Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sygitowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sygitowicz. Pokaż wszystkie posty

Już się nie poprawię - Justyna Holm


Felicjan Andrzejczak
Już się nie poprawię

Justyna Holm


Chociaż w Cambridge mózg mógłbym jeszcze mieć
To wybrałem luz, nie chcę żyć na pięć
Pan mnie nie rozumie
Bo pan zamiast złota widzi we mnie zło
Jednym słowem cześć, będzie nowy teść

Gdy bez mgr jej nie jestem wart
Byłoby nie fair, gdybym jutro wpadł
Nie ma sprawy, mogę zwiać
Sam dobrze nie wiem, na co mnie stać
Ale stać na dnie? Wie pan, raczej nie

Już się nie poprawię, wpadłem w taki trans
W którym sobą rzeźbię jej czas
Już się nie poprawię, miałem szczęście raz
Boso i na trawie - ona, obok ja
Już się nie poprawię za dnia
Szczęścia nie poprawi, kto je zna

Gnam do przodu jak lodołamacz serc
Coś tam w sobie mam, coś tam we mnie jest
Geometrię pary ciał, potrafię wrzucić w ostry szkwał
Ona o tym wie, no i kocha mnie

Już się nie poprawię...

Kocha mnie ❗❗❗
Ona o tym wie, ona o tym wie
Ona o tym wie, no i kocha mnie ❗❗❗

Ryszard Sygitowicz (kompozytor) 👉👉👉

Niedokończona rozmowa - Małgorzata Maliszewska


Stanisław Wenglorz
Niedokończona rozmowa

Małgorzata Maliszewska


Może szukał dobrych rad
Może paru słów
Miałem wtedy tyle spraw
Nie zadzwonił znów

W środku nocy, gdy telefon zbudził mnie
Nie wiedziałem, kto i co
Czego w końcu on ode mnie może chcieć
Walczyłem z resztką moich snów

Może szukał dobrych rad
Może paru słów
Miałem wtedy tyle spraw
Nie zadzwonił znów

Rano już nie pamiętałem prawie nic
Zresztą, kto by głowę miał
Kto mógł wiedzieć, że on już z ptakami gdzieś
Ze spokojną duszą gna

Może szukał dobrych rad
Może paru słów
Miałem wtedy tyle spraw
Nie zadzwonił znów

A może tak odstukać - Małgorzata Maliszewska


Stanisław Wenglorz
A może tak odstukać

Małgorzata Maliszewska


Tak już dziś zmądrzał świat
Że się w nim wszystko wytłumaczyć da
Wiemy już, skąd jest deszcz
Wiemy też, co tam na księżycu jest

A może tak odstukać
Kabale by zaufać
Czarnego kota w domu mieć
To przecież nie zaszkodzi
A pomóc zawsze może
I coś w tym chyba jednak jest

Potem też powiem ci
Jak się urok odczynia, urok zły
I jak to zrobić masz
Żeby czar mocny sprawił świecy blask

A może tak odstukać...

Tak spada łza - Małgorzata Maliszewska


Stanisław Wenglorz
Tak spada łza

Małgorzata Maliszewska


Już się skończył dzień, gdzieś rozpłynął się
Nie zostawił mi po sobie nic
Radio cicho gra, na poduszce łza
Czy to słyszy, czy to widzi ktoś?

Tyle serca jest, tyle we mnie łez
Czy to komuś na coś przyda się?
Może dobry Bóg na rozstajach dróg
Na różaniec sobie weźmie je

Może w jednym z drzew zacznie płynąć krew
I urośnie wielkie aż do chmur
Radio cicho gra, na poduszce łza
Czy to słyszy, czy to widzi ktoś?

Marzenia suflera - Małgorzata Maliszewska


Stanisław Wenglorz
Marzenia suflera

Małgorzata Maliszewska


Już od wielu lat teatr dobrze znam
Bo suflerem jestem tu
I przez cały dzień nie oglądam nic
Prócz dziesiątek ludzkich nóg
Czasem widać z budki mej
Jakiejś długiej sukni brzeg
Ale to nie zdarza się zbyt często

Kiedy zgaśnie już reflektorów blask
Na widownię spadnie mrok
Jeszcze słychać, jak w korytarzach gdzieś
Cichnie echo gromkich braw
Jeszcze tylko jeden widz
Z szatni swój odbierze płaszcz
Marzeń mych nadchodzi czas spełnienia

Teraz ja
Za chwilę zacznę swoje przedstawienie
Teraz ja
Sam jeden na tej ogromnej i pustej scenie
Teraz ja
Na pamięć przecież znam ponad setkę wielkich ról

A gdy skończę już, to zamilknie świat
I w zachwycie będzie trwał
Wszyscy wstaną i ocierając łzy
Zaczną klaskać ile sił
A ja tylko kłaniam się
Powściągliwy uśmiech ślę
Gdzieś tam ponad morzem głów do loży

Teraz ja...

Badacz bzdur - Małgorzata Maliszewska


Stanisław Wenglorz
Badacz bzdur

Małgorzata Maliszewska


Zawsze jest jakaś rzecz
Której człowiek się nie dowie
Choćby wiek w książkach rył
Szukał ile sił

Choćby kuł, nowych luk
W edukacji będzie sporo
Będzie lat tysiąc żył
Głupi tak jak był

Chętnie bym wiedział, czy
W zwykłym ulu mieszka pszczelarz
Który wciąż pszczołom swym
Zbiera słodki miód

Czy gdzieś tam, pośród palm
Zdążę wypić oranżadę
Zanim raz spadnie tam
Tropikalny śnieg

I czy ktoś, jakiś głos
Na corridzie spytał byka
Czy mu ta cała rzeź
Odpowiada też

Nowych bzdur ile tchu
Ciągle szukam do znużenia
Jakoś tak temat ten
Zawsze bawi mnie

Zawsze jest jakaś rzecz...

Ryszard Sygitowicz (kompozytor)  👉👉👉

Smak melancholii - Małgorzata Maliszewska


Stanisław Wenglorz
Smak melancholii

Małgorzata Maliszewska


Co dzień rano z ciężką głową budzę się
Na stoliku obok szklanka wody jest
I powoli zbieram siły, żeby wstać
Żeby jakoś wrócić do mych dziennych spraw

Na nerwach mi tę swoją pieśń bez przerwy gra
Po nocach mi nie daje spać
I goni mnie po całych, po całych dniach
Ten melancholii cierpki smak

Siedzi ze mną przy śniadaniu, bułkę je
Pije tylko jedną kawę, rzadko dwie
Wszystko, o czym ja zapomnieć bardzo chcę
On pamięta aż za dobrze, tak już jest

Na nerwach mi tę swoją pieśń bez przerwy gra...

Ogłoszenie chyba do gazety dam
"Melancholii smak oddaję, dobry stan"
Może jednak na to się ktoś skusi dziś
Zwłaszcza że ja w zamian nie chcę, nie chcę nic

Melancholii smak oddaję, dobry stan...

A tu nic - Małgorzata Maliszewska


Stanisław Wenglorz
A tu nic

Małgorzata Maliszewska


Goście dawno zjedli już
Do okruchów wielki tort
Na języku jeszcze mam
Ten sam słodyczy smak
I po głowie błąka się
Ta natrętna jedna myśl
Co właściwie się zdarzyło dziś?

A tu nic, tylko jakoś minął jeden rok
Odrobinę żalu z sobą wziął
Mdły, nieważny rok...

Coraz częściej braknie tchu
Czasem serce boli mnie
Nie wiem, czy to słabnie wzrok
Czy tu światła coraz mniej
A poza tym żadnych zmian
Tylko raz na jakiś czas
Myślę, że coś mogłoby się stać

A tu nic...

Ryszard Sygitowicz (kompozytor)

Okno z widokiem... - Małgorzata Maliszewska


Stanisław Wenglorz
Okno z widokiem na parlament

Małgorzata Maliszewska


Z twojej knajpy nie widać nic
Parlamentu jedynie drzwi
Na Victorii zwykły ruch
Big Ben dzwonił już razy trzy
Można wreszcie do domu iść
Ale czy to jest twój dom?

Póki gdzieś na strychu, o tysiące mil
Jeszcze się światełko długo w nocy tli
W kromce chleba, w szumie drzewa
Jest twój maleńki ślad

Ktoś, kto wpływy i forsę miał
Nawet z tobą się żenić chciał
Nosił torty, kwiaty, łzy
Tak mu nagle przybyło lat
Gdy pod palmą w Savoyu raz
Powiedziałaś: "Nie, to nie ty"

Póki gdzieś na strychu...

Cokolwiek chcesz - Wojciech Jagielski


Stanisław Wenglorz
Cokolwiek chcesz

Wojciech Jagielski  👉👉👉


Cokolwiek chcesz
Zrobię to, jeśli chcesz
Zrobię to właśnie tak, jak ty chcesz
Mogę stać, mogę siąść
Mogę siebie nożem pchnąć
Tylko bądź, tylko bądź, tylko bądź

Wskaż miejsce dla
Osób takich jak ja
Które to, bądź co bądź, tego chcą
Możesz spać, pić i kląć
Możesz wszystko z siebie zdjąć
Tylko bądź, tylko bądź, tylko bądź

Tak prywatnie
Dla mnie możesz mieć charakter
Całkiem zły
Po imieniu nazywając
Właśnie zły
Możesz miewać paranoje
I się staczać, zamiast piąć
Tylko bądź, tylko bądź, tylko bądź

Mów mi, co chcesz
Ja i tak swoje wiem
Ze mną to, z innym to - rób, co chcesz
Możesz mi wszystko zdjąć
Możesz wojnę ze mną wszcząć
Tylko bądź, tylko bądź, tylko bądź

Cokolwiek chcesz
Zrobię to, jeśli chcesz
Zrobię to właśnie tak, jak ty chcesz
Mogę ci sweter zdjąć
Mogę cię do łóżka wziąć
Tylko bądź, tylko bądź, tylko bądź

Tak prywatnie...

Ryszard Sygitowicz (kompozytor)  👉👉👉

Obraz: Loui Jover

Emanueli... - Wojciech Jagielski


Stanisław Wenglorz
Emanueli część trzecia i ostatnia

Wojciech Jagielski


Złote palmy, mandarynek łagodny smak
Jednostajny, minimalny szum ciepłych fal
Szklane ściany i tańczący do naga tłum
Obmywają serca rany
Żeby znów się poczuć móc władcą dusz

Miękki fotel, na poduszce płonąca skroń
Hilton Hotel - czy Polański, czy Quincy Jones
Białe piersi i zwolniony w pościeli ruch
To się ledwo w głowie mieści
Że i ja się mogę czuć władcą dusz

Chłodny napój, delikatnie ruchliwa dłoń
Spróbuj smaku, świętojańska to chyba noc
Rajskie ptaki, przezroczysty na ciele strój
Pod oczami świeże znaki
Jak to dobrze tak się czuć władcą dusz

Poradnik... - Marek Gaszyński


Stanisław Wenglorz
Poradnik samotnego mężczyzny

Marek Gaszyński 👉👉👉


Mówią, że już mogę zacząć żyć
Że nie można dłużej tak
Mówią, żebym wreszcie przestał pić
Że zaleczył wszystko czas
Mówią, że już tyle było łez
Że trzy lata to już dość

Mówią, że trzeba wyjść
Trzeba ludziom pokazać twarz
Wszystkie smutki rzucić na wiatr
Że muszę dzielnym znów być

Wcale nie wiem, czy mogę wierzyć im
Nie wiem, czy już pora zapomnieć ją
Widzę przecież jej drobną postać, słyszę tu jej śmiech
Jeszcze w szafie wiszą sukienki jej
Czasem w skrzynce jest do niej jakiś list
A sąsiedzi stale pytają, kiedy wróci znów

Mówią, że ktoś na mnie czeka już
Że ma jasną, dobrą twarz
Radzą, żebym kupił bukiet róż
Żebym wreszcie nie był sam
Mówią, że tak czasem w życiu jest
Że cierpienie - ludzka rzecz

Mówią, że trzeba wyjść
Trzeba ludziom pokazać twarz
Wszystko minie, minie jak sen
Że muszę dzielnym być

Wcale nie wiem...

Czas już na powrót - Piotr Lesic


Stanisław Wenglorz
Czas już na powrót

Piotr Lesic


Czas już na powrót
Na dobry i zły czas
Świat znam na pamięć
Wiem, co jest wart
Czas, by powrócić
Miejsce w życiu znam
Nie po raz pierwszy
Wędrowałem sam

Poznałem już wszystko
Daleko i blisko
Wiem, kto mądry jest
Komu ufać mam
Gdzie prawda, a gdzie fałsz

Czas snuć opowieść
O jednej z wielu wysp
Gdzie każdy może
Szczęśliwym być
Gdy wiatr od morza
Przygna żagle chmur
Znów w rejs popłynie
Ma samotna łódź

Poznałem już wszystko...

Czas do przystani
Nocą cicho wejść
Raz w życiu bywa
Ostatni rejs

Pro-test song - Jacek Cygan


Krzysiek i Rysiek
(Krzysztof Sygitowicz, Ryszard Ścierański)
Pro-test song

Jacek Cygan 👉👉👉


O la la o li, o la la o le
O la la o li, o la la o le
Jak kulturalnie i ochoczo każdy bawi się
Do tańca aż się rwie

O la la o li, o la la o le
Gdy mleko z miodem w rzekach płynie, wszyscy cieszą się
O la la o li, o la la o le
Dziewczyny w koło jak maliny, nitki przędą się
Przodować każda chce

O la la o li, o la la o le
Jak kolorowo i wesoło w koło żyje się
O la la o li, o la la o le
I nic się wokół nie starzeje, bo czas cofa się

Cinema - Jacek Cygan


Zdzisława Sośnicka
Cinema

Jacek Cygan


Żal rośnie jak las - sto lat
Lodowce płoną jeszcze w nas
Choć zachwyt już przeminął
Spójrz - miłość to byłam ja
To, co ma w pieśni kiedyś żyć
To w życiu musi zginąć

Cinema, bo cinema
Podróż przez śmiech i płacz
Do pustych brzegów smutku
Cinema - spłoszony rytm dnia
Daje go Pantarej, już mniej

Więc, przekreśl to "więc"i już
Co łatwo przyszło musi iść
Namiętność jest jak Wena
Spójrz - wątek się rwie jak nić
A może tamto prawdą jest
A nas po prostu nie ma

Cinema, bo cinema
Podróż przez śmiech i płacz
Do pustych brzegów smutku
Cinema - spłoszony rytm dnia
Daje go Pantarej, już mniej

Miłości, nie zostawiaj mnie - Maciej Zembaty


Maciej Zembaty
Miłości, nie zostawiaj mnie


Ni stąd ni zowąd w środku nocy
Bezsenność siadła mi na karku
I wkrótce strach się począł rodzić
W najgłębszym serca zakamarku
I choć podobno bez wahania
Tonący chwyta się za brzytwę
Dość długo trwało nim zacząłem
Odmawiać wreszcie tę modlitwę

Miłości, nie zostawiaj mnie
W połowie wyboistej drogi
Miłości, nie obrażaj się
Za wszystkie grzechy przeciw tobie
Wyrozumiała dla mnie bądź
Cierpliwa ze mną bądź jak z dzieckiem
Ja jeszcze tak niewiele wiem
Ot, szczeniak ze mnie po trzydziestce

Jak jeszcze ciężko mi przychodzi
Radość na widok ludzkich twarzy
Po bramach kryję się jak złodziej
I nie ma we mnie wciąż odwagi
Odkładam suchy chleb dla konia
Biedronkę po chleb ślę do nieba
Odciski robią się na dłoniach
A w sercu wiary jakoś nie ma

Miłości nie zostawiaj mnie...

Lecz gdy na wierszu siądzie owad
Gdy tępy nóż kręgosłup przetnie
Mój Bóg odrodzi się od nowa
I spokój zyskam w noce, we dnie
A wtedy rozpacz przełknę chętnie
Ze wstydu przestanę się chować
Smycz szczerozłota wreszcie pęknie
I sens odnajdę w zwykłych słowach...

Senne ziola - Magda Czapińska


 Magda Umer - Senne zioła

A jak mnie życie znudzi, utrudzi zbyt
To uciekam jak najdalej od myśli złych
Bo przecież najlepiej jest, gdy senne zioła
Pomogą znieść wszystko dokoła
Sen z jawą się przemiesza, jawa ze snem
I zapomnę po kolei wszystko, co wiem
A potem światu na złość i trochę Tobie
Wymykam się, odpływam sobie

 
Puchowe anioły w dal unoszą mnie
Do góry zza chmury Pan Bóg idzie
A kiedy jestem już tam u sedna bram
Ostrożnie otwieram je i w zdumieniu trwam
 

Irysy i cyprysy, oliwny gaj
Ach muzyka sfer dokoła prawdziwy raj
Nareszcie błądzę wśród gwiazd, brodzę wśród traw

Bez żadnych trosk, bez ważnych spraw
 

A kiedy już mnie męczy ten rajski piknik
Bo choć tu sami święci
Nie kocha nikt tak jak Ty
Przytulam się do zimnych chmur
I tęsknię tak, opadam w dół
 

A kiedy kończy się noc, zioła tracą moc
Wtulonej w puchową mgłę nie budź błagam mnie
Jeszcze nie tu, ciągle nie, a już nie tam
Jaki cudowny jest ten zawieszenia stan... 

P. Fernandez