Płyń rzeko moich dawnych lat
Płyń rzeko, przywróć mi ten świat
Płyń rzeko, zieleń twoich drzew
Płyń rzeko, widzę znów, słyszę ptaków śpiew
Płyń rzeko na te wszystkie gorzkie dni
Płyń rzeko, których los nie skąpił mi
Płyń rzeko, zatrzyj ból i żal, i płacz
Płyń rzeko przynieś lepszy jasny czas
Tam gdzie los rzucił mnie
Tam gdzie jestem dziś
Szukam cię na mapie zielonej
Szukam cię w atlasie czerwonym
Twoje imię obce tutaj brzmi
Płyń rzeko, daj mi ptaków śpiew
Płyń rzeko, przynieś burzy gniew
Płyń rzeko twojej wody chłód
Płyń rzeko koi ból, samotności ból
Tam gdzie los rzucił mnie...
Płyń rzeko moich dawnych lat
Płyń rzeko przywróć mi (....)
Płyń rzeko zieleń twoich drzew
Płyń rzeko widzę znów, słyszę ptaków śpiew...
Krzysztof Klenczon
Pożegnanie z gitarą
Marek Gaszyński
Jeszcze parę chwil, parę chwil
Jeden czuły gest, w oczach łzy
Jeszcze parę słów, parę smutnych zdań
Ty zostaniesz tu - odejdę ja, odejdę ja
Nie usiądę tu, w cieniu drzew
I piosenki tej zgaśnie śpiew
Nie pomożesz mi, w tej melodii już
Bo za parę chwil odejdę stąd...
Kołem los toczy się, dzisiaj tu, jutro gdzie
Wstęgi szos, nieba blask
Prowadź mnie, prowadź mnie moja gwiazdo
Zanim dzień skończy się
Jeszcze coś, jeszcze coś spotka mnie
Wino lej, aż do dna
Póki czas, póki czas graj muzyko
Graj muzyko, graj, muzyko graj
Jeszcze parę chwil...
Ale gdybym chciał wrócić tu
Do płaczących wierzb, siwych brzóz
Czy pomożesz mi, w tej melodii znów
Czy zapomnisz już, czy zapomnisz już
To, co grałem ❓❓❓
Krzysztof Klenczon
Trzy Korony
Ty albo więcej nikt
Marek Gaszyński
Ty albo więcej nikt
W twych oczach dziś świat mi znikł
Ty albo więcej nic
Za tobą dziś biegnie myśl
Ty, jawą albo snem
Wieczorną mgłą, jasnym dniem
Ty, z tobą tylko ja
Jak z ptakiem ptak, z niebem wiatr
Lecz uwierz mi
Że nawet gdy rozwieje spokój wiatr
Zabierze cię, zabierze dziś świat
Zapamiętam wtedy też twoje imię
Choć daleka będziesz, znów blisko przy mnie
Ty, oprócz ciebie nikt
W twych oczach znów świat mi znikł
Ty, oprócz ciebie nic
Za tobą znów biegnie myśl
Ty, z tobą tylko ja
Na jawie i nocą w snach
Ty, dokąd sięga czas
Przez rzekę łez, zmartwień las
Lecz uwierz mi
Że nawet gdy rozwieje spokój wiatr
Zabierze cię, zabierze cię świat
Ty, dokąd sięga czas
Przez rzekę łez, zmartwień las
Krzysztof Klenczon
Tylko kochaj mnie
Marek Gaszyński
Kochaj mnie
To tak jakby promień słońca
Kochaj mnie
Dzień i noc nie mają końca
Kochaj mnie
Kochaj mnie bez pamięci i na dobre, i na złe
Kochaj mnie
Niech ta miłość już nie kończy się
Love me please
Mogę tak powtarzać stale
Love me please
Choć będziemy coraz dalej
Love me please, love me please
Z serca dziś już nie wyrzucisz mnie
Love me please
Zapamiętaj miła słowa te
Na lotnisko opadł zmierzch
W niebie płoną gwiazdy dwie
Małym punktem jesteś już
Lecz powrócisz do mnie znów
Kochaj mnie
Już rozumiesz co to znaczy
Love me please
Jak ci lepiej wytłumaczyć
Kochaj mnie
Kochaj mnie bez pamięci i na dobre, i na złe
Kochaj mnie
Niech ta miłość już nie kończy się
Jesteś tu, taka jak wtedy
Jesteś tu wprost z moich snów
Jesteś tu nierealna tak
Jesteś tu
Jesteś znów moją dziewczyną
Jesteś znów tak blisko mnie
Jesteś znów w wieczornym blasku świec
Jesteś tu z drogi dalekiej
Jesteś tu po latach złych
Jesteś tu wytęskniona tak
Jesteś tu
Jesteś znów moją muzyką
Jesteś znów wszystkim co mam
Jesteś znów nadzieją lepszych chwil
Jesteś tu, oczy nie kłamią
Jesteś tu, wejdź, zamknij drzwi
Jesteś tu, nie zmieniłbym nic
Jesteś tu
Jesteś znów, zostań na dłużej
Jesteś znów na wszystkie dni
Jesteś znów nadzieją lepszych chwil...
Krzysztof Klenczon Wiśniowy sad
Janusz Kondratowicz
Szumiał nam wiśniowy sad
Białą ciszą ptaków strzegł
Gdzieś wysoko wiatr
Za obłokiem w ślad
Ku niebu biegł
Nie obrączkę chciałaś mieć
Lecz rumianki, polny mak
I nim spostrzegłaś się
Już odurzył cię
Wiśniowy sad
Wiśniowy sad - przez ramię patrzę wstecz
Wiśniowy sad - wspomnienie, parę zdjęć
Wiśniowy sad - dwa serca, ścieżki dwie
Wiśniowy sad - zdarzyło się, czy nie
Ile myśli tyle stron
Za plecami miasta zgiełk
Opadł z butów pył
Lecz wciąż dalej był
Ten drugi brzeg
Nim wróciłem zdążył ktoś
Mendelssohna zagrać ci
Chociaż diabła wart
Zszarzał nagle świat
Od siwej mgły
Wiśniowy sad...
Szumiał nam...
Jeśli wejdę w pejzaż chmur
Jakich zdarzeń znajdę kształt
Czy wystarczy słów
Gdy zakwitnie znów
Wiśniowy sad...
Krzysztof Klenczon - Droga pełna słońca
Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski
Bledną już iskry gwiazd, wschodzi zieleń łąk
Gasną gdzieś światła miast, gdzieś daleko stąd
Jeszcze śpisz, jeszcze śnisz o wczorajszym dniu
A tu już idzie świt nad łanami zbóż
Śpiewa nam pierwszy ptak wśród gałęzi drzew
Obudź się, bo już czas na spotkanie z dniem
Obudź się, dosyć snów, trzeba dalej iść
Ile stron, tyle dróg czeka na nas dziś
Lato ma treść i smak, gdy się biega w dzień
Drogą pełną słońca prowadzącą gdzieś
Lato ma sens i treść, kiedy można iść
Drogą pełną słońca choć przez kilka dni
W ogniu chwil płonie czas, więc nie żałuj nóg
Jeszcze ma dla nas świat kilometry dróg
Tyle miejsc ile dat, świat nie mały jest
Dzisiaj tu, jutro tam - inny każdy dzień
Nie co dzień zdarza się słońce w herbie dnia
Ale w świat warto biec z wiatrem i pod wiatr
Pośród pól, pośród zbóż coraz więcej barw
W drogę więc chodźmy już, póki lato trwa
Lato ma treść i smak, gdy się biega w dzień
Drogą pełną słońca prowadzącą gdzieś
Lato ma sens i treść, kiedy można iść
Drogą pełną słońca choć przez kilka dni
Krzysztof Klenczon
Latawce z moich stron
Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)
Latawce z moich stron, w obłoku biały ślad
Lubiłem kiedyś patrzeć, jak rozcinały wiatr
Dziś w dużym mieście sam, nie lekko wejść na szczyt
Gdzieś w dole nocny koncert bram, synkop ostry rytm
Śnię i wracam tam, skąd przyszedłem tu
Niosę wody dzban, płynę jachtem chmur
Ważę w dłoni dni, szukam chwil i miejsc
I już łatwiej mi serce dalej nieść
Latawce z moich stron, jaskółek biel i czerń
Myślami dzisiaj ścigam je, rzucam w nieba sień
Prowadzę je pod wiatr, wśród asfaltowych łąk
To przecież teraz już mój świat, nie odejdę stąd
Krzysztof Klenczon
Nie ma cię w moim śnie
Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)
Ciszą powraca zmierzch i gaśnie dzień
Słońce pochyla się w czerwień i czerń
Wraca niepokój jak wieczorny psalm
I zamiast ciebie noc staje znów w drzwiach
Nie ma cię w moim śnie
Nie ma cię przy mnie
Gdy gubię swój ślad byle gdzie
Nie ma cię w moim śnie
Nie ma cię przy mnie
Gdy goni mnie wiatr ulicami
Nie ma cię
Ciszą powraca zmierzch i gaśnie dzień
Słońce pochyla się w czerwień i czerń
Wraca niepokój jak wieczorny psalm
I zamiast ciebie noc staje znów w drzwiach
Krzysztof Klenczon
Ludzie wśród ludzi
Janusz Kondratowicz
Budzą się, gdy wczesny świt godzin wystukuje rytm
Ludzie, ludzie wśród ludzi
Po trzy schody biegną w dół, dzieląc noc i dzień na pół
Ludzie, ludzie wśród ludzi
Potem pod dachami miast zamykają w dłoniach czas
Ludzie, ludzie wśród ludzi
I zmęczeni ciężkim dniem w ciszy odnajdują się
Ludzie, ludzie wśród ludzi
Nie umieją zranić słowem z zaciśniętych warg
Milkną, kiedy krzykiem ptaków rozszumi się park
Znają różne twarze zdarzeń, różny prawdy sens
Ale nikt ich nie przekona, że gdzieś piękniej jest
Myślą o kwitnącym bzie, marzą i kochają się
Ludzie, ludzie wśród ludzi
Mają setki własnych spraw, widzą świat w tysiącach barw
Ludzie, ludzie wśród ludzi
Znają radość, płacz i ból, mówią "nasz", a nigdy "mój"
Ludzie, ludzie wśród ludzi
Błędów swych nie muszą kryć, bo się jeszcze uczą żyć
Ludzie, ludzie wśród ludzi