Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filipinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filipinki. Pokaż wszystkie posty

Do widzenia profesorze - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki
Do widzenia profesorze

Włodzimierz Patuszyński

Choć nam dzisiaj więcej wolno
Bo matura już w kieszeni
Bo się ma już to świadectwo dojrzałości
Tęskno nam za gwarem szkolnym
I to chyba się nie zmieni
Chociaż zawsze się marzyło o wolności

Profesorze pókiś jeszcze blisko nas
Profesorze, wysłuchaj póki czas...
Tą piosenką cię żegnamy profesorze
Nasze myśli będą zawsze z tobą szły
Tą piosenką przepraszamy profesorze
Za kłopoty przepraszamy i za łzy

To jest nasze profesorze pożegnanie
A niełatwo nam się rozstać, co tu kryć
Przyrzekamy rozwiązywać twe zadanie
Jak uczciwie i mądrze żyć

Dziś żegnamy szkolne mury
Naszych dobrych profesorów
Przez nas wkradł się siwy włos
Na wasze skronie
Dziękujemy z matury
Za wykucie trudnych wzorów
Już nie dzieci, lecz dojrzałe stare konie

Profesorze pókiś jeszcze blisko nas
Profesorze, wysłuchaj póki czas...

Tą piosenką cię żegnamy profesorze...

Wspomnieniami wrócimy do szkoły - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki
Wspomnieniami wrócimy do szkoły

Włodzimierz Patuszyński


Świeże pączki w tłusty czwartek
Z wielu wystaw kuszą cię
Wiemy również ile warte
Dobre lody w ciepłe dnie

Czasem z tej zrezygnuj gratki
Niech podszepnie mądry głos
Zamiast kupić czekoladkę
Swą złotówkę daj na SFOS

Za to kiedy przyjdzie starość
Chociaż na nią jeszcze czas
SFOS na pewno się postara
Żeby znów odmłodzić nas

Odbuduje nam wspomnienia
Co pod szkołę nas przywiodą
I marzenia i tęsknotę
Za przygodą, za przygodą

Powrócimy znów do klasy
Jakby wzywał dzwonka głos
Wspomnieniami dawne czasy
Odbuduje znowu SFOS

Tu muzeum, a tam szkoła
Tutaj zamek, tam znów most
Kto budował, odbudował
Dobrze wiemy, że to SFOS

S jak Stefan
F jak Franek
O jak Olga
S jak Staś
To litery wszystkim znane
SFOS pomaga w trudnych dniach

A gdy będziemy znowu starzy
Kiedy sięgnie szron do głów
Gdy się zechce sercom marzyć
Wtedy SFOS pomoże znów

Odbuduje nam wspomnienia...

Portowa noc - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki - Portowa noc

Włodzimierz Patuszyński


Tam gdzie nasz Odry brzeg
Żyje port w deszcz i śnieg
Ileż dni tutaj statki śpią
Ileż dni dla nich port to dom

To już noc, Szczecin śpi
Tylko port światłami lśni
Bo czy to skwar, czy groźny sztorm
Nie śpi port, nasz port...

Rówieśnicy - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki - Rówieśnicy

Włodzimierz Patuszyński

Autostopem piosenka jeździ latem po kraju
To rozśpiewa Opole, to sopocki nasz brzeg
Kraków, góry, wtóruje co premierę w tramwaju
Zimą dzieci ją noszą na saneczki, na śnieg
I radują się miasta, wszystkie miasta i wioski
Gdy piosenka wesoło rozśpiewana jak ptak
Pozostawi na zawsze mały refren beztroski
No potem, słuchajcie, a potem jest tak

Od Szczecina do stolicy
Rozśpiewani rówieśnicy
Chodzą w słońcu ulicami miast
Idą w słońcu ulicami
Których są rówieśnikami
I piosenką zapraszają nas

Są w Szczecinie, są w stolicy
Miast młodzieńczych rówieśnicy
Mają także 19 lat
Piją mleko w mlecznych barach
I śpiewają przy gitarach
O tym, jaki piękny jest nasz świat

W młodzieżowej kawiarni i w studenckiej piwnicy
Zawsze modna piosenka tak jak długi jest rok
Poznajemy ją wszyscy nawet w tłumie ulicy
Filipinki - tę młodą, tę starszą - pani w kok
I choć starych piosenek czasem bardzo nam szkoda
Bo w nich róże pachniały, kwitły fiołki i bez
Nowe miasta rozśpiewa ta najnowsza, ta młoda
No a potem z piosenką już wiecie, jak jest

Od Szczecina do stolicy
Rozśpiewani rówieśnicy
Chodzą w słońcu ulicami miast
Idą w słońcu ulicami
Których są rówieśnikami
I piosenką zapraszają nas

Jan Janicki (kompozytor) 👉👉👉

Walc 65 - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki - Walc 65

Włodzimierz Patuszyński


Walc powiedział do cza-czy
Zatańcz ze mną, zobaczysz
Jak to przyjemnie
Tylko w rytmie trzy czwarte
Nasz życie coś warte
Cza-cza, cza-cza
Chociaż śmieją się młodzi
Żem niemodny - nie szkodzi
Niech szydzą ze mnie
Im to radzę spróbować
Czy potrafią wirować
Tak jak ja

Walc choć stary, ale jary
Chociaż żyje już przeszło sto lat
Przez różowe okulary
Tak jak młodzi walc patrzy na świat
To na lewo, to na prawo
Gdy prywatka czy dancing, czy bal
Tylko z walcem jest zabawa
Bo choć stary, lecz jary jest walc

Chciano odbić mu cza-czę
Ale to podrywacze - nic poważnego
Rock and rolle i twisty
Ślą miłosne jej listy
Cza-cza, cza-cza
Chociaż modni - nie dla niej
Tylko z walcem jest taniec
Do upadłego
Kto zatańczy wspaniale
Jak ten stary kawaler?
No więc kto?

Walc choć stary, ale jary...

Kto się lubi - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki - Kto się lubi

Włodzimierz Patuszyński


Kto się lubi, ten się czubi, to przysłowie znane wam
Kto się czubi, ten się lubi, więc niegroźny cały kram
Nic, że słowa są głośniejsze - czubi się, kto lubi się
Grunt, że serce jest mądrzejsze i najlepiej wie

Że niepotrzebny lęk, że niepotrzebny strach
Nie trzeba brać poważnie słów
Zaświeci słońce im po tych burzliwych dniach
Lecz się pokłócą kiedyś znów

Bo kto się lubi, ten się czubi...

Moda, taka widać jest moda
Zgoda a za chwilę niezgoda
Wiemy, dobrze wiemy, że po to
Boczą się na siebie, droczą się ze sobą
By przepraszać się z ochotą

Kto się lubi, ten się czubi...

Daleko od Aten - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki
Daleko od Aten

Włodzimierz Paluszyński


Tu jest mój dom, drugi mój dom
Daleko od Aten, umaił ktoś kwiatem
Nowy mój dom
Tu jest mój dom, bliski od lat
Od zabaw dziecięcych po uśmiech dziewczęcy
Prowadził mnie w świat

Choć jaśni się to przyznam
Greckie niebo bez chmur
Moja druga ojczyzna
Razem z wami jest tu

Tu jest mój dom, drugi mój dom
Od Aten nie blisko, lecz daje mi wszystko
Nowy mój dom

Żegnałam się z Grecją, gdy miałam pięć lat
Jechałam daleko w nieznany świat
Przygarnął greckie dzieci gościnny polski Szczecin
I kto by to, kto by to zgadł?

Choć jaśni się to przyznam...

Ballada o kimś dalekim - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki
Ballada o kimś dalekim

Włodzimierz Patuszyński


Ktoś wysłał list, ktoś, kto nas zna
Na pustej kartce jedna łza
Łza - więcej nic, lecz wiemy już
Kto list nam wysłał hen zza mórz

Ktoś czarny tak jak bywa noc
Jak bywa los, gdy ktoś jest czarny

Choć z obcych stron list nadszedł dziś
Nas gnębi wszystkie jedna myśl
Co zrobić z nią, z tą małą łzą
Jakby tu w uśmiech zmienić ją

Więc jutro już list pójdzie stąd
I na daleki dotrze ląd

Ktoś czeka tam na kilka słów
A w liście ma siedem uśmiechów
I siedem serc, i siedem słońc
Może na zawsze sobie wziąć

Po ulicy chodzę - Józef Lewiński


Filipinki - Po ulicy chodzę

Józef Lewiński


Po ulicy chodzę
Starym tu przedmieściem
Każdy opowiada
O zamku królewskim

Wśród murów złocistych
Żyją nasze myśli
Wspólnie odbudować zamek
Chcemy wszyscy...

Od placu Zwycięstwa
Aż w głąb Wyobraźni
Gdzie zamek powstaje
Jak zrodzony z baśni

Wśród murów złocistych
Żyją nasze myśli
Lampy rozjaśniają
Błękitny brzeg Wisły...

Wzdłuż marzeń idę
Na zamek królewski
Fruną jasne ptaki
W pejzaż staromiejski

Wśród murów złocistych
Świeci błękit jasny
Lecą tak jak myśli
Gołębie nad miastem...

Dzisiaj znów przychodzę
By popatrzeć z bliska
Jak za tym klejnotem
Płynie szara Wisła

Wśród murów złocistych
Żyją nasze myśli
Odrodzony zamek
Pod niebem przejrzystym

Ja się w tobie nie zakocham - Zbigniew Stawecki

Ja się w tobie nie zakocham

Zbigniew Stawecki

Ja się w tobie nie zakocham,
nie namawiaj - szkoda słów.
Ja się w tobie nie zakocham,
o czym innym ze mną mów.

Czy cię lubię? Owszem, trochę.
Musisz jednak wiedzieć, że
ja się w tobie nie zakocham,
choć uparłeś się.

Psów nie lubisz - będę szczera -
moim hobby jest mój pies.
Ta różnica w charakterach
wielką wadą jest.

Ja się w tobie nie zakocham
ani jutro, ani dziś.
Ja się w tobie nie zakocham -
słowo daję ci.

Ja się w tobie nie zakocham,
czemu właśnie ja i ty?
Ja się w tobie nie zakocham,
chociaż widzę - jesteś zły.

Słów, co padną, już nie cofam,
nie przyrzekam złotych gór.
Ja się w tobie nie zakocham
i to tak na mur.

Mnie stałością nie przekonasz,
radzę, przerwij swoją grę.
Ta pozycja jest stracona,
zrozum itd.

Łez nie znoszę w męskich oczach,
duży chłopak - wstydźże się.
Jak się w tobie mam zakochać,
kiedy kocham cię?!

Nie wiedziałeś!
że od dawna kocham cię!

Filipinki

Piosenki twego snu - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki
Piosenki twego snu

Włodzimierz Patuszyński

Kiedy całe miasto śpi
Przez zamknięte wchodzą drzwi
By przy łóżku twoim pełnić straż
Piosenki, które znasz

I pilnując twego snu
Cicho nucą lu-li-lu
Nawet głośny zawsze twist again
Rozumie co to sen

I we śnie kwitnie znów czereśniowy sad
Pod drzewem tym ze snu
Sam Ali Baba siadł
I z lasu rudy rydz wszedł nie mówiąc nic
A złote nutki tańcząc w twoim śnie
Obiecują jutro dobry dzień

Kiedy północ bije już
Przy twym łóżku staje tuż
Gość z balowych jasnych, wielkich sal
Zgubiony nocą walc

To piosenki twego snu
Cicho nucąc lu-li-lu
Stoją wszystkie razem u twych drzwi
Gdy całe miasto śpi

Kiedy rano poprzez mgłę
Promień słońca zbudzi cię
Rozśpiewany szukasz w jasnym dniu
Piosenek swego snu

Ale pusty każdy kąt
Nie wiesz kiedy poszły stąd
Nawet wierny zawsze twist again
Też zniknął tak jak sen

I pytasz siebie sam
Gdzie czereśni sad
Czy u Sezamu bram
Twój Ali Baba siadł

Czy w lesie rudy rydz
Też nie mówi nic
I czy powrócił do balowych sal
Znaleziony nocą stary walc

Tyle pytań, tyle spraw
Zjaw się więc piosenko, zjaw
By odpowiedź na nie wszystkie dać
Gdy noc rozkaże spać

Znów przy twoich staną drzwiach
I ożyją w dobrych snach
By zanucić lu-li-lu
Piosenki twego snu...

I to ma być miłość - Kazimierz Winkler


Filipinki
I to ma być miłość

Kazimierz Winkler

Obejrzał się za mną raz czy dwa
Pod nosem coś bąknął tegoż dnia
Na western zaciągnął - no bo gdzie
Swoją dziewczyną nazwał mnie

To ma być miłość - ładny kwiat
O innej marzyło się od lat
O szepcie lirycznym niby wiersz
Listach wysłanych w srebrny zmierzch

Na nowego Kmicica
Czeka też niejedna z nas
Lepiej czekać pół życia
Niż wpaść choć raz

I to ma być miłość - pusty śmiech
Gdy po dwóch dniach, najwyżej trzech
Bez słowa całować miałby chęć
Żegnać, gdy minie dzionków pięć

Ten uśmiech, ta mina, pewna, że
Dziewczyna postąpi, jak on chce
Wolnego, kolego, nie mów hop
To ma być miłość? - Nie, nie, stop!

Na nowego Kmicica
Czeka dziś niejedna z nas
Lepiej czekać pół życia
Niż wpaść choć raz

To będzie miłość - rzadki kwiat
O jakiej marzyło się od lat
I to będzie szczęście, które nas
Spotka, pamiętaj, spotka, pamiętaj
Spotka, pamiętaj, tylko raz

Obraz: Carine Bouvard

Ave Maria no morro


Filipinki, Wiesława Orlewicz - Ave Maria no morro

Tadeusz Czarkowski

Na skraju wioski niewielkie wzgórze
Na wzgórzach kłosy, a polne róże
Wzgórze porosły i ku figurze
Ciekawie wspięły się
W zielonym słoju dumne lilije
W szczerbatym dzbanie wysmukłe szyje
Pysznych goździków i georginie
Liliowo-białe bzy

W kwietnej powodzi, w morzu zieleni
Sczerniały świątek tkwi
Do niego co dzień w wieczór majowy
Wieśniacy szli
A żeby zły los ich dom omijał
Ludzie śpiewali „Ave Maria”...
Bolesna twarz wśród rys i pęknięć
Więc śpiewać trzeba jak najpiękniej „Ave Maria”

Wśród wielu ludzi w tłumie zebranych
Klęczy ich dwoje, to zakochani
Madonno zechciej cud jakiś sprawić
By im nie było źle

Wznosi Madonna ręce z cokoła
Tak już od wielu lat
I błogosławi wszystko dokoła
Ich cały świat
Więc uroczyście choć wszystko mija
Ludzie śpiewają „Ave Maria”...
Bolesna twarz wśród rys i pęknięć
Więc śpiewać trzeba jak najpiękniej „Ave Maria”

Fot. Hanka O.

O dziesiątej - Jonasz Kofta


Filipinki - O dziesiątej

Jonasz Kofta


Odprowadzamy się wieczorem
Najpierw ja ciebie, potem ty mnie
Tak blisko stoją nasze domy
Tak długo do nich idzie się
Potem całujesz mnie na schodach
A potem żegnasz, mówisz - pa
Noc taka piękna, jaka szkoda
Na dzisiaj pa, kochanie, pa
Na dzisiaj pa, pa, pa

O dziesiątej muszę być w domu
Bo inaczej mama się piekli
O dziesiątej muszę być w domu
Bo inaczej na mnie są wściekli
O dziesiątej muszę być w domu
Na rodzinę pada blady strach
O dziesiątej muszę być w domu
Resztę nocy przeżyję w snach

Potem całujesz mnie na schodach
A potem żegnasz, mówisz - pa
Noc taka piękna, jaka szkoda
Na dzisiaj pa, kochanie, pa
Na dzisiaj pa, pa, pa…

Obraz: Pascal Campion

Jutro pogoda lub deszcz - Andrzej Tylczyński

Wicherek - Czesław Nowicki

Filipinki
Jutro pogoda lub deszcz

Andrzej Tylczyński

Na niedzielę czeka każdy
Już wycieczka mu się marzy
Kajak, rower albo czterech kółek czar
My jesteśmy też nie gorsze
Bo lubimy wodne sporty
A tu nagle pan Wicherek mówi tak

Jutro pogoda lub deszcz
Urwanie chmury lub nie
Grad może zepsuć nam dzień
Ach, kto to wie
Jutro pogoda lub deszcz
Parasol lepiej więc mieć
Bo na południu zachmurzenie
Zwiększa się

Jutro pogoda lub deszcz
Może być cieplej lub nie
Nadchodzą wyże, lecz niż
Nad krajem śpi
A jeśli niż się zbudzi
To bardzo źle
Bo wtedy będzie burza
Albo nie

W Zakopanem na nas czeka
Nasz kochany pan profesor
Narty, sanki już zamówił, nawet wyż
Lokujemy się w pociągu
A wraz z nami setki osób
Aż tu ktoś nastawia radio i już zgrzyt

Bal Arlekina - Włodzimierz Patuszyński

Filipinki - Bal Arlekina

Włodzimierz Patuszyński


W wielkim sklepie z zabawkami
Pełnym wystrojonych lal
Nocą dziś za żaluzjami
Chce Arlekin wydać bal
Pragnie zdobyć Kolombinę
I ballady śpiewać dziś
Stroił właśnie mandolinę
Gdy mu pluszowy szepnął miś

To nie te czasy, Arlekinie, nie te czasy
Dziś saksofony, Arlekinie, kontrabasy
I nie da rady zdobyć serca przez ballady
Bo dawno minął, minął czas arlekinady

Dziś Kolombiny chcą beginy albo twista
To Arlekinie, nim noc minie, wykorzystaj
I zatańcz twista z Kolombiną, która wie
Że tylko twista, twista, twista tańczy się

Wielki bal już się zaczyna
Wszędzie tylko, tylko twist
Tańczy piękna Kolombina
A Arlekin pisze list
Pani kocham cię szalenie
Lecz zagłusza serca rytm
Modne mocne uderzenie
I serc nie słychać przez bigbit

To nowe czasy...

Obrazy:
Frank Xavier
- Kolombina i Arlekin

Charleston nastolatków - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki
Charleston nastolatków


Włodzimierz Patuszyński

Moja mama nie wie, co to jazz
Moja mama nie wie, kto to jest
Brenda Lee, Doris Day
Tommy Steele, Hallyday
Spytasz – Grek, spytasz - Włoch
Trafia kulą w płot

Oklepane to nie znaczy, że
Dobra mama bardzo mało wie
Bo gdy dziś nowy świat
Wraca szał dawnych lat
Mamę swą prosisz rad nie rad

Mamo, mamo, naucz nas
Mamo, zatańcz chociaż raz
Jak to, chyba dobrze wiesz
Fakt to, że tańczyłaś też

Moja mama zna charlestona pas
Moja mama dobre serce  ma
Szuka więc starych płyt
Słychać już znany rytm
Charleston, charleston
Płynie ze wszystkich stron

Nasze mamy muszą uczyć nas
Taki mamy dziwny trochę czas
Mody krzyk każe nam
Słuchać znów naszych mam
No bo cóż, nie potrafisz sam

Filipinki to my - Włodzimierz Patuszyński

Filipinki to my

Włodzimierz Patuszyński

Stoi nas w rzędzie zawsze siedem
I chociaż chciałby zgadnąć widz
Która z nas Anka, która Zosia
To nie odgadnie nic
Nawet, gdy spyta o imiona
Jak się nazywasz, powiedz, jak
Niki, Krystyna, czy Iwona
Mówimy zawsze tak

Jedno wspólne imię mamy: Filipinki
Wszystkie tak się nazywamy: Filipinki
Dzień po dniu, tak jak dziś, ręka w rękę
Jeden cel, wspólna myśl
Jaką śpiewać wam piosenkę

Zagubiły swe imiona Filipinki
Ale nie są tym zmartwione Filipinki
Własne imię zaginęło, no to cóż
Mamy wspólne: Filipinki
Filipinki i już

Czasem naprawdę bywa heca
Gdy ktoś używa wzniosłych słów
Jaka patronka ci przyświeca
Kiedy jej święto? Mów
Wiemy, że chce na imieniny
Jednej z nas kupić bukiet róż
Nie wie dla Eli czy Haliny
Powinien wiedzieć już

Jedno wspólne imię mamy z Filipinką
Na urodziny zapraszamy z Filipinką
Ona ma przecież lat tyle samo
No i kto, kto by zgadł
Że jest naszą chrzestną mamą.

Ciągle razem rozśpiewane Filipinki
Zawsze razem roześmiane Filipinki
Że imiona zaginęły, no to cóż
Mamy wspólne: Filipinki
Filipinki i już

Wala Twist - Włodzimierz Patuszyński


Filipinki, Karin stanek - Wala (Walentyna) Twist

Włodzimierz Patuszyński

Pan Twardowski z góry
Woła poprzez chmury: Brawo, Walu, bis!
I zaśpiewał Wali
Z księżycowej dali "Walentyna Twist"

Walentyna, Walentyna
Już gwiazd kraina ją dobrze zna.
Były kwiaty dla Gagarina
A Walentyna twista ma!
Walentyna, Walentyna
To pierwsza w świecie podniebna miss.
Jej imieniem więc się zaczyna
Najnowszy "Walentyna Twist"

Może księżyc stary
Znajdzie dwie gitary, przyśle tobie list,
Żebyś przyleciała,
Żebyś zaśpiewała "Walentyna Twist"

Walentyna, Walentyna
Już gwiazd kraina ją dobrze zna.
Były kwiaty dla Gagarina
A Walentyna twista ma!
Walentyna, Walentyna
To pierwsza w świecie podniebna miss.
Jej imieniem więc się zaczyna
Najnowszy "Walentyna Twist"

Fot. Walentyna Tierieszkowa

Własny świat - Marek Gaszyński

Filipinki - Własny świat

Marek Gaszyński

Jak gdyby nic
Jak gdyby nigdy nic
Spotkamy się przypadkiem
Jak gdyby nic
Jak gdyby nigdy nic
Potarga włosy wiatr
Jak gdyby nigdy nic
Do rąk nam niebo wpadnie
I pośród zwykłych dni
Znajdziemy własny świat

Odkryjemy swoje twarze
Których nie zna nikt
Zapytamy dni i zdarzeń
Dokąd mamy iść
I pójdziemy w różne strony
Drogą pośród wzgórz
I znajomi, nieznajomi
Nie wrócimy już

Jak gdyby nic
Jak gdyby nigdy nic
Z kim innym się spotkamy
Jak gdyby nic
Jak gdyby nigdy nic
Potarga włosy wiatr
Jak gdyby nigdy nic
Dzień spłonie ponad nami
Lecz znajdzie każdy z nas
Swój własny inny świat