Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skrzynecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skrzynecki. Pokaż wszystkie posty

Kolęda dla Piotra - Jan Nowicki


Zbigniew Preisner
Kolęda dla Piotra

Jan Nowicki

W słodkim Jeruzalem nocka już zapada
Śpiące stada bydła przeżuwają dzień
Zamyślona gwiazda kapelusz zakłada
Niesie nad Betlejem ciepło, światło, cień

Gdzie taki malutki
Najzłociej złociutki
Najczulej wybrany
Mały chłopiec śpi
Najcieplej cieplutka
Najciemniej ciemniutka
Najdłużej czekana
Noc w Betlejem dziś

W słodkim Jeruzalem mijają godziny
W małej stajeneczce sennie kwili czas
Wtulony w kąt nocy tuż obok dzieciny
Czuwa święty Józef, czuwa każdy z nas

Gdzie taki malutki...

Jezu miłosierny ofiarujesz siebie
Jak trudno to zrozumieć, czy to nasza wina
Odpowiedz po prostu, czy zawsze tam w Niebie
Gdy stary zasypia - budzi się dziecina

Dlaczego malutki
Najzłociej złociutki
Najczulej kochany
Duży chłopiec śpi
Kto zimnem zimniutkim.
Kto mrokiem ciemniutkim
Sypnął w oczy śniegiem
Pusto  vis-à-vis

Dlaczego mały, malutki...

Nocne telefony Piotra S. - Leszek Długosz

Anna Szałapak
Nocne telefony Piotra S.

Leszek Długosz

Chodzi po moich snach
Pół kot, pół Piotr
Hybryda jakowaś
Z białą różą w klapie
Z kabaretu rodem
Zjawa zaświatowa.

Chodzi, tłucze się
Wydzwania
Wątłe straże snu przestrasza
W końcu mówię mu: Człowieku
(Jednak, no bo jakże się odezwać?)
Tak nie można dłużej
Było co było
Było co było
Siadaj, siadaj
Jak tam teraz
Boli?
Tęsknisz?
Jesteś tam szczęśliwy?
Patrzę, a on patrzy
Wzrokiem dawnym
(Takim niebieskawo siwym)
Najprawdziwszy
Najprawdziwszy
Potem ręką machnie
Śmiechem na głos parsknie
"Ach kochana, zwariowałbyś, zwariowała..."
Opowieścią swoją prawie już się
Dławi
"Gdybym ja ci opowiedział"
Patrzę -
A on strażak pod sufitem
Na drabinie siedzi, w kasku
W gong bezgłośny wali
Bańki z mydła dmucha
Słuchaj, mówię mu, człowieku
(Jednak)
Dość tych żartów, skrętów, śmiechów
Sprawa w końcu raz poważna
Myślisz, że to się tak uda
Wszystkim ot jak drzwiami trzasnąć
I po wszystkim?
I już?
Koniec
Finis
Kabaretu?
Życia?
Słuchaj, człowiek to jest tu coś więcej
Dłużej
Niewidzialne jego pasmo
Tu rozsnute
Jeszcze się przesuwa

Spojrzysz
pod powieką przemknie
Wspomnisz
czoło muśnie
W środku draśnie
Słuchaj, mówię
A on, a on prestidigitator
Pelerynę w kłębek zwija
I już płytą czarną
Kręci
I już gnomik,ludzik śmieszny
Hop w tę tubę gramofonu
Skacze

Słuchaj, mówię mu, człowieku
Jak do studni za nim wołam
No to niechby ta piosenka
Z tą rozmową co to "smutnie
Nieskończona" (ach, już widzę
Że na wieczność ona taka
I już tylko) "wciąż się śmiejesz
Lecz coś tkwi poza tym..."
Czy pamiętasz?
Lecz - czy płyta chroma tak już?
Lub on mara niema, głucha
I tylko przez te trzaski
Wciąż powtarza się i kręci
Machinalnie
Mechanicznie 
Jakby refren jaki:
"Tkwi poza tym
Tkwi poza tym
Tkwi poza tym"

Słuchaj, mówię, kończmy seans
Majak złudny
To dzień biały, to dzień biały
Od Wawelu nad Groblami, nad Groblami
Leci piórko przez miasteczko
Czy to nie od kapelusza? Nie od kapelusza
Słuchaj, mówię
On nie słucha
- Tkwi poza tym
- Tkwi poza tym
Jak tam teraz
Boli?
Tęsknisz?
Jesteś tam szczęśliwy?

Moje kochanie - Jan Jakub Kolski

Piotr Skrzynecki

Anna Szałapak
Moje kochanie

Jan Jakub Kolski

Mija miesiąc za miesiącem
mija miesiąc został Piotruś
poszły maje
nowy księżyc nowe słońce
żywa woda zdrowie daje

Moje kochanie takie zostanie
jak twoje dobre dłonie
moje kochanie nie umieranie
nie umieranie
przed światem całym ochronię

Lato ziemię w pył obraca
lato ziemię
przyjdzie jesień kark ochłodzi
idzie Piotra ciężka praca
dobra woda zdrowie rodzi

Moje kochanie takie zostanie...

Już jesienie deszczem biją
już jesienie
dobry Piotruś żywa woda
gdzieś na świecie ludzie żyją
Piotruś dobry Piotra szkoda...

Piotr - Zbigniew Preisner

Zbigniew Preisner - Piotr

Noc w noc, całymi latami
Sen w dzień, gdy ranek za nami
Czas w nas stukał, jak zegar
Nie wiedział nikt, co nam odmierzał...

Bo to wszystko przecież miało trwać najwyżej pięć lat
A może mniej...
A to wszystko przecież miało trwać najwyżej pięć lat
Choć się zmienił cały świat - jesteśmy
Zawiruje jeszcze raz - będziemy
..będziemy...

Nut w bród, każdy wyśpiewa
Słów, mów, sto wypowiedział
W czas zły i niepogodę
Śmiech, śmiech szedł z nami w drogę...

Choć to..
wszystko przecież miało trwać najwyżej pięć lat
A może mniej...
Piotrze...
A to wszystko przecież miało trwać najwyżej pięć lat
Choć się zmienił cały świat - jesteśmy
Zawiruje jeszcze raz - będziemy, będziemy..

Dziś, Piotr, gdy Ciebie nie ma
Pieśń tę znosimy do nieba
Trwaj tam i czuwaj nad nami
Noc w noc, usłaną gwiazdami...

A to wszystko przecież miało trwać najwyżej pięć lat
A może mniej...
Piotrze...
A to wszystko przecież miało trwać najwyżej pięć lat
Choć się zmienił cały świat - jesteśmy
Zawiruje jeszcze raz - będziemy
...będziemy...

Żal za Piotrem S. - Andrzej Sikorowski


Andrzej Sikorowski - Żal za Piotrem S.

Spotkałem wczoraj Piotra we śnie w Rynku po kabarecie
miał obok siebie gwiazdy dwie: Ankę Szałapak i Becię
Gdy zapytałem dokąd w noc idzie kompania cała
odpowiedzieli - jeden krok na Bracką do Turnaua
Ledwie minęło parę chwil i już stukamy w bramę
Grzesiek szykuje wódkę i siada za fortepianem

Piotr opowiadać zaczął tak, że migotały słowa
Po brodzie mu płynęła łza czterdziestoprocentowa
Zegar zadzwonił jak to w snach, zachłysnął się kurantem
i wtem Wójcicki stanął w drzwiach z fasonem i belcantem
Wręczył Piotrowi bukiet róż zaśpiewał; "czas się zbierać
taksówki podstawione już do Maszyc do Preisnera"

A u Zbyszka jak zawsze u Zbyszka, jego żona cichutka jak myszka
psów czereda i pełno w kieliszkach i nijaki nie grozi nam głód
tu muzyka się snuje po kątach i Terenia po gościach posprząta
i za oknem zieleni się łąka i niejeden wydarzy się cud

Piotr z powagą obejrzał obrazy, chyba przy tym się trochę rozmarzył
Bo miał uśmiech anielski na twarzy, bez obrazów wszak trudno jest żyć
Potem jakby się na nas pogniewał, nagle stwierdził, że żegnać się trzeba
Że ma drogi kawałek do nieba a przed świtem powinien tam być

Spotkałem wczoraj Piotra we śnie, w Rynku po kabarecie
Bo najważniejsze prawdy dwie zaśnijcie a znajdziecie.