Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woźniak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woźniak. Pokaż wszystkie posty

Za dalą dal - Edward Stachura


Aleksander Nowacki, Tadeusz Woźniak
Homo Homini
Za dalą dal

Edward Stachura

Ja wiem, ja wiem,
Że gór tych siedem jest.
Wiem też, wiem,
Przejść muszę siedem rzek!

I ciągle dal, za dalą dal,
Zawieje, śnieżyce i żar, i kurz.
I nie wiem nawet już,
Czy tam gdzieś będzie kres.

Już w żadnych oczach
Nie będę mieszkać mógł.
Już w każdych włosach
Zobaczę wstęgę dróg!

I ciągle dal, za dalą dal...

Ja wiem, czemu
Zaszumiał nagle wiatr.
Słyszę, mówi,
Że w drogę na mnie czas.

I znowu dal, za dalą dal,
Zawieje, śnieżyce i żar, i kurz.
I nie wiem nawet już,
Czy tam gdzieś będzie kres...

Niefortunny podrywacz - Marek Gaszyński


Tadeusz Woźniak
Dzikusy
Niefortunny podrywacz

Marek Gaszyński


Patrz, idzie dziewczę cud
Patrz, gdybym tylko mógł
Odwagi gdybym chociaż trochę miał
Na jeden krok
Dalej razem z nią już mógłbym iść

Patrz, z tyłu jakiś typ
Patrz, już dogania ją
Odwagi jednak wcale nie brak mu
Na parę słów
Dalej razem z nią już idzie gdzieś

Patrz, znowu dziewczę cud
Patrz, gdybym tylko chciał
I czasu gdybym chociaż trochę miał
Na jeden krok
Dalej razem z nią już mógłbym iść

Patrz, wcale nie chce mnie
Patrz, jakiś dziwny gust
Urody ani wdzięku nie brak mi
Co to jest
Chyba jakiś pech znów ściga mnie
Znowu ściga mnie...

Wygrałem los - Andrzej Bianusz


Tadeusz Woźniak
Wygrałem los

Andrzej Bianusz  👉👉👉


Jeżeli mnie kochasz, wygrałem los
Na który czekałem od lat
Jeżeli mnie kochasz, wygrałem los
I nie dbam o cały ten świat
Czy ty, czy ty kochasz mnie

Jeżeli mnie kochasz, wygrałem los
Na który czekałem od lat
Wybiegnę i krzyknę na cały głos
Niech dowie się cały świat
Że ty, że ty kochasz mnie

Bo ja, bo ja umiem tylko tak
Bo mnie powodów do smutku brak

Jeżeli mnie kochasz, wygrałem los
Na który czekałem od lat
Wybiegnę i krzyknę na cały głos
Niech dowie się cały świat
Że ty, że ty kochasz mnie

Bo ja, bo ja umiem tylko tak
Bo mnie powodów do smutku brak

Jeżeli mnie kochasz, wygrałem los
Na który czekałem od lat
Spotkałem cię dzisiaj i to już dość
Bo co nas obchodzi ten świat
Gdy ty, gdy ty kochasz mnie

Przestań mnie kochać - Marek Głogowski


Tadeusz Woźniak
Przestań mnie kochać

Marek Głogowski


Przestań mnie kochać
Przestań mnie kochać
Swoją miłością nie dręcz mnie
Przestań mnie kochać
Przestań mnie kochać
Ja nie pokocham cię, o nie

To już ostatnie moje słowo
Nie mam zamiaru zmienić go
Trzeba spróbować żyć od nowa
A tymczasem jak najszybciej napraw błąd

Przestań mnie kochać
Przestań mnie kochać
Tylko na próżno tracisz czas
Przestań mnie kochać
Przestań mnie kochać
Nie masz u mnie żadnych szans

To już ostatnie moje słowo...

Przestań mnie kochać
Przestań mnie kochać
Tylko na próżno tracisz czas
Przestań mnie kochać
Przestań mnie kochać
Miłość już nie złączy nas

Senna kołysanka - Bogdan Chorążuk

Amanda Clark

Krystyna Prońko, Tadeusz Woźniak - Senna kołysanka

Bogdan Chorążuk

Kołysanka, kołysanka
Słodka kołysanka.
Śpij maleńki po troszeńku
Do białego ranka

Kołysanka, kołysanka
Senna kołysanka
Niebo całe się zamknęło
I ty oczka zamknij

Kołysanka, kołysanka
Cicha kołysanka
Na bielutkich prześcieradłach
W puchowych posłankach

Kołysanka, kołysanka
Śliczna kołysanka
Różowiutkie maciupinko
Jak słoneczka ziarnko

Kołysanka, kołysanka
Senna kołysanka
Schowaj się pod powiekami
W snu głębokiej jamce

Kołysanka, kołysanka
Nocna kołysanka
Naokoło cała ciemność
Kładzie się do spanka

Nie znasz barw wielu kwiatów - Jerzy J. Emir


Tadeusz Woźniak
Nie znasz barw wielu kwiatów

Jerzy Juliusz Emir

Wiele kwiatów ma smak cierpki
Czemu wszystkie chcesz potępić
Choć powiadasz, że żyłeś
Wielu prawd jeszcze nie znasz
Nie wiesz nawet, że miłość
Może być tylko jedna

Nie znasz spraw wielu kwiatów
Nie znasz barw tylu ludzi
Ledwie sen ci się zaczął
Już go pragniesz obudzić

Nie mów, że chcesz iść donikąd
Czemu odejść masz tak szybko
Nie znasz barw wielu kwiatów
Nie wiesz, że są tak różne
Są jaśniejsze niż światło
I ostrzejsze niż róże

Nie znasz barw tylu kwiatów
A już chcesz je porzucić.
Jeśli cierń gdzieś cię zakłuł
Kwiatów nie wiń, lecz ludzi

Nie mów, że chcesz iść donikąd
Czemu odejść masz tak szybko
Nie znasz serc wielu kwiatów
Choć obrywasz im płatki
Szukasz ich aromatu
A on śpi w tym ostatnim

Nie znasz barw wielu kwiatów
A już chcesz je porzucić
Gdy raz chwycisz się wiatru
Nie potrafisz wrócić

Tak, tak - to ptak - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak
Tak, tak - to ptak

Bogdan Chorążuk

Szczęście to jest taki ptak
Który sobie śpiewa tak
Złap mnie pan za ogon
Złap mnie pan za ogon
Złap mnie pan za ogon
Złap...

Fot. Bogdan Chorążuk

Żarliwość - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak
Żarliwość

Bogdan Chorążuk

Bo są z płomienia całe ciała nasze
I ognia tego nic już nie ugasi
I tego żaru nic nie może stłumić
Ani zrozumieć

Nie można o nim wiecznie nie pamiętać
Do niego się nie modlić, w nim nie klękać
Nie wolno uciec przed tym ogniem świętym
I niepojętym

Nie można w sobie zabić ognia tego
Wykrzyczeć takie piekło albo niebo
Nie można zdmuchnąć takiej żarliwości
Nieskończoności

Jesteśmy ogniem, który nicość śpiewa
A poza ogniem nic innego nie ma
Tym ogniem, co nas w popiół zmienia siwy
Popiół żarliwy

Obraz: Aegis Strife

Oa - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak - Oa

Bogdan Chorążuk

Jestem teraz w oazie spokoju
Otaczają mnie niezmierzone równiny
Ufność w oazie ma swoje źródła
Mech, szklistość, całe składy światła
I popłoch, który ma oczy przyjaciół
Wiatr wydarzeń i przypuszczenia
Popłoch, który ma oczy przyjaciół
Potworne przypuszczenia

Jestem teraz w oazie spokoju
Wyjadam z mroku iskierki nadziei
Otulam się lękiem
Otulam się lękiem
Wiem coraz więcej o niczym
Siedzę zmiażdżony w sobie
Siedzę coraz bardziej
I patrzę w oczy prawdzie

Jestem teraz w oazie spokoju
Otulam się lękiem

Opowiadania - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak
Opowiadania

Bogdan Chorążuk

To geometria jest szalona
I jej nauczyciele nierozumni
Nie chodźcie wydeptaną ścieżką
Nie ogłupiajcie się prostolinijnie

Łamcie trójkąty
Kołom dodawajcie krzyku
Kochajcie ogień
Tylko on jest wieczny

To geometria jest szalona
I jej nauczyciele nierozumni
Kochajcie ogień
Tylko on jest wieczny
Kochajcie ogień

Powietrze to jest moja działalność
To jest moja codzienna niezauważalność
Powietrze, tak jak wszystko jest
Istnieje tylko jako sposób mojego widzenia
I kończy się dokładnie na końcu języka

Góry to dzikie, najeżone stworzenia
Wynurzające się ponad epoki
Góry to rozkołysane moje myśli we mnie
To znaczy w tym pokoju, na tej oto stronie

Morze to jest dokładnie to, czego mi brak
Pełne dennych osadów, znaczeń nie do zrozumienia
Nie wiem, gdzie jest granica między mną a morzem
Las porośnięty jest naszą nadzieją

Obrazy: Vladimir Kush

Samolub - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak
Samolub

Bogdan Chorążuk


Nie bądź taki samolub
I kogokolwiek polub
To znakomity sposób
Na szczęście dla wielu osób

Bo ten, kogo ty polubisz
Stanie się lepszy dla drugich

Więc nie bądź taki samolub
I kogokolwiek polub
To znakomity sposób
Na szczęście dla wielu osób

A właśnie ty jesteś tym drugim
Chciałbyś by ktoś cię polubił

Więc nie bądź taki samolub
I kogokolwiek polub

Co - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak - Co

Bogdan Chorążuk

Co się mogło stać
Że tu cicho tak
I nieludzko tak
Jeszcze się nie wali
Cały świat

W pył się zmienia czas
Po zdarzeniach wiatr
Blizny wije rdza
Jeszcze się nie wali
Cały świat

W oczach czuła mgła
Stłuczonego szkła
Po nadziei kwiat
Jeszcze się nie wali
Cały świat

Cisza pełna gwiazd
I sumienia smak
W piersi bije głaz
Jeszcze się nie wali
Cały świat

Serce, nie bij tak
To się toczy gra
Wszystko nadal trwa
Jeszcze się nie wali
Cały świat

Perspektywiczności - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak
Perspektywiczności

Bogdan Chorążuk

Perspektywiczności zwinne
Są za każdym razem inne
Nieraz obłe lub kanciaste
Zawsze jednak wyłupiaste
Wyłupiastość ta jest śliczna
Zgoła ideologiczna
I na poły idealna
A na poły maniakalna
A na poły durnowata
Gdyż w jej środku
Sama wata
Samą siebie maltretując
Żyje pomaleńku żując
A po trosze
Cuchnąc groszem...

Przedtem - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak
Przedtem

Bogdan Chorążuk

A powietrze było potem
Ale przedtem było pusto
Ale jeszcze przedtem złote
Miał podobno Pan Bóg usta

Ale najpierw jego usta
Wykrzywiły się grymasem
I nie było więcej pusto
Świat się powypełniał czasem

I nieludzko piękny anioł
Skrzydła rozprostował białe
Niechaj najpiękniejsze będzie
Słowo co się stało ciałem

Ale zaraz potem człowiek
Spojrzał pierwszy raz spod powiek
Stworzył Boga i Człowieka
Kiedyś, teraz i na wieki

Obraz: Fidel Garcia

Landrynka - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak
Landrynka

Bogdan Chorążuk

Gdyby życie było z cukru, gdyby było
Każdy by się temu jakby trochę dziwił
Słodkie dni i przenajsłodszy każdy moment
Słodkie noce i najsłodsze każde słowo

Gdyby życie było z cukru, gdyby było
To każdemu słodkie rzeczy by się śniły
Obudzenia z czekolady z orzechami
Nadziewane najsłodszymi marzeniami.

Wiele słodyczy
Wszystkim się życzy
Niech słodko będzie
Zawsze i wszędzie

Kwasy - brzydasy
Gorycze wszelkie
Niech nas ominą
Nie będą cierpkie

Gdyby życie było z cukru, gdyby było
Biało-słodki śnieg by ciągle padał zimą
Niebem by frunęły przenajsłodsze ptaki
I w powietrzu pełno było słodkich smaków

Wiele słodyczy...

Gdyby życie było z cukru, gdyby było
Wszystko byłoby naprawdę zawsze miłe
Gdyby życie było z cukru - ale nie jest
Można jednak czasem słodką mieć nadzieję...

Nic nowego - Bogdan Chorążuk


Tadeusz Woźniak
Nic nowego


Bogdan Chorążuk

Bo przecież nie wydarzyło się nic nowego.
Owszem, każdego ranka gazety donoszą
Że wojna, chociaż nie wybuchła, nadal trwa.
Wojna na wszystkich frontach.
Podobno strony przygotowują rozprawę ze mną
Do ostatniej kropli krwi.

Codziennie rano w moim ogródku
Zjawia się pluton egzekucyjny;
Rozstrzeliwuje różę.
Śmiertelnie blada róża krzyczy.

To właśnie jest ten moment,
Kiedy codziennie z czternastego piętra
O tej samej porze skacze wariat z naprzeciwka.
Dlaczego on to robi?
Czy ma brata albo chore nerki?

Ja, którego nazywają człowiek,
Przypuszczam, że jestem niewinny:
To dzieje się jakoś tak - mimo mojej woli.
I owszem, to ja codziennie wieczorem
W tysiącach okoliczności i miejsc
Morduję, gwałcę, i podpalam.
Bo czy ten człowiek,
Który nieustannie bije po mordzie moje pragnienia,
Ten człowiek - to ja? Ja.
Bo czyż to nie ja
Codziennie mijam z pogardą wielu, wielu innych?
Ale jestem niewinny.

Na wysokości mojego piętra,
Ktoś przedziera się przez ciemność do mnie.
Mówi: przynoszę panu świt.
Idiota. Jakby o niczym nie wiedział.
Bo przecież czuję się odpowiedzialny za to wszystko.

Jem śniadanie.
Piękne i mądre dziewczęta
Mają i tej nocy swoje oszałamiające ciała.
Kwitną już pierwsze tramwaje.
I ulice wszystkich stolic świata
Rozpoczynają swój codzienny manewr -
Marsz z betonu i stali.
Mówią mi w ten sposób, że jestem.

Ale czy potrzebny?

Rys. Guy Denning

Pieśni - Jan Kochanowski


Tadeusz Woźniak
Pieśni Jana Kochanowskiego

PIEŚŃ V

Kto ma swego chleba,
Ile człeku trzeba,
Może nic nie dbać o wielkie dochody,
O wsi, o miasta i wysokie grody.

To pan, zdaniem moim,
Kto przestał na swoim;
Kto więcej szuka, jawnie to znać daje
Sam na się, że mu jeszcze nie dostaje.

Siła posiadł włości,
Kto ujął chciwości;
Trudniej to przyjdzie niż Turki zhołdować
Albo waleczne Tatary wojować.

Mocą wiele świata
Wziął za krótkie lata
Król macedoński, lecz mu się tak zdało,
Że nań samego świat był jeden mało.

Cóż pomoże zbroja
Albo władza twoja?
Serca nie zleczą żadne złotogłowy,
Żadny skarb troski nie wybije z głowy.

Więc śmierć nieużyta
Tak za gardło chwyta
Bogate pany jako proste sługi,
Ani zborguje, byś wyciągnął długi.

Lecz przedsię człowiecza
Wszystka o tym piecza,
Aby ku złotu złota przybywało;
Bo, by nawięcej, łakomemu mało.

Wszystko to zostanie
Po twej śmierci, panie!
A coś ty zebrał przez ten czas łakomie,
To się zostoi, nie wiem w czyim domie.

Sklep ten niedobyty
Puści prędko nity;
A winem, co się ty frasujesz o nie,
Będzie zamaczał potomek twój konie.

PIEŚŃ XIII

O piękna nocy nad zwyczaj tych czasów,
Patrz na nas jasno wpośrzód tych tu lasów,
Gdzie jako pszczoły wkoło swego pana
Straż dzierżem, niecąc ognie aż do rana.

Bodaj szczęśliwie tę drogę odprawił
I wszystko wedle myśli swojej sprawił
Pan świętobliwy, któremu nie miała
Polska w dobroci równia, jako wstała.

W sklepiku - Julian Tuwim


Jolanta Majchrzak - W sklepiku

Julian Tuwim


W sklepiku było ciepło, ciasno,
Siedziało się wśród worków z mąką
(Szczęśliwy, kto w dzieciństwie zasnął,
Wtulony w taką białość miękką).

Gdy świerszcz za ścianą struga cienko,
Gdy w śniegu drzemie ciche miasto,
Gdy jeszcze słychać: "łut rozenków,
Font cukru, mendel jaj, wanilii..."

A po szufladach - jak u dziadka:
Inny aromat co szufladka,
Suszone śliwki i migdałki,
Muszkatołowe ciemne gałki,

Już prawda się ze złudą miesza
I ćmi z komina modrym dymkiem :
To Andersen senniki wiesza
Na planetarium twojej choinki.....

A już rosnące pachnie ciasto,
A już zapadasz w sen Wigilii…

Z "Kwiatów polskich"

Ze świata deszczu - Jadwiga Has


Jolanta Majchrzak
Ze świata deszczu

Jadwiga Has

Ze świata deszczu przyszłam tu
Rzuciłam mały, cichy schron
Poranił stopy twardy but
Nie ogrzał nikt zziębniętych rąk

Wyszłam z szarości pierwszy raz
Jeszcze nikt nie widzi mnie
Jeszcze w półcieniu moja twarz
Gdy ja do słońca modlę się

Proszę cię, słońce, na mnie spójrz...

Bądź ze mną, słońce, weź mnie tam
Dokąd uparcie lecą ćmy
Oddam ci wszystko co mam
Nie schowam ani jednej łzy

Ze świata deszczu przyszłam tu
Rzuciłam mały, szary schron
Minęłam nocy siedem gór
Do światła wyciągając dłoń

Jeszcze w półcieniu moja twarz
Jeszcze nikt nie widzi mnie
Co dasz mi, słońce, co dasz
Gdy ja do ciebie modlę się

Proszę cię, słońce, na mnie spójrz
Bądź ze mną przez resztę lat
Sięgnij w głąb serca
Gdzie deszcz ulewny wczoraj spadł

Zrób ze mną. słońce, co chcesz
W zielone łąki ze mną graj
Parasol zgubiłam gdzieś
Chcesz spalić. no to spal

(Komp. T. Woźniak)

Obrazy: Dimitar Voinov

Niekochane dziewczyny - Jadwiga Has


Jolanta Majchrzak, Edyta Geppert
Niekochane dziewczyny

Jadwiga Has

Niekochane dziewczyny płaczą
Gdy nie widzi ich nikt
Niekochane dziewczyny
Tak jak ona i być może ty
Niekochanym dziewczynom
Ciepłych spojrzeń brak słów
Niekochane dziewczyny
Wciąż czekają, czekają na cud

Może ktoś je zabierze
W wielką podróż po świt
W uczuć nowe pejzaże
Gdzie nie zrani już nikt
Czarne myśli wybieli
W których słońca wciąż brak
Zamiast małych nadziei
Wielką miłość im da

Niekochane dziewczyny mówią
To nieważne, to nic
Niekochane dziewczyny
Ukrywają tęsknoty i sny
Niekochane dziewczyny
Biorą proszki na sen
Odkładają nadzieje
Na kolejny, kolejny dzień

Może ktoś je zabierze...

(Kompozytor: Tadeusz Woźniak)