Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krukowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krukowski. Pokaż wszystkie posty

To nie jest w porządku - Marian Hemar

Jerzy Zaruba
Kazimierz Krukowski - To nie jest w porządku
https://drive.google.com/open?id=0B7fLbPFkiXkdck5PSDgzY2RPeW8
Marian Hemar

Ja już jestem z kategorii tych cygańskich dusz
Że poeta we mnie umarł, jeśli chcę
Lecz przy całej cyganerii
Les extrêmes se touche, touche, touche
Otóż w jednej kwestii - forsa
Ja nie jestem bohèmien

Ja na przykład pana goszczę
Pan mnie prosi coś najprostsze
Pięćset złotych, na pół roku
Gościa nie dam - owszem dam

Po pół roku pan nie odda
To ja pana nie zazdroszczę
Co ja zrobię - nic nie zrobię
Tylko stwierdzę fakt

Że pan nie jest w porządku
Pan nie jest w porządku
Pan pozwoli mi
To nie boli mi
To nie tylko rzecz majątku

Ale wprost dla porządku
To każdy od początku
To zaznaczy mi
Pan wybaczy mi
To coś nie jest w porządku

Albo nikt, albo ty

10% dla mnie - 1933
Tadeusz Faliszewski
Tola Mankiewiczówna
Kazimierz Krukowski

Albo nikt, albo ty

Jerzy Nel

Albo nikt, albo ty
Zdecydujmy - raz, dwa, trzy
Ja i ty, to słodko brzmi
I uchyla do szczęścia, do raju drzwi

Albo nikt, albo ty
I spełnione skryte sny
Co tam ludzie i świat
Skoro wyrok już padł
Albo nikt, albo tylko ty

Jaka zgrabna i powabna
O mój śnie
Wolę ciebie od Marleny D.
A co Chevalier
Wścieka się i schnie
Bo ma za rywala mnie

Dobra marka
Ładna parka
Niezła myśl
Można by się
Nad tem zastanowić

Po co głowić się
Krótko - tak lub nie
Teraz, zaraz, dziś...

Tango Lopka - Andrzej Włast

Kazimierz Krukowski
Tango Lopka

Andrzej Włast

Bije siódma punkt
Zamykam sklep
I w pierogi domu wracam sam
Zjadam swój
Powszedni z szynką chleb
I się przebieram pour cherchez la femme

I na dancing idę sobie tańczyć tango
Młody dyndas, wykapany lord
Zobaczcie, co za szyk
Ja słyszę tu i tam
Patrzcie ten ruch
I tych pas prima sort

Jestem Hiszpan z Mexico
Chcecie tańczyć, dalej go
W tangu noga ma
Tupa, aż ha
Jam na lasso łapię las
A pampasy pcham za pas
Gold, w harmonię dmaj
Tango mi, tango mi graj

Tangiem żyję ja
Oddycham z nim
W żyłach Argentyna kipi mi
Gibam się
Kołyszę z biodrem swym
I wciąż refrain ten
W uszach mych brzmi

Szkoda twoich łez, dziewczyno
Żegnaj, już nigdy
Tylko jedno słowo - kocham cię
Nie odchodź, Gigolo
Pamiętam oczy twe
Naszych jest moc
Oprócz nas jeden goj

Panno Róziu, pani tors
Na mnie kładzie się par force
Reszta, czuję że
O mnie się trze
Proszę wziąć tych słodkich ócz
Co w kieszeni mam - to klucz
Pójdź i stwórz mi raj
I tango mi, tango mi graj

Aż upiję się i leżę kloc
Wciąga mi do domu nocny stróż
Potem śni mi się przez całą noc
Żem herabinek jest w niebie i już

I ja leżę sobie w łóżku i tańczę tango
I pod kołdrą dzikich robię pas
Kataszek w niebie na fletuli tango gra
W kastaniet biją aniołki mi dwa

Jak się nie ma co się lubi - Konrad Tom

Kazimierz Krukowski
Jak się nie ma, co się lubi...

https://drive.google.com/open?id=0B7fLbPFkiXkdWU1wZFIzS05Jdmc
Konrad Tom

Spartańska skromność dla mężczyzny jest ozdobq,
Filozof Szopenfeld tak rzekł, czy któryś tam,
Więc jak czasami zastanawiam się nad sobą,
To podziwiam, jaki skromny jestem sam.

Ja się nie drapię, się nie wspinam nad poziomu,
Ja nie zazdraszczam się z innymi, co do mieć.
Niech inny prosię i łososie źre w swym domu,
A mnie wystaczy trochę farfełach i śledź.
Ja może tyż bym lubił pić, podpuszczać pasa,
Od Braci Hirschfeld jeść sałatkę z ananasa.
No, ale trudno, trza to życie brać,
Żeby wiedzieć, czy mnie stać.

Jak się nie ma, co się lubi,
To się lubi, co się ma.
Z te zasadę spać się kładę,
Co się tyczy moje ja.
Może nawet bardzo lubię
Jadać stek w „Myśliwskim Klubie",
Ale chętnie jem potrawy,
Które Malcia we mnie pcha.
Wiem, że lepsza pieczeń z wieprza,
Dobra gąska nie jest zła.
Jest potrawa, już podawa,
Wszystko jedno - ta czy ta.
Czy swędziwa trochę rybka,
Czy to klops z gęsiego pipka.
Jak się nie ma, co się lubi,
To się lubi, co się ma.

Nie jestem Wenus, Jerzy Marr czy inny Brodzisz,
Przeciętny człowiek bez pretensji, co do płeć,
Ale przypuśćmy, że pan sobie chodzisz,
Pan widzisz kobiet, pan masz chęci, co do mieć.
Jest Sokołowska, Pogorzelska, Ordonówna,
Te nóżki, buźki, pan zachwycasz się co krok.
A w domu Malcia.
Jak pan w myśli je porówna
Z tą moją Malciq, moim wrogom taki rok!
Ja może tyż bym chciał romansik mieć na boku,
Być Dulcynejem, Desdemonem — ujdę w tłoku –
No, ale trudno, tak to życie trzeba brać,
Żeby wiedzieć, czy mnie stać.

Jak się nie ma, co się lubi,
To się lubi, co się ma.
Z te zasadę spać się kładę,
Przy mnie leży Malcia ma.
Może w gruncie rzeczy wolę
Gretę Garbo, Negri Połę,
Ale biorę o te pore
Nawet to, co Malcia da.
Wiem, że nie jest a mecyje,
Nie jest to, co ja bym pragł –
Już nie mówię, co do ilość,
Wręcz przeciwnie, co do smak.
I co mam zrobić? Chociaż widzę,
Jeszcze sobie sam obrzydzę.
Jak się nie ma, co się lubi.
To się lubi, co się ma.

A ja nie mogę, ja muszę spać - Emanuel Schlechter

Co mój mąż robi w nocy - 1934

Maria Gorczyńska
Kazimierz Krukowski
Michał Znicz
A ja nie mogę, ja muszę spać

Emanuel Schlechter

Ty stajesz się co dzień leniwszy
Ja ofiarą muszę być
Czego inne są szczęśliwsze
Ja też chcę chodzić, tańczyć i żyć

A ja nie mogę, bo ja chcę spać
Ja zawsze mogę, a on chce spać
Któż ma się o mnie troszczyć, jeśli nie mąż
Wytłumacz, jak można spać tylko wciąż
No dobrze, wstaję. Nie mogę wstać
Co ja poradzę, ja muszę spać

Ja wiem, ty ciągłym spaniem
Zgnębić mnie chcesz
Lecz na to mam radę też

Jeśli będziesz wracał z ranka
A potem aż do nocy spał
Znajdę sobie dziś kochanka
I ty za swoje będziesz miał

Ja sam ci mogę kochanka dać
Lecz teraz idź już, bo ja chcę spać
Zmęczony i strudzony jestem do cna
Dobranoc, pa



Najpiękniejsza signorina - Emanuel Schlechter

Kazimierz Krukowski
Najpiękniejsza signorina

Emanuel Schlechter

Już tyle razy kochałem
Już tyle różnych kobiet znałem
Lecz z każdą romans mój trwał krótko
Najwyżej tydzień, dwa lub trzy

Aż przyszła na mnie godzina
Godzina wielka i jedyna
W której przyszła z tobą miłość pierwszy raz
Pierwszy i ostatni raz

Najpiękniejsza signorina
Z wszystkich kobiet ty jedyna
Wzięłaś mnie w niewolę siłą, przemocą
Że dniem i nocą brak mi ciebie nawet w snach

Każ, a cały świat wywrócę
I pod stopy twoje rzucę
Za jedyny uśmiech twój
Za spojrzenie jedno twe
Bo nad życie kocham cię

Spójrz, signora, jak belcanto
Śpiewa tobie twój amanto
Spójrz, jak cudne dźwięki twego signore
Brzmią con amore
Molto grando, o lala

Co dzień śpiewam ci to samo
Signorina, io ti amo
Naprzód w piano nucę ci
Potem w forte głos się rwie
O signora, kocham cię
Ja kocham cię

Fot.2. Kazimierz Krukowski w filmie
Co mój mąż robi w nocy - 1934

Nic takiego - Marian Hemar

Adolf Dymsza, Kazimierz Krukowski
https://drive.google.com/open?id=0B7fLbPFkiXkdaGN1VVI4ZnY4R2M
Nic takiego

Marian Hemar

Czy jest w doczesnym życiu
Większa rozkosz, większy cud
Niż sławnym być artystą
I nieść sztukę między lud
Jak posiąść ową sztukę
Ale tę przez duże S
Nauką, czy talentem
Może pracą, może bez

Nic takiego, nic trudnego
Po prostu tralalalala
Maleńkie tralalalala
Nic wielkiego, nic ważnego
Zwyczajnie tralala….

W południe budzę się
I stwierdzam czy mam jeszcze głos
Lalala….

A potem jadam obiad
Ale skromy, przyznam wręcz
Szampiter, kawior, śledzik
Po angielsku mówiąc - lencz

Nic takiego, nic ciężkiego
Po prostu tralalalala
Maleńkie tralalalala
Ach kolego, nic takiego
Zwyczajnie trala….

Po obiedzie teatr, tłum i szał
Wychodzę, śpiewam, brawo!
Właśnie mistrzu, ja bym chciał
Dyrekcja wpłaca gażę
Jak co dzień, na PKO
A potem
Po teatrze szałów noc
A w nocy co

Nic takiego, nic ważnego
Maleńkie tralalalala
Maleńkie tralalalala
Nic ważnego, nic ważnego
Zwyczajnie tralala….

ABC miłości - 1935




Mały mężczyzna - Marian Hemar

Kazimierz Krukowski
Mały mężczyzna


Parodia piosenki Andrzeja Własta
"Mała kobietko"

Marian Hemar


Jak ja tak patrzę się na ciebie
Mój mały Moniek, mój żywa rtęć
Czy tobie dobrze jest jak w niebie
Ty Al Caponie, na co masz chęć

Tatunio pójdzie z tobą wszędzie
Tatunio kupi, tatunio da
I myślę wciąż, co z ciebie będzie
Jak będziesz duży, tak, jak ja

Mały mężczyzna, czy wiesz
Że tatunio malutki był też
Że biegałem, skakałem, że chciałem
Być generałem i strzelbę mieć

Mały mężczyzna, czy wiesz
Że marzenia rozwiały się gdzieś
Dziś mam sklep i najlepiej się czuję
Jak ktoś targuje, bo co mam chcieć

Dziś jesteś mój smyk
Moniek, mój bzik
Mój bladolicy
A za dziesięć lat
Jak wyjdziesz w świat
Będziesz Maurycy

Mały mężczyzna, czy wiesz
Że tak będzie, czy nie chcesz, czy chcesz
Bo choć ludzie są dziś rozmaici
Antysemici są owszem też

Mały mężczyzna, czy wiesz
Że podatki uiszcza się też
Że się płacze, się męczy, się piszczy
Aż się uiści, to ty się strzeż

Mały mężczyzna, czy wiesz
Że komornik przychodzi, jak zwierz
Że za zwłokę ci liczy procenty
Zajmuje sprzęty i stół, gdzie jesz

Dom, światło i gaz
Kuchta i piec, sznycle spalone
Stój, wyjmuj i daj
Wciąż tylko pchaj
W te twoją żonę

Mały mężczyzna, czy wiesz
Co jest weksel
Moniuchna, się strzeż
Ty nie żyruj, tatunio cię błaga
To coś pomaga, ach, rób, jak chcesz

Rebeka tańczy tango - Andrzej Włast

Pedro Alvarez

Kazimierz Krukowski
Rebeka tańczy tango

Andrzej Włast


Od cywila do żołnierza
O Rebece z Kazimierza
Każdy śpiewał, każdy nad nią płakał
Nikt nie sądził, że dziewczynie
Los uśmiechnie się jak w kinie
Że jej w życiu zmiana zajdzie taka

Dziś Rebeka mieszka już w stolicy
Na dancingu hołdów zbiera moc
W Hollywoodzie i w Krynicy
Nie ma drugiej wampirzycy
Która tak szalałaby co noc

Przy stolikach gwar i szum
Zachwycony woła tłum
Oj, Rebeka tańczy tango
Z fordanserem w blasku lamp
Lśni dekoltem rudy wamp
Oj, Rebeka tańczy tango

Tańczy maleńka stópka
Wściekłe czyni pas
Niańczy w ramionach głupka
I namiętną gra
Co za usta, popatrz Pan
A w tych oczach, ile zmian
Oj, Rebeka idzie w tan

Młody Beniek Pętelewicz
Istny z bajki ten królewicz
Kocha się w Rebece beznadziejnie
Ach, bo ona, ta hetera
Woli Pera Chevaliera
Gary Cooper bierze ją kolejnie

Oprócz platonicznych tych miłości
Dziś Rebeka woła: forsa - grunt
Na dancingu, pośród gości
Robi mnóstwo znajomości
W biednym sercu Beńka rośnie bunt