Proszę, przyjdź, to już jest pora
Gdy za oknami zły chłód
Proszę, przyjdź, czekam od wczoraj
Lampę paliłam tak długo
Uśmiechnij się
Jakby nigdy nie było źle
Blisko bądź
Bo mnie nie trzeba nic więcej
Dom, kiedy będziesz tu
Zmieni twarz, stanie się wyspą ze snu
Proszę, przyjdź, bo tam jest mrok
Proszę, przyjdź, bo tam jest wiatr
A nasz dom w taką noc to cały świat
Tysiąc wysp, tysiąc mórz jest tobą
Obcy ląd to ty i znany brzeg to ty, to ty
Jesienny dzień, jak inne dni
Na szybach deszcz kroplami lśni
Cienie zwiędłych drzew
Dotykają nas i przypominają
Jak szybko mija czas jesienią
A my idziemy w deszcz złączeni parą rąk
Nie wiedząc, kiedy i gdzie znajdziemy swój ląd
A my idziemy w deszcz wiosennych szukać snów
Znajdziemy je w końcu gdzieś na skraju jesieni i dżdżu
Ostatni liść na wietrze drga
I smutną pieśń jesieni gra
Oczy zmoczył ci deszcz, a może łzy
Wszystko wokół i moknie i płacze
Tak jak ty jesienią
Emilia Czerwińska
Nic o mnie nie wiesz
Anna Markowa
Są rozmowy i spotkania, tańce i muzyka
Ale jakoś proszę pana nic stąd nie wynika
Są niuanse, konwenanse, słodkie słowa i prezenty
Każdy wieczór uroczysty, każdy dzień jak święto
Nic o mnie nie wiesz, nie wiesz, chociaż mija czas
Nic o mnie nie wiesz, nie wiesz, nic nie zbliża nas
Nic o mnie nie wiesz, nie wiesz, jak pierwszego dnia
Zabawne, że to jednak trwa
Nic o mnie nie wiesz, nie wiesz mimo tylu luk
Nic o mnie nie wiesz, nie wiesz, co chcesz dzisiaj mów
To chyba nie jest tak, to chyba trochę źle
Nic o mnie nie wiesz i nie dowiesz się
Są karety i dusery, kino i kawiarnie
Ale jakoś proszę pana nam z tym marnie
Są przechadzki przy księżycu i spacery w środku burzy
Obiecanki i cacanki, kwiaty i podróże
Nic o mnie nie wiesz...
Żeby jakaś dziura w niebie, pod nogami kamień
Tę pogodę letnią wolę w coś innego zamień
Zacznij wołać, zacznij krzyczeć, dasz mi wreszcie się obudzić
Twoja miłość się nie liczy jeśli tylko nudzi
Nie myśl już o niczym
Teraz tylko jest
Ta melodia nieznana
Tych kilka nut
Nie myśl już o niczym
Żaden zbędny gest
Nie zamąci nam chwili tej
Nie mów już o niczym
Lepiej tak, gdy płynę z tobą
Przez śpiewną, krótką noc
Nie mów już o niczym
Przestań wróżyć z dnia
Z wielu godzin krzykliwych
I krętych dróg
Nie myśl już o niczym
Nie myśl, póki trwa
Ta milcząca wędrówka chmur
Nie mów już o niczym
Proszę, spójrz, jak chmurne żagle
Rozdziera nocny wiatr
Nie myśl już o niczym
Teraz tylko mrok
W którym ścieżkę wyżłobił
Płynący czas
Nie mów już o niczym
Jeszcze jeden krok
Do nowego białego dnia
Nie mów już o niczym
Lepiej nam, gdy wraz z melodią
Odchodzi taka noc
Taka noc, taka, taka, taka
Taka noc, taka noc, taka noc
Siostry Panas i Tajfuny
Z głową w niebie
Anna Markowa
Jeszcze tylko kilka dni
Kilka bardzo długich dni
Trochę godzin, trochę chwil
A potem razem w góry
Stromą ścieżką poprzez las
W inny czas, podniebny czas
Gdzie zegarem chmury
Tam dzień srebrnym ostem
I noc taka prosta
W skalistej ciszy ta noc
Uśmiechamy się znów
Rozmawiamy bez słów
Bez słów można słyszeć
Jeszcze tylko kilka dni
Kilka bardzo nudnych dni
Trochę godzin, trochę chwil
A potem w nasze niebo
Wiatr wysoki niesie nas
W inny czas, podniebny czas
Cóż nam więcej trzeba
Tam świt z głową w niebie
Tam zmierzch jest dla ciebie
Tam śpiewa słońce i ptak
Uśmiechniemy się znów
Pomyślimy bez słów
Tak, tak iść bez końca...
Siostry Panas
A więc to już się stało
Anna Markowa 👉👉👉
A więc to już się stało
Stało się - zapomniałam
Twoje oczy, twoje usta, twoją twarz
Tak się bałam zapomnieć
Tak się bałam ogromnie
Ale to już się stało - wygrał czas...
A myślałam, że pamięć
Zawsze w nas pozostanie
Tamtych godzin, tamtych szeptów, tamtych lat
Ale kiedyś przy winie
Może w tańcu lub w kinie
Zrozumiałam - minęło, zginął ślad...
Były chwile, gdy w ciszy
Jeszcze mogłam usłyszeć
Twoje słowa, dawne słowa, kilka słów
Zamknąć oczy i marzyć
Czuć twe palce na twarzy
Tak się lękać, tak cię kochać, kochać znów...
Ale to już się stało
Stało się - zapomniałam
Twoje oczy, twoje usta, twoją twarz
Tak się bałam ogromnie
Tak się bałam zapomnieć
Ale to już się stało - wygrał czas...
Spełni się, przyjdzie znowu taki czas
Jeszcze raz będzie kochać każdy z nas
Spełni się, niebo spłynie nam do rąk
Będzie słońca jasny krąg
Będą wróżby z gwiazd
Spełni się, po bezsennych nocach - świt
Wróci myśl, że tak mocno nie żył nikt
Powiesz ty, może jutro powiem ja
Niech przez całą wieczność trwa
To, co teraz trwa
Wiem, dobrze wiem, tak się stanie
Znam, dobrze znam żywą pamięć
Znam wszystkie gwiazdy naszych Mlecznych Dróg
Chcę, byś je ze mną znaleźć mógł
Lecz musisz pragnąć mocno, tak jak ja
To nam się spełni
Spełni się, może spełni się bez słów
Uwierz mi, jutro będziesz ze mną znów
Ten sam dom, znane ściany, znane drzwi
Tylko ja i tylko ty
Uwierz mi
Spełni się, niebo spłynie nam do rąk
Będzie słońca jasny krąg
Będą wróżby z gwiazd
Wróżby z gwiazd
Nasze drogi nie były asfaltowe i proste
Raz się było pod wozem, raz się było na wozie
Raz się było pod mostem, raz się było na moście
Raz na słońcu gorącym, raz na deszczu i mrozie
Więc śpiewajmy o tym najprościej
Jak się śpiewa o pierwszej miłości
Niepotrzebny nam patos, niepotrzebne nam łzy
Zrozumieją nas tacy jak my, jak my
Nasze dni były znojne, nasze noce upalne
Nasze chleby razowe, nasze słowa zwyczajne
Wszystko, co nas łączyło, było w nas i przed nami
I dźwigaliśmy ziemię niesprawnymi rękami
Więc śpiewajmy o tym najprościej…
Nasze świty i mroki, i marzenia, i pieśni
Dla tych, którzy nadejdą, dniom jutrzejszym rówieśni
Nasze głowy szalone i marzenia tak duże
Przy nas lasy płonęły, dzisiaj czas chronić róże
Proszę, spójrz mi w twarz
Nie powtarzaj słów
Tych banalnych słów
Wszystko mi jedno
Ja najlepiej wiem
Ile dumy masz
Ile siły masz
To codzienność
Są ci o słabych dłoniach
Którzy mówią żyć nie warto
Jak kloszardzi lata trwonią
Chcą przebijać lichą kartą
A ty biegniesz wciąż
Przez spalony trap
Przez uschnięty las
Miłości dawnych
Nie powtarzaj słów
Tamtych długich słów
Przecież umiesz żyć
Umiesz pragnąć
Są ci o słabych dłoniach...
Proszę, spójrz mi w twarz
Miarą zwykłych klęsk
Miarą zwykłych trwóg
Wymierzaj młodość
Ja najlepiej wiem
Ile bólu w tym
Ile szczęścia w tym
Co jest tobą