Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steczkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steczkowska. Pokaż wszystkie posty

Dziewczyna szamana - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska
Dziewczyna szamana

Grzegorz Ciechowski


Dziewczyna szamana
Nie zazna nigdy snu
Dziewczyna szamana
Nie posłucha waszych słów
Rozpalone węgle
Ciągle chłonie z jego warg
Jak kapłanka diabła
Chce u stóp szamana spać
Byle nie ja, byle nie z nim...

Dziewczyna szamana
Patrzę w lustro czy to ja
I czy już się stało
To co się musiało stać
Byle nie ja, byle nie ty...

Dziewczyna szamana
Nie zazna nigdy snu
Ja to wiem, bo sama
Już nie zasnę bez twych ust
Ja to wiem - bo umarłam
By żyć nowym życiem tu
Byle to ja, byle to ty…

Czy to mi - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska
Czy to mi...

Grzegorz Ciechowski


Tak właśnie myślę
A myśli chcę poskładać
To co się stało
W ogóle się nie zdarza

Tak myśli snuję
W leniwych przytuleniach
Chcę odpowiedzieć
Na wszystkie twe pytania

Czy to mi...
Czy to mi...
Czy to miłość, czy nie
Czy to jest mi...
Czy to mi...
Czy to miłość, czy nie

Ty pytasz - ja odpowiadam
Ty pytasz - ja odpowiadam
Ty pytasz - ja odpowiadać tobie chcę

Czy to mi...

Czy ona bywa na chwilę...
Czy jej chcesz...

Tatuuj mnie - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska
Tatuuj mnie

Grzegorz Ciechowski


Dalej, dalej, dalej
Tatuuj mnie
Wytatuuj najpierw
Na mnie swe imię
Wytatuuj na mnie
Zaklęcia swe
Ja naprawdę wierzę
Że to nie minie

Dalej, dalej, dalej
Tatuuj mnie
Chcę byś widział
Wszystko, co do mnie powiesz
Wytatuuj mi to
Ja tego chcę
Wytatuuj wszystko
Słowo po słowie

Na mnie, na mnie znajdziesz
Siebie i mnie
Na mnie znajdziesz siebie
Kiedy się zgubisz
Mapą, twoją mapą
Twoją być chcę
Będę twoją mapą
Gdy się zagubisz...

Niekochani - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska 👉👉
Niekochani

Grzegorz Ciechowski

Niekochani
Modlą się
W pustych łóżkach
Które też
Modlą się za ich miłość

Niekochani
Pragną snu
Ich bezsenność
Dzieli kruk

Niekochani czuwają
Niekochani chcą spać
Niekochani czuwają
Niekochani chcą spać

Niekochani, niekochani...

Oko za oko - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska
Oko za oko, słowo za słowo

Grzegorz Ciechowski


Dam ci usta za twe usta
Dam ci oczy za twe oczy
Oddam dotyk za twój dotyk
Mój kochany

Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za twój szept
Oddam oczy za oczy
Dotyk za dotyk twój

Oko za oko, słowo za słowo
Dotyk za dotyk, dobranoc za noc

Oddam słowo za twe słowo
Oddam życie za twe życie
Dam dobranoc za dobranoc
Mój kochany

Dam ci usta za twe usta
Oddam nagość za twój wzrok
Oddam kocham za kocham
Dotyk za dotyk twój

Oko, słowo, dotyk
Oko, oko, słowo, dotyk...

Dam ci usta za twe usta...

Obrazy: Loui Jover

Myte dusze - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska 👉👉
Myte dusze

Grzegorz Ciechowski


Samobójcy
Uśmiechnięci wchodzą tam
Nic nie wiedząc, że
W tym ogrodzie koncert trwa
Oto orkiestra, która raz tknięta
Całe życie, całe życie gra

Dusze myte
W narkotykach umkną nam
A my tu sami
Zostaniemy - przyjdzie nam
Słuchać muzyki, co raz zaczęta
Już się nie zmienia
W jednym akordzie
Całe życie, całe życie
Całe życie, całe życie trwa

Kielich pełen snu
Dajesz znak mi, że to już
Jak dyrygent, co
Włosy w tył odrzuca
Nastrojeni, wpół uśpieni
Gramy wam
W jednym akordzie
Wyrzeźbieni trwamy

Całe życie
Całe życie
Całe życie
Całe życie tak, całe życie tak
Koncert trwa...

Grawitacja - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska 👉👉
Grawitacja

Grzegorz Ciechowski


Tak jak w stanie nieważkości
Oddech twój mnie w górę unosi
Tylko tyle dzisiaj wiem
Leżysz obok po to by mnie
Oddech Twój unosił w kosmos

A ja kocham ten stan
Niebo nade mną, ty obok mnie
Tak słuchaj jak tam
Znaki zodiaku mruczą przez sen

Ciało moje nic nie waży
Twoje też i tak zasypiamy
Z kosmodromów moich snów
Rusza statek po to by znów
Uprowadzić kosmonautów

A ja kocham ten stan
Niebo nade mną, ty obok tu
Spójrz, zobacz jak nas
Z szafy galaktyk podgląda Bóg

Nie rozdzieli nas
Swym przyciąganiem żadna z planet
Ani żadna z gwiazd
Nas nie ogarnie swym ciężarem

Grawitacja
Nie obejmie nas
Nie chcę spadać
Nie chcę widzieć jak
Spadam

A ja kocham ten stan...

Obraz: Dorina Costras

Wrogu mój - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska 👉👉👉
Wrogu mój

Grzegorz Ciechowski


Zimny nóż na szyi mej
Wciąż nie wiem jak
Mogłeś tu wejść
Czuję twój strach, oddech twój
Myślisz, że śpię, wrogu mój

Wrogu mój - tak modlę się
Abyś był tak kochany
Jak ja kocham go, on kocha mnie
Wrogu mój, nie zabijaj mnie

Nie znam cię
Wrogu mój
Myślisz, że śpię
Śnijmy więc

Wrogu mój - tak modlę się
Abyś był tak kochany
Jak ja kocham go, on kocha mnie
Wtedy wiem - nie zabijesz mnie

Ja nie wierzę, że to ja
Mam zbawić cię
Wrogu mój, nie zabijaj mnie
Nie, nie, nie - to nie ja
To tylko ty, wrogu mój
Kocham cię...

W Kazimierzu Dolnym - Grzegorz Ciechowski


Justyna Steczkowska 👉👉👉👉
W Kazimierzu Dolnym

Grzegorz Ciechowski


Dotknij pierwszej gwiazdy
Dotknąć mnie chciej
Dotknij gwiazdy drugiej też
Powiedz pierwsze slowo
Wydukaj je
Powieś ręcznik tam gdzie chcesz

Księżyc na kolację
Nie mów mi, że
Nagle cię zaskoczył głód
I po drodze zjadłeś
Co można zjeść
Jadąc do mnie, jadąc tu

W Kazimierzu Dolnym
Nagle spotykam cię
W Kazimierzu Dolnym
Pragnę cię
W Kazimierzu Dolnym
Na mnie wpadasz, więc chcę
Dwa księżyce unieść - dynie dwie

Pomóż mi ogarnąć
Te myśli me
Które uciekają mi
Do Janowca - stamtąd
Tak trudno jest wrócić
Bez twej łódki więc

W Kazimierzu Dolnym
Nagle napotkaj mnie
W Kazimierzu Dolnym
Spełnij się...

Kołysanka z Odessy - Roman Kołakowski


Michaił Szufutinskij - Еврейский портной
Justyna Steczkowska - Kołysanka z Odessy

Aleksandr Rozenbaum - Roman Kołakowski

Który to już rok
Nad cichnącym rajem gwiazdy świecą jasno
Kołysankę im nuci dobry Bóg
Nad Odessą zmrok
Śpijcie, dzieci, żywy dzionek z wami zasnął
By on, tak jak ja, też odpocząć mógł

Kiedyś miałam tyle siły
Opuściły mnie
Lata włosy oszroniły
I wytarły palto me
Rację miał ten Żyd, co gadał w kółko:
"Wszystko mija"

Słońce niby też codziennie
Musi umrzeć, lecz
Zmartwychwstawać mu przyjemnie
Świt to bardzo dobra rzecz
Kto inaczej by gromadkę tę
Ubierał żywy?

Miły mężu mój
Może jutro rano zechcesz wrócić do mnie
Ukochany mój, czekam, czekam cię
Smutnooki król
Będzie zakochany znowu nieprzytomnie
Warto wierzyć, że cud wydarzy się

Słońce, które zmierzchem kona
Rankiem pnie się wzwyż
Jeszcze będzie żył jak bogacz
Ten, co biedny jest jak mysz
I już nikt nikogo nigdy niczym
Nie zniewoli

Nitka przędzy i igiełka
Oto życia treść
I Talmudu kartka cienka
Warto taki ciężar nieść
Teraz wiem, że dla mnie słońce co dzień
Czerwienieje
Oj, oj, wej…

Miły mężu mój
Może jutro rano zechcesz wrócić do mnie
Ukochany mój, czekam, czekam cię
Smutnooki król
Będzie zakochany znowu nieprzytomnie
Warto wierzyć, że cud wydarzy się...

Obrazy: Marc Chagall

Świt, świt - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska, Olga Bończyk - Świt, świt

Roman Kołakowski

Dobrze jest uchylić nieco drzwi
Kiedy jeszcze całe miasto śpi
By rozproszył najczarniejszych myśli noc
Promień, co ma czarodziejską moc
Niech niedobre myśli, jakie człowiek krył
Więcej mu nie zabierają sił
Dobrze jest otworzyć okna swe
I na oścież pootwierać je
By przechodzień przypadkowy widzieć mógł
Że nie kryje zła sąsiedzki próg
Świt, świt - nowy wstaje dzień
Złota gwiazda dnia rozprasza nocy cień
Cudowny świt, świt
Czas misternie tka
Losu wątek na osnowie dnia
Dobrze jest chlebowy rozgrzać piec
I bochenki w nim rumiane piec
Żeby każdy, kto poczuje pierwszy głód
Wiedział jak smakuje chleb i miód
Świt, świt - nowy wstaje dzień
Złota gwiazda dnia rozprasza nocy cień
Cudowny świt, świt
Czas misternie tka
Losu wątek na osnowie dnia
Drżą na rzęsach resztki snu
Usta szepczą - witaj dniu
Wszędzie światłości więcej, więcej, więcej, więcej
Więc Opatrzności człowiek swe powierza ręce
By służyły jak najdłużej mu
Niebo wartość pracy zna
W dzieciach nam zapłatę da
Krzyku i śmiechu więcej, więcej, więcej, więcej
Ileż pośpiechu trzeba, by zdążyły ręce
Przygotować wszystko w ciągu dnia
Blask, blask, blask
To najdoskonalsza z wszystkich łask
Światło niesie nam
Dzień, co nigdy nie jest taki sam
Tak, no tak, no tak
To od Stwórcy dla człowieka znak
By jasnością tą
Odkryć mógł niepowtarzalność swą
Dobry dzień się zaczął tu
Zatem witaj dobry dniu
Ludzi wokoło więcej, więcej, więcej, więcej
Wszystkim wesoło, w niebo wyciągają ręce
I śpiewają do utraty tchu, i śpiewają do utraty tchu
Dzień, rok, wiek
Trwa nieodwracalny czasu bieg
Życie krótko trwa
Nie urońmy żadnej chwili dnia
Tak, no tak, no tak
To od Stwórcy dla człowieka znak
Tam się zaczął świat
Gdzie światłości wiecznej promień padł...

Kwiaty więdnące - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska
Kwiaty więdnące

Roman Kołakowski

Róża ma już czasu coraz mniej
Tęskni do młodości swej
Dziwi się, że z bujnej urody
Tylko zapach został jej

Kwiaty więdnące w noce gorące
Pachną śmiertelnie pięknie
Aż anioł wzruszenia klęknie
Zachwycające, niepokojące.

Kiedyś może nadejść taki czas
Że zabraknie kogoś z nas
I dlatego zawsze mnie całuj
Mocno jak ostatni raz

Kwiaty więdnące w noce gorące
Pachną śmiertelnie pięknie
Aż anioł wzruszenia klęknie
Zachwycające, niepokojące

Róża ma już czasu coraz mniej...

Genesis - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska
Genesis

Roman Kołakowski

Kiedy Jahwe stworzył Ziemię i Niebiosa
Niebo było nagie, Ziemia była bosa
Niebo odział w błękit, Ziemię obuł w czerń
By nigdy jej wieczności nie zranił czasu cierń

Niebo i Ziemię w Dniu Pierwszym stworzył Pan
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam

Kiedy Jahwe stworzył płomień oraz wodę
Zawrzeć chcieli z sobą wiekuistą zgodę
Ale Bóg oddzielił ogień od prawód
By wszelki ziemski żywioł oddzielny żywot wiódł

Ogień i wodę w Dniu Drugim stworzył Pan
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam

Kiedy Jahwe stworzył lasy i pastwiska
Ich wysokość była jednakowo niska
Jednak rosnąć drzewom kazał dobry Pan
By każdy mógł rozpoznać swój przyrodzony stan

Drzewa i trawy w Dniu Trzecim stworzył Pan
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam

Kiedy Jahwe stworzył księżyc i słoneczko
Dzień i noc świeciło każde światełeczko
Lecz im mądry stwórca czas osobny dał
By każdy przeznaczenie na Bożym świecie znał

Słońce i Księżyc w Dniu Czwartym stworzył Pan
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam

Kiedy Jahwe stworzył zwierząt różnorodność
Dał im cudne barwy, gibkość i łagodność
Lecz niektóre same pokazały kły
By wiadomo było zawsze, kto dobry jest, kto zły

Zwierząt rodzaje w Dniu Piątym stworzył Pan
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam

Kiedy Jahwe w końcu i człowieka stworzył
Poczuł się zmęczony, sen Go krótki zmorzył
Lecz Go zaraz zbudził Lucyfera śmiech
Bo w ogrodzie rajskim człowiek w śmiertelny popadł grzech

Niewdzięcznych ludzi w Dniu Szóstym stworzył Pan
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam.

Jahwe chciał odetchnąć od wszelkiego dzieła
I stąd się tradycja Szabatowa wzięła
Dzień się Siódmy świeci po mitręgi dniach
By szatański śmiech nie dźwięczał w zmęczonych ludzkich snach

Święto Szabatu w Dniu Siódmym stworzył Pan
Tańcem i śpiewem Jehowy chwalmy plan

Fot. Justyna Steczkowska

Morenica - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska - Morenica - Mor Nani

Roman Kołakowski

Morenica - wyszeptałeś
Podając mi wino
Dziwne imię mi nadałeś
W języku ladino

Morenica, graciozica sos
Tu morena y yo graciozo,
Y ojos pretos tú

Morenica - powtarzałeś
Nocami i dniami
Nie wiedziałam, że śpiewałeś mi
Pieśń nad pieśniami

Morenica, graciozica sos...

Morenica - powiedziałeś
W pałacu mądrości
A ocalić nie umiałeś
Najprostszej miłości

Morenica, graciozica sos...

Morenica - to mężczyzny głos
Który Czarnym Pięknem mnie nazwał
Nim w oczach pociemniało mu...

Obraz: Amil Adilov

Pieśń o Bet - Lechem - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska - Pieśń o Bet - Lechem

Roman Kołakowski

Znalazłam wśród zapomnianych płyt
Starą pieśń - Bisdot Bet-Lechem
Słuchałam jej całą noc, po świt
Bo przynosiła mi pociechę

Co łączy mnie z tą melodią
Z niewiarygodną siłą łagodną
Skąd wzięła się tu
I czemu zrywa mnie ze snu

Kto stworzył te wspaniałe
Słowa hebrajskie, niezrozumiałe
Co sprawia, że łzy
Do oczu napływają mi

Znalazłam wśród zapomnianych płyt
Starą pieśń - Bisdot Bet-Lechem
Słuchałam jej może cicho zbyt
Jakby to było jakimś grzechem

A jednak niesie nadzieję
Pieśń o Bet-Lechem, czyli Betlejem
Gdzie biblijna Rut
Zbierała kłosy cierpiąc głód

Ten głód nam towarzyszy
I w pierwszym krzyku, i w wiecznej ciszy
On sprawia, że w krew
Głęboko wniknął nam jej śpiew

Znalazłam...

Twój lud, to mój lud,
Twój Bóg, to mój Bóg...

Austeria - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska - Austeria

Roman Kołakowski

Dobrze znałam drogę, drogę do austerii
Wieczny Tułacz ze mną ruszył za horyzont aż
Pewnie łatwiej wygrać fortunę na loterii
Niż zobaczyć Aswerusa twarz

Austeria - Dom - Szalom
Gościnny, ciepły i bezpieczny
Dom - Szalom
Odpocznie tu Żyd Tułacz Wieczny
Aj, diri daj! Diri daj, diri daj, diri daj! Hevenu
Szalom alejchem, szalom, szalom

Nadal nie wiem dokąd Wieczny Tułacz zmierza
Będzie aż do Dnia Sądnego szedł, jak głosi wieść
Ptaki ma w rękawach, motyle zza kołnierza
Wyfruwają, by nam radość nieść

Austeria - Dom - Szalom...

Kiedy przemierzyłam do austerii drogę
Chciałam, żeby Wieczny Tułacz w niej zatrzymał się
Lecz Aswerus milcząc pożegnał mnie przed progiem
Gdzie jest teraz? Jeden Bóg wie gdzie

Austeria - Dom - Szalom
Gościnny, ciepły i bezpieczny
Dom - Szalom
Czy wróci tu Żyd Tułacz Wieczny
Aj, diri daj! Diri daj, diri daj, diri daj! Hevenu
Szalom alejchem, szalom, szalom...

Obrazy: Michał Pociecha, Jacob Vassover

Hava nagila - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska - Hava nagila - Dalida

הבה נגילה

Roman Kołakowski

Hava nagila!
Hava nagila!
Hava nagila, venishmecha!
Piękna jest chwila!
Piękna jest chwila!
Piękna jest chwila dopóki trwa!

Hava neranena!
Hava naranena!
Hava, hava venishmecha!
A życie niech wiecznie trwa!
A życie niech wiecznie trwa!
Piękne życie niech wiecznie trwa!

Uru, uru achim!
Obudźmy się z radosnym sercem!
Uru achim, belev sameach!
Obudmy sie z radosnym sercem!
Uru achim, belev sameach!
Uru achim!
Obudźmy się z radosnym sercem!

Hava nagila!...

Obraz: Olga Magazanik

Bulbes - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska - Bulbes - Jontef

Roman Kołakowski

Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek,
Piątek, sobota, niedziela - bulbes!

Zuntik - bulbes! Montik - bulbes!
Dinstik un mitvokh - bulbes!
Donershtik un fraytik - bulbes!
Shabes in a novene - a bulbe kugele!
Zuntik - vayter bulbes!

W naszym kraju dola taka,
Nie ma kuchni bez ziemniaka,
Bo jak się człowiek natyra
Ziemniak, kartofel lub pyra,
Czy to szabas, niedziela, czy świątek-piątek,
To jest posiłku początek.

Broyt mit bulbes! Fleysh mit bulbes!
Varme un vershere - bulbes!
Ober un vider - bulbes!
Eyn mol in a novene - a bulbe-kugele!
Zuntik - vayter bulbes!

Gdy nadchodzą trudne czasy,
Kartofelki bez okrasy
Same na stole zostają,
Cieszą się ci, co je mają,
Bo dla Żyda biednego i biednego goja
To sił do pracy ostoja.

Zuntik - bulbes! Montik - bulbes!...

Obraz: Albert Samuel Anker

Wszyscy braćmi być powinni - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska
Wszyscy braćmi być powinni

Roman Kołakowski

Wszyscy braćmi być powinni
Oj, oj - prawda święta
Bo rodzili się niewinni
Żyd i goj
Kto tę prawdę zapamięta
Oj, oj - nie od święta
Wszyscy braćmi być powinni
O, jo, joj

Bogiem się należy cieszyć
Oj, oj - prawda święta
Choć czasami może zgrzeszyć
Żyd i goj
Kto te prawdę zapamięta
Oj, oj - nie od święta
Bogiem się należy cieszyć
O, jo, joj...

Trzeba śpiewać, trzeba tańczyć
Oj, oj - prawda święta
Zanim będą dzieci niańczyć
Żyd i goj
Kto te prawdę zapamięta
Oj, oj - nie od święta
Trzeba śpiewać, trzeba tańczyć
O, jo, joj

Dzieci będą razem rosły
Oj, oj - prawda święta
Razem wejdą w wiek dorosły
Żyd i goj
Kto tę prawdę zapamięta
Oj, oj - nie od święta
Dzieci będą razem rosły
O, jo, joj...

Młodzi lepszy świat zbudują
Oj, oj - prawda święta
Bo tak samo przecież czują
Żyd i goj
Kto tę prawdę zapamięta
Oj, oj - nie od święta
Młodzi lepszy świat zbudują
O, jo, joj...

Obrazy:
Emmanuel Mane Katz (1, 3)
Jacob Wassower

Herszełe Ostropoler - Roman Kołakowski


Justyna Steczkowska
Herszełe Ostropoler

Roman Kołakowski

Na wesela przychodził z klezmerami
Wagabunda, co zadanie miał
Bawić gości żartami, piosenkami
Lud żydowski go badchanem zwał

Najsłynniejszy - Herszełe Ostropoler
Chociaż wnukiem Baala Szema był
Wciąż popadał w kłopoty i niedole
Mimo sławy w wielkiej biedzie żył

Herszełe wojował radością
A jego bronią był śmiech i śpiew
Więc prosty lud go darzył miłością
Lecz we władcach budził gniew

Baruch zadrwił: Oddajcie mi pieniądze
Ja każdemu według potrzeb dam
Badchan odrzekł: Ja biednych spis sporządzę
Ty bogaczy namów, rabi, sam

Gdy złodzieje do domu się włamali
Biedny badchan nawet nie wpadł w złość
Tylko westchnął: Jak razem poszukamy
Może prędzej tu znajdziemy coś

Herszełe wojował radością...

Ostropoler artystą był szczęśliwym
Bo zrozumiał sens najmniejszej z ról
Że na świecie złym i niesprawiedliwym
Aktor władcą jest, a widzem – król...

Obrazy: Evgene Ivanov