Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalepa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalepa. Pokaż wszystkie posty

Powiedz swoje imię - Bogdan Loebl


Blackout
Powiedz swoje imię

Bogdan Loebl

Wiem, że jesteś gdzieś w pobliżu
Bo być musisz, wiem, więc daj mi jakiś znak
Przecież tylko tobie śpiewam
Tylko ciebie tą piosenką wołam, bo

Nadejdzie przecież taki dzień
Kiedy słowa tej piosenki
Niby zwiędłe, suche liście, porwie wiatr
I nie będę miał tak wiele sił jak dziś
Ażeby móc przekrzyczeć go, nie
I wtedy nie usłyszysz mnie

Powiedz swoje imię, Ewo, Julio, Anno
To dla ciebie przecież słowa tej piosenki
Powiedz, gdzie cię szukać, powiedz swoje imię
Muszę ciebie spotkać, Ewo, Julio, Anno

Może jesteś tu na sali
Pośród dziewcząt, może jesteś jedną z nich
Może w tłumie na ulicy
Przechodzimy co dzień obok siebie, lecz nie

Nie spojrzysz w oczy me, bo skąd
Możesz wiedzieć, że dla ciebie
Tylko słowa tej piosenki i mój głos
I że może dnia któregoś zabrać mi
Go wiatr i więcej już nikt
Nie przyjdzie po piosenkę mą

Powiedz swoje imię, Ewo, Julio, Anno
To dla ciebie przecież słowa tej piosenki
Powiedz, gdzie cię szukać, powiedz swoje imię
Muszę ciebie spotkać, Ewo, Julio, Anno

Powiedz swoje imię...

Fot. Pinterest

Jej nie ma tu - Bogdan Loebl


Blackout - Jej nie ma tu

Bogdan Loebl

Dorzućcie drew do ogniska
Niech smutek nasz noc oddali
Dorzućcie drew do ogniska
Niech nocy mrok płomień spali

Jej nie ma tu, jej ty się śnisz
Lecz może też śni się inny
To błyszczy tak gwiazd Wielki Wóz
Do swojej jedź nim dziewczyny

Dorzućcie drew do ogniska
Niech dym już na niebo leci
Dorzućcie drew do ogniska
Niech iskra jak gwiazda świeci

Jej nie ma tu, jej ty się śnisz
Lecz może też śni się inny
To błyszczy tak gwiazd Wielki Wóz
Do swojej jedź nim dziewczyny...

Uwierz mamo - Bogdan Loebl


Blackout - Uwierz mamo

Bogdan Loebl

Znów wiem, że dzisiaj znów
Nie uśniesz jak w dzieciństwa dni
Wiem, matko ma, że będziesz trwać
Schylona trwać nad losem mym
Wiem, chociaż ty nie mówisz nic, nie skarżysz się
Choć tak prosiłaś mnie, bym uczył się
Że tylko to siłę mi da
Bo muszę zostać wielkim kimś, wierzyłaś w to
A ja wszystko roztrwoniłem.

Mamo, mamo, mamo, ja nie chciałem tego
Mamo, uwierz, uwierz mamo
Mamo, mamo, ja inaczej chciałem

Wiem, wiem, że nie śpisz znów
I myślisz jak dopomóc mi
Że znasz mój wstyd, że słyszysz gdy
Wykradam się z mieszkania tak
Jakbym szedł kraść lub szukać dni, straconych dni
Wiem, wiem, że wejdziesz w dzień srebrniejsza znów
O jeden włos, o biały włos i będziesz znów
Tragarzem trosk nad siły twe
Chociaż ty nie skarżysz się...

Nic mi więcej nie trzeba - Bogdan Loebl


Breakout
Nic mi więcej nie trzeba

Bogdan Loebl

Słońca kromka
Więcej nic mi nie trzeba
Deszczu kropla
Na śniadanie , na obiad
Nawet wystarczy dla mnie i gitary mej
I jeszcze tylko mały wiatru kęs
Żeby piosnkę naszą
Małej zaniósł mej

Sufit nieba
Więcej nic mi nie trzeba
Ławka w parku
Za mieszkanie, posłanie starczy
Gdy spocząć zechce gitara ma
Na której strunach wam piosenki gram
Żeby smutek wygnać
Z waszych mrocznych snów

Ulic ściany
Więcej nic mi nie trzeba
Ulic parkiet
Pod me buty dziurawe starczy
Choć w waszych domach
Bywa w łóżku puch
A u mnie pusta kieszeń
Pusty brzuch
Za to, pod palcami
Siedem dźwięcznych strun

Obrazy: Richard Blunt

Zasady gry - Bogdan Loebl


Tadeusz Nalepa - Zasady gry

Bogdan Loebl


Kiedyś kłamstwo miało gorzki smak
Kiedyś podłość miała gorzki smak
Gry zasady zmienił czas
Dziś uderza nocą z tylu we mnie, w nas

Kiedyś przyjaźń miała stali moc
Kiedyś miłość miała stali moc
Gry zasady zmienił czas
Dzisiaj zdrada w domu czeka nas

Dzisiaj podstęp jest w cenie
Uśmiech ma na twarzy, nóż w rękawie trzyma

Trzeba umieć kłamać, żeby żyć
Naucz się być podłym, gdy chcesz żyć
Sprawiedliwych mija czas
Dzisiaj prawy człowiek śmieszy, śmieszy nas

Dzisiaj przyjaźń ma gorzałki moc
Dzisiaj miłość ma gorzałki moc
Kiedy szczerość ci się śni
Zdrada obok ciebie w łóżku śpi

Zaprowadzić ciebie muszę tam - Bogdan Loebl


Breakout
Zaprowadzić ciebie muszę tam

Bogdan Loebl

O miłości moja
Wiem, że muszą być gdzieś takie drzwi
Które można zamknąć
Które zatrzymają w drodze ich
O miłości moja
Wiem, że muszą być gdzieś takie drzwi

O miłości moja

Zaprowadzić ciebie muszę tam
Zanim cię zabije
Jadem swoim miasta zimny płaz
Zanim cię zabije
Zaprowadzić ciebie muszę tam

O miłości moja

Wiem, że muszą być gdzieś takie drzwi
Musi być gdzieś okno
W które nie zagląda obcy nikt
O miłości moja
Gdzieś na pewno ciepła skrawek jest

O miłości moja

Wiem, że musi być gdzieś taki dom
Musi być gdzieś pole
Które tylko dla nas ciszę ma
O miłości moja
Gdzieś na pewno ciepła skrawek jest

Za siódmą górą - Bogdan Loebl


Breakout - Za siódmą górą

Bogdan Loebl

Splątała ścieżki nocy mgła
Jak znajdę ciebie w tej mgle
Gdy ty zakrywasz swoje oczy
Co są jak gwiazdy dwie

Most zerwał rzeki ostry nurt
Przepłynę przejdę ją w bród
Nie karz mi czekać aż ją skuje
Następnej zimny lód

Rośnie do nieba wielki las
Ukryłaś się w lesie tym
I chcesz bym czekał aż go wytną
Albo go puszczą w dym

Choć między nami jezior toń
Zasłony deszczu i śnieg
Przejdę do ciebie miła moja
Przez siedem gór, siedem rzek...

W cieniu bluesa - Bogdan Loebl


Breakout - W cieniu bluesa

Bogdan Loebl

Bracie, który idziesz drogą, a już brak ci siły
Bracie, który niesiesz ciężar
A twa droga ciągle się nie kończy

Usiądź w cieniu bluesa, usiądź w cieniu bluesa
Usiądź w cieniu mego bluesa

Bracie, który nie wiesz, co do ciebie szczere słowo
Bracie, który niesiesz ciężar
I nikt ci w tym trudzie nie pomoże

Bracie, który nie wiesz, co to próg własnego domu
Bracie, który niesiesz ciężar
A twa droga ciągle się nie kończy

Tobie ta pieśń - Bogdan Loebl


Breakout - Tobie ta pieśń

Bogdan Loebl

Jesteś dla mnie źródłem rzeki
Jesteś wiatrem dla mych żagli
Ty obmywasz trud z mej twarzy
Dzięki tobie idę dalej
Ty mi dajesz pieśń
Hej, hej, hej, hej

Z twoich dłoni czerpię siłę
Z twoich dłoni biorę męstwo
I gdy drogą coraz stromiej
Ty ochraniasz mnie przed klęską
Ty mi dajesz pieśń
Hej, hej, hej, hej

Nigdy o tym się nie dowiesz
Nigdy o tym ci nie powiem
Ile znaczy dla mnie uśmiech
Ile zachwyt w oczach twoich
I że pieśń to ty
Hej, hej, hej, hej

Takie moje miasto jest - Bogdan Loebl


Breakout
Takie moje miasto jest

Bogdan Loebl

Księżyc prószy sadzą
Takie moje miasto jest
Księżyc - wiadro sadzy
Takie moje miasto jest
Wstanie jutro rano
Czarne dłonie dźwignie swe

Rzeka niesie ryby
Memu miastu niesie je
Niesie strute ryby
Memu miastu niesie je
Rzeka to już cmentarz
Moje miasto jeszcze nie

Drzewa tracą liście
Takie moje miasto jest
Tracą wiosną liście
Takie moje miasto jest
Drzewa - martwe rzeźby
Moje miasto jeszcze nie

Rzeka niesie ryby
W czarne dłonie chwytam je
Drzewa tracą liście
W czarne dłonie chwytam je
Liście są już martwe
Moje miasto jeszcze nie

Śliska dzisiaj droga - Bogdan Loebl


Breakout - Śliska dzisiaj droga

Bogdan Loebl

Tyle śmiesznych zdarzeń
Mnie się jakoś nie chce śmiać
Tyle śmiesznych zdarzeń
Coś niedobrze ze mną dziś
Oto pada człowiek
Mnie się wcale nie chce śmiać

Śliska dzisiaj droga
Wszystkim bardzo spieszy się
Jeśli sam nie wstanę
Każdy poda rękę mi
Blues się ze mnie śmieje
On nie wierzy chyba w to

Tyle obok ludzi
Każdy poda rękę mi
Wierzę w pomoc ludzi
Wszyscy mego dobra chcą
Blues się ze mnie śmieje
On nie wierzy chyba w to

Spiekota - Bogdan Loebl


Breakout - Spiekota

Bogdan Loebl

Spiekotą lata pachną dłonie jej
Spiekotą lata pachną piersi jej
Gdy mi jest zimno idę do niej
I ona mi daje lata żar

Spiekotą lata pachną usta jej
Spiekotą lata pachną włosy jej
Gdy mi jest zimno idę do niej
I ona mi daje lata żar

Spiekotę lata w swoich dłoniach mam
Spiekotę lata w swoich ustach mam
Gdy mi jest zimno idę do niej
I ona mi daje lata żar

Pożegnalny blues - Bogdan Loebl


Breakout - Pożegnalny blues

Bogdan Loebl

Więc już wiesz, to był krótki fart
Jak błysk, już wiesz
Reszta to już jest kwestia dni
Jak błysk już wiesz
Zostań tu jeszcze ze mną dziś
Przez tę noc jeszcze ze mną bądź
Już są, już tropią mój ślad
Te złego losu czujne psy

Idziesz już, tak ci spieszno dziś
No idź już, idź
Patrzysz tak, jakbym nie żył już
No idź już, idź
Żebyś tu była ze mną dziś
Przez tę noc jeszcze ze mną bądź
Już są, już tropią mój ślad
Te złego losu czujne psy

Więc już wiesz, to był kiepski fart
Zły żart, zły żart
Chciałem ci bardzo wiele dać
Zły fart, zły fart
Zostań tu mimo wszystko dziś
Przez tę noc jeszcze ze mną bądź
Już są, już tropią mój ślad
Te złego losu czujne psy

Powiedzmy to - Bogdan Loebl


Breakout - Powiedzmy to

Bogdan Loebl

Spróbujmy raz, spróbujmy chociaż raz
Powiedzmy to, co myśli każde z nas
Może wszystko runie
Na ten piękny ogród kłamstw

Powiedzmy to, powiedzmy sobie to
Niełatwo, wiem, powiedzieć prawdę wprost
Może nie dziś jeszcze
Jaki piękny ogród kłamstw

Spróbujmy raz, spróbujmy chociaż raz
Powiedzmy to, co myśli każde z nas
Zawsze tylko z tobą
Jaki słodki ogród kłamstw

Oślepił mnie deszcz - Bogdan Loebl


Breakout
Oślepił mnie deszcz


Bogdan Loebl

Miała włosy długie tak, jak długa bez niej noc
Miała oczy jasne jak rankiem świtu wrzos
Nie wiem czy wiedziała, że gdy do niej śmieję się
Nagle mnie oślepił deszcz i ją ukrył gdzieś...

Znikła gdzieś w deszczu
Znikła w deszczu

Znikła gdzieś w deszczu
Czy spotkam ją kiedyś jeszcze


Długie włosy ma dziś też, jak długi bez niej dzień
Jestem już u kresu sił, już u kresu sił
Ale oto idzie znów, wiatr niesie włosy jej
Nagle mnie oślepił deszcz i ją ukrył gdzieś

Znikła gdzieś w deszczu...

Ona odeszła stąd - Bogdan Loebl

Ennio Montariello

Breakout - Ona odeszła stąd

Bogdan Loebl

Ona odeszła stąd
Ona odeszła już
Powiedziała: - niedługo wrócę
Ale nie chciała spojrzeć mi w oczy

Gdzieś, jak kiedyś ja
Gdzieś, ktoś wierzy jej
Powiedziała - niedługo wrócę
Ale nie mogła spojrzeć mi w oczy

Myślałem, że to już nigdy nie skończy się
I zawsze ze mną tu będzie
Codziennie chciałem jej powiedzieć, że już dość
Codziennie brakło mi odwagi...

Nie znasz jeszcze życia - Franciszek Walicki


Breakout
Nie znasz jeszcze życia

Jacek Grań (Franciszek Walicki)


Czy chodziłeś kiedyś nocą
Szukać siebie w blasku gwiazd

Czy chodziłeś kiedyś boso
W kałużach deszczu, żeby zabić czas

Jeśli tak nie było
Nie znasz jeszcze życia, nie


Czy kochałeś już dziewczynę
Której miłość była grą

Czy szukałeś zapomnienia
I chciałeś odejść jak najdalej stąd

Jeśli tak nie było
Nie znasz jeszcze życia, nie


Czy ci ktoś powiedział kiedyś
Że ci może plunąć w twarz

Czy kłamałeś, żeby przeżyć
I by więcej mieć niż inny ma

Jeśli tak nie było
Nie znasz jeszcze życia, nie

Na wysoką wchodzę górę - Bogdan Loebl


Tadeusz Nalepa
Na wysoką wchodzę górę

Bogdan Loebl

Na wysoką wchodzę górę, na najwyższy idę szczyt
Ze mną chodź miła, ze mną chodź
Tam są łąki, tam jest złoty las
I koń z grzywą srebrną wiatru kopytami sięga gwiazd

Na wysoką wchodzę górę, na najwyższy idę szczyt
Ze mną chodź miła, ze mną chodź
Tam jest źródło będziesz z niego pić
Tam jest woda niezatruta na błękitnych łąkach tych

Na wysoką wchodzę górę, na najwyższy idę szczyt
Ze mną chodź miła, ze mną chodź
Stamtąd ujrzysz całe życie swe
Stamtąd ujrzysz to robactwo, co padlinę świata żre

Jest gdzieś taki dom - Bogdan Loebl


Breakout
Jest gdzieś taki dom

Bogdan Loebl

Widzę jak co noc ekspres staje tu
Ekspres nocny, który mnie
Zabrać stąd może, zabrać stąd
Bardzo krótko tutaj stoi
I nikt nie wie, dokąd jedzie on
Jest gdzieś dom i ona czeka tam
Tak mi wróżka powiedziała
Jest gdzieś taki dom

Nie wiem, co mam brać, co mam z sobą brać
Chyba tu zostawię strach
Który mi kazał w kłamstwie żyć
Bardzo krótko ekspres stoi
Bluesa tylko wezmę z sobą, bo
Jest gdzieś dom i ona czeka tam
Tak mi wróżka powiedziała
Jest gdzieś taki dom

Tadeusz Nalepa i Bogdan Loebl

Idzie Wenus - Bogdan Loebl


Breakout - Idzie Wenus

Bogdan Loebl


Idzie Wenus, włosy stroi w złote błyski gwiazd
Jeszcze morze ją kołysze i gładzi ciepły wiatr
Idzie tak, jakby nie było w niebie czarnych chmur
Idzie tak, jakby nie było przed nią stromych gór

Idzie Wenus, głowę niesie w złotych błyskach gwiazd
A ramiona jej okrywa jedynie ciepły wiatr
Nie wie, że że bose stopy zrani bruk do krwi
Nie wie, że jej jasne oczy pociemnieją dziś

Trzeba gwiazdy zdjąć z jej głowy, wzuć na nogi chłód
I cierpliwie ją nauczyć, co to jest ból i brud
Trzeba nową twardą skórę w zamian tamtej dać
I w muzykę ją owinąć, żeby chciała żyć

Idzie ufna Wenus
W złotym pyle gwiazd