Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiaty. Pokaż wszystkie posty

Ballada o dzikiej róży - Janusz Kondratowicz


Jacek Lech
Czerwono-Czarni
Ballada o dzikiej róży

Janusz Kondratowicz


Zerwałem dziką różę
By dać ją swej dziewczynie
Bo chciałem, żeby zawsze
Swe miejsce miała przy niej

Czekałem na dziewczynę
Choć wokół noc zapadła
Choć dawno już odjechał
Ostatni nocny tramwaj

Dzika róża, dzika róża
Dzień minął, noc minęła
I tydzień, potem miesiąc
Nie przyszła, choć czekałem
Jej słowom ciągle wierząc

A kiedy wreszcie smutek
Ogarnął moje serce
Zadrżała róża, mówiąc
Nie czekaj na mnie więcej

Dziś zwiędła, choć ją przecież
Zatrzymać chciałem dłużej
Wrażliwe serca mają
Czerwone dzikie róże
Dzikie róże, dzikie róże

Zapłonęły wszystkie maki - Janusz Kondratowicz...


Trubadurzy
Zapłonęły wszystkie maki

Janusz Kondratowicz

Stanisław Halny (Stanisław Kondratowicz)

Lato było ciężkie od słońca
Nie żałował ich czort ni Bóg
Wzdłuż ulicy rudą czerwienią
Upadł sierpień rzucony na bruk...

Zapłonęły wszystkie maki
Na kamiennych łąkach
Gdy szarymi szeregami
Szli ku rzece ognia
Gdy szarymi szeregami
Szli przez swoje miasto
Zapłonęły wszystkie maki
Aby już nie zgasnąć

Lato było ciężkie od słońca
Coraz bliżej był drugi brzeg
Odchodzili jeden po drugim
W nieobecność, jak w pamięć i w pieśń

Zapłonęły wszystkie maki...

Róża - Julian Przyboś


Marcin Styczeń - Róża  (Duchy poetów)

Julian Przyboś  👉👉👉


Bądź ze mną.
Cierpliwie, zawzięcie.
Długo, najdłużej.
Tak czekałem, że wiem to na pewno:
ból wyboli nareszcie, znuży się i zmęczy
i stanie się bez cierni- niedotknięciem róży;
formą tchu po pojęku; pojęciem
czystym

jak znikliwe zalśnienie za wcięciem
na szkle gruboświetlistym,
dźwięcznym,
żyłkowanym migotem zimnych barw półtęczy.

Zaciskam zęby: Niech ból raz za razem, krótko
przenikliwiej się wwierca,
niech kłując ostrym kolcem jeszcze głębiej boli,
niech jak igła mknie wyżej do komory serca!
Niechaj wywabia z siebie na zewnątrz
z dna kryształowego wazonu nad wręby
różę, palcami w kroplach krwi zerwaną,
krzepnącą powoli
czarno,
płatek po płatku, ze rdzawą obwódką;
różę tak niespodzianą, że nagle pomocną,
tę, którą mi przyniosłaś. I której się wstydzę,
że nie mogę jej doznać.
Purpurowa, groźna
niechaj pachnie wrogo
przeciw dusznicy
i w aorcie złogom
i - wbrew temu, który we mnie wbity-
niechaj swój cierń wyostrzy i uwielokrotni
na długiej, prężnej, obronnej łodydze!
Niechaj ból boli sam dla siebie, niczyj!
Niech rozkrwawia w powietrzu woń róży rozwitej...

Bądź, bądź najbliżej. Dotknij
mojego serca swoją malinową sutką.
Niech tylko czuję aż do bólu mocno,
jak bardzo jesteś mi drogą.

Marcin Styczeń  👉👉👉

Kaczeńce - Roman Sadowski


Maria Jarzębska
Kaczeńce


Roman Sadowski

Były róże i maki czerwone
Bzy pachniały w żołnierskiej piosence
Ale w żadnej z melodii
Ale w żadnj z melodii
Nie zakwitły wilgotne kaczeńce

Kaczeńce, kaczeńce
Bukiecikiem dziś składam w twe ręce
Weź kolego do rąk
Słońce naszych polskich łąk
Zwykłe, proste jak uśmiech kaczeńce

Szli żołnierze wśród kurzu i dymu
Szli żołnierze w spiekocie i męce
Wyszła do nich dziewczyna
Wyszła do nich dziewczyna
I rzuciła im złote kaczeńce, kaczeńce

Kaczeńce, kaczeńce
Ściśnij mocniej karabin w swej ręce
Ściśnij mocniej i idź
Aby pośród wszystkich dni
Zawsze kwitły jak uśmiech kaczeńce

W szczerym polu hełm leży pogięty
Hełm pogięty rdzewieje, nic więcej
Ale przyszła dziewczyna
Ale przyszła dziewczyna
I włożyła do hełmu kaczeńce, kaczeńce

Kaczeńce, kaczeńce
Ten bukiecik ci składam w podzięce
Przyjm, kochany, z mych rąk
Słońce naszych polskich łąk
Zwykłe, proste jak uśmiech kaczeńce

Kaczeńce...

Zapukam do ciebie różą - Roman Sadowski

Yuri Yarosh

Waldemar Kocoń
Zapukam do ciebie różą

Roman Sadowski

Zapukam do ciebie różą
Zapukam do ciebie liściem
Zapukam w szybę milczącą
Cichutko i srebrzyście
I będę czekał w półmroku
Wtulony w zapach zieleni
Aż mi otworzysz i wejdę
Razem z księżycem do sieni
Tam w sieni go pozostawię
Zawieszę wśród samotności
Żeby nad nami czuwał
Jak wierny strażnik miłości
I wszystko w nas zawiruje
W jakimś szalonym pędzie
Aż zapomnimy oboje
Co było co jest i co będzie
I nikt nam nigdy nie powie
Ile wiatr liści nałamie
Przez ile płatków opadłych
Trwać będzie oczarowanie

Zapukam do ciebie cieniem
Zapukam do ciebie ciszą
Zapukam w szybę milczącą
Tak żeby nikt nie słyszał
I będę czekał daremnie
I będę czekał na próżno
W smutek mijania wtulony
Z liściem jesiennym i różą
I tylko gdzieś w mroku sieni
Pożółkły ślad samotności
Będzie wciąż drzemał księżyc
Bezradny strażnik miłości
I będzie żył wspomnieniami
O tym co kiedyś było
Co nas oboje tak pięknie
Wśród nocy i róż tu łączyło
I będzie marzył co wieczór
Coraz to krótszej jesieni
Że coś tu jednak powróci
I coś się jednak odmieni

Kwiaty jednego życia - Andrzej Tylczyński

Sylvie Fortin
Dana Lerska
Kwiaty jednego życia

Andrzej Tylczyński

Kiedy był mały, kochał bratki
Te były mu najmilsze
To były kwiaty jego matki
Kwiaty dzieciństwa

A kiedy dorósł, kochał róże
Czerwony znak miłości
Wtedy się pierwszy raz zadurzył
Kwiaty młodości

Gdy dojrzał, kochał polne maki
Bo krwią spłynęła ziemia
Wspominał w czasie swej tułaczki
Kwiaty cierpienia

A kiedy wrócił, kochał malwy
Czyż wiedzieć mógł, że padnie
Do wnętrza chaty zaglądały
Kwiaty ostatnie

Dziś na mogile jego kwitną
Najmilsze nam z kolei
Błękitne niezapominajki
Kwiaty nadziei

Kołobrzeg'72

O zółtej frezji - Andrzej Brzeski


O żółtej frezji

Andrzej Brzeski


Odurzyło mnie tyle zapachów
Jakbym zażył nasenną pigułkę
Zapachniało bielizną na dachu
Świeżym chlebem i pierwszą jaskółką
Jarzynami w plecionym koszyku
Oktanową benzyną i wiatrem
Lecz jednego wśród wielu zapachów
Mi zbrakło

Bo tylko żółta frezja pachnie kwietniem
I przy niej biały bez ja zwę tandetnym
Obłoczek drży poezji nad mą głową
Bo tylko żółta frezja pachnie tobą

Hot dogami dziś pachną ulice
Hamburgerem, musztardą i sosem
Z restauracji dobiega woń żyta
Że aż kręci człowieka pod nosem
I gdy w domu zapachnie rosołem
W pracy kitem, lakierem i farbą
Ja uciekam w cieniste podwoje
Kwiaciarni

Bo tylko żółta frezja...

Zapachniało kiełbasą z bazaru
Owocami i wierszem lirycznym
Młodym winem i starą gitarą
Blond panienką na wskroś apetyczną
Perfumami i piwem kuflowym
Czarną kawą i białą śmietanką
Całą świeżą, wiosennotonową
Mieszanką

Lecz tylko żółta frezja...

I gwiżdżę znów na jezdni stary refren
Że tylko żółta frezja pachnie kwietniem
Choć inne kwiaty też znam, daję słowo
To tylko żółta frezja pachnie tobą...

Ocean róż - Andrzej Bianusz


Marianna Wróblewska
Ocean róż

Andrzej Bianusz


Malarz pewien dawno zmarły już
Namalował chciał ocean róż
Strawił życia pół
By oddać to, co czuł, ale
Trud, co wziął mu z życia tyle lat
Dał w efekcie jeden ledwie kwiat
Jeden ledwie pąk
Z dotknięcia ludzkich rąk

Zakwitł, mówię wam
Zakwitł tam, gdzie malarz śpi
Nad nim dziś kwitnie kwiat
Został róży kwiat po nim
Malarz nie dba dziś o nic już
Śpi w oceanie róż

Po co trudził się ze wszystkich sił
By ocean róż na płótnie był
Cel umykał mu
Jak znikający punkt, punkcik
Zamiar dawno rozwiał się jak dym
A ocean róż jest znowu z nim
Jest, jak miało być
Ten moment musiał przyjść

Zakwitł, mówię wam
Zakwitł różą poprzez śnieg
Biały śnieg, śnieżny puch
Żaden mróz go nie zwarzy
Zakwitł, by nam się marzył znów
Ten nasz ocean róż

Zakwitł, mówię wam
Zakwitł tam, gdzie malarz śpi...

Malarz śpi, a ocean róż jest znowu z nim

Zapach róż - Leon Sęk


Barbara Książkiewicz
Zapach róż

Leon Sęk


Kochany mój, pozostań ze mną dłużej
Tej nocy nam zapachną róże
A zapach kwiatów i ich szept
Przeniosą nas do marzeń wnet
A będzie to przepiękny wieczór

Zapach róż nas zbliża do miłości
Zapach róż niech w sercu twym zagości
Zapach róż to twoje przyrzeczenie
Zapach róż miłości jest spełnieniem

Zapach róż, melodia naszych marzeń
Zapach róż przedstawia całą prawdę
Zapach róż, na wszystko, co się stanie
Zapach róż to miłość i kochanie

Kochany mój, gdy słyszysz szepty róży
Pozostań tu tak długo, jak najdłużej
Posłuchaj kwiatów, bo ich szept
Uniesie nas do nieba wnet
A ciebie chcę na całe życie

Zapach róż nas zbliża do miłości…

Obraz: Roman Velichko

Kiedy kwitną jaśminy - Zbigniew Stawecki


Halina Kunicka
Kiedy kwitną jaśminy

Zbigniew Stawecki

Gdy odjeżdżał stąd daleko gdzieś
Chłód jesienny strącał liście z drzew
Powiedział wtedy mi
Jeszcze echo brzmi tamtych słów

Gdy jaśminu kwiat zajrzy w okno twe
Wrócę tu - dam dam, dam dam
Czekaj mnie, nie zapomnij mnie
Wrócę tu

Dziś w zielonej sukni stoi sad
Puka w okno jaśminowy kwiat
Kwiatami pachnie noc
A daleki głos słyszę znów

Gdy jaśminu kwiat...

Wiem, że minęły już zimy i samotne lata
Wiem, ty nie piszesz już do mnie z dalekiego świata
Jak cię zgubić, jak zapomnieć
Kiedy w kwiatach wracasz do mnie

Znowu jesień strąca liście z drzew
Letnie słońce odleciało gdzieś
Po szybach płynie deszcz
A jesienny wiatr nuci znów

Gdy jaśminu kwiat...

Nie ma takich róż - Ludwik Jerzy Kern


Maria Koterbska
Ni ma takich róż

Ludwik Jerzy Kern


Chodzisz po kwiaciarniach, chociaż pada deszcz
Chodzisz co dzień już od kilkunastu dni
Szukasz wciąż i szukasz, bo mi kupić chcesz
Róże, jakich dotąd nie miał nikt

A nie ma takich mórz, mórz, których nie nazwano
Nie ma takich mórz na całym świecie
I nie ma takich róż, róż, których nie dawano
Kiedyś gdzieś tam jakiejś już kobiecie

I to jest właśnie to, i to jest sprawa prosta
Wszystko było już, co do nas wraca znów
Bo nie ma takich róż, róż, których ktoś nie dostał
Nie ma takich, nie ma takich róż

Gdy przy swojej twarzy czuję twoją twarz
Gdy po włosach twoje ręce głaszczą mnie
Zawsze myślisz wtedy, jak mnie nazwać masz
A ja sobie myślę wtedy, że

Że nie ma takich snów, snów, których już nie śniono
Nie ma takich snów na całym świecie
I nie ma takich słów, słów, których nie mówiono
Kiedyś gdzieś tam jakiejś już kobiecie

I to jest właśnie to, i to jest właśnie miłość
Wszystko było już, co do nas wraca znów
Bo nie ma takich słów, słów, których już nie było
Nie ma takich, nie ma takich słów

Kwiatki z polskiej rabatki - Roman Kołakowski


Marian Opania
Kwiatki z polskiej rabatki

Roman Kołakowski

Wśród wysokich topoli i dębów
Stał bielony dwór państwa Zarembów
Co od dawna się szczycą
Pokrewieństwem z Soplicą
Tym też chlubi się gmina Ostrzębów

Pani Zofia - kobitka "niczego"
Siostrzenica prawnuczki Sędziego
Do ogródka pędziła
I na grządkach sadziła
Barwne kwiatki dla swego ślubnego

Aksamitki, nasturcje, begonie
Cynie, fuksje, lobelie, pelargonie
Rezedy, celozje - słowem kwiatki
Z polskiej rabatki

Pan Tadeusz zaś, wyznam w sekrecie
Szanowana persona w powiecie
Lubił był z karafeczki
Łyknąć derenióweczki
By mieć świeżą opinię o świecie

Po ćwiarteczce już koncept miał rzadki
Mawiać zwykł do swej żony - mężatki
Może panna łzy rosić
Ogrodnictwa mam dosyć
Niech mnie Zośka nie prosi o kwiatki

Aksamitki, nasturcje, begonie
Cynie, fuksje, lobelie, pelargonie
Rezedy, celozje - słowem kwiatki
Z polskiej rabatki

Panna Zofia rumieńcem pałała
Lub stawała się wprost jak śnieg biała
Utrapienie z tym chłopem
Ostrzębowskim świerzopem
Pewnie gmina go cała nasłała

Sprzeczka trwała najwyżej pół chwilki
Potem w oczka znów sobie patrzyli
Aż do dziś w Ostrzębowie
Mówią jak Zarembowie
Pięknie żyli i kwiaty sadzili

Aksamitki, nasturcje, begonie
Cynie, fuksje, lobelie, pelargonie
Rezedy, celozje - słowem kwiatki
Z polskiej rabatki

Słyszę jak z państwa ktoś zapytuje
Czemu wiersze naiwne rymuję?
Zamiast walczyć o sprawę
Sławię ziemi uprawę
I na wieszczów się wciąż powołuję?

Proste jest rozwiązanie zagadki
By ocalić nadziei ostatki
I by sobie a muzom
Lecz na przekór łobuzom
Grzecznie śpiewam, iż piękne są kwiatki

Aksamitki, nasturcje, begonie
Cynie, fuksje, lobelie, pelargonie
Rezedy, celozje - słowem kwiatki
Z polskiej rabatki

Obraz: Robert Peyton Reid

Zapominajki - Hanna Łochocka


Halina Kunicka - Zapominajki

Hanna Łochocka

Siadł nad wodą zimorodek
Da do di da
Modre piórko wpadło w wodę
Da do di da
W modrą wodę, gdzie błękitnie
Niezapominajka kwitnie
Da do di da, do di da

Niezapomi-, niezapomi-, zapominajka
Taki kwiatek, co w niebieskich rodzi się bajkach
Skradły raz kawałek nieba błękitne ludki
Wykrajały z niego tysiąc płatków niezabudki

Da do di da, da da do di da...

Chłopiec bystre ma źrenice
Da do di da
W nich błękitne obietnice
Da do di da
Że miłuje mnie ogromnie
I że nie zapomni o mnie
Da do di da, do di da

Nie zapomni, nie zapomni - już zapomina
Jego oczy mi zabrała inna dziewczyna
Te błękitne, aksamitne, no jednym słowem
Niezapomi -, niezapomi -, zapominajkowe

Da do di da, da da do di da...

Choć zapomniał - trudna rada
Da do di da
Nie wyrzekam i nie biadam
Da do di da
Łez błękitnych nie wylewam
Tylko tak do siebie śpiewam
Da do di da, do di da

Nie zapomnij, nie zapomnij, że oczy modre
Są do wyznań, do obietnic chętne i szczodre
Lecz choć niezapominajki barwą błyskają
Zapomina -, zapomina -, oj, zapominają

Da do di da, da da do di da...

Oj, zapominają 💙

Niezabudki - Aleksander Rymkiewicz


Michał Nowakowski

Rajmund Fleszar - Niezabudki


Aleksander Rymkiewicz

Niezabudki kwitną już nad strumieniem
Błękitnieje pośród traw mały kwiat
Serca, serca w piersi mej nie odmienię
Chociaż minie wiele dni, wiele lat

I przyjdziemy z tobą znów tu nad wodę
Jutro, potem i za rok, i za dwa
Będą nasze serca zawsze młode
Jak niezabudki lśniące też tego dnia

Ten kwiat, mały kwiat, najwierniejszy kwiat
Sekrety serca niejednego zgadł
I lśnią, cicho lśnią niezabudki w krąg
Jak piórko nieba, zagubione pośród łąk

Usłyszą, potem nie zapomną nic
Ni twych uśmiechów, ni rumieńców lic
Ten kwiat, mały kwiat nam przypomni znów
Spotkanie pierwsze, słodycz twoich słów…

Niezabudki - Feliks Konarski


Renata Bogdańska - Niezabudki

Feliks Konarski

Przydrożnego drzewa miły cień
A my obok siebie dłonią w dłoń
A nad nami w górze nieba toń
Lazurowa i radosna

Czy pamiętasz ten wiosenny dzień
I tę ścieżkę, która wiodła nas
Polem, łąką, pod zielony las
Wtedy także była wiosna

Niezabudki błękitne rozsypały się w krąg
Z nieba spadły i zakwitły na kilimach łąk
Osrebrzone rosy łezką rozchylały płatki swe
I do świata na niebiesko uśmiechały się

Od tej pory tyle było zmian
Tyle innych ścieżek tu i tam
Tyle obcych drzew szumiało nam
Tyle różnych było wiosen

Tylko tutaj niezabudek łan
Po dawnemu kolorami gra
Tylko tutaj od tamtego dnia
Prawie nic się nie zmieniło

Niezabudki błękitne rozsypały się w krąg
Z nieba spadły i zakwitły na kilimach łąk
Osrebrzone wspomnień łezką rozchylają płatki swe
I do ludzi na niebiesko uśmiechają się…

Kwiat niezabudki - Franciszek Przybylski

Maciej Koleśnik
Kwiat niezabudki

Franciszek Przybylski


Kwiecisty i wonny maj
Wiosenne rozwarł podwoje
A tam gdzie ruczaj i gaj
Kochanków siedziało dwoje
On zerwał błękitny kwiat
Rzekł do niej: schowaj go święcie
W tym kwiatku czarów zaklęcie
Jak o tym powiada nam świat

Ten kwiat, ten kwiat
Błękitnej niezabudki
Ty miej, ty miej
W pamięci zawsze swej
Niech trwa, niech trwa
Wspomnienie szczęścia krótkie
Gdy już, gdy już
Nie będzie razem nas

Minęło wnet kilka lat
Dziewczyna jest już mężatką
A dziecko, jej skarb i świat
Oczyma wodzi za matką
Nie pomni już tamtych snów
A synek, chociaż malutki
Jak gdyby dwie niezabudki
W błękitnych oczętach swych ma

Ten kwiat, ten kwiat…

W bukietach z jaśminów, bzów
Nadeszła znów wonna wiosna
Lecz już nie słychać tych słów
Żeś moja, wonna, radosna
I babcia ma w oku łzę
Znikł z twarzy uśmiech młodziutki
I tylko kwiat niezabudki
Z lat dawnych wspomnienia nam śle

Ten kwiat, ten kwiat...

Trochę wiosny jesienią - Teresa Filińska


Wiesława Drojecka
Trochę wiosny jesienią

Teresa Filińska

Uśmiechają się z wystawy kwiaty
Jak wspomnienie przeszłych letnich dni
Lecz choć wybór taki mam bogaty
Ten kwiat wiosny dziś zaniosę ci

Trochę wiosny jesienią
Tobie, miły, dać chcę
Gdy się snują nad ziemią
Chmury szare we mgle
Pęczek fiołków pachnących
Postawimy na stół
I jak wtedy na łące
Śmiech twój brzmieć będzie tu

Trochę wiosny jesienią
Tobie, miły, dać chcę
Przywrócony wspomnieniem
Znów ożyje ten dzień
Gdy w fiołkowych płateczkach
Skryłam nagle swą twarz
Bo rumieńcem spłonęła
Gdy ci "kocham" szepnęłam
Pierwszy, pierwszy raz

Deszcz jesienny tłucze się po szybach
Trudno znaleźć uśmiech w taki dzień
Więc jak często w chwilach takich bywa
Do radosnych wspomnień sięgnąć chcę

Trochę wiosny jesienią...

Obrazy: Anne Cotterill

Sierpień - Marina Cwietajewa


Ewa Wnukowa - Sierpień

Marina Cwietajewa

Sierpień - astry
Sierpień - gwiazdy
Sierpień - grona
Winorośli i jarzębin
Rudych - sierpień!

Mocy pełnym, łaski pełnym
Jabłkiem swoim cesarzowym
Bawisz się jak dziecko, sierpniu,
I jak ręką gładzisz serce
Swym imieniem cesarzowym:
Sierpień - Serce!

Miesiąc późnych pocałunków,
Późnych róż, błyskawic późnych!
Gwiezdnych deszczy -
Sierpień! - Miesiąc
Gwiezdnych deszczy!


Август - астры,
Август - звезды,
Август - грозди
Винограда и рябины
Ржавой - август!

Полновесным, благосклонным
Яблоком своим имперским,
Как дитя, играешь, август.
Как ладонью, гладишь сердце
Именем своим имперским:
Август!- Сердце!

Месяц поздних поцелуев,
Поздних роз и молний поздних!
Ливней звёздных -
Август!- Месяц
Ливней звёздных!

Sergey Mikhalichenko











Nim zakwitnie tysiąc róż - Wanda Warska


Wanda Warska, Urszula Sipińska
Nim zakwitnie tysiąc róż💗

Wanda Warska

Nim zakwitnie tysiąc róż
Nim zakwitnie tysiąc malw
Będę miała kilka spraw
Do ciebie, kilka spraw

Nie o różach, nie o bratkach
Nie o wstążkach, nie o szmatkach
Bardzo proszę cię o jedno
Bądź szczęśliwy tylko ze mną

A zakwitnie tysiąc róż
I zakwitnie tysiąc malw
I nie będę miała już
Do ciebie żadnych spraw

Kwiaty rosną zawsze, wszędzie
Tam gdzie im najlepiej będzie
W każdym domu, w każdym słowie
Jeśli ktoś się kocha w tobie

A gdy lato pachnie różą
I gdy ludzie w różach wróżą
To ja proszę cię o jedno
Bądź bez róż szczęśliwy ze mną

Kwiaty rosną zawsze, wszędzie
Tam gdzie im najlepiej będzie
I na bucie i na głowie
Jeśli ktoś się kocha w tobie

Róże, róże są tylko róże - Wanda Warska


Wanda Warska
Róże, róże są tylko róże

Choć każdego dnia przynosisz prezent
Nie licz na mnie, takich panów dobrze znam
Najpierw torty, potem kilka zwierzeń
Na spacerze informacje, że pan sam
Te sposoby już prababka znała
Nic nowego nie wymyślił nikt
Bardzo dobrze znamy takich panów i
Nie słuchamy, nie wierzymy, bo

Róże, róże są tylko róże
Więcej, więcej już nie ma nic
Róże, róże są tylko róże
Miłości nie ma, na pewno nie ma
A nawet łez
Róże, róże są tak czerwone
Jak miłość, jak miłość powinna być
Łatwiej, łatwiej byłoby żyć
I z tobą i ze mną, i z tobą i ze mną

Róże, róże są tylko róże
Więcej, więcej już nie ma nic
Róże, róże są tylko róże
Miłości nie ma, na pewno nie ma
A róże są