Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fiesta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fiesta. Pokaż wszystkie posty

Lotem - Janusz Szczepkowski


Fiesta - Lotem

Janusz Szczepkowski

Noc zapada tu szybko i nagle
Gasną światła w ostatnim już barze
Czas słodko do rana spać
Ale w górze jak skrzydło Ikara
Coś na kształt hawajskiego cygara
Gna w nowy nieznany świat

Lotem, tam i z powrotem
Ile w roku jest dni
Leci ktoś samolotem
Ktoś zakochany jak my
Lotem, tam i z powrotem
Dzień w dzień, okrągły rok
Leci ktoś samolotem
By znaleźć swój airport

Świt się budzi tu wcześniej od ptaków
Wieża daje znów sygnał do startu
Czas zapiąć porządnie pas
A ty trzymasz mnie mocno za rękę
Mówisz: "Spójrz, jak tam w dole jest pięknie
Ach, lećmy tam jeszcze raz"

Lotem, tam i z powrotem
Ile w roku jest dni
Leci ktoś samolotem
Ktoś zakochany jak my
Lotem, tam i z powrotem
Dzień w dzień, okrągły rok
Leci ktoś samolotem
By znaleźć swój airport

Na sygnale - Janusz Szczepkowski


Fiesta - Na sygnale

Janusz Szczepkowski


Jak niemodny już makijaż
Jak zeszłoroczny śnieg
Tak nie pasujesz już do mnie chłopcze
Lecz nie umiem się zatrzymać
Za tobą, chcesz czy nie
Jak na sygnale gnam

Na sygnale pędzę w świat
Na pierwsze wezwanie jak straż ogniowa
Na sygnale pędzę, gnam
Jak erka w środku dnia
Na sygnale pędzę w świat
I tylko mnie o to dziś boli głowa
Żeby zdążyć znów na czas
W to życie co dzień z fasonem wejść
Jeszcze mieć chęć z tobą być

Tak bym chciała się zatrzymać
I nieco zwolnić bieg
Odpocząć chwilę pod semaforem
Lecz ty szybko zmieniasz temat
Bo znów kłopoty masz
I potrzebujesz mnie

Na sygnale pędzę w świat
Na pierwsze wezwanie jak straż ogniowa
Na sygnale pędzę, gnam
Jak erka w środku dnia
Na sygnale pędzę w świat
I tylko mnie o to dziś boli głowa
Żeby zdążyć znów na czas
W to życie co dzień z fasonem wejść
Nie spóźniać się, jeszcze mieć chęć
Na pierwszy znak na pełen gaz z tobą iść

Dom złej dziewczyny - Janusz Szczepkowski


Fiesta, Andrzej Zaucha - Dom złej dziewczyny

Janusz Szczepkowski


Z twego domu sny przez komin ulatują ciemną nocą
A na progu sam Lucyfer ślad wyżłobił koźlą stopą
Drzwi otworzysz - złe uczynki do nóg biegną jak psy wierne
Przy kominku pragną ogrzać serca zimne, sprawki ciemne

Dom złej dziewczyny, dom złej dziewczyny
Nikt w nim niepewien dnia czy godziny
Tu się przykazań dziesięć zatraca
Tu się przychodzi i już nie wraca
Dom taki stoi przy dróg rozstaju
Jedną z nich dojdziesz wkrótce do raju
Druga, choć kręta, od pierwszej lepsza
Bo zaprowadzi prosto do piekła

Z twego domu bierze piekło złych zamiarów pełen garnek
Przy kominku siły nagle odzyskują myśli czarne
W twoich włosach złota iskra płonie, jak w Betlejem gwiazda
Jaka szkoda, że nie jesteś dobrą, tak jak jesteś ładna

Dom złej dziewczyny...

Z twego domu nikt nie wyjdzie z czystym sercem i sumieniem
Wszystko bierzesz - w zamian wiatrem karmisz puste ich kieszenie
Ale oni wciąż wracają tu na co dzień i od święta
Biedni chłopcy, co u ciebie pragną znaleźć trochę szczęścia

Dom złej dziewczyny...

Wakacje w grajdole - Krzysztof Logan


Fiesta - Wakacje w grajdole

Krzystof Logan Tomaszewski


Tu z dalekopisu nie płyną wiadomości
Gdzie kręci Polański, stan wody w Bydgoszczy
Nie dzwonią nad głową natrętne telefony
Tu nas nie dopadnie, tu nas nie dopadnie urząd podatkowy

Wakacje w grajdole - w pełni tego lata
Z daleka od zgiełku szalonego świata
Wakacje w grajdole z piegami na twarzy
W ukrytej fortecy, gdzieś na dzikiej plaży

Tu nas nie obchodzi kto wygrał Puchar Świata
Kto przegrał wybory, kto zdobył Oscara
Tornada i burze, szarańcza w Pakistanie
Nie wzruszy nas nawet pożar w Mediolanie

Wakacje w grajdole - w pełni tego lata
Z daleka od zgiełku szalonego świata
Wakacje w grajdole z piegami na twarzy
W ukrytej fortecy, gdzieś na dzikiej plaży

Wakacje w grajdole - w pełni tego lata
Z daleka od zgiełku szalonego świata
Wakacje w grajdole, wakacje w grajdole
Wakacje w grajdole, wakacje w grajdole