Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hanusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hanusz. Pokaż wszystkie posty

Czy pani ma w niedzielę czas - Andrzej Włast


Karol Hanusz
Czy pani ma w niedzielę czas

Andrzej Włast

Przez cały tydzień nie mam czasu, by
Chwytać w sieć piękną płeć
Protesty, Lourse, podatki, humor zły
W takie dni pieszczą się kpy
Lecz, gdy w sobotę wieczór jestem sam
Mam propozycję dla samotnych dam

Czy pani ma w niedzielę czas
O piątej po południu?
Ja mam dla ciebie coś w sam raz
Czy w lipcu, czy też w grudniu
Przyjdź do mnie na herbatkę i
Zamknąwszy drzwi daj usta mi
Czy pani ma w niedzielę czas
O piątej po południu

Czy w kinie jestem, czy tramwajem mknę
Szukam dam tu i tam
Czy wesół jestem, czy ze smutku schnę
Nigdy nie czuję się źle
Bo chociaż mi odmówi dziewcząt sto
Coś zawsze znajdę, by powiedzieć to

Czy pani ma w niedzielę czas…

Tak pytam panie od dziesięciu lat
Ale cóż - ani rusz
W niedzielę po południu akurat
Z każdą już Inny ktoś wpadł
Nareszcie jedna dała zgody znak
I cichuteńko zaśpiewała tak

Ja właśnie mam dla pana czas
O piątej po południu
I coś dla ciebie mam w sam raz
Czy w lipcu, czy też w grudniu
Przyjdź do mnie na herbatkę i
Zamknąwszy drzwi daj usta mi
Aż wreszcie poniedziałek nas
Rozłączy po południu

Fot. Karol Hanusz, Halina Łabędzka

August - Andrzej Włast

Wo sind deine Haare August?
Karol Hanusz - August

Andrzej Włast

Podnosi mąż roletę
I robi toaletę
Związuje krawat z miną lwa
Piżamę już przymierza
I czesać chce na jeża
Swe siedem włosów, które ma

A żona z dala patrzy
Na przedział coraz rzadszy
Ten księżyc, który trudno skryć
I woła
Co za blaga
Ta ofiara i łamaga
Elegantem chce na starość być

Miał Samsona głowę
August, August
Włosy atłasowe
August, August

Nikt nie miał skarpetek
Tak, jak on
Nikt nie brał kobietek
Tak, jak on
Nikt nie nosił gorsu
Tak, jak on
Nikt nie prężył torsu
Tak, jak on

O, mój Augustynku ty
Zszedłeś na psy

W puszystej tej czuprynie
Jak usta w dobrem winie
Nurzała niegdyś białą dłoń
Dziś łysy i ladaco
Chcę łapać cię, lecz za co
Na głowie skórę ma, jak słoń

On dawniej szedł za modą
Kolońską dobrą wodą
On pachniał, czy to dzień, czy noc
Dziś koniec z dawnym czarem
Zalatuje dziś cygarem
Lub siwuchą, gdyś się spił, jak kloc…

Dymek z papierosa - Lucjan Konarski


Karol Hanusz, Tadeusz Olsza - Dymek z papierosa

Lucjan Konarski

Wielkomiejski szum, idę pełen dum
W obojętny tłum
Nieznacznie rzucam wzrok z ukosa
Patrzę: dziewczę-cud
Jak z żurnalu mód
Miękkich włosów w bród
Szarych, jak dymek z papierosa

A więc mówię jej
Pani, zajrzeć chciej
Do mansardy mej
Lecz ona żachnie się jak osa
Ja nie jestem z tych
Które nęci szych
Skwituj z pragnień swych
I pal spokojnie papierosa

Ale Amor bóg
Lekki upór zmógł
Przeszła przez mój próg
W koszulce stoi już i bosa
Dobry miałem gust
Ten liliowy biust
Słodycz dla mych ust
Więc rzucam precz w kąt papierosa

Szybko chwile mkną
Ciągle jestem z nią
Serca szczęściem drżą
Gdy uścisk schyla nam niebiosa
Już po słodkim śnie
Już znudziłem się
Już rzuciła mnie
Jak niedopałek papierosa

Czemże miłość jest
Słowa, czuły gest
Upojenia chrzest
I już cię zdradza jasnowłosa
Wśród życiowych fal
Smutek, rozpacz, żal
Ulatują w dal
Jak dym rozwiany z papierosa

Czemże życie też
Kochaj, szalej, wierz
Zresztą rób co chcesz
Bo śmierci ostrzy się już kosa
Życie - domek z kart
Miłość - głupi żart
Który tyle wart
Że nie wart nawet papierosa

Fot. Karol Hanusz, Tadeusz Olsza
Il. Georges de Feure