Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jurecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jurecki. Pokaż wszystkie posty

Zrób to sam - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Zrób to sam

Andrzej Kuryło


Świat umiera z nudów, a my z nim razem
Chleba oraz cudów wciąż woła lud
Nic już nie jest takie jak było dawniej
Kupisz byle blagę, namiastkę snu
Ćmiąc w kółko jointa pół lub ćwierć
Nudzimy równo się na śmierć

Wszystkim sfrustrowanym polecam przepis
Kup w najbliższym sklepie sznur, młotek, hak
Opatentuj z nudów nim się powiesisz
Reklamowy slogan "Zrób wszystko sam"
To wywoławcze hasło dnia
Niech ci przyświeca cały czas

Zrób to sam, nie będziesz nudził się
Na głupoty nie masz czasu
Zrób to sam, więc się do dzieła bierz
Chleb piec trudno bez zakwasów

Zrób to sam, tak czy siak
Wyjdziesz na swoje
Zrób to sam, tak czy siak
Nie leź na aut
Zrób to sam, tak czy siak
Powróż na dwoje
Zrób to sam, tak czy siak
Nie siedź jak skaut

Hej, samego siebie zbaw
Swoje lody kręć
Hej, lokalnych tyle sław
Robi to co dzień

Zrób to sam, tak czy siak...

Zrób to sam, nie będziesz nudził się...

Zrób to sam, nie będziesz nudził się
Na głupoty nie masz czasu
Zrób to sam o zeszłoroczny śnieg
Nie dbaj, nie bój się obciachu
Zrób to sam, tak czy siak...

Mieczysław Jurecki (kompozytor) 👉👉👉

Naprzód orły - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Naprzód orły

Andrzej Kuryło


Biało-czerwoni - oni, oni
Nie dają z piłką się dogonić
Gdy przez trybuny biegnie prąd
Drużyna ma na bramkę ciąg

Naprzód orły, do ataku
Cała Polska na was patrzy
Cała Polska krzyczy: "Gola  ❗"
Cała Polska śpiewa "Sto lat ❗"

Naprzód orły, prowadź, Leo
Wszyscy żyją dziś nadzieją
Cała Polska czeka strzału
Naprzód orły, do finału...

Biało-czerwoni - oni, oni
Potrafią swojej bramki bronić
Spalony, ręka, karny, róg
Tak gra przeciwnik, a nie wróg

Naprzód orły, do ataku...

Przyjazdy, odjazdy - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Przyjazdy, odjazdy

Andrzej Kuryło


Prawie każdy ma ułożony świat
Z własnych klocków Lego drzwi
Z własnych klocków Lego dach
Lecz nie każdy ma niespokojne sny
Czai się dziecinny strach
I powraca przeszłość w nich

Tak się składa, że wciąż jestem w drodze
Tak się składa, że gdzieś nie ma mnie

Prawie każdy ma poskładane dni
Ułożone tak "od do"
Pan zegarek rządzi w nich
Lecz nie każdy zna romantyczny film
Ktoś nieznany obok śpi
Oczy, włosy ma jak nikt

Tak się składa, że wciąż jestem w drodze
Tak się składa, że gdzieś nie ma mnie

Przyjazdy, odjazdy to mój codzienny chleb
Przyloty, odloty na nienazwany brzeg

Tak się składa...

Spotkania, rozstania i ten ukryty żal
Perony, wagony i ta za dalą dal

Mieczysław Jurecki (kompozytor)  👉👉👉

Mogą nas szukać - Marek Dutkiewicz


Joanna Dark i Robert Gonera
Mogą nas szukać

Marek Dutkiewicz


Wali w szyby pięścią grad
Może walić - nie ma nas
Wyłącz swą komórkę też
Nie ma ciebie, nie ma mnie

Mogą nas szukać
Nigdy nie znajdą nas
Miasto tak daleko stąd
Między nami tylko mrok

Zamknijmy drzwi, idzie noc
Oblężenie domu trwa
Zamknijmy drzwi, kruche szkło
Niech oddzieli od nas świat

Mokre buty ciśnij w kąt
Zgaśmy lampę, zgaśmy głos
Czy kochałeś kiedyś się
Po cichutku, jak we śnie?

Mogą nas szukać
Nigdy nie znajdą nas
O nic już nie pytaj mnie
Cisza od nas lepiej wie

Zamknijmy drzwi, idzie noc...

Chciałbym - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Chciałbym

Andrzej Kuryło


Mój samochód jest jak drugi dom
Bo pół życia spędzam w nim
Czasem wracam Bóg wie skąd
A walizka w bagażniku tkwi
Zakręt giętki tak jak łuk
Krzyżyk na rozstaju dróg

Chciałbym wreszcie mieć trochę czasu
Chciałbym wreszcie oddech wziąć, stłumić lęk
Złapać prosto w twarz zapach lasu
I z kobietą obok mnie zapaść w sen

Nie wiem, co mnie tak po świecie gna
Podróżuję już od lat
W uszach szum silnika mam
Klima zastępuje chłodny wiatr
Mechanicznych koni sto
Samotności drugie dno

Chciałbym...

Z marzeniami płynę
Jak na fali łódź
Za noc lub godzinę
Hotel czeka znów

Chciałbym...

Hej Ewelina - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Hej Ewelina

Andrzej Kuryło

Telefon budzi mnie wcześnie, sen w poduszkę już wziął
W zaspanej głowie tkwią jeszcze miejsca ciepłe za mgłą
Telefon dzwoni nad głową na dzień dobry, na dzień
Potrzebne twoje są słowa jak łyk kawy i chleb

Bez ciebie czuję się źle i starszy jestem o wiek

Niekiedy całą noc nie śpię, imion daję ci sto
Ty chyba jedna masz w mieście imieniny przez rok
W słuchawce ciągle coś trzeszczy, słabo słyszę twój głos
Czy jak w szpiegowskiej powieści podsłuchuje nas ktoś

Bez ciebie czuję się źle i starszy jestem o wiek

Kiedy słyszę cię, skacze w górę mi, jak rtęć, adrenalina
Szybciej krąży krew, odpowiadam jak na zew - hej, Ewelina

Bez ciebie czuję się źle i starszy jestem o wiek

Kiedy słyszę cię, skacze w górę mi, jak rtęć, adrenalina.
Szybciej krąży krew, odpowiadam jak na zew - hej, Ewelina
Twoje imię jest jak dopingu test, jak test - hej, Ewelina
Kiedy słyszę cię, skacze w górę mi, jak rtęć, adrenalina

Dlaczego jesteś sama - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Dlaczego jesteś sama

Andrzej Kuryło

Sama, dlaczego jesteś sama
Sama, dla ciebie to nie dramat
Gest masz jak mało kto
A serca mało co
Do śmiechu i do łez
Nieskora jesteś też

Sama, dlaczego jesteś sama
Sama, facetów wpuszczasz w kanał
Z mieszkania skoro świt
Nie znika chyłkiem nikt
Kolację sama jesz
I sama budzisz się

Na pamięć znasz
Samotności smak
W dwa ognie grasz - nie i tak
Mówisz mi dziś, że tak lubisz żyć
Czy dobrze wiesz, czego chcesz

Nie dajesz wiary mi
Że mieć nie znaczy być
Że z tobą by mi wpadł
W ramiona cały świat...

Życzę ci szczęścia - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Życzę ci szczęścia

Andrzej Kuryło

Rzeki za głębokie, by je przebyć w bród
Góry za wysokie, leży na nich lód
Lasy za dalekie, za murami słów
Żeby dojść do siebie, trzeba iść na skrót

Wszystko, czego tylko się dotknę
Na pewno złotem nie staje się
Wszystko, czego tylko się dotknę
Zwraca się potem przeciwko mnie...

Wiara czyni cuda i naprawia błąd
Może nam się uda pozamiatać szkło
Wiara czyni cuda, trzeba wierzyć w to
Że jest dobra wróżka, co odwraca zło

Wszystko, czego tylko się dotknę...

Szczęścia, moja droga, szczęścia życzę ci
Chociaż go podobno nie ma - jesteś ty...

Lizbona - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Lizbona - Good Bye

Andrzej Kuryło

Wyrzuciłaś na brzeg
Marzenia moje i sny
Ląd z chmurami się zbiegł
Jak Portugalia i ty

Kto nie wiedział - jak ja
Gdzie góra, gdzie dół
Łatwo zgubić się mógł
Kto nie wiedział - jak ja
Co drzewo, co kwiat
Wszystko brał pół na pół

Kto nie słyszał jak brzmi
Melodia fado ze strun
Kto nie wiedział, skąd typ
Z Czarnego Lądu ma strój

Zdziwi go raz po raz
To miasto ze snu
Kontrastowe jak czas
Zdziwi go raz po raz
Jak biały, co but
Czyści czarnym na glans

Lizbona - goodbye
Na pewno wrócę znów tam
Wiecznie zielona
Na pewno wrócę znów tam
Lizbona - goodbye
Na pewno wrócę znów tam
Na pewno wrócę tam

Kto nie poczuł, jak ląd
Na szarej skale ma kres
Kto nie widział jak most
Odległe brzegi chce spleść

Kto nie patrzył na Tag
Wygięty jak łuk
Ten będzie się czuł jak mag
Gdy samolot już kurs
Wybierze na wschód
Powie sobie jak ja...

Kto kocha cię - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Kto kocha cię💗

Andrzej Kuryło

Kiedy pada deszcz, to płacze cały świat
Krople lśnią na szkle i kłania się pan Staff
Wierzę, że nadzieję z gór przywieje wiatr
Kiedy pada deszcz, to płacze cały świat

Kiedy pada deszcz, ty nie płacz razem z nim
Z monotonnych brzmień swój własny ułóż hymn
Zawsze cię ochronię, więc spokojnie śpij
Kiedy pada deszcz, ty nie płacz razem z nim

Kto kocha cię tak jak ja
Z kim nie ma się czego bać
Powiedz, kto pociech sto dzień i noc z tobą ma
I kto kocha cię tak bez pamięci jak ja, tak jak ja

Kiedy pada deszcz, ty nie płacz razem z nim
Niebo stłukło się i spada srebrny pył
Płyną łez kaskady, księżyc blady znikł
Kiedy pada deszcz, ty nie płacz razem z nim...

Ciekawe życie - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Ciekawe życie

Andrzej Kuryło

Ciekawi zawsze zwykłe życie mnie
W drobiazgach odnajduję sens
Poezji kęs ma ciepły jeszcze chleb
A zapach kawy jest jak wiersz

Jak wielki ptak, drapieżny ptak nad morzem
Na wodę zdarzeń rzucam się
Jak wielki ptak, choć niekoniecznie orzeł
Co wszystko z góry porwać chce

Bo ciekawe życie bardzo lubię mieć
Normalna rzecz
Lubię nocą ulic miasta gęstą sieć
Samotnie przejść

Wielkiego kopa daje szklane tło
Rozbawia często mnie do łez
Gdy znana twarz ma śmieszny ciąg na szkło
To lepsze, niż bokserski mecz

Ta zachłanność gubi mnie
Muszę jej się strzec
Nie rozumiem damskich gier
Wszystko już chcę mieć…

Piekło wrednych dziewczyn - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Piekło wrednych dziewczyn

Andrzej Kuryło

Niebo grzecznych dziewczyn
To prymusa sen
Chodzę tam jak błędny
Nic nie kręci mnie
O, nie nabiorę się
Na lep słodkich słów
O, nie nabiorę się
Wolę spojrzeć w dół

Piekło wrednych dziewczyn
To jest właśnie to
Prosto z łąk niebieskich
W dół strącone zło
Na dnie przyjemnie jest
Niżej trudno spaść
Na dnie gorących serc
Mają niezły skład

Znajdę cię właśnie tu
Jak połówkę mego snu
Bo pasujesz do mnie jak
Noc do księżyca
Cały zbiór brzydkich cech
Przypisanych właśnie mnie
Wytatuowany masz
Tam, gdzie nie widać

Piekło wrednych dziewczyn
To ryzyka smak
Można tutaj spieprzyć
Wszystko, co się da
Na dnie wesoło jest
I tanecznie tak
Na dnie pikantny gest
Swoją cenę ma…

Obrazy: Loui Jover

Na urodziny tort - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Na urodziny tort

Andrzej Kuryło

Gdy wśród nocy ikon
Zobaczyłem cienia cień
Przywołany wrócił znikąd
Oczu kolor, głosu tembr
Pomyślałem, spytam
Co u ciebie, z głupia frant
Cień był szybszy - tak to bywa
Pierwszy głos śpiewałem tak

Na urodziny tort
Na nim coraz więcej świec
Niestary jeszcze ze mnie gość
Lecz najmłodszy też już nie
Przybyło parę bruzd
Wokół oczu, wokół ust
Gdy życie nagle zwalnia bieg
Galop już przechodzi w kłus

Czy wciąż nasze cienie
Letnich deszczy słyszą plusk
Kiedy pod namiotem sierpień
Mokrych liści zapach niósł
Zobaczyłem w mroku
Melancholii ciepły błysk
Długi włos jak oddech nocy
Najlepszego życzył mi…

Coś wiem - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak

Coś wiem

Andrzej Kuryło

Mówią, że masz w sobie tyle ciepła
By ocean lodowaty stopić
Można pójść za tobą w bramy piekła
Sama słodycz…

Mówią, że masz najpiękniejsze nogi
Co sięgają do samego nieba
I ten uśmiech niby błędny ognik
Sama słodycz…

Ale ja coś wiem
I wie też miasta pół
Że za twój każdy ciuch
Płaci facet, kasy król

Ale ja wiem coś
I wie też miasta pół
Że ten twój koleś to
Cienki bolek, mały żul

Mówią, że byś w filmie mogła zagrać
Każdą świętą albo każdą z bogiń
Na twój widok niepotrzebna viagra
Sama słodycz…

Radio moja miłość - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Radio moja miłość

Andrzej Kuryło

Ja zasłuchany nocą
Ty jesteś tylko głosem
Ja czasem z tobą usnę
Ty, kiedy się obudzę

Radio, moja miłość
Mój muzyczny świat
W świadomości wyłom
Wiadomości skład

Radio, moja miłość
Nawet w porze snu
Tak nam się złożyło
Radio, I love you

W tym teatrze wyobraźni
Piękne rozdwojenie jaźni
Czy to tobą jestem ja
Dla mnie, czy też we mnie grasz

Radio moja miłość
Nawet w porze snu
Nawet, gdy pochyło
Radio, I love you

Ja w samochodzie rano
Ty jesteś moją kawą
Ja chcę ci coś powiedzieć
Ty z moim SMS-em…

Przyjdź do mnie dziś - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Przyjdź do mnie dziś

Andrzej Kuryło

Gdzie jest ta dziewczyna
Którą zabrał świat
Może mnie wspomina
Hen za morzem dat

Gdzie jest ta dziewczyna
Z tych zielonych lat
Od ciężaru winy
Księżyc w pełni zbladł

Przyjdź do mnie dziś
Przyjdź tu z głębi snu
Wyjdź za mnie, wyjdź
Księżyc da nam ślub

Wiem, że nie ma przebacz
Otwórz chyłkiem drzwi
Bo siódmego nieba
Nie da ci już nikt

Przyjdź do mnie dziś
Krok do nieba zrób
Wyjdź za mnie, wyjdź
Księżyc da nam ślub

Nad rozlanym mlekiem
Tak łatwo ronić łzy
Bądź choć raz człowiekiem
I zostaw w domu wstyd...

Gdzie gnasz kamikadze - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Gdzie gnasz kamikadze

Andrzej Kuryło

Włosy w węzeł, goły kark - droga to twój raj
Egzotyczną ksywę masz od lat - Samuraj
Motocykle to twój los, twój los, twój dom
Niby okręt płynie w noc Harley Davidson

Gdzie gnasz, kamikadze
Kamikadze na wiatr
Czy masz na uwadze
Porąbany ten świat

Czarna skóra, czarny kask - ręka w górze, "Hi"
Wszyscy w barwach mówią ci: czołem, Samuraj
Znikający punkt to ty - król szos, bóg szos
Czarny anioł to jest twój Harley Davidson...

Czasami on i ja - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Czasami on i ja

Andrzej Kuryło

Dziwny trochę układ nasz
Funkcjonuje już od lat
Czasami on i ja wiemy, co i jak
Robimy nagle rząd i spadamy stąd
Nasza koalicja ma dawno już jakości znak
Czasami on i ja: ą,  ę , plusz i talk
Czasami w biały dzień awantura wre

Ta symbioza smaczek swój ma
Dzień w dzień zabawa trwa
Moje alter ego i ja sięgamy życia dna

Czasami jak dwa psy czujne mamy sny
Czasami jak na złość żremy się o kość
Czasami...

Prawy but i lewy but
Nierozłączni aż po grób
Czasami niby lwy śpimy w buszu knajp
Urwany nagle film kończy się jak rajd

Ta symbioza smaczek swój ma...

Czasami mam już dość, wtedy w ciemno gram.
Czasami on, jak cham, wrzeszczy: "w ryja dam"
Czasami wolny ring, walka na sto rund
Komenda "boks i bij", trzeba trafić w punkt

Ta symbioza smaczek swój ma...

Czasami mówię "spier...", on mi mówi "milcz"
Czasami kocham wręcz szare, ciche dni

On nie jest zły - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
On nie jest zły

Andrzej Kuryło

Gdy mówisz, że on pije
Że bardzo zmienił się
Nie pytaj, kto tu winien
Zapytaj, czego chcesz

Czy możesz zrobić więcej
Niż dzielić pół na pół
Co możesz dać w prezencie
By serce kładł na stół

Nie pytaj go, "Gdzie byłeś?"
Gdy wraca późno w noc
I za nim słońca pyłek
Oczu kolor, śmiech i głos

On nie jest zły, to życie takie jest
On nie jest zły, to tylko życie bywa złe
On nie jest zły, problemy swoje ma
On nie jest zły, pogadaj o tym z nim choć raz

Nie witaj go milczeniem i oczy czasem spuść
Milczenie jest kamieniem, spojrzenie skrywa nóż
Zaufaj swej pamięci, gdy zatacza go o czas
Będziecie znowu piękni i przyćmicie rzeczy blask

On nie jest zły, to życie takie jest...

Pogadaj z nim - on nie jest zły

Widzisz to i nie grzmisz - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Widzisz to i nie grzmisz

Andrzej Kuryło

Widzisz to i nie grzmisz, Panie mórz i gór
Ty słyszysz to i nie grzmisz, wyjrzyj z chmur
Czy dobrą radę znów nam dasz
Czy sąd tu gdzieś w zanadrzu masz

Boże mój, zrób wreszcie coś
W dól okiem Opatrzności spójrz
Boże mój, swą okaż moc
Sumienia, jeśli jesteś, rusz

Widzisz to i nie grzmisz, władco dusz i ciał
Ty słyszysz to i nie grzmisz pośród skał
Od przepowiedni złych i gróźb
Niejednych już obleciał tchórz

Boże mój, zrób wreszcie coś
W dół okiem Opatrzności spójrz
Boże mój, swą okaż moc
I zrób coś, jeśli jesteś

Wykluczonym pracę daj, a biedakom grosz
Nad chorobą się pochylaj
Bosych odziej, rozmnóż chleb
Zanim dotrze gniew do Twej furty, lada chwila

Spójrz, Boże mój, zrób wreszcie coś
W dół okiem Opatrzności spójrz
Boże mój, swą okaż moc
I zrób coś, jeśli jesteś

Twych prałatów w karby weź
Wytrąć władzy miecz
Niech ukorzą się w pokorze
Politykom wybij jad, w klapy wetknij kwiat
Oświeć głowy, serca ogrzej...

Fot. A. Kuryło, F. Andrzejczak