Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolak. Pokaż wszystkie posty

Mała w czarnym body - Krzysztof Logan


Lidia Stanisławska
Mała w czarnym body

Krzysztof Logan Tomaszewski


W złowiecznych strugach deszczu
Między zmierzchem a północą
Zaczynają polowanie
Tu pod Grandem i Victorią
Jak jastrzębie oblatują
W mercedesach, volkswagenach
Z szumem opon, miękko, dwójką
Po uśpionych Nowotelach
A zielone dolce masz
Nie masz marek, spadaj pan
Ja wiem dobrze czego chcę
To jak żyję moja, moja rzecz

Supermeni z dziewczynami
Dziany Arab, nieźle wlany
Skacowany dyrektorek
To klienci nocnej zmiany
Z portierami są układy
Zaraz dzwonię po Lolitę
Jeśli umiesz dać do łapy
Trafiasz szmalec, robisz biznes
A zielone dolce masz...

Lilkę z miasta znają świetnie
Za dwadzieścia swoich wiosen
Nosi norki od Toniego
Makaroniarz sypnął groszem
Gdzieś w Orbisie w Katowicach
Umęczone tuż nad ranem
Kończą wielkie polowanie
Z pełną sakwą przed zawałem
A zielone dolce masz...

Obraz: Malcolm Liepke

Jestem dobra - Maria Czubaszek


Danuta Rinn - Jestem dobra

Maria Czubaszek

Wiem, co sobie myślą, kiedy widzą mnie:
„Ta załatwi wszystko sobie to, co chce” –
I są blisko, załatwię inne, tylko wpierw…
Piosenkarkę z wdziękiem i modelkę top,
I tę prezenterkę aż do bólu blond.
Prędzej pęknę, niż one będą mieć szoł-tok!

Jestem dobra, trudno, nie poradzę nic;
Prędzej mogę schudnąć, niż dziś udawać szarą mysz.
Ponoć Winfrey Oprah niezła także jest,
Też ma własny program, przeczytałam gdzieś,
No i dobra! To nie mój problem, tylko jej.

Konkurencja duża, nic to dla mnie, nic,
I choć nie po różach muszę naprzód iść,
Iść jak burza, o swoje walczyć, piąć się wzwyż.
Koniec z prezenterką i modelką top,
Piosenkarką – cienko śpiewa disco, rock.
Nie ma lekko, lecz mam już własny szał, szoł-tok!

Jestem dobra, trudno, nie poradzę nic;
Prędzej mogę schudnąć, niż dziś udawać szarą mysz.
Niech tam Winfrey Oprah tok-szoł także ma,
Skoro też jest dobra, dobra tak jak ja,
Niech ma program, każdemu szansę trzeba dać.

Szansę dać - no a dlaczego?

Była sobie para - Maria Czubaszek


Alibabki - Była sobie para

Maria Czubaszek

To była para - ho, ho, ho
Dobrana para
Gdy oboje dokładali starań
To im szło
Lecz szczęścia czara ma dno

To była para - ho, ho, ho
Aż los ich skarał
Bo w różowych żyli okularach
No to co
Bo życia szare jest tło

Była sobie para
Taka sobie para

Ale para to ciało lotne jest
Upłynniło się gdzieś
A za nią wlókł się stres
Zamknęła gaz, wypiła gin
I kilka win na raz
Wzięła tusz
Aż z wodą spłynął stres
I nie wrócił już
A w ręcznik strumień łez
Wsiąkł jej stres

Za mało pary jest już w nas
Choć na trzy pary
Żeby z losem móc się brać za bary
Więc my pas, na czary mary nie czas

Nas jest trzy pary, nas jest sześć
To nie do wiary
Któż poważne chciałby mieć zamiary
By nas zjeść
To nie do wiary, aż sześć

Komu jeszcze pary
Komu jeszcze pary

Dla nas para to jest za mało już
Dodajmy zatem coś
Niech będzie para plus
Parasol noś
Paragon miej
Parawan z tej i z tej
Paragraf to klucz do wielu spraw
Paradis to raj
Paragwaj ciepły kraj...
Baju, baj

Obrazy: Loui Jover

Znowu przyszły święta - Maria Czubaszek

Ewa Bem - Znowu przyszły święta

Maria Czubaszek

Znowu przyszły święta
Gwiazdka i kolęda
Karty i życzenia
Święta Bożego Narodzenia

Drzewka i Mikołaj
Barszcz i karp na stołach
Kutia i makowiec
Święta spokojne oraz zdrowe

Wśród nocnej ciszy
Znów rodzi się nam Bóg
I truchleje moc
Rozchodzi się głos

Bo znów przyszły święta
Ludzie i zwierzęta
Mówią ludzkim głosem
Tylko raz w roku, raz tej nocy

Nastrój jest świąteczny
Wszyscy są serdeczni
I kochają się tak
Tak kochają się od święta

Wśród nocnej ciszy
Znów rodzi się nam Bóg
I truchleje moc
Rozchodzi się głos

Bo znów przyszły święta...

Wszyscy się weselą
I opłatkiem dzielą
Bo każdy pamięta
Że to Święta - i już po Świętach...

Nie mów mi prawdy kochanie - Adam Kreczmar


Jerzy Połomski
Nie mów mi prawdy kochanie

Adam Kreczmar

Być może nie jestem piękny
Jak polnej róży pąk
Być może nie ma chętnych
Żeby mnie wziąć do rąk
Może piję za dużo
Co się nie zdarza różom
Lecz jeśli nawet tak jest
Zrób przecie mały gest

I nie mów mi prawdy, kochanie
Choć kusi, oj, jak kusi
Nie mów mi prawdy, kochanie
Nie musisz
Przecież, panowie, panie
Nic się złego nie stanie
Gdy ktoś czasami skłamie
By milej było nam żyć

Być może i mnie na koniec
Zanudzi miłość twa
I gdzieś po świecie pogonię
Za tym, co w sercu gra
Może spotkam dziewczynę
Której już nie ominę
Lecz jeśli to zdarzy się
Możesz mi wierzyć, że

Nie, nie powiem prawdy, kochanie
Choć kusi, oj, jak kusi
Nie powiem prawdy, kochanie
Znać jej nie musisz
Nie powiem nic, kochanie
Nic się złego nie stanie
Ścisnę zęby i skłamię
I możesz na mnie liczyć...

Nie mów mi prawdy, kochanie...

Prognoza na jutro - Magda Czapińska


Danuta Rinn
Prognoza na jutro


Magda Czapińska

Czekamy na słońce, na wyż, na cokolwiek
Co życie ociepli, rozjaśni
Tymczasem za oknem szarugi, zawieje
I smutek spełnionych baśni
Prognozy na jutro, pojutrze i dalej
Są, mówiąc oględnie, dość średnie
Znów będą zadymy i fronty niżowe
Poza tym, wciąż głupio i biednie

Pogodę trzeba mieć w sobie
Prywatną pogodę wewnętrzną
I włączać ją sobie jak światło
Gdy chmury i bzdury się piętrzą
Uśmiechnij się gdzieś tam, w środku
I wymuś na sobie optymizm
A zaraz poczujesz jak moc złudną traci
Meteo-determinizm

Są dni, że aż nie chce się wyjść spod pierzyny
By spotkać się z aurą i resztą
Nastawiasz radyjko, lecz słuchać się nie da
Bo w mediach jak zwykle złowieszczą
Nie sięgaj po flakon z lekarstwem na nerwy
Prozacu nie łykaj ni bromu
Znasz przecież ten refren, więc zanuć go sobie
Nim rano przekroczysz próg domu

Pogodę trzeba mieć w sobie…

Pogodę trzeba mieć w sobie, tak, w sobie
Prywatną pogodę wewnętrzną

Ballada o czasie nieutraconym - Jonasz Kofta


Andrzej Dąbrowski
Ballada o czasie nieutraconym

Jonasz Kofta

Wróć, gdziekolwiek jesteś
Gdzie starych drzew
Na ścieżkach cień
Gdzie złotym agrestem
Dojrzewa zmierzch
Odnajdę cię
Wśród bezsensu lat
Przeżytych tak
Jak gdyby nas nie było w nich
Słuchaj...
Tam, wracajmy tam
Gdziekolwiek twój
Twój czas
Cię zaniósł, miła
Jeśli w moim życiu było coś
To było tam
To było z tobą

Wróć, gdziekolwiek jesteś
Tam trawy szept
Oddechu wiew
Kiedy myślę – szczęście
Wiem, gdzie to jest
Daleko stąd
I najbliżej stąd
O wielki czas, o mały błąd
Mój albo twój
Nie wiem

Wróć, jak gdyby nic
Gdziekolwiek twój
Twój czas zostawił cię...
Tam, gdziekolwiek jesteś
Jest starych drzew na ścieżkach cień
Tam, tam powiem ci
Że nie zmieniłaś się
I ja chyba nie
Bo tylko to ma sens
W ten zmierzch
Będzie, jak chcesz, ty wiesz...

Obraz: Ron Di Scenza

Wyszłam za mąż zaraz wracam - Maria Czubaszek


Ewa Bem, Krystyna Sienkiewicz
Wyszłam za mąż zaraz wracam

Maria Czubaszek

Wyszłam za mąż, zaraz wracam
Może nawet jeszcze prędzej
Bo w małżeństwie ja się raczej
Nie zagnieżdżę

Wyszłam za mąż wcześnie rano
Wyszłam za mąż niedaleko
Wyszłam za mąż - tak wypadło
Wyszłam za mąż, ty poczekaj

Z tobą było nieźle całkiem
Tylko nudno, nudniej wciąż
No więc wyszłam, jak wychodzi ktoś
Kto ma już dość

Stało się to dzisiaj rano
Wstałam i nie mówiąc nic
Po angielsku wyszłam za mąż
Kartkę ci włożyłam w drzwi

Wyszłam za mąż wcześnie rano
Wyszłam za mąż niedaleko
Mogłeś zrobić też to samo
I wyjść za mną, ale gdzie tam

Więc poczekaj, na mnie czekaj
Więc poczekaj, już...

(Jako pan młody chciałbym zaznaczyć
że tu się, proszę państwa, nie ma z czego śmiać)

Fot. Maria Czubaszek i Wojciech Karolak

Miłość jest jak niedziela - Maria Czubaszek


Ewa Bem
Miłość jest jak niedziela


Maria Czubaszek

W tygodniu jest sześć różnych dni
Czasami dobrych, czasami złych
Przekreślasz je wciąż dzień po dniu
Na siódmy dzień czekając już

I wreszcie masz niedzielę swą
I nagle nie wiesz, co zrobić z nią
Nie pierwszy raz zawodzi cię
Ten siódmy dzień
Czasami dobry, czasem nie

A miłość jest tą niedzielą
Na którą się czeka z nadzieją
Wiele dni
A gdy przyjdzie, w głowę zachodzisz
Co z nią zrobić
I czekasz, kiedy już przejdzie
I znów nowej wyglądać będziesz
Wiele dni

I wreszcie masz niedzielę swą
I nagle czujesz, że to nie to
W niedzielę tę rozumiesz znów
Że siódmy dzień
Nie taki znowu siódmy cud...

Obraz: Loui Jover

Byle jak - Maria Czubaszek

Andrzej Dąbrowski - Byle jak

Maria Czubaszek

Kochać można byle jak i byle kogo
Ja kochałem właśnie tak, nim przyszłaś ty
Byłaś mi już bardzo potrzebna
Wymyśliłem cię więc kiedyś w barze nad ranem
Czując, że znów sam zostanę

Kochać można byle jak i byle za co
Ale tęskni się do dnia, gdy przyjdzie ktoś
Ktoś, kto byle jak kochanym za nic nie zechce być
Kto wszystko zechce brać
Kto wszystko zechce dać lub nic
Tak jak ja dziś

Kochać można byle jak i mimo wszystko
A ty nie chcesz nawet tak pokochać mnie
A ja właśnie ciebie wymyśliłem na miłość swą
I boję się wciąż dnia
Dnia, w którym kochać bym cię miał
Też byle jak
Byle jak

Każdy as bierze raz - Maria Czubaszek

Julia Wladkowska
Ewa Bem - Każdy as bierze raz

Maria Czubaszek

Chcesz dać mi dzisiaj niemal wszystko
M-4, fiata i nazwisko swe, choć tak cenisz je
Chcesz dać mi siebie, chcesz dać szczęście
Codziennie siedem róż lub więcej jeszcze
A ja myślę, że

Łatwo dać, lecz trudno wziąć
Nieraz bywa, że brać nie warto
Znacznie milej dawać jest, mieć szeroki gest
Łatwo dać, lecz trudno wziąć
W życiu nieraz bywa jak w kartach
A chyba wiesz, że w tej grze
Każdy as bierze raz, tylko raz

Niczego wziąć od ciebie nie chcę
Nie dawaj nigdy już mi więcej nic
Przestań z tym od dziś
A gdy już musisz coś dać mi jednak
To bardzo proszę cię o jedno tylko
Byś dał spokój mi

Łatwo dać, lecz trudno wziąć
Wiem to, odkąd dałeś mi spokój
To tak łatwo, łatwo przyszło ci, jakby nigdy nic
Łatwo dać, lecz trudno wziąć
Dałeś za wygraną za szybko
Nie wezmę jej, bo w tej grze
Każdy as bierze raz, tylko raz

Lubię nas - Agnieszka Osiecka


Maryla Rodowicz
Lubię nas


Agnieszka Osiecka

W zielone popołudnia -
Lubię nas, o, lubię nas
I w noce granatowe -
Lubię nas, o luli,  luli laj.
Łagodni jak niedźwiedzie dwa
Witamy dzień,
Płyniemy rzeką dobrych słów
Jak w las.
Lubię, lubię nas.

Ołów nieba nad głową
Nie tak ciąży nam,
Nocne strachy już śpią,
Ze snu budujesz dom -
Lubię nas.
Ciche szepty oczu i rąk -
O, lubię nas.
Jak śpiewy lasu i bajki łąk,
Tygrysy wspomnień złych
Owieczkami są -
Lubię nas.
Nasze serca ciepłe jak chleb,
Jak ognia blask.
Mam warkoczyki ze starych łez
I sznur korali ze zgaszonych gwiazd.

Za noce ocalone -
Lubię nas, o, lubię nas,
Za świty wybielone -
Lubię nas, o luli, o luli laj.
Czułości naszej czółna dwa
Czuwają tu,
Płyniemy rzeką dobrych słów
Jak w las -
Lubię, lubię nas.

Obraz: Rafał Olbiński

Bez tego i owego - Wojciech Jagielski

Ewa Bem - Bez tego i owego

Wojciech Jagielski

Bez pary zręcznych rąk, bez pary zwinnych ud
Bez ciała (?), bez wyszukanych póz
Bez wykupionych miejsc, bez wynajętych sal
Bez chwytów, sztuczek, gier, bez owacyjnych braw
Bez generalnych prób, bez zabronionych scen
Bez wieloznacznych bujd, bez jednoznacznych puent

Bez tego, z czym do świata - aniołku, skądeś spadł
Czyś urwał się z choinki, czyś sfrunął dziś na świat
Bez tego, z czym do ludzi - aniołku, skrzydła stul
Ktoś zaraz cię zapisze na życia szybki kurs

Bez ogłoszonych kwot, bez popisowych ról
Bez wpływów, przodów, dojść, bez zwolnień i bez ulg
Bez tylnych z kuchni drzwi, bez personalnych akt
Bez awaryjnych wyjść, bez afer i bez plam
Bez w edukacji przerw, bez w wychowaniu luk
Bez na wskroś żeńskich cech, bez męskich zgoła snów

Bez tego, z czym do świata...