Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kępski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kępski. Pokaż wszystkie posty

Martwy sezon - Marek Gaszyński


Partita - Martwy sezon

Marek Gaszyński


Martwy sezon, martwy sezon

Już po brzegu nikt nie chodzi
Mokry piasek fala chłodzi
Mokry piasek szara fala chłodzi
Pozostało morze ciche
I wiatr, co na wydmach wzdycha
I wiatr, co na pustych wydmach wzdycha

Martwy sezon, martwy sezon

Już na plaży prószy śniegiem
Wolno pójdę smutnym brzegiem
Nikt już głośno nie zawoła
Tylko cisza dookoła

Już po brzegu nikt nie chodzi
Mokry piasek fala chłodzi
Biała przelatuje mewa
I nic więcej już nie trzeba

Martwy sezon, martwy sezon

Ze starej płyty - Janusz Szczepkowski


Andrzej Frajndt👉👉👉
Ze starej płyty

Janusz Szczepkowski

Dom, rodzinny dom odchodzi już w niepamięć
Czas z matczynych rąk zabiera nas w nieznane
Żal tych czterech ścian, gdzie tyle się przeżyło
Lecz tam czeka świat i miłość woła nas

Ze starej płyty wraca muzyka
Wibruje w smykach jak w oczach łzy
A świat się kręci jak stara płyta
Kreśli w pamięci obraz tych dni

Ze starej płyty melodia płynie
Jak w niemym kinie ktoś na pianinie gra
Utopmy troski w czerwonym winie
Bo raz się żyje i kocha raz

Jak filmowy kadr swe życie znów oglądam
Lecz nie wróci już zielonych lat melodia
Po matczynej też poznałem inną miłość
Dziś jak piękny wiersz powtarzam ją
Powtarzam ją co dzień...

Ze starej płyty wraca muzyka...

Ze starą płytą trzeba ostrożnie
Pęknie jak serce, nic nie zostanie
Z naszą miłością bywa podobnie
Mija jak refren ze starych płyt

Wakacje nad morzem - Janusz Szczepkowski


Iwona Niedzielska
Wakacje nad morzem

Janusz Szczepkowski


Kiedy lato już za pasem
Na walizkach mógłbyś spać
Na termometr czule patrzysz
Boże, daj pogodę i nad morze
Po przygodę ze mną gnasz

Droga wije się przed nami
Za oknami Pcim i Kłaj
Lecz ty błądzisz marzeniami
Dalej nad to morze
Gdzie orzechy kokosowe lecą z palm

Wakacje nad morzem, złotej plaży piach
Cień żagla na wodzie i na niebie ptak
Wakacje nad morzem, słońca złoty krąg
Ach, szkoda, że raz w roku są

Wakacje nad morzem, złotej plaży piach
Jak film w technikolorze przed oczami masz
Wakacje nad morzem, słońca złoty krąg
Ach, szkoda, że raz w roku są

Nie przejmujesz się pogodą
Bywa zmienna tak jak ty
Hartowany słoną wodą
Wołasz: Gdy H2O to masz ciało
Jak kakao z ciepłych wysp

Ale to nie Honolulu
Lecz grajdołek blisko stąd
Więc na ziemię wracaj, czas już lulu
Śpią Hawaje, Karaiby
Nawet latające ryby w locie śpią

Wakacje nad morzem...

Niełatwe to czasy dla dziewcząt - Janusz Szczepkowki


Iwona Niedzielska
Niełatwe to czasy dla dziewcząt

Janusz Szczepkowski


Niełatwe to czasy dla dziewcząt
Gdy w drogę ruszają chłopcy
Bo one kochają i tęsknią
Choć łzami zachodzą oczy

Niełatwe to czasy dla dziewcząt
I kochać wtedy niełatwo
Lecz one w powroty wciąż wierzą
Czekając z wiarą upartą

Bo dziewczyny nie tracą nadziei
Że to wszystko się jeszcze odmieni
Przyjdą dni takie jasne, słoneczne
Wróci wiosna już dziś

Niełatwe to czasy dla dziewcząt
Zbyt wiele czeka je rozstań
Niełatwo żyć tylko nadzieją
Gdy smutek się czai po kątach

Niełatwe to czasy dla dziewcząt
Ich świat to ten widok z okna
A przecież czekają i tęsknią
Choć pusta, pusta wciąż droga

Bo dziewczyny nie tracą nadziei...

Janusz Kępski (kompozytor)  👉👉👉

Jak ja lubię - Janusz Szczepkowski


Barbara Książkiewicz
Jak ja lubię

Janusz Szczepkowski


Tak cudownie mnie witasz, gdy ranek
Na poduszkach odciśnie swój ślad
Promień słońca przez mroki firanek
Razem z tobą w ramiona mi wpadł

Jak ja lubię takie ranki
Pełne ciebie, pełne nas
Jak ja lubię niespodzianki
Których tyle dla mnie masz
Jak ja lubię te wieczory
Przy kominku w blasku świec
Jak ja lubię te nastroje
Gdy nas dwoje tylko jest

W kuchni szumi już woda na kawę
I dokoła gra muzyka dnia
Wywróżyłam cię z kart u Cyganek
No i jesteś - jak dwa razy dwa

Jak ja lubię takie ranki...

Jak ja lubię z twoich oczu
Płoszyć nocy smutny cień
Kiedy pierwszy słońca dotyk
Migotaniem budzi mnie
Jak ja lubię tak w półmroku
W przemilczeniach rannych trwać
Dziś i jutro wciąż tak samo
Nic nie zmieni tutaj czas...

Janusz Kępski (kompozytor)  👉👉👉

Chłopski król - Janusz Szczepkowski


Jerzy Krzemiński  👉👉👉
Chłopski król

Janusz Szczepkowski


Niewielkiego jestem wzrostu
Przemożni panowie
Ale z piastowskiego rodu
Prosto się wywodzę
Za cel sobie postawiłem
Zjednoczenie Polski
Zbrojnie o to wystąpiłem
Z moim dzielnym wojskiem

Chłopski król - mówią za plecami
Chłopski król i jak łokieć mały
Ale lud równy jest rycerstwu
Bo też ma Polskę w sercu

Wojowałem z książętami
I królem Wacławem
Aż zdobyłem tu koronę
I należną sławę
Za rzeź Gdańska, za Pomorze
Zmierzę się z Zakonem
Przetnę ich zbójecką drogę
Wyruszę pod Płowce

Chłopski król...

Władysław Łokietek 👉👉👉

Do boju rycerze - Janusz Szczepkowski


Edmund Piotrowski
Rudolf Poledniok
Do boju rycerze

Janusz Szczepkowski

Z ziemi chełmińskiej na Wielkopolskę
Poszli Krzyżacy, paląc i grabiąc
Ogniem i mieczem, żelaznym wojskiem
Szli jak zaraza poprzez Kujawy

Gdy z Radziejowic na Brześć ruszyli
Rankiem jesiennym doszli pod Płowce
Tutaj z Łokietkiem bitwę stoczyli
Bo im zastąpił drogę swym wojskiem

Do boju rycerze królewscy
Do boju z orłami na tarczach
Do boju za najazd podstępny
Do boju aż do krwi ostatka

Do boju, rycerze królewscy
Do boju z orłami na tarczach
Do boju, do boju za Polskę
Wyruszył król ze swoim wojskiem

Bój był zacięty i bitwa krwawa
Po trzykroć żołnierz do walki stawał
Dwakroć przerwano ją, by odpocząć
I znów zaczęto, z tym większą mocą

W obliczu walki ze wspólnym wrogiem
Naród zjednoczył się i sprzymierzył
Płowce przecięły krzyżacką drogę
Przecięły mieczem naszych rycerzy

Do boju, rycerze królewscy
Do boju z orłami na tarczach
Do boju za najazd podstępny
Do boju aż do krwi ostatka

Do boju, rycerze królewscy
Do boju z orłami na tarczach
Do boju, do boju, rycerze
Zwycięstwa wam nikt nie odbierze

Miss jednostki - Janusz Szczepkowski


Danuta Morel
Miss jednostki

Janusz Szczepkowski

Sprzedał ojciec owcę, sprzedałby i słonia
Bylebym została w końcu Miss Polonia
Różne tu już dziwy w tej wiosce się działy
Ale Miss prawdziwej chłopy nie widziały

Wkładają dziewczyny wszystko, co się błyszczy
Będą wybierali dziewczyny na miski
Na miski, miseczki i przeróżne vice
A wygra ta panna, co ma ładne lice

Mówią mi: "Dziewucho, schowaj złote plomby
Jesteś seks-niewypał, gdzie ci do seksbomby
Uśmiech jak słoneczko i spódniczka mini
Lecz nóżki, niestety, jak te z galarety"

Zdejmują dziewczyny wszystko co nie błyszczy
Bo już wybierają dziewczyny na miski
Na miski, miseczki i przeróżne vice
A wygra ta panna, co ma ładne lice

Na przeróżne braki w urodzie rażące
Mają tu chłopaki siatki maskujące
Lecz mi nie potrzeba, ja mam profil boski
Dla was zawsze będę super Miss jednostki

Wkładają dziewczyny...

Coś dla dzieci - Janusz Szczepkowski


Danuta Morel  👉👉👉
Coś dla dzieci


Janusz Szczepkowski


Tam są zabawki dla nas
Okręty z kory, dębu
I piękna, strojna lala
Zajrzymy też do budy
Gdzie grają muzykanci
Grzmią trąby, basy, dudy
Aż nogi chcą zatańczyć

Tu na dzieci do stu lat
Kolorowy czeka świat
Tutaj można, gdy się chce
Wszystko, wszystko mieć
Cały jarmark widać stąd
Port i rzekę, każdy kąt
Daj nam, mamo, chociaż grosz
To kupimy sobie coś

Śpiewacy tu śpiewają
O królach i rycerzach
Miłości opiewają
I straszne wydarzenia
A obok siłacz dźwiga
Tramy i złomy ciężkie
Szarlatan ognie łyka
Komikom brzuch się trzęsie

Tu na dzieci do stu lat...

Pajace stroją miny
Wypłosz wtóruje błaznom
Kuglarze bez drabiny
Po plecach w górę włażą
Zabawa tutaj przednia
Co wybrać, trudna rada
Chodź, proszę, chodź tam ze mną
Póki trwa błazenada

Tu na dzieci do stu lat...

Jarmark dominikański - Janusz Szczepkowski


Danuta Morel
Bożena Trepnau
Jarmark dominikański

Janusz Szczepkowski


W tysiąc trzysta ósmym roku Pańskim
Odbył się jarmark dominikański
Z naszych krain i stron zamorskich
Zjechali kupcy w nasz gród pomorski

Na straganach złocą się bursztyny
Pełno jadła, płócien i zwierzyny
Nawet nocą przy smolnych kagańcach
Trwa ten jarmark w samym sercu miasta

Jarmark dominikański
To jarmark, jarmark gdański
Jadą tutaj z daleka
By coś kupić, coś sprzedać

Jarmark dominikański
Nasz polski, swojski, gdański
Z końca świata tu jadą
I to z wielką paradą

Choć na zamku krzyżacka załoga
Nikt nie myśli w takim dniu o wrogach
Czasem tylko straż za rzezimieszkiem
Pogna z krzykiem gdzieś po Starym Mieście

A gdy kupcy targu już dobiją
Na trefnisiów, błaznów patrzeć idą
Omamiacze, wypłosze, pajace
Pod namiotem wyprawiają harce

Jarmark dominikański...

Z rycerskiej księgi - Janusz Szczepkowski


Wieńczysław Gliński
Z rycerskiej Księgi

Janusz Szczepkowski


Drodzy młodzi przyjaciele
Piękne są prapolskie dzieje
Warto wiedzieć, jak to było
Jak się kiedyś ludziom żyło

Nauczyciel o tym chętnie
Poprowadzi w szkole lekcję
Lecz najlepiej wchodzi w głowę
To, co nam bakałarz powie

Mam tu księgę niezwyczajną
Jest w niej wielka tajemnica
Przed wiekami sam pan Długosz
Zaczął ją dla ciebie pisać

Przeszły lata, wieki całe
Przybywało stron w kronikach
Dzieje dawno zapomniane
Zawsze można z niej wyczytać

Czy to bajka, czy nie bajka
Ile w tym ziarenek prawdy
Spytaj o to bakałarza
Niech do starej księgi zajrzy

Gdybym była dworską panną
Albo nawet i księżniczką
Wyrwałbym cię z rąk Krzyżaków
Jak Danuśkę dzielny Zbyszko

Mam tu księgę niezwyczajną...

Dzień ostatni między nami - Stefan Mrowiński

Loui Jover
Irena Santor
Dzień ostatni między nami


Stefan Mrowiński

W dłoniach miałam twoje włosy
W oczach cień znużenia
Długo we mnie dojrzewały
Owoce pożegnań

Miałam sady rozłożyste
Soczyste uśmiechem
Dzisiaj tylko krucha brzoza
Karmi sen wspomnieniem

Przemów do mnie jeziorami oczu
Dotknij świtu uśpionego w trawie
Ramionami ucisz krzyk żurawi
Przemów do mnie pierwszej burzy wiosną
Odwróć smutek pociemniały łzami
Ciepłym zmierzchem otul dzień ostatni
Dzień ostatni między nami

Miałam śnieg i zieleń miałam
Smukłym ptakiem byłam
Deszczem płacze noc samotna
Drżą uśmiechy z zimna

Może wróci dzień słoneczny
Może będzie lepszy
Między nami noc kołysze
Do snu młode wierzby

Przemów do mnie...

Powiększenie - Stefan Mrowiński


Stan Borys
Powiększenie

Stefan Mrowiński


Narodziła się ta miłość nad stawami
Zadrzewiła się ta miłość marzeniami
Ogromniała w nas ta miłość słońca wieńcem
W róże strojna, świtem hojna, świtem hojna

Siwe wierzby roztańczone
Chylą głowy w naszą stronę
Siwe wierzby nad równiną
Przygarnęły naszą miłość

Tyle jej co na dnie oczu
Tyle co w zamkniętych dłoniach
I w milczeniu powiększonym
O zastygły w noc krajobraz

Opadała w nas ta miłość ust znużeniem
Zastygała w nas ta miłość zamyśleniem
Całowana rąk milczeniem, łzami strojna
Łzami strojna, świtem hojna, świtem hojna

Siwe wierzby roztańczone...

Z filmu „Uciec jak najbliżej” (1972)

Tak bym chciała więcej - Zbigniew Stawecki


Nina Urbano
Tak bym chciała więcej

Zbigniew Stawecki


Tak bym chciała więcej
Tak bym chciała więcej
Tak bym chciała
Tak bym chciała więcej niż mam

I co mi jeszcze dasz
Miły mój, no co
Żebym miała więcej niż mam
Tak nierozważnie grasz
Właśnie ty, bo kto
Trudno ze mną - no widzisz sam

Mam już dzień i noc
I deszcz, i wiatr
Cień śmiechu, krople łez
Tak jest, tak to jest
Sny i mgłę, i ślad przez świat
A czasem wielki gest
I upór aż po kres
I ciszę polnych dróg
Na miedzach dziki głóg

Tak bym chciała więcej...

I co mi jeszcze dasz
Miły mój, no co
Żeby życie wypić do dna
Twoją ludzką twarz
Dobro twe i zło
Co to w zamian oddam ci ja

Zwykły dzień i noc
I deszcz, i wiatr
Cień śmiechu, krople łez
Bo jest, tak to jest
Sny i mgłę, i ślad przez świat
A czasem wielki gest
I upór aż po kres
I ciszę polnych dróg
Na miedzach dziki głóg

Tak bym chciała więcej...

Peruwianki - Józef Lewiński...


Partita - Peruwianki

Józef Lewiński, Andrzej Zaniewski


Pod palmami czekają na szczęście
Pod palmami zapala się wieczór
Pod palmami marzenia dziewczęce
Nad ocean błękitny w dal lecą

Inne lasy dokoła nam szumią
Inna w niebie zapala się gwiazda
Inne oczy i kwiaty we włosach
Pod neonem Café "Peruwiańska"

Peruwianki, Peruwianki
Peruwianki z moich stron
Iskry w oczach, krasne wianki
Peruwianki tańczyć chcą

O kokosach rozmowy prowadzą
Kokosami uśmiecha się wieczór
O kokosach wciąż marzą i marzą
I do Peru w marzeniach swych lecą

Ciepłe morza dokoła im szumią
Ciepłem kuszą i bawią je miasta
O pragnieniach swych marzą i mówią
Pod neonem Café "Peruwiańska"

Peruwianki, Peruwianki
Peruwianki z moich stron
Iskry w oczach, krasne wianki
Peruwianki tańczyć chcą

Peruwianki, Peruwianki
Peruwianki z moich stron
Iskry w oczach, krasne wianki
Peruwianki tańczyć chcą

Obrazy: Goyo Dominguez

Lecą sowy - Józef Lewiński...


Stan Borys - Lecą sowy

Jerzy Lewiński, Andrzej Zaniewski


Kiedy już zapadnie mrok
Podnieś oczy w niebo wzwyż
Może spotkasz żółty wzrok
Lub usłyszysz groźny krzyk

Wspomnisz o dziewczętach baśń
Zamienionych w chmurę sów
Każdy księżycowy ptak
Będzie słuchał twoich słów

Sowy, sowy, sowy krążą w nocy
Sowy, sowy od tysięcy lat
Gdy zegary biją o północy
Przelatują nad wieżami miast

Sowy, sowy, sowy bezszelestne
Łowią myszy oraz wielkie ćmy
Fantastyczne sowy czarodziejskie
Sowy zaplątane w nasze sny

Lecą sowy poprzez noc
Cichy lot, przedziwny lot
Czasem wyda straszny głos
Sowia żona, sowi mąż

Znam o mądrej sowie baśń
Co zwiedziła cały świat
Potrafiła nawet z kart
Wróżyć przyszłość gwiazd

Sowy, sowy, sowy krążą w nocy...

Dwa portrety - Janusz Szczepkowski


Renata Kretówna 👉👉👉
Dwa portrety

Janusz Szczepkowski


To przez ciebie maluję nierealne portrety
Tonę w jeziorach marzeń
Ginę w lesie niespełnionych nadziei
Płonę w zimnym słońcu samotności
I dopiero noc przynosi mi ukojenie

Noc ma twoje oczy, twój głos
Gdy wołasz mnie poprzez sen
Mogłabym zaraz biec
Na przełaj, na oślep

Chcę być młodą i piękną tak
Żebyś mnie w ramiona brał
Niech już nie rani czas
Serc naszych urody

Nie, nie chcę, by skończył się sen
Czuję, jak całujesz mnie
To nie jest złudzenie
Niech więc przebudzenie
Nie przyjdzie za wcześnie

Noc rozpala zmysły i krew
Znów obok mnie jest mój man
Czuję go blisko tak
Jak oddech na twarzy

Lecz to piękny portret, to sen
Bo przecież mężczyzna ten
Drugą twarz także miał
I serce nieczułe

Nie, nie chcę, by skończył się sen
Czuję, jak całujesz mnie
To nie jest złudzenie
Niech więc przebudzenie
Nie przyjdzie za wcześnie

Noc zna bajki na trudny czas
Bo miłość tak długo trwa
Jak echo dawnych słów
Co kłamią i ranią

Świt odziera nas z reszty złudzeń
Pozbawia masek, jesteśmy nadzy
I tylko nasza samotność
Ma wiele sióstr i braci

Obrazy: Boyana Petkova

Tylko ciebie w sercu mam - Janusz Szczepkowski


Renata Kretówna
Tylko ciebie w sercu mam

Janusz Szczepkowski


Tylko ciebie w sercu mam
I to musi starczyć mi
Na kolejny w życiu start
Według starych reguł gry

Tylko ciebie w sercu mam
Wszystko inne poszło w kąt
Więc buduję domek z kart
Choć to pewnie nowy błąd

Już nie obchodzi mnie
Co ktoś tam o mnie wie
Gdy Amor pręży łuk
W miłość chcę wierzyć znów

Tylko ciebie w sercu mam
To niewiele, jednak coś
Stawiam na to jak na bank
Choć nadziei w tym za grosz

Tylko ciebie w sercu mam
Inni już nie liczą się
Pójdę z tobą jak na bal
I zatańczę tak, jak chcesz

Już nie obchodzi mnie...

Tylko ciebie w sercu mam
I to musi starczyć mi
Na kolejny w życiu start
Według starych reguł gry

Tylko ciebie w sercu mam
Wszystko inne poszło w kąt
Więc buduję domek z kart
Choć to pewnie nowy błąd

Zbuntowana dziewczyna - Janusz Szczepkowski


Renata Kretówna
Zbuntowana dziewczyna

Janusz Szczepkowski


Mam w oczach na dnie coś takiego
Co ludzi do mnie zraża
Buntuję się, lecz co mi z tego
To ciągle się powtarza

Mam w oczach na dnie coś takiego
Co dręczy jak sumienie
Buntuję się, lecz co mi z tego
I tak tu nic nie zmienię

Zbuntowana dziewczyna to ja
Błyskotki mnie nie bawią
Ja wiem, to życie to jest gra
A ja wysoko stawiam

Zbuntowana dziewczyna to ja
Nie wierzę w piękne słowa
Przegrywam często, to fakt
A jednak gram od nowa

Mam w oczach na dnie coś takiego
Co trzyma mnie na wodzach
Buntuję się, lecz co mi z tego
To prawie już psychoza

Mam w oczach na dnie coś takiego
Co grozi karambolem
Buntuję się, lecz co mi z tego
Gram dalej swoją rolę

Zbuntowana dziewczyna to ja...

Obraz: Malcolm Liepke

Myszka La Fontaine'a - Janusz Szczepkowski


Renata Kretówna
Myszka La Fontaine'a

Janusz Szczepkowski


Po dywanach mięciutkich, puchowych
Przez salony, pokoje, alkowy
Błądzi co dzień jak mysz w labiryncie
I wciąż nie wie, gdzie tutaj jest wyjście

Punktualnie z wybiciem zegara
Wraca z pracy jej lew salonowy
Ciepłe kapcie, gazeta, cygaro
Mały drink i szalone love story
Biedna myszka jak może się stara
Ale lwu nie tak łatwo dogodzić

Umie tańczyć już jak fordanserka
I jak kot słodko do nóg się łasi
I rozbiera się jak striptizerka
W pełnym świetle, by mógł się napatrzeć
Biedna mała – pod maską kokoty
Takie szare i mysie ma oczy

Żeby zasnąć spokojnie nad ranem
Łyka prochy i liczy owieczki
A jej lew sapie głośno jak drwale
Przy wyrębie ostatniej sosenki

Tak by chciała się czasem zbuntować
Trzasnąć drzwiami i odejść bez walki
Ale w końcu potulnie się chowa
Tak jak mysz do swej norki – do klatki
W złotej klatce ma byt w stabilności
A za progiem nic oprócz wolności

La Fontaine byłby dumny z tej bajki
Lecz jej koniec był jednak niezwykły
Próżno biły na alarm zegary
Lew nie zastał w swej klatce już myszy

Wzięła z sobą tobołek na drogę
Nie żal było jej srebra i złota
I za kotem, ubogim wędrowcem
Poszła w świat, taki szary jak ona