Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Friedmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Friedmann. Pokaż wszystkie posty

Lelum Polelum - Jonasz Kofta


Stefan Friedmann
Lelum Polelum

Jonasz Kofta

Ścieżką bieży chwacki smerda
A wilk w chaszczach chwostem merda
Wilk na smerdę czuje smak
A ten smerda śpiewa tak

Lelum Polelum
Raz, dwa, trzy, cztery
Wij się, wiju, wij
Myj się, myju, myj
Grzdyl się, grzdylu, grzdyl
Tryl się, trylu, tryl
Hej, Łado, Łado
Kupało, czekolado

Głód zwierzowi skręca trzewie
Ale smerda o tym nie wie
Bieży ścieżką śmiało wszak
No i przy tym śpiewa tak

Lelum Polelum
Raz, dwa, trzy, cztery
Chwiej się, chwieju, chwiej
Lej się, leju, lej
Snuj się, snuju, snuj
Truj się, truju, truj
Hej, Łado, Łado
Kupało, czekolado

Chaszczów gąszcz odbija echo
Rąbie wilka niby dechą
Zwierz przewraca się na wznak
A ten smerda śpiewa tak

Lelum Polelum
Raz, dwa, trzy, cztery
Trzmiel się, trzmielu, trzmiel
Chmiel się, chmielu, chmiel
Pij se, piju, pij
Wyj se, wyju, wyj
Hej, Łado, Łado
Kupało, czekolado

Fot. Stefan Friedmann

Siedzi młodzieniec... - Jerzy Jurandot


Stefan Friedmann
Siedzi młodzieniec w więziennej celi

Jerzy Jurandot

Siedzi młodzieniec w więziennej celi
Twarz jego smutna i blada
Za chuligaństwo jego zamknęli
Więc tak się skarży i biada
Ach, ja nieszczęsny, cóż ja mam z życia
Żebym miał żyć jak tato
To bym nie poszedł teraz do kicia
To bym nie siedział za kratą

Oj, tato za młodu brał udział w wojnie
Mógł hitlerowską bić hordę
A mnie dziś nudno, bo za spokojnie
Więc chociaż komu dam w mordę
Albo pod obcas wezmę przechodnia
Z nudów, po prostu dla draki
A oni zaraz, że wielka zbrodnia
I na pół roku do paki

Siedzi młodzieniec w celi za kratą
I łza mu spływa spod powiek
Ach, gdybyś dożył, byś widział tato
Jak dzisiaj marnie ma człowiek
Oj, oj...

To wszystko mafia - Jonasz Kofta


Stefan Friedmann
To wszystko mafia

Jonasz Kofta

Nikt nie mówi
Wszyscy się boją
Prawda się kryje
Pod sedna dnem
Zmącę wam wodę
Świętego spokoju
Bo się nie boję
I wiem

To wszystko mafia
To wszystko mafia
Że wódka droga
I że nowa ortografia
Kiedy napiszesz
Niewinnego coś w klozecie
Mafia odczyta
Zapamięta cię i zgniecie
Że dewiz nieodparty czujesz brak
To wszystko mafia
Cholerny gang

Wstaję rano
Tnę się żyletką
Myję szyję
Śniadanie jem
W tej świadomości
Chudnę i tyję
Lecz się nie boję
I wiem

To wszystko mafia
To wszystko mafia
Że szukam tyle
W złotej żyle
I nie trafiam
Że się zamęczam, że się rzucam
Jak w chorobie
Lecz co ja zrobię
Kiedy mafia
Jest przy żłobie
Że życie się układa tylko w snach
To wszystko mafia
Cholerny gang

W tym humorze
Coraz gorzej
Ponuro płynie
Dzień za dniem
Ja stanę Zorrem
Się wieczorrem
Bo się nie boję
I wiem

To wszystko mafia
To wszystko mafia
Że nie przyjęli
Na spikera
Mnie do radia
Że mnie dyrektor
Znowu wezwał na rozmówkę
I że mamusia upuściła
Mnie na główkę
Że dziewczynka nie mówi tak
To wszystko mafia
Cholerny gang

Się zmówili
Na mnie jednego
Dlatego tak
Nerwowo drżę
Chcą mnie wykończyć
Zbuntowanego
Bo się nie boję
I wiem

To wszystko mafia
To wszystko mafia
Że nawet szóstka
W totolotka się nie trafia
Że kupon oddasz
Że poczekasz
Do niedzieli
Nie wygrasz nigdy
Twoją forsę mafia dzieli
Ten milion, co go miałem, trafił szlag
To wszystko mafia
Cholerny gang