Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odyniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odyniec. Pokaż wszystkie posty

Panicz i dziewczyna

Tadeusz Rybkowski, Juliusz Kossak

Lesław Pawluk
Panicz i dziewczyna

Antoni Odyniec, Adam Mickiewicz

I.
W gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody;
Na koniku wronym
Jedzie panicz młody.

I grzecznie się skłoni,
I z konia zeskoczy,
Dziewczę się zapłoni,
Na dół spuści oczy.

Dziewczyno kochana!
Dziś na te dąbrowy
Z kolegami z rana
Przybyłem na łowy.

I trafić nie mogę,
Gdzie leży miasteczko;
Wskaż mi, proszę, drogę,
Piękna pastereczko.

Czy prędko już z lasu
Ta ścieżka wywiedzie?
Jeszcze pan zawczasu
Do domu zajedzie.

Na polu wnet drzewo,
Koło drzewa brzozki.
Stąd droga na lewo,
Tam około wioski.

W górę przez zarostek,
W prawo ponad rzeczką,
Tam młynek i mostek
I widać miasteczko«.

Panicz podziękował,
Czule rączkę ścisnął,
W usta pocałował,
Na konika świsnął.

Siadł, ostrogą spina:
Nie widać młodego...
Westchnęła dziewczyna!
Ja nie wiem dlaczego.

II.
W gaiku zielonym...

I woła zdaleka:
Pokaż inną drogę!
Za wioską jest rzeka;
Przejechać nie mogę!

Chochlik - Antoni E. Odyniec


Piotr Hruszwicki - Chochlik

Antoni Edward Odyniec

Jestem sobie chochlik - kogo mogę, zwodzę
Kogo mogę drażnię, nikomu nie szkodzę
Nikogo nie kocham ni też nienawidzę
Choć mnie nikt nie widzi, ja co zechcę, widzę
Gdzie chcę, tu i tam
Jak chcę, wejdę sam.
Ram, tam tam, ram tam, tam..

Lubię bardzo biegać w lecie nad jeziorem
Szukam, gdzie dziewczęta kąpią się wieczorem
Lubię, jak się śmiejąc jedna drugiej wstydzi
Jak się oglądają, czy kto skąd nie widzi
A ja sobie sam
Pływam śród tych dam
Ram tam tam, ram tam, tam...

Lubię także w nocy przy świetle księżyca
Siedzieć przy nich śpiących, patrzeć na ich lica
Czy która choć przez sen, ciekawość mnie bierze
Uśmiechnie się, westchnie lub coś powie szczerze
Bo na jawie znam
Że to wszystko kłam
Ram tam tam, ram tam, tam...

O i w ich serduszku jestem ja jak w domu
Lecz co się w nim dzieje, nie powiem nikomu
Nie chcę, by im zaraz pochlebcy gadali
A to chochlik kłamie, a to się sam chwali
Dość, że się ja sam
Za lepszego mam
Ram tam tam, ram tam, tam...

Obrazy: Ksenia Kowalenko, Igor Miedwiediew

Czy to pies, czy to bies

Marek Grechuta
Czy to pies, czy to bies

Niewiadomo co, czyli Romantyczność
Antoni Edward Odyniec, Juliusz Słowacki

Szło dwóch w nocy z wielką trwogą,
Aż pies czarny bieży drogą.
Czy to pies?
Czy to bies?

Rzecze jeden do drugiego:
Czy ty widzisz psa czarnego?
Czy to pies?
Czy to bies?

Żaden nic nie odpowiedział,
Żaden bowiem nic nie wiedział.
Czy to pies?
Czy to bies?

Lecz obydwaj tak się zlękli,
Że zeszli w rów i przyklękli.
Czy to pies?
Czy to bies?

Drżą, potnieją, włos się jeży -
A pies bieży, a pies bieży.
Czy to pies?
Czy to bies?

Bieży, bieży - już ich mija,
Podniósł ogon i wywija.
Czy to pies?
Czy to bies?

Już ich minął, pobiegł daléj,
Oni wstali i patrzali.
Czy to pies?
Czy to bies?

Wtem, o dziwo! w oddaleniu,
Biegnąc daléj, zniknął w cieniu.
Czy to pies?
Czy to bies?

Długo stali i myśleli,
Lecz się nic nie dowiedzieli,
Czy to pies?
Czy to bies?