kochana, pocałuj... mnie raz
Z tem się kładę spać i z tem budzę się
Tę nadzieją dręczę i łudzę się
Od rana,  kochana,

Że kiedyś nadejdzie... ten czas
Że wrócisz ku mnie swą słodką twarz
Przymrużysz oczy
I usta dasz mi stęsknione
Ach płonę

To brzmi tak blisko, tak tuż koło mnie
Jak gdyby śpiewał naprawdę do mnie
Kochana, czy poko, czy poko...
Czy pokochasz mnie
Jeśli tak, nic nie mów już ust mi daj
Jeśli nie, nic nie mów, straciłem raj
A teraz, skoro już wiesz, uczynisz jak chcesz

Mnie właśnie wzrusza ta płyta
Przez środek rozbita
Jej jednej słucham co dzień i znów
Głos brzmi przez to rozdarcie
Tak nieprzytomnie, tak uparcie
Jakby tłukła się ćma
W siatce, w klatce tych słów

Kochana, pokochaj... mnie już
Bo mi strasznie szkoda każdego dnia
W którym ty beze mnie, bez ciebie ja
Od rana, kochana

Już głowę na mej pier... na mej piersi złóż
I bądź pewna, że nie pomylisz się
Gdy ufnie w moje pochylisz się ramiona
Stęskniona

W tem miejscu myślę półprzytomnie
Że ktoś znajomy tak śpiewa do mnie

Kochana, czy poko..., czy pokochasz mnie
Tutaj milknie płyta, tu piosnki próg
Jakby ona rzekła mu nagle, nie
Jakby  odtąd już tylko serca został mu stuk...

To ta pierwsza miłość - Marian Hemar

Leo Monosson - Um das bisschen Liebe
Zofia Terne - To ta pierwsza miłość

Marian Hemar

Przez noc
Nagle w sercu coś budzi się
Nagle w sercu coś trudzi się
Ni to łzy, ni to śmiech

Przez noc
Jakby w drzewach wiosenny deszcz
Jakby w piersi tajemny dreszcz
Ni to strach, ni to grzech

Zawirowało dokoła wszystko
Świat jest daleko, a noc jest blisko

To ta pierwsza miłość
Tak się zaczyna
To ta pierwsza miłość
To ta jedyna
Wierszem się odzywa
Muzyką łka
To jest już ta prawdziwa
Cudna, trudna, zła

To ta pierwsza miłość
To ta uparta
Ta najboleśniejsza
Najwięcej warta
Która trwa najdłużej
A kończy się
Albo bardzo dobrze
Albo bardzo dobrze
Albo bardzo źle

I wtem
Czemu serce zabiło tak
Krzyknął w mroku zbudzony ptak
Cały świat wstrzymał wdech

I  wtem
Białe wargi rozchylił kwiat
Pełznie w trawie zielony gad
Czy to strach, czy to grzech

I błysnął księżyc i gwiazda spadła
I noc westchnęła i panna zbladła…

Moja siostra i ja - 1930
Ralph Benatzky

To pewno miłość - Julian Tuwim

Taras Loboda
Zofia Terne - To pewno miłość

Julian Tuwim

Kwiat przysłany pachnie i nie więdnie
List na sercu noszę tyle dni
Kwiat całuję tkliwie I obłędnie
List stokrotnie twoim głosem brzmi
Zamiera serce, gdy sama chodzę
W rozkosznej trwodze, że spotkam cię

To pewno miłość, powiedz, czy tak
Czy to tak zawsze się zaczyna
Me serce w piersi pragnie frunąc jak ptak
Że się o świecie zapomina

To pewno miłość – będzie szczęście i szał
Kiść słońca i radości
I że cud ten będzie wiecznie już trwał
Uwierzy serce me z miłości

Kwiat przysłany uwiądł jak na grobie
List pożółkły zatarł się od łez
Śnie o tobie, myślę wciąż o tobie
Lecz już czuję, ze nadchodzi kres
Zamiera serce, gdy sama chodzę
W okrutnej trwodze, że spotkam cię

I pewno smutek będzie, powiedz, czy tak
Czy się tak zawsze musi skończyć
Że serce w piersi cicho kwili jak ptak
Musi oderwać się, rozłączyć

I pewno rozpacz będzie, rozpacz i żal
Kiść smutku i ciemności
Po co było sercu rwać się tak w dal
Gdy każesz ginąć mu z miłości

Już jestem taka głupia - Emanuel Schlechter


It's Foolish But It's Fun
Zofia Terne - Już jestem taka głupia


Emanuel Schlechter

Może ja nie jestem piękna
Może być inne piękniejsze są, niż ja
Może być, że jestem biedna
Może ktoś inny pieniędzy więcej ma

Ale za to ja mam jeden wielki skarb
Bardzo rzadki skarb
Niecodzienny skarb
Umiem brać ze życia
To, co piękne, wiem
To, co czyni życie snem

Mnie cieszy wszystko, cały świat
I las i dom i ptak i kwiat
Już jestem taka głupia
Że to cieszy mnie

Mnie cieszy to, że gwiazdy lśnią
Że ludzie uśmiechnięci są
Już jestem taka głupia
Że to cieszy mnie

Bo życie trzeba zawsze
Z tej najlepszej strony brać
A wtedy ono piękne jest
I szczęście może dać

Mnie cieszy, gdy ktoś sławę ma
I w czyjemś oku szczęścia łza
Już jestem taka głupia
Że to cieszy mnie

To jest chyba rzecz nietrudna
Dobrą być, umieć wybaczyć każdy grzech
Dla mnie to jest rzecz przecudna
Komuś ból, komuś łzy móc zamienić w śmiech

Choć mnie nazywają za to głupia gęś
Wolę głupią być
Niż inaczej żyć
Ja zamykam w jednym
Życia mego treść
Jakby ludziom uśmiech nieść

Śpij, miglanc - Wiktor Budzyński

Zofia Terne
Śpij miglanc

Wiktor Budzyński

O tej porze mało kto tu
U nas chodzi spać
Bałak lwowski się zaczyna
Hula lwowska brać
Do księżyca już
Wyłażą koty
A do łóżka idą
Wszystkie knoty

Ćmy, chrabąszcze, nietoperze
Zaczynają żyć
A batiary gdzieś frajerów
Zaczynają bić
Jak mieć będziesz w (?)
Lat parnaści
Będziesz także
O tej porze baśń śnić
A teraz

Śpij miglanc, śpij – cichutko
Noc lwowska trwa tak krótko
Nim bramy się zamknie
I wachta da znak
Ta ty ledwie że obrócisz się
Z boku na wznak

Niech miglanc się nie boi
Nasz lew na straży stoi
On lepszy od ciebie
Od lat tak musi stać
I nikt mu nie powie: Idź spać
Tam zagwizdał już policaj
Gwiazda spadła gdzieś
Już zatacza się ulica
A z ulicą pieśń
Już dwa cienie
W jeden się zmieniają
A latarnie
Do siebie mrugają

Śpij Lwowie, śpij – cichutko
Noc ciemna trwa tak krótko
Nad Tobą lśnią serca
Jaśniejsze od gwiazd
Lwowiaków rozsianych
Wśród obcych, złych miast

Nim przyjdzie świt i zbudzi
Miasto radosnych ludzi
W piosence o takim
Szczęśliwym dniu śnij
I śpij Lwowie, śpij sobie, śpij