Edward Hulewicz
Za piękne słowa
Włodzimierz Patuszyński
Za piękne są, by mogły być prawdziwe słowa twe
Za piękne są, by mogły być prawdziwe - wiem, wiem
Co z tego, że serdeczne i żarliwe dźwięki słów
Za piękne są, by mogły być prawdziwe - więc mów
Nieprawdę zapomnę tak jak złe sny
A prawda rozjaśni szare dni
Więc mów, co chcesz i byle jak
Choć kłamstwa gorzki smak
Choć kłamstwa gorzki smak znam
Słuchać chcę twoich słów - mów, mów
Edward Hulewicz
Zostań sennym marzeniem
Włodzimierz Patuszyński
Jesteś moim sennym marzeniem
Bliska jedynie nocą
Nawet nienazwana imieniem
Bo po co, po co?
Na nic wołania świtem w jasność
Śmiejesz się ze mnie słońcem na niebie
Że chcę marzenia mieć na własność
Dla siebie, dla siebie, dla siebie
To nic, bo na koniec dnia czeka zmierzch
A po zmierzchu jest noc i z nią ty
Ja wiem, bo kiedy skończy się dzień
Nie pomoże już nic, musisz przyjść
Jesteś moim sennym marzeniem
Bliska jedynie nocą
Nawet nienazwana imieniem
Bo po co?
Nie będzie zapewnień i łatwych przyrzeczeń
Choć miłość rzecz ludzka i kłamstwo człowiecze
Nie czekaj na słowa, ja także nie czekam
Niech noc tylko ciebie sprowadzi z daleka
Bądź ze mną, bądź blisko, bądź przy mnie
Zostań moim sennym marzeniem
Które przychodzi nocą
Nawet cię nie nazwę imieniem
Bo po co, po co?
Choćbym cię wołał świtem w jasność
Będziesz się śmiała słońcem na niebie
Że chcę marzenia mieć na własność
Dla siebie, dla siebie, dla siebie
Lecz wiem, że na koniec dnia czeka zmierzch
A po zmierzchu jest noc i z nią ty
I wiem, bo kiedy skończy się dzień
Nie pomoże już nic, musisz przyjść
Zostań moim sennym marzeniem
Bliska jedynie nocą
Nigdy nienazwana imieniem
Bo po co?
Edward Hulewicz
Zaczekaj aż opadnie mgła
Włodzimierz Patuszyński
W mgle wieczornej, w szarej mgle
Niebezpieczne są rozstania
Coś powiedzieć jeszcze chcę
Mgła odbiera głos, zabrania
Przecież nie chcę, żebyś szła
Bez pożegnań w mglistą ciemnię
Lecz zabiera ciebie mgła
Zabiera ode mnie
Gdybym wiedział, gdybym przeczuł
Wybrałbym na to spotkanie
Gwiezdny wieczór
Zawsze łatwiej pod lampami z gwiazd
Zaczekajmy, mgła opadnie
Znajdźmy na to czas
W mgle wieczornej, szarej mgle
Niebezpiecznie jest dla rozstań
Noc przeminie, przyjdzie dzień
Zostań, zostań
Edward Hulewicz Klucze szczęścia Jerzy Lewiński, Andrzej Zaniewski
Każdy ma do szczęścia klucze
W dłoniach nosi losy swe
I niejedną przejdzie próbę
Aby klucz nie zaciął się
Każdy ma do szczęścia klucze
Lecz nie każdy szczęście ma
Długo czasem drogi szuka
Szuka nocą i za dnia
Szczęście czeka ciebie
W nadchodzącym dniu
Czeka właśnie obok
Czeka blisko tu
Szczęście niedaleko
Może już je znasz
Może się uśmiecha
Szczęście to jest gra
Każdy ma do szczęścia klucze
Złote drzwi otworzyć chce
Drzwi jedyne i posłuszne
W których klucz nie zatnie się
Każdy ma do szczęścia klucze
W dłoniach własne klucze ma
I zdobywa wielką sztukę
Jak się z losem w szczęście gra...
Edward Hulewicz Zgubiłem się po drodze Zbigniew Stawecki
Wiodła mnie światami droga ta
Dniami i nocami, jak się da
Oprócz mnie nikogo, wiatr i ptak
Ejże, siostro drogo, jakże tak
Wiatr ślady zmiata, liść polem gna
A gdyby razem iść - ty i ja, ty i ja
Zgubiłem się po drodze, wiatr mnie zagadał
Zgubiłem się i chodzę po własnych śladach
Rozmawiam z leśnym echem i z własnym cieniem
Ogłuszam ostrym śmiechem i milczeniem
Zgubiłem się po drodze, a może kłamię
Potrąca mnie przechodzień jak polny kamień
Sam chciałbym być swym światem i jego wodzem
Zgubiłem się i chodzę sam
Teraz jestem w tłumie, chcę w nim trwać
Nikt mnie nie rozumie, nie chce znać
Utraciły słowa dawną moc
Uczę się od nowa, dzień i noc
Wiatr ślady zmiata...
Zgubiłem się po drodze, chciałem się łudzić
Że znajdę miejsce swoje za kręgiem ludzi
Że prosto w moje okno szczęście przywołam
I w dłoniach mam samotność gorzką jak piołun
Zgubiłem się po drodze, pusto przede mną
Lecz miłość wierną gwiazdą rozjaśnia ciemność
Wiem, że nowymi dniami przyszłość nagrodzę
I będę zawsze z wami chodzić...
Nie pytaj już, nie pytaj już
Dlaczego śmiech nie dzwoni już
Wśród naszych ścian
Bielonych słońcem kiedyś
A smutkiem dziś
Nie pytaj już, nie pytaj już
Dlaczego cień zagarnia nas
Bezkresny cień
Nie, nie pytaj już
Dlaczego dziś, jak w tamte dni, szczęśliwe dni
Nie biegniesz na spotkanie moje do drzwi
Dlaczego, jak bez żagla łódź, wlecze się dzień
I ciężko niby kamień zapada noc, nie pytaj już
Nie pytaj już, nie pytaj już
Dlaczego noc znowu bez gwiazd
Znowu bez snu
I czy to łzy tak błyszczą...
Jacek Podkomorzy (Zbigniew Adrjański, Janusz Trybusiewicz)
Już kończy się noc i blednie już mrok
Cicho zjawia się pasemko świtu
Nie mówmy już nic, bo słowa jak krzyk
Ranią ciszę nieba i błękitu
Niech w nas zostanie chwila ta
Gdy w brzasku widzisz pierwszy kwiat
Gdy zdaje się, że miłość trwa
A z niej się rodzi cały świat
Ja wiem, dobrze wiem, że kiedyś ten dzień
Musiał nadejść, miłość też umiera
Odchodzisz, no cóż, weź płaszcz, taki chłód
Mgła o szyby jeszcze się ociera
I to jest właśnie chwila ta
Gdy w brzasku widzisz pierwszy kwiat
Gdy zdaje się, że miłość trwa
A z niej się rodzi cały świat
Pochłonie cię znów wir życia i tłum
To, co było zejdzie w głąb milczenia
Lecz kiedyś, kto wie, gdy będzie ci źle
Może sercem przemknie cień wspomnienia
Powróci wtedy chwila ta
Gdy w brzasku widzisz pierwszy kwiat
Gdy zdaje się, że miłość trwa
A z niej się rodzi cały świat
Edward Hulewicz Skąd ja cię znam Janusz Kondratowicz
W górze niebo roztańczone
A ja patrzę w twoją stronę
Skąd ja cię znam
Wymyśliłem cię w podróży
Gdy świat dla mnie był za duży
Gdy byłem sam
Po mych myślach jak po śladach
Biegłaś do mnie skrajem lata
Dzień po dniu
Nie pytałem cię, kim jesteś
Byłaś dniem schwytanym w ręce
Dźwiękiem paru strun
Nie pytałem cię, kim jesteś
Byłaś dniem schwytanym w ręce
Póki byłaś tu
W górze chmur wysokie żagle
A ja cię maluję światłem
Skąd ja cię znam, skąd cię znam
Polubiłem cię bezwiednie
W dni i noce niepowszednie
Gdy byłem sam
Po mych myślach jak po śladach...
W górze słońca nagła zamieć
A tu struny już zerwane
Skąd ja cię znam, ty mnie znasz
Nie wróciłam z tej podróży
Świat dla ciebie jest za duży
Znów jesteś sam, jestem sam
Po mych myślach jak po śladach
Nie przybiegłaś skrajem lata
Właśnie dziś
Lecz wymyślę cię od nowa
Sama wpadniesz mi w ramiona
Jakby nigdy nic
Lecz wymyślę cię od nowa
Sama wpadniesz mi w ramiona
Znowu zaczniesz żyć...
Obraz: Steve Hanks
Tam gdzie rak śwista coś w C-dur
Gdzie pod wierzbą licho śpi
Gdzie czort w karty gra
Tam niebo zawsze jest bez chmur
Słońce jest przez wszystkie dni
Tam wciąż lato trwa
Tam zielone łąki, bo gdzież
Malowane domki zza wierzb
Niedotknięte gniazda
Wśród strzech i nieba krąg
Tam nieliczne osty wśród traw
Tam los rządzi prosty i traf
Tam biec mógłbyś boso
Hen, wśród bezkresnych łąk
Dość przymknąć oczy, abyś czuł
Dotyk wszystkich traw i ziół
I listek, i pąk
Gdzie? Nie wiadomo, gdzie to jest
Lecz się we śnie chodzi przez
Pogodę tych łąk
Przez zielone łąki, bo gdzież
Malowane domki zza wierzb
Niedotknięte gniazda
Wśród strzech i nieba krąg
Gdzie nieliczne osty wśród traw
Gdzie los rządzi prosty i traf
Gdzie biec mógłbyś boso
Hen, wśród bezkresnych łąk
Edward Hulewicz Wracam wciąż do ciebie Krzysztof Logan Tomaszewski
💗
Wracam wciąż do ciebie pośród zwykłych zdarzeń
Wracam wciąż do ciebie, we śnie, to na jawie
Wracam wciąż do ciebie, chociaż dłoń się cofa
Wracam wciąż do ciebie, mając ciebie w oczach
💗
Odkryjmy na nowo śniadania we dwoje
I smak pocałunków dawanych nie w porę
💗
Wracam wciąż do ciebie, z jutrem pogodzony
Wracam wciąż do ciebie, tobą ukojony
Wracam wciąż do ciebie, każdą porą roku
Wracam wciąż do ciebie, by odnaleźć spokój
💗
Porzućmy kaprysy i dni bez pamięci
Jak kiedyś miłością znów bądźmy przejęci
💗
Wracam wciąż do ciebie w świetle białych nocy
Wracam wciąż do ciebie, pragnąc twej pomocy
Wracam wciąż do ciebie, gdy przez okno patrzę
Wracam wciąż do ciebie, dzisiaj już na zawsze
Edward Hulewicz Za to wszystko co przed nami Janusz Odrowąż
Po co rozmyślać o tym, co było
Być może los nie zawsze bywał ci przychylny
Lecz nowe szczęście i nowa miłość
Nadadzą życiu twemu całkiem inny sens
Za to wszystko, co przed nami
Za to wszystko, co przed nami
W górę wznieśmy szkła
Za to, co nas jeszcze czeka
Co uśmiecha się z daleka
W górę wznieśmy szkła
Za te wiosny, za te lata
Co nadejdą całe w kwiatach
W górę wznieśmy szkła
Za urodę przyszłych zdarzeń
Za spełnienie naszych marzeń
Toast ten wychylmy aż do dna...
Rzuć gorzkie żale, wyblakłe smutki
Rachunki dawne znieś po schodach do piwnicy
Życie jest piękne, życie jest krótkie
Ważna jest przyszłość, tylko ona liczy się...
Ty, co dzień i od święta
Ty, bieg przyśpieszasz tętna
Ty, ze mnie niekontenta
Chcesz zmienić świat
Ja, hardy, nieudany
Ja, wściekle zakochany
Ja, tobie niepoddany
Wciąż bronię się
Nie sądź mnie wedle moich wad
Nie sądź mnie, jak osądza świat
Pomyśl dobrze czy źle, lecz nie sądź mnie
Nie sądź mnie jak surowy sąd
Pomyśl, że nim odejdę stąd
Może tobie czy mnie nie będzie źle
Ja, człowiek ci nieznany
Ja, nieprzystosowany
Ja, tobie dziś przydany
Ja ciebie chcę
Ty, zawsze upragniona
Ty masz pretensję do nas
I chciałabyś przekonać
I uczyć mnie
Nie sądź mnie wedle moich wad...
Nie sądź mnie wedle moich wad
Nie sądź mnie, nie udzielaj rad
Kochaj albo i nie, lecz nie sądź mnie
Nie smuć się, że ci za mnie wstyd
Nie martw się, że nagrzeszę zbyt
Pomyśl - być może, że źle sądzisz mnie
Było w nas tyle ciepłych słów
Tych słów, których brak
Było w nas tyle prostych słów
Jasnych barw, cichych nut
Powraca dzień za dniem, dzień po dniu
Do tylu drzwi jeden klucz
Znów ten sam
Żal i śmiech, szept i krzyk
Nurt i brzeg, mrok i świt
Znów ten sam
Błąd i gniew, cień i blask
Ty i ja, ty i ja
Będzie w nas ciszy biały port
I snu statek w nim
Będzie w nas jeszcze ogród kwitł
Będę ja, będziesz ty...
Są w życiu dobre, jasne dni
Są w życiu właśnie takie dnie
Gdy wszystko uśmiechnięte
I ładne i odświętne, tak, że słów mi brak
Przez miasto dobrze wtedy iść
Przez miasto uroczyste dziś
Lecz pospiesz się nie zwlekaj
Bo już na ciebie czeka
Ktoś, kochany ktoś
Serdeczne życzenia, gorące życzenia
Od serca do serca wprost
By twoje marzenia doznały spełnienia
Wszystkim wrogom twym na złość
Niech zginą kłopoty, przepadną zmartwienia
Niech ci sprzyja dobry los
Serdeczne życzenia, gorące życzenia
Od serca do serca wprost
Są w życiu dobre jasne dni
Dzień taki mamy właśnie dziś
Spójrz w oczy weź za ręce
Czy trzeba czegoś więcej
By szczęśliwym być
Za oknem usiadł mały ptak
I ćwierka sobie, ale jak
Przejęty niesłychanie
Chce uczcić swym ćwierkaniem
Ten odświętny dzień...