Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antoniewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antoniewicz. Pokaż wszystkie posty

Jak się przypomni - Aleksander Antoniewicz

Tadeusz Miller
Jak się przypomni

Aleksander Antoniewicz

Z piosenką zawsze jakaś łączy się dziewczyna
Z dziewczyną znów cię łączy wspomnień moc
I każda z nich ci dawne chwile przypomina
Ta beznadziejna, długa i bezsenna noc

W taką noc albo upić się winem
Albo płakać, że wszystko ma kres
I wspominać najdroższą dziewczynę
Choćby wino zgorzkniało od łez

Bo jak się jakaś przypomni dziewczyna
To już męczyć cię będzie co dzień
I choć nie chcesz, to musisz wspominać
Bo przy tobie zostanie jak cień

I znów wróci melodia zaklęta
Jakieś gwiazdy, uśmiechy i bzy
Bo jak się jakaś przypomni dziewczyna
To już nic nie pomogą ci łzy...

Wszystkiego się mogłem po tobie spodziewać - Aleksander Antoniewicz


Mieczysław Fogg, Tadeusz Miller
Wszystkiego się mogłem po tobie spodziewać

Aleksander Antoniewicz

Ja mam własne swe zdanie
Ja się z ludźmi nie liczę
Ale wybacz kochanie
To przechodzi granice
To czasami mnie męczy
Czasem siły mi brak
Ty się przecież narażasz, no tak

Bo chociażby z tym brydżem
Jeszcze dreszcz mnie przenika
Mając gołe trzy asy
Licytujesz szlemika
A piosenki fałszujesz
Że czasem mi wstyd
Gdzie melodia, kochanie
Gdzie rytm

Wszystkiego się mogłem
Po tobie spodziewać
Że możesz się ze mną
Posprzeczać, pogniewać
Że mogą cię wzruszyć
Me prośby, me łzy
Że może gdzieś znajdę
Podobną, jak ty

Wszystkiego się mogłem
Spodziewać choć raz
Że w brydżu odróżnisz
Co kontra, co pas
Wszystkiego się mogłem
Jednego nie
Że pokochasz mnie

Inni mają pieniądze
Luksusowe mieszkania
A ja nie mam nic więcej
Prócz twojego kochania
A choć często się dziwię
Że mi zawsze coś brak
Bo ja jestem szczęśliwy i tak

Jeden lubi pić wódkę
Drugi nosić kalosze
Ja kaloszy nie lubię
No po prostu nie znoszę
Wódka, owszem, przyznaję
Może dużo dać też
Lecz co miłość nam daje, to wiesz...

Obrazy: Bernard Charoy

Zapomniana piosenka - Aleksander Antoniewicz


Mieczysław Fogg, Tadeusz Miller
Zapomniana piosenka

Aleksander Antoniewicz

Nie będę ciebie zmuszał
Jeżeli chcesz odchodzić
Nie będę ciebie trzymał
To musi być już tak
A jednak bardzo trudno
Z tym wszystkim się pogodzić
I myśleć o kimś innym
Gdy właśnie ciebie brak

I tak mi żal, ogromnie żal
Że dziwnie prędko
Minęła miłość nasza
I zostałem sam
Bo serce pali się
I żali się wciąż tą piosenką
Co kiedyś dawno
Tyle szczęścia dała nam

Zapomniana piosenka
Na dnie serca ukryta
Niepotrzebna nikomu
Zostawiona bez słów
Dziś pamięta ją tylko
Jakaś zdarta już płyta
Jakiś wieczór czerwcowy
Taki duszny od bzów

Jakaś miłość szalona
Jakiś kącik maleńki
Takie wszystko naiwne
I naiwnie dziś brzmi
Jednak szkoda naprawdę
Zapomnianej piosenki
Bezpowrotnie straconych
I minionych już dni

Niejedna będzie jesień
Niejedna będzie zima
Zakwitnie słońcem wiosna
A potem lato znów
I przyjdzie taka chwila
Że nic cię nie powstrzyma
I będziesz zawsze tęsknić
Do dawnych naszych snów

Za oknem śnieg zapada
Śnieg srebrzysto-biały
Sentymentalnych wspomnień
Przyjdzie wtedy moc
I będą kłębić się i gnębić cię
Przez wieczór cały
I będą śpiewać ci
Przez całą, długą noc

Zapomnianą piosenkę
Na dnie serca ukrytą
Niepotrzebną nikomu
Zostawioną bez słów
I zapłaczesz na pewno
Nad wytartą już płytą
Nad wieczorem czerwcowym
Takim dusznym od bzów

I ta miłość szalona
I ten kącik maleńki
Przyznasz sama na pewno
Że to pięknie dziś brzmi
Że tak szkoda naprawdę
Zapomnianej piosenki
Bezpowrotnie straconych
I minionych już dni

Obrazy: Anita Burnaz

Wczoraj - Aleksander Antoniewicz


Noche de Plegaria
Mieczysław Fogg, Tadeusz Miller - Wczoraj

Aleksander Antoniewicz

Co wieczór śpiewam piosenki
Co wieczór piszę ci list
Że tak bez ciebie mi trudno
I pusto teraz i nudno

Jednak nie słyszysz piosenek
Nie znajdzie ciebie mój list
I wciąż powraca myśl
Że tak mi trudno żyć
Bo świat jest inny już dziś

Wczoraj byłaś przy mnie blisko
Wczoraj śmiał się do nas świat
Dzisiaj z wiatrem poszło wszystko
Szczęście rozwiał wiatr

Spróbuj się wsłuchać wieczorem
W turkot pociągów i świst
Zrozumiesz wtedy co znaczą
Słowa pisane rozpaczą

I może wiatr ci przyniesie
Moją piosenkę jak list
Na oczy wejdzie mgła
I choć ci będzie wstyd
Pomyślisz sobie jak ja

Wczoraj szczęście było blisko
Wczoraj śmiał się do nas świat
Dzisiaj z wiatrem poszło wszystko
Szczęście rozwiał wiatr

Dwa telefony - Aleksander Antoniewicz


Marta Mirska - Dwa telefony

Aleksander Antoniewicz

Wieczorem zawsze do mnie dzwonisz
I poprzez druty głos twój płynie
Uśmiecha wtedy się rząd słoni
Stojący cicho na pianinie
Zniecierpliwiona zawsze czekam
Jakbym przyspieszyć chciała los
Aż w końcu dojdzie mnie z daleka
W słuchawce twój głos

Jest tyle w mieście telefonów
A każdy z nich swój numer ma
Mnie jednak inne nie obchodzą
Dla mnie istnieją tylko dwa
A gdy wieczorem wśród neonów
Ulica rytmem miasta gra
Wiem, że przy jednym z telefonów
Usiądziesz ty, przy drugim - ja

Nakręcisz numer mój na tarczy
Spytasz: "Czy bardzo kochasz mnie?"
Odpowiem: "Ile sił mi starczy
Przez wszystkie noce, wszystkie dnie"
Ulica szumi gamą tonów
Tętni pode mną, huczy, gna
Jest tyle w mieście telefonów
Lecz mnie obchodzą tylko dwa

Już od tygodnia nikt nie dzwoni
I poprzez wieczór głos nie płynie
Posmutniał nawet mój rząd słoni
Stojący cicho na pianinie
A ja jak dawniej jednak czekam
Jak gdybym zmusić chciała los
Aż w końcu dojdzie mnie z daleka
W słuchawce twój głos

Jest tyle w mieście telefonów…

Bujaj się Fela


Mieczysław Fogg
Bujaj się Fela

Aleksander Antoniewicz
Stefan Wiechecki


Na Targówku szwagra zięć - ulica Mokra numer pięć
Ma swą dorożkę, starą troszkę, stary przy niej koń
Koń na imię Fela ma i cały ich Targówek zna
Machając więc, wołają więc, gdy jedzie dryńdą zięć

Bujaj się, Fela, bo jutro niedziela
Pojedziem na spacer w Aleje
Tłok w tramwajach, w autobusach
A my luzem, a my kłusa
Od Wisły wiatr znajomy wieje

Bujaj się, Fela, bo jutro niedziela
W niedzielę na medal zabawa
Wszystko jedno, niech ja stracę
Ja funduję i ja płacę
Reszta frajer dziś i wysiadka

Teoś Piecyk, pan go zna, tak samo żonę Felę ma
I przy sobocie po robocie pije wino z nią
Dobre wino nie jest złe, panie starszy, płacić chcę
Idziemy spać, choć ciężko wstać, orkiestra, proszę grać...

Stefan Wiechecki "Wiech"
na Targówku - 1960

Jak już popić


Mieczysław Fogg - Jak już popić

Aleksander Antoniewicz

To się zdarza, proszęż panów
Że się ktoś zaleje
Że mu wtedy tak wesoło
Świat się cały śmieje

Nic go, prawda, nie obchodzą
Długi i rodzina
Czy to wtorek, czy sobota
Która jest godzina

I choć mówią, po co pijesz
Tracisz wciąż pieniądze
Jednak wtedy wiesz, że żyjesz
Ja tak, prawda, sądzę

Jak już popić, to już popić
Raz zakąsić, raz zakropić
Koniak starką, starkę winem
Gin koniakiem i klin klinem

Każdy w życiu ma przygodę
Życie jest ciekawe
Jedni mówią, pijcie wodę
Inni znowu kawę

Ja żelazny mam organizm
Więc mi szkodzi woda
Bo, broń Boże, bym zardzewiał
Organizmu szkoda

A spirytus konserwuje
Po co więc się dziwić
By żelazo nie rdzewiało
Trzeba je oliwić

Jak już popić, to faktycznie
I morowo, egzotycznie
Wódzia grzeje, wódzia chłodzi
Wódzia nigdy nie zaszkodzi

Świat w ogóle źle rządzony
Świat już jest zepsuty
Jeden chodzi wciąż wstawiony
Inny znów jak struty

Żeby, prawda, w monopolu
Krówki sobie stały
Żeby, prawda, zamiast mleka
Wódzię nam dawały

Każda krówka dziesięć litrów
To dla krówki fraszka
Tu się doi, tu się leje
I już pełna flaszka

A ja nic

Mieczysław Fogg
A ja nic

Aleksander Antoniewicz

Byłem wczoraj na weselu
Siostrzenicy naszej praczki
Towarzystwo sympatyczne
I przyjęcie prima sort

Boczek z ćwikłą, szynka z chrzanem
I z jabłkami nawet kaczki
Autentyczna kawa z cukrem
I czekoladowy tort

Co się tyczy alkoholu
Przepisowo popijawa
Wódzia z miętą, piwo z fałszem
Lemoniada oraz kwas

Nie codziennie jest wesele
Jak zabawa, to zabawa
I w te wódkę i w te szynkę
No i jeszcze jeden raz

W pewnej chwili pierwszy drużba
Pannę młodą wziął za rękę
I podeszli razem do mnie
Lekko chwiejąc się co krok

Z przeproszeniem pana mistrza
Bardzo prosiem o piosenkę
Może "Setkę", może "Fredzia"
Mój kochany panie Fogg

A ja nic, tylko z cicha
Patrzę ciągle, gdzie jest zagrycha
A ja nic, tylko w gaz
Na śpiewanie będzie czas

Setka

Mieczysław Fogg - Setka

Aleksander Antoniewicz


Jestem trochę zalany
Więc wybaczcie panowie
A dlaczego się wlałem
Zaraz państwu opowiem
Żona dziś mnie prosiła
Co ja mam z tą niewiastą
Żebym poszedł jej zmienić
Gdzieś sto złotych na miasto

Droga żono, powiadam
To doprawdy okropne
Łatwiej teraz płeć zmienić
Niż sto złotych na drobne
Ona groźnie spojrzała
Więc wyszedłem potulny
Trzeba pecha, spotykam
Znajomego na Wspólnej

Serwus, stary, powiadam
Mam zmartwienie okropne
Czy przypadkiem nie możesz
Zmienić setki na drobne
On się zaśmiał nieszczerze
Wytłumaczył pokrótce
Że najlepiej jest zmienić
Setkę złotych przy wódce

Więc poszliśmy do baru
Oczywiście kanapki
Dwie z wermutem i zdrowie
Dziadka, wujka i babki
Panie ober, napełnić
Co pan stoi i duma
Siulim - chaim, w Centralę
Zdrowie kumy i kuma

Kieliszeczek ma nóżkę
No a po to jest nóżka
Żeby wziąwszy ją w rączkę
Wlewać wódzię do brzuszka
Potem znowu dwie głębsze
Panie ober raz szprotka
Kumpel mówi, że strasznie
Lubi śpiewać ,,wlazkotka"

Więc pod kotka, pod płotka
Pod ,,wlazkotka", serdelka
Pod Titinę, Rebekę
Pod kochaną wróbelka
A że zwrotek jest sporo
Więc pod każdą pić zwrotkę
Zanim kotek wlazł na płotek
To piliśmy pod kotkę

Świat się cały zakręcił
Świat się cały zweselił
Rachuneczek, plus minus
Pińcet złotych, jak strzelił
Co tu robić, doprawdy
A tam czeka żoneczka
Chyba pójdę znów popić
Panie ober, wódeczka