Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stan Borys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stan Borys. Pokaż wszystkie posty

Powiększenie - Stefan Mrowiński


Stan Borys
Powiększenie

Stefan Mrowiński


Narodziła się ta miłość nad stawami
Zadrzewiła się ta miłość marzeniami
Ogromniała w nas ta miłość słońca wieńcem
W róże strojna, świtem hojna, świtem hojna

Siwe wierzby roztańczone
Chylą głowy w naszą stronę
Siwe wierzby nad równiną
Przygarnęły naszą miłość

Tyle jej co na dnie oczu
Tyle co w zamkniętych dłoniach
I w milczeniu powiększonym
O zastygły w noc krajobraz

Opadała w nas ta miłość ust znużeniem
Zastygała w nas ta miłość zamyśleniem
Całowana rąk milczeniem, łzami strojna
Łzami strojna, świtem hojna, świtem hojna

Siwe wierzby roztańczone...

Z filmu „Uciec jak najbliżej” (1972)

Lecą sowy - Józef Lewiński...


Stan Borys - Lecą sowy

Jerzy Lewiński, Andrzej Zaniewski


Kiedy już zapadnie mrok
Podnieś oczy w niebo wzwyż
Może spotkasz żółty wzrok
Lub usłyszysz groźny krzyk

Wspomnisz o dziewczętach baśń
Zamienionych w chmurę sów
Każdy księżycowy ptak
Będzie słuchał twoich słów

Sowy, sowy, sowy krążą w nocy
Sowy, sowy od tysięcy lat
Gdy zegary biją o północy
Przelatują nad wieżami miast

Sowy, sowy, sowy bezszelestne
Łowią myszy oraz wielkie ćmy
Fantastyczne sowy czarodziejskie
Sowy zaplątane w nasze sny

Lecą sowy poprzez noc
Cichy lot, przedziwny lot
Czasem wyda straszny głos
Sowia żona, sowi mąż

Znam o mądrej sowie baśń
Co zwiedziła cały świat
Potrafiła nawet z kart
Wróżyć przyszłość gwiazd

Sowy, sowy, sowy krążą w nocy...

Woła mnie dal - Stan Borys


Stan Borys - Woła mnie dal

Woła mnie wiatr
Woła mnie deszcz
Woła mnie dal
Toczy się czas
Opada noc
Woła mnie dal

Dokąd, dokąd, dokąd, dokąd
Droga prowadzi?
Ciężka droga, nogi bolą
Lecz idę dalej
Nie zatrzyma tutaj dłużej
Mnie żadna siła
Pędzi, pędzi, goni, woła
Woła mnie dal

Toczy, toczy, toczy, toczy
Z góry pod górę
Przegrał całe życie swoje
Zgubił fortunę
Dalej goni, pędzi przed siebie
Dalej goni, pędzi przed siebie
W dal, dal, dal

Rozległa dal
Przepastny wiatr
Bezbrzeżna noc
Bezbrzeżna dal
Muszę tam iść
Unosi wiatr
Unosi wiatr
Dal

Woła mnie wiatr...

Zielony płomień


Stan Borys - Zielony płomień

Bogusław Choiński, Marek Dagnan

W dąbrowy gęstym listowiu
Błyska zielona skra
Trzepoce z wiatrem jak płomień
Mundur harcerski nasz
Czapka troszeczkę na bakier
Dusz rogata w niej
Wiatr polny w uszach i ptaki
W pachnących włosach drzew

Tam gdzie się kończy horyzont
Leży nieznany ląd
Ziemia jest trochę garbata
Więc go nie widać stąd
Kreską przebiega błękitną
Strzępioną pasmem gór
Żeglują ku tej granicy
Białe okręty chmur

Gdzie niskie niebo usypia
Na rosochatych pniach
Gdziekolwiek namiot rozpinam
Będzie kraina ta
Zieleń o zmroku wilgotna
Z niebieską plamką dnia
Cisza jak gwiazda ogromna
W grzywie złocistych traw

W dąbrowy gęstym listowiu
Błyska zielona skra
Trzepoce płomień zielony
Mundur harcerski nasz
Czapka troszeczkę na bakier
Lecz nie poprawiaj jej
Polny za uchem kwiatek
Duszy rogatej lżej...

Ikona - Tadeusz Urgacz


Stan Borys - Ikona

Tadeusz Urgacz

Jedzie Jurij drogą od cerkiewek
Jedzie Jurij, żeby zabić smoka
Nie zatrzyma go czar czarnobrewek
Nie zatrzyma go i noc głęboka
Rży na jutrznię konik jego wrony
Z burym borem pogadują sady
W krwi umyje miecz swój poszczerbiony
I pojedzie dalej przez Bieszczady

Przez Bieszczady zielone
W strony świata stracone
W niebo mokre jak rana
W górę, w górę na szczyt
Mknie, o drogę nie pyta
Jeszcze widać kopyta
Lecz w obłoku już znika
Aż i całkiem już znikł

A tak piękny był on czasem
Jak jesienny dzwon
Gdy go niosą borem, lasem
Czarne skrzydła wron

Przez Bieszczady zielone
Dzwoni jakby tym dzwonem
Jeszcze jakby go słychać
Zanim wyjdzie na szczyt
Chociaż skryty w obłoku
Czai konia do skoku
A gdy runie, jej Bohu
Już nie ujrzy go nikt

Przeszedł wicher po cerkiewkach dreszczem
Zapaliła jesień swe lichtarze
Nastroiły swoje skrzypki świerszcze
W tony smutnych, ikonowych zdarzeń
Święty Jurij zgubił się i basta
W żalu stoją dęby z żołędziami
Wiatr się krzykiem po cerkiewkach szasta
Święty Jurij zmiłuj się nad nami...

Spacer dziką plażą


Stan Borys - Spacer dziką plażą

Zygmunt Kramer


Plaża, dzika plaża, morze dookoła
Z wysokiego brzegu wieczór mewy woła
Twarz przy twarzy, dłonie w dłoniach
Przytuleni, zamyśleni, zakochani
Idą brzegiem ku jesieni

Jeszcze nie tak dawno szedłem tędy z tobą
Wiatr nas szumem fali jak ramieniem objął
Twarz przy twarzy, dłonie w dłoniach
W blasku słońca, roześmiany razem z tobą
Szedłem plażą zakochany

Plaża, dzika plaża dzisiaj nas nie słyszy
Już nie moje imię w mokrym piasku piszesz
Twarz przy twarzy, dłonie w dłoniach
Wspominamy, rozmyślamy, dziś dalecy
Chociaż wczoraj zakochani...

Anna - Bogdan Loebl

Tom Bagshaw

Stan Borys - Anna

Bogdan Loebl

Nie mów nic proszę cię
No bo co można rzec w takiej chwili
Nie mów, że wrócisz tu
Że odchodzisz na dni tylko kilka
Wyjdź ot jak gdyby nic
Jakbyś szła kupić chleb do sklepiku
Anno
Nie mów nic, proszę cię
Nie mów - kiedyś wrócę tu

Chyba, że głos drzew i ptaków
Nasze dawne noce przypomni ci
Chyba, że twym oczom blasku
Słońce doda, wtedy wróć

Gdy obdarowałaś mnie
Naszyjnikiem swoich rąk
Stałem się najbogatszym z ludzi
Gdy wstępowaliśmy na schody
Aby miękko ci było iść
Kładłem pod twoje stopy poduszki dłoni
Za poręcz miałaś moje ramiona
Mówiłaś - kocham
I stawało się okno prosto w słońce
Teraz krzyczę - kocham
I wschodzi słońce bez promieni

Dokąd Anno, wracaj Anno
Echo Anno, odpowiada mi
Powiedz Anno jak odnaleźć
Słowa kocham sens i treść

W jaki sposób powstał "Straszny dwór" - Wojciech Młynarski


Stan Borys
W jaki sposób powstał "Straszny dwór"

Wojciech Młynarski

Pan Moniuszko, kompozytor wzięty
Nie mógł zasnąć pewnej nocy
Niby z wody karp wyjęty
Wiercił się pod kocem
Myśli rój kłębił się w nim jak Bóg wi co
Jak nad płonącą jasno świcą ćmy

Aż gdy wreszcie przysnął był nad ranem
Pan Moniuszko kompozytor
To przez sen zjawy niesłychane
Jęły go dręczyć aż do świtu
Kręte schody, mroczne baszty
W sumie, jakby jakiś straszny dwór

We dworze tym był zegar wspaniały
A w zegarze duch biały, co straszył tak
Że kiedy niespodzianie ktoś obcy tutaj stanie
Będzie źle - uchu hu - lecz to nie koniec snu
Bowiem wnet ludzi sznur
Zwolna wszedł w straszny dwór

Miecznik, Hanna, Jadwiga
Stefan, Zbigniew, Cześnikowa
Maciej, Skołuba
Marta klucznica, Grześ parobczak
Luzacy, towarzysze pancerni i żołnierze
Wieśniacy i wieśniaczki
Goście Miecznika, myśliwi

Pan Moniuszko, wiedzcie to
Miał do imion pamięć złą, oj złą
Prześcieradło z ducha zdjął
I imiona kreślić jął, a co

A o świcie, gdy słoneczko jęło grzać
Panna pokojowa przyszła łoże słać
I chwycił ją śmiech - niech pana, niech
A toż to grzech, prześcieradło pokreślone
Miecznik, Hanna - co może znaczyć to
Nie rusz, panna - Moniuszko zgromił ją
Inkaustu wziął i piór, i
W taki sposób powstał właśnie „Straszny dwór”
W taki sposób powstał „Straszny dwór”

Zostań tam gdzie ja - Wojciech Młynarski

Bryce Cameron Liston

Stan Borys - Zostań tam, gdzie ja

Wojciech Młynarski

Zostań tam, zostań tam
Gdzie i ja pozostać chcę
Zostań tam, zostań tam
W sercu swym zachowaj mnie

Choć wiem, dobrze wiem
Czasem chcesz w chwilach złych
Bym nie pukał już
Do pamięci twej szyb

Zostań, zostań tam, zostań tam
Gdzieśmy szli przy świetle gwiazd
Zostań tam, zostań tam
Gdzie ten świt zaskoczył nas

Gdzie zbyt wczesny świt
Spłoszyć chciał serca dwa
Zostań tam, zostań tam, gdzie ja

Zostań, zostań tam...

Ten sam wczesny świt
Ciągle jeszcze w nas trwa
Zostań tam, zostań tam
Gdzie ja

Prześliczna Zuzanna - Bogdan Loebl

Stan Borys
Prześliczna Zuzanna

Bogdan Loebl

Zuzanna niczym wiosenny kwiatuszek
Jeszcze nieśmiała wśród bieli poduszek
Śpi sobie słodko, nieznane jej oczom
Ścieżki, na które stópki Zuzi wkroczą

Jeszcze nie znają Zuzi też w krainie
Do której w rybie żelaznej popłynie
Za morzem kraje egzotycznych szlaków
Zuzia poleci tam w żelaznym ptaku

Śpią jeszcze również młodzieńców tęsknoty
Wiatr już fryzuje Zuzi loki złote
Promyczek słońca Zuzi nosek muska
Pragnie zamieszkać w muszelce jej duszka

By cię opisać talentu nie starczy
Puenta - prześliczna Zuzanna i starcy

Obraz: Stephen Mackey

Czułość - Agnieszka Osiecka

Stan Borys - Czułość

Agnieszka Osiecka


Za biedna jesteś moja pani
Grosza nie ukradnę ci
Za smutna jesteś moja pani
Szczęścia nie ukradnę
Za słaba jesteś, po co łzy
Ze łzami tak nieładnie

Nie bój się obcych ludzi, masz na to czas
Ten co cię ze snu zbudzi jest jednym z nas
Króliki, leśne sowy, wiejskie psy
Schylają z nami głowy, bądźmy na ty

Nie bój się obcych ludzi, masz na to czas
Ten co cię ze snu zbudzi jest jednym z nas
Zielone oczy Mazur i białe szczyty gór
To wszystko weź od razu.
Po co ten mur, po co mur

Za ciemna jesteś moja pani
Blasku nie ukradnę ci.
Za mała jesteś moja pani
Siły nie ukradnę
Za krucha jesteś, po co łzy
Ze łzami tak nieładnie.

Nie bój się obcych ludzi, masz na to czas
Ten co cię ze snu zbudzi jest jednym z nas
Nieznane małe dworce, obłoki dzieci chmur
Przytulą dłonie drżące
Po co ten mur, po co mur

Cygańskie serce śpiewem
W żołędzie zmienia las.
Uśmiechnij się, bo pewnie
Miłości nadszedł czas

Chcę przy tym być - Agnieszka Osiecka


Stan Borys
Chcę przy tym być


Agnieszka Osiecka

A jaki będzie mój udział
Kto to wie
Zaledwie ziarnko piasku podać
Kamień dźwignąć, tak czy nie
Czy nawet tyle nie

Beze mnie góry się kruszą
Inne wstają
Umiera zając pod gruszą, głodny zając
Beze mnie wszystkiego po brzegi
Wszystkiego w bród
I tyle i tyle nadziei i tyle dróg

Jak będzie, co będzie
I dokąd się przędzie
Czerwona nić
Chcę przy tym być

A jaki będzie mój udział…

A kiedy światło ujrzałem
Nad drogą moją
Na próżno wzrok odwracałem
W cieniu stojąc
Czy nowa mi świta nadzieja
Czy nowy błąd
Czy obłok to tylko na niebie
Czy stały ląd

Krzyczę przez sen - Agnieszka Osiecka


Stan Borys - Krzyczę przez sen

Agnieszka Osiecka


Krzyczę przez sen,
gdziekolwiek jestem,
krzyczę przez sen,
czy śpię, czy nie śpię,
krzyczę przez sen,
choć wojny nie ma,
krzyczę przez sen,
na znany temat.
Jak wilczy tren
krzyk w nocy ginie,
krzyczę przez sen
twoje imię...

Czy to nie wszystko jedno,
gdzie ja na ciebie czekam,
w czyjej pościeli śpię,
czy to nie wszystko jedno -
mur nas dzieli, czy rzeka,
rok nas dzieli, czy dzień...

Krzyczę przez sen,
z radości krzyczę,
krzyczę przez sen,
godziny liczę,
krzyczę przez sen,
niech serce wali,
krzyczę przez sen,
niech noc się pali!
Jak ptasi tren
krzyk w nocy ginie,
krzyczę przez sen
twoje imię..

Czy to nie wszystko jedno
gdzie się spotkamy w końcu,
ile przybędzie lat,
czy to nie wszystko jedno
w deszczu, burzy czy słońcu
przyjdzie ruszyć nam w świat.

Wiem, że wrócimy kiedyś
do niemodnego parku,
tam gdzie znajomy szpak,
znowu będziemy biedni
znów bez mebli i garnków
ale dobrze nam tak...

Pytasz, co w moim życiu...- Jan Lechoń


Stan Borys
Pytasz co w moim życiu...


Jan Lechoń

Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną,
Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno.
Jednej oczu się czarnych, drugiej - modrych boję.
Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

Przez niebo rozgwieżdżone, wpośród nocy czarnej,
To one pędzą wicher międzyplanetarny,
Ten wicher, co dął w ziemię, aż ludzkość wydała,
Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.

Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci,
By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia -
I jedno wiemy tylko. I nic się nie zmienia.
Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.

Obraz: Rafał Olbiński

Poleńko, pole - Ernest Bryll

Wojciech Kossak

Stan Borys
Poleńko, pole

Ernest Bryll

Poleńko białe
Gdzieżeś nam odeszło
Pieśni śpiewane miękko
Co było, to zmierzchło

Przez suchy zapach łąk
Drogą, bezdrogą nocy
W krwawy księżyca krąg
Ciągną zmęczeni chłopcy

Przez miękki kopyt stuk
Gdzie burzany zielone
Zdrów, pochód rysią, zdrów
Parskają po rosie konie

Poleńko, pole
Łąki latem białe
Czemuś się nam okryło
Mrozem lutym, lodem

Polem lodowym
Bólem styczniowym
Koni dziewczęce głowy
Jak w pieśni stepowej

Odchodzą w czarny mróz
Konie, szwadrony młode
Zdrów, pochód rysią, zdrów
Przez rzeki skute lodem

Gdzie miękki kopyt stuk
Gdzie burzany zielone
Zdrów, pochód rysią, zdrów
Parskają po rosie konie

Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie srebrne dzwony

Zagrajcie nam wszystkie srebrne dzwony - Ernest Bryll

Stan Borys, Halina Frąckowiak
Zagrajcie nam wszystkie srebrne dzwony

Ernest Bryll

Zwycięstwo, zwycięstwo, zwycięstwo
Jaki bezpieczny stał się świat
Zwycięstwo, zwycięstwo, zwycięstwo
Grajcie, dzwony, bijcie nam

Zagrajcie nam dzisiaj
Wszystkie srebrne dzwony
Zagrajcie nam na tysiąc tonów
Czekajcie, witajcie, białe narzeczone
Bo chłopcy wracają do domu!

Zagrajcie nam, wszystkie srebrne dzwony
Przez cały świat dzwońcie nam
Bo chłopcy już wracają do swych narzeczonych
Zagrajcie nam, grajcie nam!

Szykujcie, stolarze, kolibki lipowe
Wesela już przyszedł czas
Bo chłopcy wracają śluby nam ślubować
O dzwony, witajcie nas!
Zagrajcie nam, zagrajcie nam
Bijcie, wszystkie srebrne dzwony

Czekałyśmy w płaczu przez tyle czekania
Nie będzie już więcej rozstania
Uciekaj, goryczy, miłości, nam pomóż
Bo chłopcy wracają do domu

Już idzie dzień - Ernest Bryll

Stan Borys
Już idzie dzień

Ernest Bryll

Już się kończy, kończy, co się skończyć miało
Niewielu chłopaków po wojnie zostało
Dawniej my chodzili po błocie, po śniegu
Teraz będziem jeździć w poszóstnym zaprzęgu

Dawniej my chowali w ziemi młode głowy
Teraz będziem chodzić jak orzeł pułkowy
Jak orły, sokoły z bujnymi skrzydłami
Będziem sobie chodzić, brzękać medalami

Ostatni marsz, już idzie dzień
Dziewczyny czekają, wychodzą przed sień
Matki z chlebem wychodzą przed próg
Ojcowie witają nasz sławny pułk

Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie srebrne dzwony

Po to właśnie - Cyprian Kamil Norwid

Stan Borys
Coraz to z ciebie jako z drzazgi smolnej

Cyprian Kamil Norwid
Po to właśnie


Coraz to z Ciebie jako z drzazgi smolnej
Wokoło lecą szmaty zapalone
Gorejąc nie wiesz czy stawasz się wolny
Czy to co Twoje będzie zatracone
Czy popiół tylko zostanie i zamęt
Co idzie w przepaść z burzą.
Czy zostanie
Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament
Wiekuistego zwycięstwa zaranie?

Wiary dziś życzę Tobie, że zostanie
Bo na tej ziemi jesteś po to właśnie
By z ognia zgliszcza
Mógł powstać dyjament
Wiekuistego zwycięstwa zaranie

Czy wiesz, że jesteś po to właśnie!

Połóż rękę na sercu
Otwórz oczy szeroko i skacz!
Powiedz: Teraz lub nigdy
Zamiast: Będzie co ma być
I nie czekaj aż głód spełni
Twoje cierpienie! Tak!

Obrazy: Carly Landry

Nie pójdę za tobą - Janusz Kondratowicz


Stan Borys i Bizony
Nie pójdę za tobą

Janusz Kondratowicz

Nie pójdę za tobą
Choć w twoich oczach widzę wszystko
Wszystko, co piękne
Nie pójdę za tobą
Choć w twoich słowach słyszę deszcze
Deszcze jesienne

Nie czekaj, sam nie wiem, co
Plącze i zwalnia mój krok
Nie jestem już pewien dni
Które niepamięć zabiera co rok

Nie pójdę za tobą
Choć nawet w mroku nocy widzę
Widzę cię wszędzie
Nie pójdę za tobą
Choć w moich myślach zawsze byłaś
Byłaś i będziesz

Nie czekaj...

Nie pójdę za tobą
Choć w twoich listach szukam prawdy
Prawdy o sobie
Nie pójdę za tobą
A może nawet pójdę, nie wiem
Nie wiem, co zrobię...

Chmurami zatańczy sen - Stan Borys

Stan Borys
Chmurami zatańczy sen


Ciemno już, zgasły wszystkie światła
Ciemno już, noc nadchodzi głucha
Jeszcze tylko cicho bije zegar
Tylko jeszcze grają drzewa

Chmurami zatańczy sen
Chmurami otulę cię
Uniosę ciebie aż do gwiazd
Poznasz, że to właśnie ja

Chmurami okryję cię
Ogrzeję zimne dłonie twe
Uniosę krzyk mój aż do gwiazd
Poznasz, że to wołam ja

Ciemno już, idzie noc zmęczona
Ciemno już, księżyc głowę schował
Może do mnie przyjdziesz, chociaż we śnie
Może do mnie się uśmiechniesz...

Obraz: Ralph Albert Blakelock