Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sikorowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sikorowski. Pokaż wszystkie posty

Kod dostępu - Andrzej Sikorowski


Zbigniew Wodecki
Kod dostępu

Andrzej Sikorowski


Patrz poranek już i pora kończyć zabawę
Nad parkietem kurz, ostatni grają nam hit
Zanim więc rozpłynę się we mgle
Zapamiętaj, że
Mam na każdą noc dostępu, inny kod

84790*5
Do sejfu marzeń i snów jedyny klucz
Jedno zaklęcie
I wierzę święcie, że to będzie raj i już
Kraina wrzosów i róż, ocean burz
W moim talencie

Świat zwariował i w cyfrowej płynie powodzi
Jak policzyć dni, które wyznaczył los
Zanim więc odlecieć przyjdzie nam
Do błękitnych sań
Wbijam na ten lot dostępu, nowy kod

84790*5...

Skąd te łzy - Andrzej Sikorowski


Alicja Majewska - Skąd te łzy

Andrzej Sikorowski👉👉👉


Ile jeszcze nam czasu zostało
Żeby kropkę postawić nad i
I zakończyć tę podróż wspaniałą
Która nieraz po nocach się śni

W tej podróży od Łomży po Wiedeń
Były chwile pijane od braw
Zimny prysznic się trafił niejeden
Bo porażka pasuje do sław

I tylko wierna piosenka
Parę nutek schowanych na drogę
Żadnej się burzy nie lęka
Zawsze dobrym wspierała nas słowem

Więc zakochana w jej dźwiękach
Patrzę z cichą nadzieją przed siebie
Od łez mi błyszczy sukienka
Skąd się biorą te łzy, sama nie wiem

Ile jeszcze nam czasu zostało...

Tu przez chwilę Zachodem powiało
I przybyło nam skrzydeł i sił
Więc biegniemy i ciągle nam mało
Wdzięczni za to losowi, że był

A obok wierna piosenka
Parę nutek schowanych na drogę
Żadnej się burzy nie lęka
Zawsze dobrym wspierała nas słowem

Więc zakochana w jej dźwiękach
Patrzę z cichą nadzieją przed siebie
Od łez mi błyszczy sukienka
Skąd się biorą te łzy, sama nie wiem...

Kawiarniane rozmowy - Andrzej Sikorowski


Alicja Majewska
Kawiarniane rozmowy

Andrzej Sikorowski


W kawiarence za rogiem cmok-cmok
Kilka plotek i torcik, i pa
Ale szybko przeleciał ten rok
Jaki rok? Co też ty? Cicho sza

Na stoliku magazyn dla pań
W środku przepis na dietę ze snu:
Obiad może być nawet z trzech dań
Ale gram ani tam, ani tu

Tu są zdjęcia z wakacji nad morzem
Włosy miałaś w obłędnym kolorze
Tu jest córka, tam wnuk - o mój Boże
Nie uwierzysz, ten chłopak to orzeł

I tak płynie w powietrzu rozmowa
Bo kobiety kochają się w słowach
I potrafią hen na nich żeglować
By zamilkły, trzeba całować

W kawiarence za rogiem cmok-cmok
Ty nie słodzisz, ja słodzę ciut-ciut
Popatrz, minął kolejny znów rok
I jest o czym pogadać - to cud

Te perfumy dostałam, no wiesz
Był kochany z bukietem co dnia
Na ulicy pojawił się deszcz
Czy taksówkę zamówić się da

Pełne wrażeń wracamy do domu
Pierwsze gwiazdy już płoną na niebie
O spotkaniu do jutra nikomu
Srebrnych nitek przed snem dotknie grzebień

Potem we śnie popłynie rozmowa
Bo kobiety kochają się w słowach
I potrafią hen na nich żeglować
By zamilkły, trzeba całować...

Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz  👉👉👉

Dobrze pamiętam - Andrzej Sikorowski


Alicja Majewska
Dobrze pamiętam

Andrzej Sikorowski

Pamiętam pocałunki pierwsze
Które nas ogrzewały zimą
Od rana mówiliśmy wierszem
I nigdy nie zabrakło rymów
Pamiętam, jak wilgotne dłonie
Wolno uczyły się dotykać
I nie istniało słowo "koniec"
W naszych słownikach

Na wzorzystym pamięci dywanie
Unosimy się, miły, nad światem
Przesuwamy wydarzeń różaniec
I od przeżyć płacimy podatek
Przytuleni do siebie jak dzieci
Na pamięci lecimy dywanie
A ten płomyk daleko w zamieci
To piosenka, co po nas zostanie

Pamiętam dobrze pierwszy zeszyt
Atramentowe rzędy liter
I tyle bardzo ważnych rzeczy
Z których nijaki dziś pożytek
Ale gdy z losem się zmagamy
I wciąż nie wiemy, co się święci
Jest coś, co tak naprawdę mamy
To dar pamięci...

Fot. Marek Karewicz

Niech się ludzie dowiedzą - Andrzej Sikorowski


Alicja Majewska
Niech się ludzie dowiedzą

Andrzej Sikorowski

A może by napisać wreszcie książkę
Wysypać liter drobniuteńki mak
Atramentową rozwinąć wstążkę
O tym, co było i jak

A może by nad morzem czarnej kawy
Poprosić muzę o właściwy rym
Wyjawić światu, co jadają sławy
I gdzie mieszkają, i z kim

Niech się ludzie dowiedzą
Jak wygląda to życie
Te kąpiele w szampanie
I sypianie w błękicie

Niech czytają z zapałem
I niech marzą po cichu
O kreacjach wspaniałych
I bankietach do świtu

A może by napisać wreszcie książkę
Na pamiętniki moda przyszła wszak
Atramentową rozwinąć wstążkę
O tym, kto, kiedy i jak

Lecz we mnie myśl odmienna już dojrzewa
Każdemu wolno własne myśli mieć
Niechaj śpiewają ci, co mają śpiewać
Niech piszą inni, i cześć

Niech śpiewają w zachwycie
Że garbate to życie
Że nie zawsze jest szampan
I sypialnia w błękicie

Że czasami na torach
Coś się kończy po cichu
W drogim palcie od Diora
Po bankiecie do świtu

I niech ludzie słuchają
Nuty dobrej i złej
Może będzie czasami im lżej...

Twoja łza - Andrzej Sikorowski


Krzysztof Cugowski
Twoja łza

Andrzej Sikorowski


Jaki wiersz
Zrymować trzeba, żeby nazwać obecny czas
Dobrze wiesz
Że skrawek nieba nie wystarczy by schronić nas

Jaki rym
Opisać zdoła moją drogę w wieczornej mgle
No i z kim
O pomoc wołać jeśli zjawią się chwile złe

Jedna mi gwiazda wśród tylu gwiazd
Świeci i dla niej śpiewam
Wierz mi, kochana, to twoja łza
Pomaga by się nie bać

Ile słów
Ułożyć, żeby wielkiej góry opisać cień
Zatem mów
A wtedy przeżyć będzie łatwiej kolejny dzień

Jedna mi gwiazda…

Ile dróg
Już za plecami obok siebie przebytych mil
Ile prób
By nasz egzamin z życia został najlepszą z chwil

Moja mała przysięga - Andrzej Sikorowski


Krystyna Prońko
Moja mala przysięga

Andrzej Sikorowski

Na miłość mą przysięgam
Na mój najczulszy szept
Na ten do ciebie wielki bieg
To jest gra, co trwa od wieków wiek
To potęga jest i moc
Choć zmęczony dzień
Chociaż zachmurzona noc

Na wszystko, co mi dane
Od losu i od gwiazd
Na migotanie wielkich miast
Oddam chętnie za ten oczu blask
Dotyk dwojga rąk
Które niosą mnie do krainy złotych łąk

Popłyniemy tam razem, ja i ty
Dwa oddechy i jeden krzyk
Zanurzeni w morzu pościeli
Po wczorajsze łzy

Dogonimy i zatrzymamy czas
W tej podróży nikt oprócz nas
Zanurzeni w morzu pościeli
Po jutrzejszy brzask...

Otulasz mnie jak obłok
Jak chmura tuli deszcz
I popłynie słodka pieśń
Taka pieśń, co trwa od wieków wiek
I odpędza zło
Przywitamy nią jeszcze jedną wspólną noc

Zaśpiewamy ją razem, ja i ty
Dwa oddechy i jeden krzyk
Zanurzeni w morzu pościeli
Po wczorajsze łzy...

Nowy Rok - Andrzej Sikorowski


Pod Budą
- Nowy Rok


Andrzej Sikorowski

Zbrudziliśmy staroroczne dni
Trzeba oddać je do pralni, by
Zmyć zdarzenia, które nigdy już nie wrócą
Trzeba obrus biały na stół słać
Rzucić kartę, która nie chce brać
Którą czas dni trzystu kilku zgniótł i wymiął

Nowy Rok się przecież zbliża
Nowe niesie kalendarze
Przywitajmy go przed furtką
Resztę czas pokaże
Nowy Rok się przecież zbliża
Tuszem oczy dam rozmaże
Ale wyjdą wszyscy razem
Resztę czas pokaże

Mroźnym styczniem oszołomi nas
Majem popchnie w akacjowy czas
Żółty liść jesieni wepnie w klapę
Starych ludzi wytnie portret z ram
Potem gdzieś wysiądzie w polu sam
Jak pasażer, który jeździł rok na gapę

Nowy Rok się przecież zbliża...

Ktoś się pewnie będzie głośno śmiał
To znów w kącie ktoś zapłacze sam
I marzenia poszybują aż do nieba
W tych marzeniach będzie jedna myśl
Którą trzeba się podzielić dziś
Żeby wreszcie w Polsce było tak jak trzeba...

Jeszcze jestem - Andrzej Sikorowski

Danuta Rinn
Jeszcze jestem

Andrzej Sikorowski

Czasami ktoś mnie pyta
O życia dzień najlepszy
Która mnie bierze płyta
I który tomik wierszy
Czy lubię jeść nad miarę
I czy mnie cieszy bal
Z kim się łączyłam w parę
I czy mi czegoś żal

Życie człowieka rani
Ale to jedna rzecz
A druga rzecz, kochani
To się nie patrzeć wstecz
Odżywiam się białkami
A czasem traw szelestem
I w boju pod gwiazdami
I z porannymi łzami
Po prostu jeszcze jestem

Niektórzy mnie na straty spisali
Pal ich sześć
Show-biznes jest garbaty
I wiele trzeba znieść
Więc zmagam się, bo muszę
Z cytrynką pijąc gin
We wszystko wkładam duszę
Z nalepką „Danka Rinn”....

Pakt z diabłem - Andrzej Sikorowski


Danuta Rinn
Pakt z diabłem


Andrzej Sikorowski

Przyszedł raz do mnie w nocy diabeł
Za oknem była zawierucha
Pomysły nawet miał ciekawe
Więc go zaczęłam słuchać
A kiedy już nastało rano
Diabeł sposoby różne zna
Umowę miałam podpisaną
I powiedziałam diecie: pa

Odchudzać się nie muszę
Do woli mogę jeść
Sprzedałam diabłu tuszę
Sprzedałam diabłu tuszę
Sprzedałam, no i cześć
Leciutka jak okruszek
Z bankietu mknę na bal
Sprzedałam diabłu tuszę
Sprzedałam diabłu tuszę
I nic mi nie jest żal

Gdy przyjaciółki mnie widziały
Jak eteryczna biegnę sadem
Z zazdrości tyły i wołały
Niech diabeł porwie taką babę
A on to właśnie zrobił wczoraj
I ja najlepiej o tym wiem
Bo była już najwyższa pora
Żeby się spełnił jakiś sen

Ada Breedveld








Śniegu cieniutki opłatek - Andrzej Sikorowski


Andrzej i Maja Sikorowscy
Śniegu cieniutki opłatek

Andrzej Sikorowski

Maku ucieranie
Barszczu doprawianie
Karpia przepraszanie
Za to co się stanie

Gwiazdy wyglądanie
Stołu nakrywanie
Drzewka migotanie
Wielkie pojednanie

Bo tylko jedna jest noc w takiej bieli
Kiedy do okien sfruwają anieli
By się nowiną radosną podzielić
Byśmy wiedzieli

Że kiedy płynie kolęda nad światem
I spada śniegu cieniutki opłatek
I dary niosą do szopy królowie
Rodzi się człowiek

W stajni osioł z wołem
Męczą się z rosołem
Rosół na jarzynie
Przyda się dziecinie

Kot psu łapę poda
Zapanuje zgoda
Będzie święty spokój
Chociaż raz do roku...

Warto wierzyć - Andrzej Sikorowski

Steve Hanks

Beata Rybotycka
Warto wierzyć

Andrzej Sikorowski

Obudziłam się nad ranem
Nie wiem co się ze mną dzieje
Myśli jeszcze mam zaspane
Sama się do siebie śmieję

Ktoś mnie we śnie tak dotykał
Jak mnie nie dotykał nikt
I sączyła się muzyka
Jakby zza uchylonych gdzieś do raju drzwi...

Panie nasz, który włosy masz jak len
I przechadzasz się po niebie
Jeśli dasz raz na życie taki sen
Warto wierzyć w Ciebie...

Tyle książek przeczytałam
A tu ciągle słów brakuje
Ameryki odkrywałam
Lecz jednego nie pojmuję

Stojąc tak nad córki głową
Bo gdzie indziej mogę być
Zastanawiam się na nowo
Co też się może tej maleńkiej śnić...

Panie nasz, który włosy masz jak len
I przechadzasz się po niebie
Jeśli dasz mojej córce piękny sen
Warto wierzyć w Ciebie...

Panie nasz, który włosy masz jak len
I przechadzasz się po niebie
Jeśli dasz naszym dzieciom dobry sen
Warto wierzyć

Okno na Planty - Andrzej Sikorowski


Andrzej Sikorowski
Okno na Planty

Biorę prysznic i patrzę na Planty
które cudnie zielenią się w maju
nad dachami kościołów kuranty
a pode mną dzwonki tramwajów

Ten życiorys dał los w upominku
Karmelicka mnie wiodła ulica
tam gdzie ojciec wychował się w Rynku
a pradziadek miał kram w Sukiennicach

Ja to miasto od innych wolę
choć nikomu nie stawiam za wzór
zawsze będę wychodził na pole
niech se inni wychodzą na dwór

Ja nie śpiewam o rajskim ogrodzie
który żadnej wojny się nie boi
tu tak samo śpią dziwka i złodziej
ale moi

Biorę prysznic i patrzę na Planty...

Niepotrzebny mi dowód i paszport
i w ogóle zbyteczne są słowa
ja mam w genach wpisane to miasto
i na duszy pieczątkę Krakowa

Ja to miasto od innych wolę...

Na tym miastem mnie kiedyś rozsypcie
szarą chmurą miliarda atomów
wtedy nawet gdy skończy się życie
będę w domu...

Jeszcze tyle nie wiem - Andrzej Sikorowski


Jeszcze tyle nie wiem

Andrzej Sikorowski

Wczoraj mi wręczył kolczyk złoty
I długo trzymał mnie za rękę
I pomyślałam, że zaloty
Takie niewinne są i piękne

Lecz uczyć mi się nagle nie chce
I coś w spojrzeniu się zmieniło
I jakoś dziwnie bije serce
Więc może tak wygląda miłość

W zaczarowaniu bardzo trudno dojść do siebie
Jakby przeczytał ktoś po chińsku piękny wiersz
I tylu rzeczy jeszcze nie wiem
I tylu rzeczy jeszcze nie wiem
Jeśli cię córko to pociesza, to ja też...

Wczoraj dostałam kolczyk złoty
I unikałam pocałunków
Bo pocałunek to jest motyl
Nie zna przyczyny ni kierunku

Lecz jeśli wpadnie się na amen
I człowiek gotów duszę sprzedać
To wciąż nie wiemy co jest grane
I jakże cudna ta niewiedza...

Kraków - Saloniki - Andrzej Sikorowski

Maja Sikorowska
Kraków-Saloniki

Andrzej Sikorowski

Urodzona w kraju nad Wisłą
Jak miliony innych w tym kraju
Mam przed sobą jakąś tam przyszłość
Ileś grudniów i ileś majów

Dokąd pójdę, dokąd pojadę
Jaką drogę dla mnie wybrali
Otrzymałam od losu spadek
Który trudno mierzyć zerami

Dwie ojczyzny, dwa sztandary
Dwie religie - skąd wziąć w sobie tyle wiary
I przodkowie na portretach
Podpisanych w dwóch odmiennych alfabetach

Mam dwa serca i dwie dusze
Jakoś sobie z tym nadmiarem radzić muszę
Dwie historie, dwa języki
Tu kochany Kraków, a tam Saloniki

Nie pytajcie zatem kochani
Gdzie jest lepiej, a gdzie jest gorzej
Gdzie ciemniejszy nocy aksamit
Granat nieba, cieplejsze morze

Bo ułomne oba me światy
Bo nie wszędzie może być pięknie
A mój problem polega na tym
Że za jednym i drugim tęsknię...

(muz. Seweryn Krajewski)

Głos z oddali - Andrzej Sikorowski

Maja Sikorowska - Głos z oddali

Andrzej Sikorowski

Głos, pośrodku nocy
Głos, hen gdzieś z oddali
Jakby się zbliżał, jakby kroczył
Głos, jakby się ktoś z miłości żalił

Głos, pośrodku nocy
Głos. w tysięcznym głosów tłumie
Bo lepiej słychać gdy zamknięte oczy
Teraz zaczynam go rozumieć

Śpiew, chyba od wyspy
Chór jak morska fala
Śpiew, taki srebrzysty
Że się od niego świat zapala
I na kościółku śnieżnobiałym bije dzwon
To jest melodia z mojej matki stron
To jest melodia z jej rodzinnych stron

I nagle widzę ich jak płyną przez powietrze
Kobiety w czerni niosą chleby i owoce
Młode dziewczyny pachną jaśminowym deszczem
A chłopcy modlą się o jak najdłuższe noce
Żywiczne wino nagle spada jak ulewa
I wiem , że kocham ten korowód bliskich ludzi
I język, w którym od dzieciństwa mogłam śpiewać
Więc śpiewam z nimi i własny śpiew mnie budzi

Pantelis Zografos














Zabierz mnie hen - Andrzej Sikorowski


Maja Sikorowska
Zabierz mnie hen...

Andrzej Sikorowski

Zabierz mnie stąd daleko
Jak najdalej od tych wszystkich złych wydarzeń
Usiądziemy nad zieloną rzeką
To najlepsze lustro dla zmęczonych twarzy

Zabierz mnie hen od wrzawy
Bohaterką żadnej bitwy nie zostanę
Niech kołyszą nas wysokie trawy
I niech rosą zakwitają, gdy poranek

Ogrodzimy nasz malutki skrawek nieba
Na ten luksus zawsze starczy nam pieniędzy
Tutaj żadnych nam idoli nie potrzeba
O przepraszam, mam jednego, to jest księżyc

Ogrodzimy nasz malutki skrawek nieba
Razem z nim będziemy czasem deszczem płakać
Przytulimy się do stuletniego drzewa
Pewnie z czasem pomyślimy o dzieciakach

Rajskie jabłuszko - Andrzej Sikorowski


Andrzej Sikorowski
Rajskie jabłuszko

Podajesz mi jabłko czerwone
Na chwilę zatrzymał się czas
Nadgryzam je lekko i płonę
Ten pierwszy i jedyny raz

Leżymy na plaży gorącej
Kąpiemy się w źródle jak łza
Bezwstydnie podgląda nas słońce
Miliony tajemnic już zna

Jak mieszkańcy rajskiego ogrodu
Smakujemy czerwone jabłuszko
Dla jakiegoś ważnego powodu
Oni też nie zajęli się gruszką

Niepojęty więc na nich ten gniew
Przecież dali początek wszechrzeczy
Skoro płynie w nas krew
Skoro płynie w nas krew
Jakże mamy nie grzeszyć

Leżymy na plaży gorącej
Śmiejemy się głośno do łez
Bezwstydnie dotyka nas słońce
Lecz my wybaczamy ten gest

Bo ono nikomu nie powie
Bo dawno zabrakło już słów
By nazwać to co robi człowiek
Gdy miłość uderza do głów...

Obrazy: Anita Burnaz

Jakby z Louisem A. - Andrzej Sikorowski


Maja Sikorowska
Jakby z Louisem A.

Andrzej Sikorowski

Na strychu skarby, szpargały rozmaite
Wystarczy tylko starej skrzyni unieść wieko
Znalazłam wczoraj zakurzoną czarną płytę
Ojciec pokazał jak nakręca się patefon

Wolno ruszyła ta muzyczna karuzela
Chrypiała tuba, ale przecież już po chwili
W środku tygodnia pojawiła się niedziela
A ja poczułam że mi nieba ktoś uchylił

Jak oni grali, Boże mój, jak oni grali
Jakby z Louisem A. się osobiście znali
I brzmiał cudowny romans drewna oraz stali
W jedynej skali

Jak oni grali, Boże mój , jak oni grali
Jakby nutami obraz świata malowali
Jakby każdemu szczyptę szczęścia odważali
Na złotej szali

Na strychu skarby i szpargały rozmaite
Wystarczy tylko starej skrzyni unieść wieko
Zły czas odłożył do lamusa czarną płytę
I odpoczywa zapomniany już patefon

I inne hity mamy teraz na playlistach
I inne gwiazdy świecą ale przyznać muszę
Że dawna muza choć nie była taka czysta
To przecież miała w sobie pomysł oraz duszę...

Z towarzyszeniem muzyków
Krakowskiego zespołu
Jazz Band Ball Orchestra