Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prus. Pokaż wszystkie posty

Ominęło mnie wesele - Jadwiga Has


Lucja Prus
Ominęło mnie wesele

Jadwiga Has


Ominęło mnie wesele
Nie sprawiono białej sukni
I dlatego w mojej szafie
Wiszą sobie same smutki

Ten w kolorach pastelowych
Poplamiony sokiem z jagód
Miałam dawno, dawno temu
To dziewczęcy pierwszy zawód

Szafirową byłam wtedy
Gdy uczono mnie mądrości
A na łokciach wielkie dziury
I poszarzał ze starości

Ten zielony mam w prezencie
Od przyjaciół z dawnych lat
Co odeszli w swoje życie
Zacierając wszelki ślad

A ten krótki, żółty smutek
To pamiątka po wierności
Takie mini przed kolana
Trochę śmieszy, trochę złości

I ostatni z nich, czerwony
Jest sprzed roku, prawie nowy
Chociaż noszę go codziennie
Jak zwyczajny strój domowy

Mam go dosyć, lecz jest trwały
A gdy czasem się poplami
Samo życie dba o niego
Czyszcząc go starannie łzami

Obrazy: Mark Demsteader

Bliskość ciszy - Jonasz Kofta

Łucja Prus, Lora Szafran - Bliskość ciszy

Jonasz Kofta


Tak bardzo mi do ciebie blisko
Ta cisza zrozumiała wszystko
Poprowadziła nas
Od gniewu ku drzewom
W ptaków śpiew
Wśród listków

Nie trzeba nam słów
Słowa ranią
Znów anioł ciszy jest
Jest przy nas

Położył nam
Swój palec chłodny
Na głodne usta
Wypełniła się pustka
Ucichł zgiełk
Co rósł w nas

Ta cisza jest jak łza
Łza co trwa u powiek
Człowiek w słowie
Gubi ją łatwo
Żyć bez łzy nie warto

Łucja Prus - Czułość - 2003
Lora Szafran - Śpiewnik Nahornego - 2003

Obrazy:
Christian Schloe
Catrin Welz-Stein

Pytam zimowych gwiazd - Agnieszka Osiecka


Łucja Prus, Lora Szafran - Pytam zimowych gwiazd

Agnieszka Osiecka


Czyj ty masz wciąż w oczach obraz
Gdzieś tam, hen pod powiekami
Czyj ty głos słyszysz co noc
Kto to wszedł między nas, powiedz mi, kto

W dwie strony nas rozwiał wiatr
Niby we dwoje, a sami
Gdzie twoje spojrzenie znika
Kto był ciebie wart

Pytam wytartych kart
Czy to znów jest serca gra
Czy podły losu żart
Wielkich słów unikam
O ciebie pytam

Bóg może cię lepiej zna
Co kryjesz w otwartej dłoni
Za kim ty biegniesz i gonisz
Kogo witasz w snach

Pytam zimowych gwiazd
Kto nam słowa dobre skradł
I kto rozłączył nas
Kto cię zaczarował,
Przede mną schował

I zgasił zielony blask
Kto nasze niebo zasłonił
Kto z tobą obłoki gonił
Kogo witasz w snach

Łucja Prus - 1974, 2003
Lora Szafran - Śpiewnik Nahornego - 2003

Zmęczona miłość - Jan Wołek


Łucja Prus
Zmęczona miłość


Jan Wołek

Powiedzieliśmy dość zbyt szczerych słów
Patrzysz z okna na płot i lichy krzak
Miało trwać, tak mówiłeś, aż po sam grób
Sam widzisz, chyba nie potrwa
Nie, choć przeżyło parę lat

Nie mam żalu o nic, ty pewnie też
Wyrzuć pety, już proszę drugi dzień
Wyrośliśmy z żalu, przecież dobrze wiesz
Że możesz zostać lub odejść
A zresztą zrobisz to co chcesz

Zmęczona miłość w powszednim dniu
Zmęczona miłość, scukrzony miód
Zmęczona miłość, bez wiary w cud
Zmęczona miłość, scukrzony miód

Nie zaprzeczaj, to już jest owczy pęd
Teraz pięścią o stół, skądś znam ten greps
Mógłbyś być mniej banalny
Białych groszków pęk przyniesiesz
Wścibski ogrodnik plotkę rozniesie
Że znowu z nami gorzej jest

Potem będą pozory, znów chłodny tak
Do obłędu poprawny różaniec zdań
Potem w lustra zasadzce wysłużona twarz
I wreszcie nieme pytania
No, kto zawinił, ty czy ja

Obrazy: Montserrat Gudiol

Musisz mnie kochać - Jadwiga Urbanowicz


Łucja Prus
Musisz mnie kochać ❤

Jadwiga Urbanowicz

Nie potrzeba nam wielkich słów
I przyrzeczeń nie trzeba żadnych
Jesteś tutaj, więc w oczy mi spójrz
Bo tylko to jest ważne, że

Musisz mnie kochać. to jedno wiem
Musisz mnie kochać, czy chcesz, czy nie
Może to dziwne, śmieszne, naiwne
Lecz tylko tego chcę

To nieważne, co się później stanie
Jaką drogę wyznaczy nam los
Żaden bunt tu nie pomoże na nic
Więc już się nie broń, nie broń się już

Musisz mnie kochać, sam o tym wiesz
Musisz mnie kochać, czy chcesz, czy nie
W burzy i w ciszy, przez całe życie
Musisz mnie kochać, musisz mnie kochać
Musisz kochać mnie

Wszystko może się skończyć dziś
Niebo, ziemia, nieważne wcale
Ja od ludzi nie żądam nic
Niczego nie chcę, ale ty

Musisz mnie kochać...

Musisz mnie znaleźć


Łucja Prus
Musisz mnie znaleźć

Mirosław Łebkowski, Stanisław Werner

Szukaj mnie, szukaj mnie
Dziewczynę w mieście znaleźć
Nie tak znów trudno
Szukaj mnie, szukaj mnie
Bo ciągle czekać nudno jest.

Szukaj mnie, szukaj mnie
To właśnie o mnie myślisz
Tak, tak, kochanie
Szukaj mnie, szukaj mnie
Jak słońce szuka rankiem dnia

A mówiono, że żołnierz nie gapa
I oczy bystre jak sokół ma
Umie trafić, gdzie trzeba, po śladach
Choć wicher na polu i mgła

Szukaj mnie, szukaj mnie
W sobotę weź przepustkę
Przyjdź tu pod kino
Boję się, boję się
Że znowu możesz minąć mnie...

Spotkanie z wiatrem - Jadwiga Has


Łucja Prus
Spotkanie z wiatrem  ❤

Jadwiga Has

Zaprosiłam dziś do siebie wiatr
Na spotkanie i na rozmowę
Chciałam by mi opowiedział świat
Potem zabrał mnie ze sobą w drogę

A on usiadł przy otwartym oknie
Krótką chwilę nieruchomy siedział
Potem nagle po włosach pogłaskał
I pofrunął i nic nie powiedział

Już go nie ma, więc zamykam okno
Ale słyszę rozmawia z drzewami
Które wtedy chylą przed nim głowy
I składają mu hołd gałęziami

Zaprosiłam dziś do siebie wiatr...

Idzie pociąg osobowy - Anna Borowa


Łucja Prus
Idzie pociąg osobowy


Anna Borowa

Idzie pociąg osobowy
A za oknem pejzaż leci
Gwiżdże pociąg jakby ziewał
Już za późno by się zmienić
Już nie wpadnie na ten pomysł
Żeby się choć jednym kołem
Wykoleić

Wiatr szalony złote gruszki
Strąca z wierzby rozczochranej
Chuda szkapa trawę skubie
Pomyślałam, że cię lubię
Ale głośno powiedziałam
O, baranek

Idzie pociąg osobowy
A za oknem pejzaż leci
Cienką ścieżką lezie baba
Tłusta, gruba i wąsata
Ruda krowa krótki łańcuch
Kontempluje okiem szklanym
Pies dogonił własny ogon
I potoczył się do rowu
Jak pijany

Od koloru oczy bolą
Tyle wszędzie kwiatów polnych
W których leżeć by nam trzeba
Tobie by z dziewczyną piękną
A mnie lepiej  z twarzą w niebo
Albo w piekło

Edward Hartwig


Umówmy się na stare lata - Anna Borowa


Łucja Prus
Umówmy się na stare lata


Anna Borowa

Myślę o tobie coraz częściej
Jak nierozsądny jesteś jeszcze
I choć bez ciebie żyć mi się nie chce
To chyba dziś mnie nie zechcesz
Miej sobie teraz dziewczyny, jak z żurnala
A do mnie zadzwoń, gdy będę stara
Już stara

Umówmy się na stare lata
Odnajdę cię na końcu świata
Czas światopogląd nam uzdrowi
Stworzy warunki do rozmowy
Odnajdziesz we mnie bratnią duszę
I platonicznych tyle wzruszeń

Umówmy się na stare lata
Odnajdę cię na końcu świata
Gdy trzeba, zioła będę parzyć
I poprowadzę do lekarzy
Aleją pośród lip

Myślę o tobie coraz trzeźwiej
Ile masz czasu do stracenia
Ile atrakcji do zaliczenia
Więc jeszcze dziś ciebie nie chcę
Miej sobie teraz tysiąc przygód i skandali
A mną się zajmij, gdy będziesz stary
Już stary

Umówmy się na stare lata
Odnajdę cię na końcu świata
O swych sukcesach mi opowiesz
I będę dbać o twoje zdrowie,
I pielęgnować twoją duszę
Najdowcipniejsza ze staruszek

Umówmy się na stare lata
Odnajdę cię na końcu świata
A kiedy serce ci się wzmocni
Strzelimy sobie spacer nocny
Aleją pośród lip

Obrazy: Pino Daeni

Zaległy urlop - Ryszard M. Groński

Łucja Prus - Zaległy urlop

Ryszard Marek Groński

Kiedy młodość ucieka, tak jak złodziej o świcie
I zabiera kolory, cienie zdarzeń, snów światła
Gdy już wiesz, że przemijasz, że nie bawi cię życie
Bo niełatwo odnaleźć w nim sens

Zaległy urlop weź od siebie
Od zwykłych spraw, szarych dni
Zapomnij o daremnym gniewie
Wsłuchaj się w pośpiech własnej krwi

Przypomnij sobie słowa wierszy
I zapomniane ciepło łez
Bo nie jest ważna miłość pierwsza
Lecz ta ostatnia ważną jest

Ślady nasze nietrwałe wiatr rozwiewa, deszcz zmywa
Werble kropli zagłuszy bicie serca, krwi szelest
Z każdym dniem, każdą chwilą zmienia się perspektywa
Słów zbyt wiele, decyzji i zmian...

Zaległy urlop - 1978

Nie płacz, Dzieciąteczko - Ernest Bryll


Łucja Prus i Skaldowie
Nie płacz, Dzieciąteczko

Ernest Bryll


Nie płacz, Dzieciąteczko, nie czekaj kołaczów
Boś się urodziło do cierpień i płaczu

Choćby Święta Matka ręce załamała
Już się kują gwoździe dla Twojego ciała

Choćby Święty Józef przed Heródem zbieżał
Już kiełkuje ziarno dla Twojego Krzyża

Już Cię kłuje sianko, już Cię bolą boczki
Już łzy obmywają Twoje modre oczki

Już Cię słońce piecze, już Cię ziębi ziemia
Byś się, Panie Jezu, w człowieka przemieniał

Spokojna gwiazda nocą błyszczała
Gdy Święta Panna Syna kołysała

O uśnij, o stuśnij, o uśnij w noc
Po górach, po chmurach śpiewanie szło

Powiedz mi, gwiazdo, powiedz mi, dobra
Czy Synaczkowi daleka droga?

O uśnij, o stuśnij, o uśnij w noc
Po górach, po chmurach śpiewanie szło

Powiedz mi, gwiazdo, jak Go obronić?
Składała Maria najświętsze dłonie

O uśnij, o stuśnij, o uśnij w noc
Po górach, po chmurach śpiewanie szło

Jak Go utulić przed czarnym płaczem
Jak Go szczęśliwym w życiu zobaczyć?

O uśnij, o stuśnij, o uśnij w noc
Po górach, po chmurach śpiewanie szło

O-o-o-o-o-o-o-o-o-o
Wołanie, śpiewanie po górach szło

Może noc - Andrzej Tylczyński


Łucja Prus - Może noc

Andrzej Tylczyński

Dziś już się kończy trzynasty dzień lata
Jutro pociągi odwiozą nas stąd
Do dni tych będę wciąż myślą powracać
Póki wspomnień nie zerwie się most

Czy będziesz wiedzieć, że ja cię kochałam
Wciąż nie potrafię ci wyznać tych słów
Jeszcze nam tylko chwile zostały
Jutro przecież pożegnam cię już

Może noc dzisiaj spokój mi przyniesie
Odpowie choć na jedno z pytań mych
Może noc rada znajdzie w chwili zwierzeń
Nie potrafię przecież bez niej
Nigdy, kocham, szepnąć ci

Może noc drogę wskaże mi na jutro
Ostatnia noc, ostatnią szansę da
Może noc wie, że znamy się tak krótko
Że bez ciebie będzie smutno
Jutro dzień rozdzieli nas

Obraz: Rafał Olbiński

Moja pastorałka - Andrzej Bianusz


Łucja Prus
Moja pastorałka

Andrzej Bianusz


Gwiazdy na dachach, zając ma stracha
Wnet będzie wisiał przy oknie
Niebo się bieli, gubią anieli
Pióra małe, białe, wiotkie

Diabeł samotnie pije okropnie
Brak mu na Święta przyjaciół
Tobie jest lepiej, Gwiazdkę masz przecież
W niej odnajdziesz to, coś stracił

Taka jest moja pastorałka
Złączy śnieg biedny świat w kawałkach
Hej, kolęda, kolęda, hej, kolęda, kolęda

Wszystko, co żyje, bielą okryje
Krzywdy wyrówna i żale
Tyle że nieco gile się świecą
I jarzębin lśnią korale

Niedźwiedź zająca więcej nie trąca
Wilk przysiągł zostać jaroszem
Samotnej jodle już jest mniej podle
Gwiazdki było dość - i proszę

Taka jest nasza pastorałka
Złączy śnieg świat, co był w kawałkach
Hej, kolęda, kolęda, hej, kolęda, kolęda

Dzień dobry, do widzenia - Agnieszka Osiecka


Łucja Prus, Skaldowie
Dzień dobry, do widzenia

Agnieszka Osiecka


A gdy ci po mnie
nic już nie zostanie,
nawet karciany dług,
zaświeci księżyc na twoje posłanie,
usłyszysz tupot nóg.
Żonę zostawisz w pomiętej pościeli,
wybiegniesz jak na bal,
żeby zapomnieć o tym, co nas dzieli
a wspomnieć, czego żal...

Moja postać młoda wynurza się z cienia
i znowu dzień dobry, i znów do widzenia.
Jasny wieczór milczy pełen zawstydzenia
i znowu dzień dobry, i znów do widzenia.

A kiedy po nas
nic wam nie zostanie,
nawet postępu nić,
gdy tak się zmienią panienki i panie,
że tylko siąść i wyć.
Zaświeci księżyc, tym ostatnim listkom
zawieje miły wiatr
i nagle wspomni sobie toto wszystko,
jaki był młody świat!

Nasz wujaszek Darwin wynurza się z cienia,
i znowu dzień dobry, i znów do widzenia,
nakrapiany bratek w liszkę się zamienia
i znowu dzień dobry, i znów do widzenia.
Siedem dni się trudzi Bozia, Pan Stworzenia
i znowu dzień dobry, i znów do widzenia.
Jedzie, jedzie wojsko, błyszczą odznaczenia
i znowu dzień dobry, i znów do widzenia.
W końcu się spotkamy z Bolesławem Chrobrym
i znowu do widzenia, i znowu dzień dobry.

Muz. Andrzej Zieliński

W żółtych płomieniach liści - Agnieszka Osiecka


Skaldowie, Łucja Prus
W żółtych płomieniach liści

Agnieszka Osiecka


W żółtych płomieniach liści
brzoza dopala się ślicznie.
Grudzień ucieka za grudniem,
styczeń mi stuka za styczniem.

Gdzieniegdzie jeszcze życie pełza
przy ziemi blisko jak przy matce,
maślaki stare toną we łzach
na mrozu łasce i niełasce.

Gęsi już wszystkie po wyroku,
nie doczekały się kolędy.
Z uciętą głową, ze łzą w oku
zwiędną jak kwiaty, które zwiędły.

Dziś jeszcze gęsi kroczą szumnie
w ostatnim sennym kontredansie,
jak tłuste księżne, które dumnie
witały przewrót, kiedy stał się.

I ja witałam nieraz kogoś,
za chmurą, za górą, za drogą -
i ja witałam nieraz...

Ognisko palą na polanie.
W nim liszka przez pomyłkę gore.
A razem z liszką drogi Panie
me serce biedne, ciężko chore.

Lecz nie rozczulaj się nad sercem,
na cóż mi kwiaty, pomarańcze...
Ja jeszcze z wiosną się rozkręcę.
Ja jeszcze z wiosną się roztańczę.

I ty witałeś nieraz kogoś,
za chmurą, za górą, za drogą,
i ty witałeś nieraz...

Wśród ptaków wielkie poruszenie.
Ci odlatują. Ci zostają.
Na łące stoją jak na scenie.
Czy też przeżyją? Czy dotrwają?

I ja żegnałam nieraz kogoś
i powracałam już nie taka,
choć na mej ręce lśniła srogo
obrączka srebrna, jak u ptaka.

I ty żegnałeś nieraz kogoś,
za górą, za chmurą, za drogą,
i ty żegnałeś nieraz...

Jesień - Zofia Holska-Albekier


Łucja Prus - Jesień

Zofia Holska-Albekier

Kiedy liliowe wrzosy zakwitną,
Już jesień!
Kiedy wieczorem od mgły błękitno,
Już jesień!
Kiedy pajączek z nicią wyruszy,
Już jesień! Już jesień!
Kiedy pożółkną liście na gruszy,
Już jesień, jesień, jesień!

Kiedy się piecze w polu ziemniaki,
Już jesień!
Kiedy za morze odlecą ptaki,
Już jesień!
Kiedy deszcz leje krople srebrzone,
Już jesień! Już jesień!
Kiedy bieleje trawa pod szronem,
Już jesień, jesień, jesień!...

Obraz: Justyna Kopania

Czas rozpalić piec - Jan Wołek


Łucja Prus - Janusz Strobel - Magda Umer
Czas rozpalić piec 💗


Jan Wołek

Mrok jak kosmaty pies
Patrz - wrzesień wlazł
Czas rozpalić piec
Posmutniało w ogrodzie
I nagle postarzało się
Miałeś przecież być, autobus twój szedł
Tak, jest już późno

Wróć w lampy ciepły krąg
Do szafy płaszcz
Jabłkami pachnie dom
Przemoczony poeto, siądź
Skończ ten swój niezwykły wiersz
Pusta kartka i tylko znów ogarek świecy

Dla ciebie dziś kupiłam ten zielony pled
Ostatnie jabłka z drzew postrącał wiatr
A miałeś zerwać
Zbyt mało ciebie mam
Kilka mądrych zdań
To wszystko

Mrok jak kosmaty pies
Patrz, wrzesień wlazł
A w domu huczy piec
Pewnie smutno w ogrodzie
Cóż, postarzało nagle się
Miałem przecież być, autobus mój szedł
Tak, jest już późno

Tak, lampy ciepły krąg
Znów twoja twarz
Jabłkami pachnie dom
Powiesz pewnie, poeto siądź
Skończ ten swój niezwykły wiersz
Pusta kartka i tylko znów ogarek świecy

Dla ciebie dziś kupiłem tych chryzantem pęk
A tutaj jabłka z drzew postrącał wiatr
A miałeś zerwać

Tak mało ze mnie masz, zatroskana twarz
Przepraszam cię
Przepraszasz mnie
Cóż, przepraszam cię
Znów przepraszasz
Mhm, tak...

Szukam wiatru w polu - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik, Łucja Prus - Szukam wiatru w polu

Agnieszka Osiecka

Są takie noce
od innych łaskawsze,
kiedy się wolno wygłupić,
wolno powtarzać "nigdy" i "zawsze",
wolno słowami się upić,
tylko nie wolno tej nocy pod różą
okraść, okłamać, oszukać,
bo się już będzie odtąd na próżno
bezsennej nocy tej szukać...

Szukam wiatru w polu,
zapomnianych słów,
śladu łez w kąkolu,
przedwczorajszych bzów.
Szukam wiatru w polu,
jak to trwa i trwa,
chociaż oczy bolą,
szukam w niebie dna...

Są takie noce
od innych ciemniejsze,
kiedy się wolno rozpłakać,
wolno powtarzać słowa najświętsze,
mówić o wróżbach i znakach,
tylko nie wolno tej nocy pod różą
okraść, okłamać, oszukać,
bo się już będzie
odtąd na próżno
bezsennej nocy tej szukać....

Obrazy: Andrei Markin

Walc szczęście - Jonasz Kofta

Antonio Lauro - Vals Venezolano
Łucja Prus - Walc szczęście

Jonasz Kofta


Dlaczego nagle tak
To spadło na nas
Gdy w zaułki dnia
Tacy powszedni
Przypadkowi
I bezwiedni
I pobledli
Zbłądziliśmy

Tak
Czekałam na to
Wiele długich lat
I w okamgnieniu
W zachwyceniu
Świat się zmienił
Kiedy ty mi w drogę wszedłeś
Niosąc w oczach ból i blask

W taki dzień
Narodzić się
Otworzyć oczy
W taki
Dzień
Jak ten

Dlaczego nagle tak
To spadło na nas
To największa z łask
Już nie pytajmy
Uciekajmy
Uciekajmy
Miły, kiedy mamy szczęście
Kiedy miłość mieszka w nas

Dlaczego nagle tak
Zwyczajnych słów
Brakuje, miły, nam
I potrafimy tylko
Milczeć
Albo śpiewać cicho
By nie gniewać ciszy

Tak
Czekałam na to
Wiele długich lat
I już nie chciałam
Nie wierzyłam
Nie marzyłam
Że mnie spotka kiedyś szczęście
I doczekam tego dnia

Wszystko minęło - Edward Fiszer

Łucja Prus
Wszystko minęło


Edward Fiszer

Odszedł cichutko, zniknął we mgle
Pisze mi krótko – nie czekaj mnie
Jakby naprawdę nic nie był wart
Mały nasz domek z pocztowych kart

Wszystko minęło, nagle po prostu
Jak noc wiosenna, jak pierwszy bal
Tylko gdy zegar szemrze mi do snu
To nie przemija po tobie żal

Widzę czasami w słoneczny dzień
Drzewo znajome, za drzewem cień
A za tym cieniem biało od bzu
Ale nie dzisiaj, ale nie tu

Wszystko minęło, wszystko poza mną
Mosty spalone, zamknięte drzwi
Tylko gdy sama budzę się rano
To żal po tobie nie mija mi

Czasem w zielone gra ze mną los
Dzwoni dziś do mnie jedyny głos
Bawi przejazdem od kilku dni
Wpadnie z wizytą na parę chwil

Wszystko minęło z troską codzienną
Minął poranek, mija i zmierzch
Jeszcze nie wieczór, wszystko przede mną
I żal do ciebie przeminął też

Obrazy: Solly Smook