Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rawik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rawik. Pokaż wszystkie posty

Nie myśleć o tym - Roman Sadowski

Andrew Atroshenko
Joanna Rawik
Nie myśleć o tym

Roman Sadowski

Pozwólcie mi dzisiaj nie myśleć już o tym
Co przeszło, minęło, opadło jak mgła
W pokoju jest lampa, abażur w niej złoty
Tu krzesło, tam obraz, tam obraz, tu ja...

Zapomnieć, o niczym nie myśleć już więcej
Zapomnieć, że przecież twe oczy, twe ręce
I uśmiech, i smutek, i głos twój, i szept
To wszystko już teraz - nie, nie!

Zapomnieć, nie myśleć, bo myśleć się boję
Że przecież, że przecież już teraz nie moje
I ścieżki twych kroków, i spojrzeń twych ślad
I wszystko, czym żyłam, ten cały mój świat
Nie moje, nie moje, zapomnieć

Tu krzesło, tam obraz na ścianie perłowej
Jesienny pejzażyk wychyla się z ram
Siedziałeś na krześle, uniosłeś swą głowę
Ten obraz jest smutny - tak rzekłeś, a ja...

Budujemy sobie drogi - Roman Sadowski


Joanna Rawik 👉👉👉
Budujemy sobie drogi

Roman Sadowski


Budujemy sobie drogi gładkie i szerokie
Tak szerokie jak spojrzenia pełnych słońca okien
Budujemy sobie drogi równe i strzeliste
Tak strzeliste jak lot ptaka, z wiosny świeży listek

I wychodzimy na te piękne szlaki
I patrzymy, i widzimy, że już nie są takie
Że coś w nich pęka, coś łamie się
Że horyzonty przysłania cień
Że wśród kamieni twardych i ostrych
Wyrastają pełne jadu dzikie osty

Wyrywamy dzikie chwasty z naszych dróg dalekich
Tak dalekich jak marzenia w cichy wieczór letni
Układamy nowe ścieżki w gąszczu spraw codziennych
Tak codziennych jak liść smutku w mokry zmierzch jesienny

I wychodzimy na te nowe ścieżki
I patrzymy, i widzimy pełno chwastów świeżych
I znów przed nami coś łamie się
Znów horyzonty przesłania cień
Lecz wciąż będziemy w chłód czy w upale
Budowali swoje drogi dalej, dalej

Balladowe lilie - Choiński i Gałkowski


Joanna Rawik
Balladowe lilie

Bogdan Choiński, Jan Gałkowski


Zbrodnia to niesłychana
Pani zabija pana
Zabiwszy, grzebie w gaju
Na łączce i tak dalej

Pani łez nie wylewa
Grób leliją zasiewa
Zasiewając, tak śpiewa
Tra la la la la la la la la
"Rośnij lilio wysoko
Jak pan leży głęboko
Metr pięćdziesiąt na oko
Bo ten dół był na metr i pół"

Jadą kryminalni sprawdzić to
Hej, czerwono-czarne konie, wio
Zbrodnia i bez kary - widział kto
Słyszał kto - co za dno
Rozkopali lelije
Zapodany nie żyje
Oj, kochany, damy jej
Parę lat za ogródek ten

Zbrodnia to niesłychana
Winna być ukarana
Paragraf i litera
Łamane et cetera

Lecz w śnieżystej zamieci
Jakiś zbrojny mąż leci
Bez przesiadki na Szczecin
Pa ta taj, pa ta ta, pa ta taj
Ludzie, szkoda kobity
Ja nie byłem zabity
To był trup troglodyty
A jam był się na wojnie bił

To jest dla archeologa coś
Gnat ponumerować, każdą kość
W słomę opakować winien ktoś
Takie coś, rzadki gość
Pójdźcie, dziatki, na wzgórek
Troglodycie paciórek
Wóz znajomy na przedzie
Do muzeum z nim pojedzie

Wasz tatuś nie mógł mieć tak niskiego czoła

Żeby istniał świat - Bogdan Ostromęcki


Joanna Rawik
Żeby istniał świat

Bogdan Ostromęcki

Powiedz mi, powiedz mi
Ile minie wieków, ile lat
Zanim człowiek Kainowej krwi
Zmyje ślad

Powiedz mi, powiedz mi
Ile jeszcze grozy, ile chmur
Zanim człowiek ujrzy kiedyś znów
Tęczy łuk

Powiedz mi jeśli wiesz
Czy nadejdzie kiedyś taki dzień
Kiedy człowiek
wreszcie pojmie sens
Swoich dni

Powiedz, czy przyjdzie czas
Gdy bez kłamstwa padnie z ludzkich ust
Najtrudniejsze słowo z ludzkich słów
Słowo brat

Dopomóż mi, powiedz mi jak
Trzeba żyć, żeby mógł istnieć świat
Dopomóż mi uwierzyć znów
W ludzkie prawo do ziemi i gwiazd

Powiedz mi, powiedz mi
Ile ziemia musi wchłonąć krwi
Żeby człowiek człowiekowi mógł
Bratem być

Dopomóż mi, powiedz mi...

Obrazy: Solly Smook

Od chmur do gwiazd - Michał Bobrowski


Joanna Rawik
Od chmur do gwiazd

Michał Bobrowski


W ciemne zaułki wtulone kamieniczki
Ślepe latarnie uśpione w szarym mroku
Na rynku tylko wieszcz poemat nowy pisze
Może o tym mieście
Na Plantach wietrzyk kasztanom liście liczy
Sędziwym basztom dostojny mąci spokój
A najpiękniejszą z wież noc w majestacie ciszy
Zdobi koroną

Od chmur, od gwiazd jak srebrzysty deszcz
Ta pieśń płynie tu, moja pieśń, pieśń bez słów
Najdroższe z miast przypomina mi
W tę noc kilka nut moją pieśń, pieśń bez słów
Leci hen na pola, płynie poprzez kraje
Srebrnym głosem woła, w nocy spać nie daje
Wróć, wróć, wróć do mnie
Od chmur, od gwiazd moja pieśń bez słów
Woła mnie

Na klawiaturze strzelistych, starych dachów
Wygrywa księżyc melodię mej tęsknoty
Nad Wisłę pragnę iść policzyć srebrne gwiazdy
Które płyną nocą
Tak bliski sercu daleki, stary Kraków
Białe gołębie zdobiące szary gotyk
Ich lotem każda myśl ku memu płynie miastu
Bezsenną nocą

Od chmur, od gwiazd...

Jest nic - Helena Kołaczkowska


Joanna Rawik - Jest nic

Helena Kołaczkowska

Nie ma ciebie, ciebie nie ma
Puste ściany, pusta ziemia
Nie ma ciebie, ciebie nie ma
Jest nic

A jeszcze wczoraj w skrzydłach twych ramion
Goniłam obłok biały jak śnieg
I bramy niebios się otwierały
Twoim oddechem poruszone

A jeszcze wczoraj mówiłeś: "Nie płacz"
Dlaczego nie mówiłeś: "Nie oddychaj"
Dlaczego nie żądałeś, by zakwitła
Na martwym lodzie róża cicha

A jeszcze wczoraj były twe oczy
Był biały obłok, biały jak śnieg
Biały jak szczęście, biały jak lęk
Nie ma ciebie, nie ma ciebie

Obraz: Krzyzanowski Art

Ballada o Antku - Tadeusz Urgacz


Joanna Rawik
Ballada o Antku

Tadeusz Urgacz


Kiedy Antek szedł w ślepą noc
W biały mróz na ostatni bój
Jakby los swój znał, tylko tak
Szepnął jej: "Zawsze będę twój"

Senne, dalekie stoją w śniegu sosny
Wypatrują wiosny przez Pomorski Wał
Gdzie czarna wrona, pochylone niebo
Piąta świata strona, zardzewiały hełm

Minął jakiś dzień, jakiś rok
Minął wiek, zapomniała już
Czasem tylko w śnie widzi go
Znika jej wśród zielonych wzgórz

Tam gdzie dalekie, kołysane sosny
Czekające wiosny, gdzie Pomorski Wał
Gdzie czarna wrona, pochylone niebo
Piąta świata strona, zardzewiały hełm

Minął jakiś dzień, jakiś rok
Nawet w śnie, on nie wróci już
Lecz zostawił jej aż po wiek
Srebrny kraj wśród zielonych wzgórz

Tam gdzie dalekie, kołysane sosny...

Pomnik Zdobywców Wału Pomorskiego👉👉

Ołowiane żołnierzyki - Andrzej Kudelski


Joanna Rawik - Mihai Constantinescu
Ołowiane żołnierzyki - Soldatei de plumb

Andrzej Kudelski

Z dziecięcych lat zostało to wspomnienie
Zielony dywan, na dywanie - ja
Generał mi szabelką salutuje
Konna orkiestra dziarsko marsze gra

Żołnierzyków stu, ołowiany pułk
Przyboczna straż, królewska gwardia
Dziecięcych lat waleczna armia
Stała na straży moich snów

Żołnierzyków stu, ołowiany pułk
Przyboczna straż, królewska moja gwardia
Dziecięcych lat waleczna moja armia
Stała na straży tamtych snów

Z dziecięcych lat, jak widać, już wyrosłam
Pogubił czas mych żołnierzyków stu
Sentyment jednak do wojska mi pozostał
W marzeniach wciąż pozostał tamten pułk

Żołnierzyków stu...

Umiesz żyć - Anna Markowa


Joanna Rawik - Umiesz żyć

Anna Markowa


Proszę, spójrz mi w twarz
Nie powtarzaj słów
Tych banalnych słów
Wszystko mi jedno
Ja najlepiej wiem
Ile dumy masz Ile siły masz
To codzienność

Są ci o słabych dłoniach
Którzy mówią żyć nie warto
Jak kloszardzi lata trwonią
Chcą przebijać lichą kartą

A ty biegniesz wciąż
Przez spalony trap
Przez uschnięty las
Miłości dawnych
Nie powtarzaj słów
Tamtych długich słów
Przecież umiesz żyć
Umiesz pragnąć

Są ci o słabych dłoniach...

Proszę, spójrz mi w twarz
Miarą zwykłych klęsk
Miarą zwykłych trwóg
Wymierzaj młodość
Ja najlepiej wiem
Ile bólu w tym
Ile szczęścia w tym
Co jest tobą

Są ci o słabych dłoniach...

Rozmawiamy o pogodzie - Jan Zalewski


Joanna Rawik
Rozmawiamy o pogodzie

Jan Zalewski


Przy stoliku kawiarnianym
Zamyśleni o tym samym
Owinięci dymu cieniem
Tylko w siebie zapatrzeni
Wygłodniali, niecierpliwi
Snem na jawie, jawą snu
Czekający tylko chwili
Kiedy nam zabraknie tchu

Rozmawiamy o pogodzie
Każde słowo w środku puste
Rozmawiamy o pogodzie
Do swych ust zbliżając usta
Rozmawiamy o pogodzie
Dotykając swoich dłoni
Rozmawiamy o pogodzie
Chcąc przed sobą się obronić
I choć przecież dobrze wiemy
O tym, co dziś będzie z nami
Rozmawiamy o pogodzie
O pogodzie rozmawiamy

Czy nas obudziły ptaki
Czy nam wróżą czas jednaki
Czy przekażą słowa, po co
Usta ustom, oczy oczom
Wypaliła się bez reszty
Barwa nocy w popiół dnia
Ale nam nieśpieszno jeszcze
Jeszcze to, co było, trwa

Rozmawiamy o pogodzie...

O pogodzie rozmawiamy
Rozmawiamy o pogodzie
Porozmawiajmy o pogodzie

Fot. J. Zalewski, J. Rawik

Gdyby nie ty - Jan Zalewski


Władimir Troszin - Если б не глаза твои
Joanna Rawik - Gdyby nie ty


Konstanty Wiszniowiecki - Jan Zalewski

Gdyby nie twe oczy, twój niesforny lok
Świt po każdej nocy, tak za rokiem rok
Może by inaczej szumiał w drzewach wiatr
Co innego znaczył łzy na rzęsach ślad

Gdyby nie twe ręce, ciepło twoich ust
Może by w piosence krył się smutek już
Gorzki, nieporadny, nielubiany gość
Gdyby nie twe włosy, gdyby nie twój głos

I gdyby nie słowo, jedno słowo twe
Które mi powtarzasz poprzez wszystkie dnie
Wiosną czy też zimą, słońce to czy deszcz
Pewnie by nie było tej piosenki też

Fot. Władimir Troszin

Miłości moja... - Jan Zalewski


Joanna Rawik
Miłości moja, moja młodości

Jan Zalewski

W popłochu liści na wietrze
Dróg plątaninie krętej
Zostałaś jedyna i pierwsza
Niedokonana, namiętna

Czas cię wypalił bez złości
Dni wolno płonęły na stosie
Miłości moja, moja młodości
Mój losie

Po tobie chmurna niepamięć
Słowa jak zbroja puste
Opada na oczy i usta
Listów zetlałych już zamieć

Gdzie jesteś, kość z mojej kości
Krew z krwi mojej, dźwięczny mój głosie
Młodości moja, moja miłości
Mój losie

W popłochu serca i dłoni
Czas się nad nami pochylił
I trwamy, jak zawsze, bezbronni
Ludzie o losie motyli

By czasem sobie najprościej
Powiedzieć w namiętnym chaosie
Miłości moja, moja młodości
Mój, mój losie

Na dzień, na dwa, na trzy - Jan Zalewski


Joanna Rawik
Na dzień, na dwa, na trzy

Jan Zalewski


Nasza niewielka miłość
Pośrodku czterech ścian
Słabnie, traci siły
Może zgasnąć nam

Na dzień, na dwa, na trzy
Wyjedźmy tam, gdzie las
Gdzie za bielonym płotem ciężkie bzy
I zając za wykrotem czujnie śpi
Gdzie studnia, piach i gont
Gdzie smutek znaczy - błąd
Spróbujmy tam, być może nam, kto wie
Powiedzie się - to niedaleko stąd

Nasza niewielka miłość
Jeszcze nadzieję ma
Może dodać siły
Sprostać cieniom dnia

Na dzień, na dwa, na trzy
Wyjedźmy tam, gdzie jar
Gdzie w wierzby zaplątany ucichł wiatr
A wrony na polanie pośród traw
Gdzie na poboczach dróg
Czerń, czerwień - kruk i głóg
Spróbujmy tam, być może nam jak w śnie
Powiedzie się, odmieni się - kto wie

Gdzie na poboczach dróg
Czerń, czerwień - kruk i głóg
Spróbujmy tam, być może nam jak w śnie
Powiedzie się, odmieni się - kto wie

Obrazy: Roman Kochanowski

Wszystko - Tadeusz Śliwiak


Joanna Rawik - Wszystko

Tadeusz Sliwiak


Niepodzielna jak oko, nieskończona jak ciemność
Niemożliwa dwa razy, może z inną, nie ze mną
Nierozbita na części i lepiona z powrotem
Moja miłość, co nie chce tylko być epizodem

Nieucięta w połowie jak rzeka
Co przez tamę najwyższą przecieka
Co powodzią się staje i - ech
Moja miłość — miłości chcę

Wszystko, wszystko, wszystko
Nic tymczasem, całość
Wszystko, wszystko, wszystko
I to jeszcze mało, mało

Wszystko, wszystko, wszystko
Co tak długo w nas się kryło
Wszystko, wszystko, wszystko
Czy możliwa taka miłość

Innej nie chcę, ta tylko się liczy
Tylko ta, ta sens dla mnie ma
Ona szeptem nie mówi, a krzyczy
Moja miłość — kto taką mi da

Wszystko, wszystko, wszystko
Wszystko albo nic
Do mnie było tak blisko
Idź, idź, idź

Że ułoży się jakoś, że się jakoś potoczy
Że wystarczy mi tyle, ile skłamią twe oczy
Były słowa miodowe, były mdłe obietnice
W nastrojowej kawiarni przy tanecznej muzyce

Znam na pamięć, bo jeszcze mnie pieką
Tamte słowa, ten szept — i co z tego
Uleciały, przepadły jak śnieg
Ani bronił ich ktoś, ni strzegł

Wszystko…

Chcesz mnie tylko dla siebie - Tadeusz Śliwiak


Joanna Rawik
Chcesz mnie tylko dla siebie

Tadeusz Śliwiak


Miałeś wszystko, cóż ci więcej mogłam dać
Szczęście trwało jakby wiecznie miało trwać
Ile spotkań w kawiarenkach, w mrokach kin
Ile kwiatów w twoich rękach
Ile przebaczonych win

Każdy uśmiech był dla ciebie - przecież wiesz
Każdy wieczór - nawet kiedy padał deszcz
Pocałunki zastąpiły wiele słów
Czy to mało, czego jeszcze
Czego więcej pragniesz, mów

Chcesz mnie miły mieć tylko dla siebie
Dla siebie jedynie
Jak kupioną wielką lalkę w sklepie
Chcesz ufać dziewczynie
Chcesz mieć, chcesz brać
Co w zamian dać potrafisz
Ty wiesz, ja wiem, co łączy nas
Co dzieli nas

Czyżbyś umiał kochać tylko jedną
Tę jedną dla siebie
Zgaśnie słońce, barwy szybko bledną
Gdy chmura na niebie

Przychodź do mnie – tak jak było może być
Bez miłości miłość z nas już będzie drwić
W kawiarenkach siedzą młodzi, tak jak my
Trochę zgiełku, wino w szkiełku
Jakiś uśmiech w stronę drzwi

Zatańczymy, proszę bardzo, jeśli chcesz
Tutaj ciepło, a za oknem pada deszcz
Jesteś ze mną, ale jakbyś był tu sam
Wzrok odwracasz, mówisz mało
Jakbyś bał się nowych kłamstw

Chcesz mnie miły mieć tylko dla siebie…

Fot. T. Śliwiak, J. Rawik

Gdzie jest miłość - Tadeusz Śliwiak


Gdzie jest miłość


Tadeusz Śliwiak


Gdzie jest miłość, moja miłość
W jakim lesie jest zaszyta
Jakich wiatrów, jakich ptaków
Jakich ludzi o nią pytać
Gdzie te drogi, gdzie te rzeki
Które w twoją stronę płyną
Gdzie jest miłość - ta, dla której
Urodziłam się dziewczyną

Jestem tu, gdzie twoje oczy
Jestem tu, gdzie twoja dłoń
Gdzie się księżyc niebem toczy
Gdzie rdzewieje w lesie broń
Gdzie się jabłoń biała kwieci
Gdzie przychodzą sarny pić
Jestem tutaj, gdzie szczęśliwym
Można być

Jakim słowem cię przywołać
Jakim światłem cię przybliżyć
Jak twe imię - choćby szeptem
Choćby myślą wykraść ciszy
Jak wypatrzeć cię w ciemności
Sercem serca się dostukać
Jak powiedzieć ci, mój miły
Że cię ktoś po świecie szuka

Jestem tu gdzie twoje oczy...

Joanna Rawik

Dzień codzienny nasz - Andrzej Bianusz


Joanna Rawik
Dzień codzienny nasz


Andrzej Bianusz

Dzień codzienny nasz
Nieodmienny nasz
I melodię tę już na pamięć znasz
Piosnka, w której wciąż
Jakiejś nutki brak
Ja cię kocham tak
Ty mnie kochasz tak

Świat codzienny nasz
Nieodmienny świat
Jutro tak jak dziś
Już od tylu lat
Ten sam taniec wciąż
Ten, czy nie ten takt
Ja cię kocham tak
Ty mnie kochasz tak

A mała przyjść któregoś dnia
Prawdziwa miłość - właśnie ta
Przy której reszta bez znaczenia
O której wie się tyle, że
Gdy przyjdzie nagle w biały dzień
Na naszych oczach świat odmienia
Że z nieba pada złoty deszcz

Patrzymy więc od tylu lat
Czy pada deszcz i jak tam świat
Czy zmienia się, patrzymy z bramy
Tylu nas patrzy z tylu bram
Czy świat ten sam
A świat ten sam
Wciąż taki sam, jakim go znam
A z nieba pada deszczu i znów

Dzień codzienny nasz, nieodmienny nasz
I kradziona noc, czyjaś obca twarz
Ten sam taniec wciąż i fałszywy takt
Ty mnie kochasz tak
Ja cię kocham tak

Świat codzienny nasz
Nieodmienny świat
Jutro tak jak dziś
Już od tylu lat
Nie najlepsze to, ale jakoś tak
Ty mnie kochasz tak
Ja cię kocham tak

Obrazy: Malcolm Liepke

Skończona gra - Tadeusz Kubiak


Joanna Rawik
Skończona gra💗

Tadeusz Kubiak

Nagle jak po ogień, jak złocisty wiatr
Niespodzianie wpadł mój miły
Nie zagrzeje miejsca, leci pędzi wiatr
Wśród gałęzi wiatr, wśród gałęzi

Gdzie jesteś. mija wiosna, lato, jesień
Czas już złote liście niesie
Ach gdzie jesteś, powiedz gdzie
Bez miłości, mój miły
Życie staje się złym żartem
Nie jest nawet grosza warte
Nie pisz do mnie, chcę zapomnieć
Właśnie ciebie
Nie dręcz, odejdź, będzie piękniej
Choć zatęsknię
Dosyć już, skończona gra
Przecież kocham tylko ja...

Znowu list mi przysłał
Kilka ciepłych słów
Jak gałązkę bzu, mój miły
Jakże w to uwierzyć – kocham, kocham
Wiatr na obłokach, wiatr na obłokach...

Żadna dal nas nie rozłączy - Elżbieta Ficowska

Michael Carson

Joanna Rawik
Żadna dal nas nie rozłączy

Elżbieta Ficowska (Bussold)

Choćbym twój zgubiła ślad
Żadna dal nas nie rozłączy
List za tobą wyślę gończy
Żeś mi całe serce skradł
Do najdalszych sięgnę dróg
Będę ścigać cię tęsknotą
Powiem, jaki jesteś, po to
Żeby każdy poznać mógł

Twoje oczy pochmurne
Twoje włosy rozwiane
Twoje słowa o zmierzchu
Twoją ciszę nad ranem
Twe uśmiechy codzienne
Najmocniejsze twe ręce
I to szczęście, co wróci
By nie odejść już więcej

Więc nie mówię - bywaj zdrów
Żadna dal nas nie rozłączy
Znaleziony listem gończym
Jutro wrócisz do mnie znów
Bo na zawsze o tym wiedz
Będę szukać ciebie dotąd
Aż pochwycę cię tęsknotą
I już zawsze będę mieć

Twoje oczy pochmurne...

Tak daleko jesteś nocą - Ireneusz Iredyński


Joanna Rawik
Tak daleko jesteś nocą

Ireneusz Iredyński

Tak daleko jesteś nocą
Tak daleko jesteś rankiem
Ja wciąż pytam siebie, po co
Tak daleko jesteś rankiem
Ja wciąż pytam siebie, po co
Tak daleko jesteś nocą
Po co, kiedy, jak, dlaczego
W naszym życiu tyle złego

Krzyk nie pomoże tu
Krzyk nie zaradzi złu
Płacz nie pomoże mi
Płacz niechaj we mnie śpi
Śmiech, śmiech obroną jest
Nie żaden wielki gest
Po prostu zwykły śmiech
Bo ty...

Gdzieś w dalekim jesteś domu
I z dalekim gdzieś uśmiechem
Ja wciąż pytam siebie, komu
Dajesz radość swoim śmiechem
Ja wciąż pytam siebie, komu
Dajesz radość w ciepłym domu
Po co, kiedy, jak, dlaczego
W naszym życiu tyle złego