Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chyliński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chyliński. Pokaż wszystkie posty

Cóż cień się kładzie - Waldemar Chyliński

Marta Orlowska
Elżbieta Adamiak
Cóż, cień się kładzie


Waldemar Chyliński

Cóż, cień się kładzie
Między zamożnymi dłońmi
I ubiera się powieka w piżamę
Odmawiając pacierz wieczorny

Jak wczoraj zmartwienia te same jak jutro
Znów będzie zmartwychwstanie jak wczoraj
Zmartwienia te same jak jutro
Znów będzie zmartwychwstanie

Łóżko z nocy wychodzi
By się cokolwiek nacieszyć
Sztucznym światłem
Gdzieś w mieście tramwaj
Z piskiem wyhamował
Swój ostatni zakręt....

O chwilach - Waldemar Chyliński


Elżbieta Adamiak
O chwilach

Waldemar Chyliński

Są chwile nie do zapomnienia
Nie będą nigdy powtarzane
Skończone jak ostatni seans
Choćby nad ranem

I świtu z nimi nie doczekasz
O świcie inne sprawy
Rozdajesz karty, bije zegar
Czas przegrywany

Żyjesz wspomnieniem jednej chwili
Ktoś ci przeszkadza płaczem
Gdy się spostrzegasz i nie mylisz
To życie płacze

Przez dzień się wleczesz jak ostatni
Na płaszczu wisi mgła zmęczenia
Gdy w lustrze w oczy sobie patrzysz
Już nie doceniasz

I świtu z nimi nie doczekasz
O świcie inne sprawy
Rozdajesz karty, bije zegar
Czas przegrywany

Są chwile nie do zapomnienia
Nie będą nigdy powtarzane
Skończone jak ostatni seans
Tak już zostanie

Obrazy: Edward Szutter

Na poduszkach moich dłoni - Waldemar Chyliński


Elżbieta Adamiak, Paweł Orkisz
Na poduszkach moich dłoni

Waldemar Chyliński


Ty przed deszczem w dłonie schowasz
Ty mnie w słońcu ukołyszesz
Tak bym była tylko twoja
Tak spokojnie, tak najciszej pocałujesz

W dłoni ciepłej mnie ogrzejesz
W palce swoje mnie ubierzesz
Będę miała twoje dłonie
Tak ciche, tak spokojem zamyślone

Na poduszkach twoich dłoni
Usta mogę tulić senne
Popatrz, to nasza miłość
Tak ciepło, tak wiosennie malowana

Stało się życie - Waldemar Chyliński


Elżbieta Adamiak
Stało się życie

Waldemar Chyliński


Zbierałam ciebie z powietrza i z wody
Chciałam cię z myśli uskładać
Dziś na mym stole smutek się położył
Dziwiąc się bardzo, jak można tak płakać

Stało się życie, mówiłeś: "Jestem"
I byłeś godziną jedną
A ja godzinę jak życie piłam
Na swoją radość, wierność

Dziwi się szklanka z kawą i wazon
Dziwi się okno i półka z książkami
Tylko papieros w popielniczce zasnął
Zniecierpliwiony moimi myślami

Stało się życie...

Teraz tu smutek leży na mym stole
Już nawet się dziwić zapomniał
Przyszedłeś prawdziwy, tak bardzo nie w porę
Jak woda przychodzi do ognia...

Milcząca nadzieja - Waldemar Chyliński


Elżbieta Adamiak
Milcząca nadzieja

Waldemar Chyliński

Idziesz przez ludzkich tysiąc rąk
Wciąż nie stworzona
Idziesz, przychodzisz nie wiem skąd
Cóż chcesz dokonać
Co chcesz mi oddać, a co wziąć
Czego dokonać

A z tobą noce, z tobą dni
Nadziejo tlisz się jeszcze
Jakby przez płomień, jak przez dym
Drwisz ze mnie moim wierszem

Śniąca się smutnym białym snem
Siadasz obok przy stole
Milczeniem swoim budzisz mnie
Wielbiąc moją bezwolę...

Czas twojego życia - Waldemar Chyliński


Elżbieta Adamiak

Czas twojego życia

Waldemar Chyliński

Gdzie się spieszysz, dokąd pędzisz wciąż
Czy nie widzisz świateł, które
Dłońmi kryjesz tak jak murem
By nastała noc

Gdzie są chwile twoich wolnych dni
Gdzie marzenie długie, senne
Nierealne tak jak pewne
Co zrobiłeś, co zrobiłeś z nim

Dookoła ciebie tylko samochody i czas
Czas na przejście przez ulicę,
Czas na całe twoje życie
Spójrz – twój zegar już zmarł

Gdzie to życie – miałeś przecież żyć
Zamieniłeś krew w sekundy,
Jesteś nawet z tego dumny
Czas cię zmienia w nic...

Liryk na jesień - Waldemar Chyliński

Czerwony Tulipan
Liryk na jesień

Waldemar Chyliński

Nie, nie strącaj jeszcze z drzewa liści
W tych liściach najładniejsze dłonie
Popielą oczy przetykane
Jakby w gałęziach rozproszone

Daj korze mruczeć na brązowo
I niech dziuplami sennie ziewa
Może jej jesień przed północą
Przyniesie do snu trochę nieba.

Nie, nie strącaj jeszcze z drzewa liści
W tych liściach oczy masz wrześniowe
A ja marzenia jesienno-złote
I rudą w słońcu płomienną głowę...

Kołysanka niewieczorna - Waldemar Chyliński

Elżbieta Adamiak
Kołysanka niewieczorna


Waldemar Chyliński

Zaśnij, a ja przeproszę twoje sny
Za moją w nich obecność
Widzisz: światło już zasypia
I noc rozwlekła swą pościel po ulicach

Zaśnij, sufit ciepło mruczy
I podłoga zasnęła
Śpią w szafie wszystkie twoje buty
I śpi, w kłębek zwinięta, niedziela

Zaśnij, a ja przeproszę twoje sny
Czekaj mnie wschodzącą niebem
Jak ciepło i słonecznie
Idę do ciebie błękitnym kobiercem

Obraz: Justyna Kopania