Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odrowąż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odrowąż. Pokaż wszystkie posty

Coś we mnie gra - Janusz Odrowąż


Tadeusz Ross
Coś we mnie gra

Janusz Odrowąż


Hej, coś we mnie gra
Idę sobie, tańczę sobie, dobrze mi
Hej, to właśnie ja
Ja i mój kapelusz, co jak słońce lśni

Hej, coś we mnie gra
Jakby nie wiem co zdarzyło mi się dziś
To radość gra
Dobrze mi przez moje miasto iść

Hej, coś we mnie gra
W piersiach? A, pan doktór, moje uszanowanie
W piersiach, panie doktorze, też mi gra
Ale muzyka, muzyka, a nie prątki

Hej, to właśnie ja
Dzień dobry pani Malinowska
Owszem, wesoło. Jak powiedział Szekspir
Ludziom zwykle najweselej, gdy są poza domem

Hej, coś we mnie gra
Idę sobie, tańczę sobie, dobrze mi

Co za dziewczyna, prawdziwa paryżanka
Bonjour, madame! Vous êtes française?
Fille, mignon, rendez-vous sur le pont d'Avignon?

Może po węgiersku?
Hagasz, harahatasz, huncwot, lebetesz
Eterem, pafawag, ele mele dudki, heksenszus
Też nie

Panno Mariolu, można wiedzieć, jak pani na imię?
No, nie to nie, kłaniam się nisko i mimo wszystko
Ja jedno wiem
Dobrze mi przez moje miasto iść

Odpowiedz uśmiechem - Janusz Odrowąż


Tadeusz Ross
Odpowiedz uśmiechem

Janusz Odrowąż


Odpowiedz uśmiechem, nieznana, śliczna pani
To przecież mało ważne, że jeszcze się nie znamy
Bo gdyby przypadkiem w Alejach lub Łazienkach
W Łazienkach, proszę pani, jest kawiarenka

O nic nie proszę, nie przyjdziesz - no to trudno
Lecz gdybyś jednak mogła w sobotę po południu
To będę szczęśliwy, szczęśliwy najprawdziwiej
Doprawdy, więcej nie chcę już nic

Więcej nic nie chcę już
Już poza tym nie chcę nic
Więcej nic, nic a nic
Absolutnie nic

Odpowiedz uśmiechem, nieznana, śliczna pani
Bo może ja i pani, nawzajem zakochani
Pójdziemy przez życie, trzymając się za ręce
Jak w kinie, proszę pani, lub jak w piosence

Przyszłość podobno należy do odważnych
Więc marzę coraz śmielej i widzę już wyraźnie
Jak w naszym mieszkaniu siedzimy przy śniadaniu
Doprawdy, więcej nie chcę już nic...

Dziadzio i wnuczek - Janusz Odrowąż


Tadeusz Ross
Dziadzio i wnuczek

Janusz Odrowąż


Drogi dziadziu powiedz mi
Po co dziadzio fajkę ćmi
Chyba przyjemności nie ma w tym
Że się łyka ten śmierdzący dym

Jak by ci tu, mój kochany, rzec
To jest taki nałóg, wstrętna rzecz
Żadna z tego korzyść, żaden smak
Nigdy w życiu, synku, nie rób tak

Nigdy! Od tego palenia
Dusi człowieka jak wszyscy diabli
Ehe-ehe, eh ❗❗❗

Drogi dziadziu wczoraj był
W twym kieliszku dziwny płyn
Tylko piecze w język, więcej nic
Czy ty musisz takie świństwo pić?

Jak by ci tu, mój kochany, rzec
To jest taki nałóg, wstrętna rzecz
Choćby cię kusili nie wiem jak
Nigdy w życiu, synku, nie rób tak

Tylko człowiek na drugi dzień chory
A pamiętaj synku
Że w ogóle chorować jest bardzo niezdrowo

Gdy na spacer bierzesz mnie
Czemu wciąż oglądasz się
Ciągle patrzysz w stronę babskich nóg
Jakbyś wszystkie je policzyć mógł

Patrzę sobie, synku, ale cóż
Na nic ja nie mogę liczyć już
Gdy nadejdzie jednak pora twa
To nie marnuj chłopcze ani dnia

Gdy nadejdzie pora ma
Nie zmarnuję ani dnia
Rób, syneczku, tak jak ja
Dziadzio życie zna

La la la...

Tak, tak, syneczku
Pamiętaj, że dziadzio dobrze radzi
Tak ❗❗❗

Każdy w życiu robi to - Janusz Odrowąż


Tadeusz Ross
Każdy w życiu robi to

Janusz Odrowąż


Jedna pani z Radogoszczy
Chciała gwałtem żyć w Bydgoszczy
Za to jeden pan z Bydgoszczy
Przeniósł się do Radogoszczy

Każdy w życiu robi to
Co uważa, że powinien
Każdy postępuje tak
Jak pasuje mu

Z samolotu nad Madrytem
Pewien markiz nagle wypadł
W locie zamknął drzwi za sobą
Tak wytworną był osobą

Każdy w życiu robi to…

Ach ty koniu, głupie zwierzę
Jak się śpi, to trzeba leżeć
A ty stoisz na tych nogach
Koniu, koniu - bój się Boga

Każdy w życiu robi to…

Ciężkie życie ma masztalerz
Bo rymuje się do "talerz"
Masztalerzy nie należy
Przyrównywać do talerzy

Każdy w życiu robi to…

Choć tak czule wzdycham do niej
Nie chce nawet grać w zielone
Na zielone ona liczy
Od turystów z zagranicy

Każdy w życiu robi to…

Jeden ciężko tyra w pracy
Drugi wszystko bimba sobie
Jeden robi jak się patrzy
Drugi patrzy, jak się robi

Każdy w życiu robi to…

Kto nas pokocha - Janusz Odrowąż


Tadeusz Ross
Kto nas pokocha

Janusz Odrowąż


Kiedy człowiek był dziecięciem
Dołki w buzi miał
To miłości najgorętszej
Zaznał ile chciał
Wszyscy brali go na ręce
Każdy podziwiał, tulił tak
Teraz nie tulą - no i co?
I wciąż nam tego brak

Kto nas pokocha, kto pokocha nas❓
Kto nas pokocha, kto pokocha nas❓
Co za porządki, już najwyższy czas
Aby ktoś pokochał wreszcie nas

Ludzie ludzi spotykają
I nie widzą nic
Ludzie z ludźmi rozmawiają
I nie mówią nic
Co u ciebie? - Po staremu
Trzymaj się wiatru, czołem, cześć
W słowach wesoły dźwięczy ton
A w sercu tęskna pieśń

Kto nas pokocha, kto pokocha nas❓...

Grzybek rośnie koło grzybka
Koło chabra mak
Swojej rybki szuka rybka
Swego ptaka ptak
Człowiek ciągnie do człowieka
Człowiek człowieka zwykle ma
A jeśli nie ma akurat
To woła tak jak ja

Kto nas pokocha, kto pokocha nas❓...

System na milion - Janusz Odrowąż


Tadeusz Ross
System na milion

Janusz Odrowąż


Na milion w Totolotku mam system murowany
Wywróżę go z uśmiechów dziewczyny ukochanej
Wystarczy, że policzę uśmiechy mej dziewczyny
To system niezawodny, jedyny

Dwa uśmiechy były rano - zapamiętam
Trzy niedługo po śniadaniu - zapamiętam
Tylko jednym pożegnałaś mnie uśmiechem
Za to było pięć uśmiechów przez telefon

Przy obiedzie naliczyłem ze dwanaście
A gdy poszliśmy do kina siedemnaście
Przed kolacją znowu osiem albo dziewięć
No a potem, ile było, to już nie wiem

Na milion w Totolotku mam system murowany...

Dwa na pewno były rano - zapamiętam
Trzy niedługo po śniadaniu - zapamiętam
Potem tylko pożegnałaś mnie uśmiechem
Za to były pocałunki przez telefon

Do południa naliczyłem ze dwanaście
A gdy poszliśmy do kina siedemnaście
Przed kolacją znowu osiem albo dziewięć
No a potem, ile było, to już nie wiem
Było dużo, ale ile, nie wiem, nie wiem
Nie wiem...

My z Łomży - Janusz Odrowąż


Hanka Bielicka
My z Łomży

Janusz Odrowąż


Nazywam się proszę Państwa Hanka Bielicka
Pochodzę z miasta Łomży, urodzona tamże
W roku tysiąc dziewięćset...
Więc właśnie, w związku z czym
Zaśpiewam Państwu piosneczkę
O wszędobylskich Łomżyniakach

Gdzie nie spojrzeć - pełno Łomżyniaków
Choć jak nikt kochają ziemię swą
Zna ich Rzym, Warszawa, Paryż, Kraków
I w Bombaju Łomżyniacy są

Jeśli zdolny uczony, to z Łomży
Kompozytor ceniony, to z Łomży
Zasłużony dyrektor, profesor czy rektor
To z Łomży, to z Łomży, jak nic

Nie liczymy na cuda, my z Łomży
Nie boimy się trudu, my z Łomży
Bo my z Łomży, a Łomża jest perłą wśród miast
Najpiękniejszą gwiazdeczką wśród gwiazd

Powie ktoś, że my się przechwalamy
Że lokalny tu patriotyzm gra
Ale przecież my dowody mamy
Niech rozejrzy się, kto oczy ma

Jeśli zdolny, uczony, to z Łomży...

Dla swej ziemi żyją, dla niej giną
Czasem ich los hen po świecie gna
Więc daleko na Monte Cassino
Swą dzielnicę Łomża także ma

Nie liczymy na cuda, my z Łomży...

Nie spotkamy się już tak młodzi - Janusz Odrowąż


Barbara Dunin
Zbigniew Kurtycz
Nie spotkamy się już tak młodzi

Janusz Odrowąż

Nie zatrzyma nikt biegu godzin
Nie spotkamy się już tak młodzi
Więc niech trwa, jak najdłużej trwa
Ciepły nastrój, co łączy dziś nas
W górę szkła, jeszcze raz

Nie zawróci nikt fal na wodzie
Nie spotkamy się już tak młodzi
Pijmy więc za dzisiejszy dzień
Tak radosny, szczęśliwy ten dzień

Jedna chwila drugą goni
Chwila chwili nie dogoni
O tę chwilę już my starsi wszyscy
Ale kto by tam się smucił
Lepiej razem pieśń zanucić
O tym, żeśmy sobie, drodzy, bliscy…

Obraz: Kal Gajoum

Ben Akiba - Janusz Odrowąż


Jerzy Połomski - Bena Akiba

Janusz Odrowąż

Mawiał mądry Ben Akiba
Trudno przebić głową mur
On nie pęknie tak jak szyba
Głupio robisz, bracie, waląc głową w mur

Noś parasol przy pogodzie
I słonecznym nie wierz dniom
A gdy chcesz przechować ogień
Lepiej, żebyś w papier nie zawijał go

Ben Akiba tak uczył nas
Na Ziemi chciał stworzyć raj
Więc czemu poszły nauki w las
Ajajajajajajaj

Wspaniałe są mądrości Wschodu
Lśni jak perła każda z nich
Tylko szkoda, wielka szkoda
Że tych pereł nie podnosi prawie nikt

Mawiał mądry Ben Akiba
Nie pożądaj cudzych żon
Choć chłop z ciebie, a nie ryba
Hamuj nerwy, nie pożądaj cudzych żon

Ani wołu, ani osła
Ani auta marki Fiat
Gdy cię nogi dotąd niosły
Możesz dalej na piechotę dążyć w świat

Ben Akiba tak uczył nas...

Pewien uśmiech - Janusz Odrowąż



Rena Rolska - Pewien uśmiech

Janusz Odrowąż


Ja wiem, było szczęścia tyle
Lecz wiem, zbliża się ta chwila
Gdy mu z oczu fałsz wyczytam
Zacznie kłamać - już tak musi być

A ja spojrzę jak najszczerzej
A ja udam, że mu wierzę
Uśmiechnę się doń jak gdyby nigdy nic
I żal mój postaram się skryć

Jest w życiu pewien uśmiech
Który powstrzymać ma łzy
Potrzebny jest ten uśmiech
Na smutne i ciężkie dni

Bo innej rady nie ma
Jeżeli coś kończy się
I jeśli choć złudzenia
Zachować serce chce

Więc niech miły mój nie pozna, że płaczę
Płacz tylko przyspieszyłby kres
Ukryję mój ból, nie będę rozpaczać
I uśmiech mu dam zamiast łez

To najtrudniejszy uśmiech
Gdy w sercu niepokój drży
Najżałośniejszy uśmiech
Ten uśmiech poprzez łzy

Jedź na urlop sam - Janusz Odrowąż


Irena Santor
Jedź na urlop sam


Janusz Odrowąż

Jedź na urlop sam, jedź na urlop sam
Ta rozłąka nam nie zaszkodzi
Ciągle ty i ja, wszędzie ty i ja
Jeśli chcesz, to raz pojedź sam

Nie patrz na mnie jak zranione jagnię
Marzysz o tym od wielu dni
Zamyślony wzdychasz po kryjomu
Godzinami nie mówisz nic
Albo raptem w łazience
Zaczynasz śpiewać coś
La la la la la la la la....
Na cały głos

Jedź na urlop sam, jedź na urlop sam
To naprawdę nam nie zaszkodzi
Zresztą ty mnie znasz, przez ten cały czas
Będę wierna ci tak jak ty

Nie patrz na mnie jak zranione jagnię...

Za to wszystko co przed nami - Janusz Odrowąż


Edward Hulewicz
Za to wszystko co przed nami

Janusz Odrowąż

Po co rozmyślać o tym, co było
Być może los nie zawsze bywał ci przychylny
Lecz nowe szczęście i nowa miłość
Nadadzą życiu twemu całkiem inny sens

Za to wszystko, co przed nami
Za to wszystko, co przed nami
W górę wznieśmy szkła
Za to, co nas jeszcze czeka
Co uśmiecha się z daleka
W górę wznieśmy szkła
Za te wiosny, za te lata
Co nadejdą całe w kwiatach
W górę wznieśmy szkła
Za urodę przyszłych zdarzeń
Za spełnienie naszych marzeń
Toast ten wychylmy aż do dna...

Rzuć gorzkie żale, wyblakłe smutki
Rachunki dawne znieś po schodach do piwnicy
Życie jest piękne, życie jest krótkie
Ważna jest przyszłość, tylko ona liczy się...

Raz na ludowo - Janusz Odrowąż


K. Bovery, T. Woźniakowski

Raz na ludowo

Janusz Odrowąż

Słowa zagraniczne, owszem, czemu nie
Smaczki egzotyczne, także nie są złe
Ale my nie tacy, my nie jacy tacy,
Chcemy raz inaczej, chcemy właśnie tak

Please, o my baby, raz na ludowo
Raz na ludowo, raz na ludowo
Ach, jak to zdrowo, tak na ludowo
Tak na ludowo, raz

Można tańczyć twista, owszem, czemu nie
Czaczę oczywista, też tańczyło się
Ale my nie tacy, my nie jacy tacy
Dosyć mamy czaczy, znudził nam się twist

Please, o my baby...

Już dla twista Lista szargali
I Schuberta też przerabiali
Naszym zdaniem to przerabianie
Bardzo brzydka rzecz

Lepiej tańczyć na nutę swojską
Tę z Kolberga, tę czysto polską
Bez szargania, bez przerabiania
Czyli tak jak my...

A my się całujemy - Janusz Odrowąż


Nina Pilichowska, Halina Kunicka - A my się całujemy

Janusz Odrowąż


Popatrz tylko, w kamienicy tam po drugiej stronie
Wszystkie okna od ulicy jasno oświetlone
Orgia świateł, daję słowo, widać każdy kąt
A my jedni przepisowo oszczędzamy prąd

Bo my się całujemy, bo my się całujemy
W pokoju maleńkim przy samym okienku
Całujemy się po ciemku...

Na parterze jakaś sala, pewnie to świetlica
Dużo ludzi widać z dala, smętne mają lica
Na trybunie stoi człowiek, kartki w ręku mnie
Już godzinę trzyma mowę, albo nawet dwie

A my się całujemy…

Nad świetlicą, tuż przy oknie, siedzi blady facet
Śle westchnienia tak okropne, że żyrandol skacze
Przed nim papier zapisany, w oku miga łza
Pewnie do swej ubóstwianej list napisać ma

Słońce w kapeluszu - Janusz Odrowąż


Tadeusz Ross
Słońce w kapeluszu

Janusz Odrowąż

Idą sobie ulicą
Smętni ludzie z nerwicą
Obrażeni, skrzywieni i źli
Nagle patrzą, naprzeciw
Idzie facet i świeci
To kapelusz, panowie
Na głowie mej lśni

Bo ja mam słońce w kapeluszu
Słońce w kapeluszu
Słońce w kapeluszu mam
Przyzwyczaiłem się i muszę
Trochę słońca nosić tam.
A jeśli słońce w kapeluszu
Słońce w kapeluszu
Słońce w kapeluszu się ma
To ma się tyle animuszu
Tyle animuszu, co ja

Panie, skończ pan tę mowę
W sprawie słońca na głowie
Takich rzeczy nie nosi tam nikt
Panu pewnie łysina
Trochę świecić zaczyna
To by było normalne
Więc po co ten krzyk

Bo ja mam słońce w kapeluszu...

Każdy w jakimś tam sensie
Ma do losu pretensję
Że ten łajdak nie wszystko mu dał
Każdy mola ma swego
Jak nie tego, to tego
I pigułki na nerwy
Bez przerwy by brał...

Naucz mnie córeczko - Janusz Odrowąż


Jerzy Połomski
Naucz mnie córeczko

Janusz Odrowąż

Moja maleńka, ja także kiedyś
Dużo wiedziałem i umiałem
A dziś najprostszych, zwykłych rzeczy
Nie umiem, zapomniałem

Naucz mnie córeczko
Śmiać się jak ty
Naucz mnie córeczko
Płakać jak ty
Śmiać się serdecznie, prosto
Właśnie jak mały brzdąc
Płakać dużymi łzami
Łzami, co szybko schną

Naucz mnie córeczko
Ufać ja ty
Naucz mnie córeczko
Wierzyć jak ty
Wierzyć w anioły z nieba
W dobry, przyjazny świat
Tak mi czasem potrzeba
Wiary twych pięciu lat

Panno Małgorzato
Czy mogę panią prosić do walca...

Naucz mnie córeczko...

Nim zamknę drzwi - Janusz Odrowąż


Cezary Fabiński, Zbigniew Kurtycz
Nim zamknę drzwi


Janusz Odrowąż

Zaraz pójdę, jeszcze tylko chwila
Tę krótką chwilę jak jałmużnę daj mi dziś
Zawiniłem ogromnie
Lecz zrób dla mnie choć tyle
Gdy na zawsze od ciebie mam iść

Nim zamknę drzwi
Ostatni raz pocałuj mnie
I pozwól mi do ust
Przycisnąć dłonie twe
Obraz twój pod powiekami
Unieść chcę i w sercu skryć
Dobrze wiem, że więcej mi
Nie wolno nic, już nic

Nim zamknę drzwi
I nim na zawsze pójdę stąd
Chcę wyznać ci
Że bardzo cierpię  przez mój błąd
Ja wiem, nie wrócą nigdy
Tamte dni, cudne dni
Więc mi przebacz, nim zamknę drzwi

Byłem zły i źle ci było ze mną
Lecz o miłości mej
Za późno mówić dziś
Zasłużyłem na wszystko
Idę w pustkę i ciemność
Tylko jeszcze choć raz
Na mnie spójrz...

Nie mów mi sentymentalnych słów - Janusz Odrowąż

Irena Santor
Nie mów mi sentymentalnych słów


Janusz Odrowąż

Nie mów mi sentymentalnych słów
Banalnych słów, ogranych słów
Wczoraj było "kocham", dzisiaj znów
Więc raczej to inaczej mów

Nasza miłość nie chce takich słów
Nijakich słów, wytartych słów
Jej cały blask
Nie w słowach przecież jest, lecz w nas

Zamiast mówić "kocham", w oczy spójrz
Uśmiechnij się i przytul się
Gdy cię jutro spotkam, w oczy spójrz
Uśmiechnij się, pocałuj mnie

Lecz zrób to tak
By wszystko oczywiste stało się
By mówiło mi spojrzenie twe
Że ty naprawdę kochasz mnie

Nie mów mi sentymentalnych słów
Uśmiechnij się i przytul się
Nie mów mi sentymentalnych słów
Uśmiechnij się, pocałuj mnie...

Obraz: Rob Hefferan

Spróbujmy jeszcze raz - Janusz Odrowąż


Sława Przybylska
Spróbujmy jeszcze raz


Janusz Odrowąż

Spróbujmy jeszcze raz
Jakbyśmy nigdy się nie znali
Spróbujmy jeszcze raz
Jakbyśmy ledwo się spotkali
Spróbujmy jeszcze raz
Jakby się cofnął czas
Nie było godzin zachwycenia
Ani długich dni cierpienia

Spróbujmy jeszcze raz
Jakby nikogo nikt nie zranił
Spróbujmy jeszcze raz
Jakbyśmy byli nie ci sami
Spróbujmy jeszcze raz
Bo szkoda nam, bo żal
Tego, co mogło być, tak żal

Choć los naszą miłość
Poplątał, pogmatwał
Choć odejść jest łatwo
A zostać niełatwo

Spróbujmy jeszcze raz
Czas chyba czegoś nas nauczył
Spróbujmy jeszcze raz
Do naszych pierwszych wzruszeń wrócić
Spróbujmy jeszcze raz
To co łączyło nas
Szczęśliwe chwile, słowa czułe
Jak pisklęta w dłoniach tulić

Spróbujmy jeszcze raz
Pilnować swego szczęścia lepiej
Spróbujmy jeszcze raz
Rozbity dzbanek jakoś zlepić
Spróbujmy jeszcze raz
Bo szkoda nam, bo żal
Tego, co mogło być, tak żal...

Obok nas - Janusz Odrowąż

Henry Asencio

Czesław Niemen - Obok nas

Janusz Odrowąż

Gdzieś obok nas, obok nas życia nurt
Obok nas świateł blask, miasta rytm, gwar i szum
Obok nas płynie tłum, obok nas tyle zmian
Niesie czas, dzieje się tyle spraw

A my, jak we śnie, jak we śnie, jak we mgle
Razem wciąż, sami wciąż, oczy twe, usta twe
Ja i ty, tylko ty, na co nam świat, na co czas
To wszystko trwa obok, obok nas

Wciąż obok nas, obok nas życia nurt
Kocham twych oczu blask, pragnę wciąż twoich ust.
Ale spójrz, ale patrz, ile zmian wokół nas
Dzieje się tyle spraw, życie ma wiele barw

Więc chodź póki czas z życia pić każdy haust
Czerpać je, wdychać je, poznać trud, poznać gniew
Szczęścia smak, walki smak, bo żaden cień, żaden blask
Nie może przejść obok, obok nas