Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okuniewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okuniewicz. Pokaż wszystkie posty

Lubmy się - Anna Borowa


Jerzy Wasowski - Lubmy się

Anna Borowa

Życie zawsze jest za krótkie
Gdy się na nie z boku patrzy
Więc gdy wystrychnie cię na dudka
Spróbuj trochę z nim powalczyć

Możesz działać w pojedynkę
I to nawet nie jest głupie
O rozumne walcz współżycie
Gdy konflikty masz w grupie

No to, no to, no to
No to lubmy się, lubmy się, lubmy
Jeśli miłości nam nie staje
Lepszy niż żaden uśmiech smutny
Kto o tym nie wie, ten jest frajer

Lubmy się, lubmy się, lubmy
O nielubienie najłatwiej w tłumie
Lubmy się lub tolerujmy
Gdy nie możemy się zrozumieć

Niech pogardę naszą budzi
Fakt wstydliwy i perfidny
Że nic tak nie pokrzepia ludzi
Jak niepowodzenia innych

Wciąż pod sobą kopia dołki
Niezrażeni żadną klęską
Trzeba wielkie katastrofy
By złączyło ich braterstwo


Andrzej Zaorski
Barbara Krafftówna
Hanna Okuniewicz

Piosenka o królu - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa
Песенка о старом, больном, усталом короле
Wojciech Siemion - Piosenka o królu

Ziemowit Fedecki

A kiedy na państwo ościenne wyruszał nasz król,
królowa sucharów na drogę mu wór nasuszyła
i dziury na szatach mężowskich starannie zaszyła,
i w dwóch zawiniątkach mu dała machorkę i sól.

A kiedy się żegnał i zamku przekroczyć miał próg,
objęła go czule i łzę uroniła rzęsistą:
- "A dajże im w kość, bo okrzyczy cię lud pacyfistą,
i zabierz im słodkie pierniczki, bo przecież to wróg"

Pod wodzą kaprala oddziały czekają już dwa:
trzech smutnych żołnierzy i tyluż żołnierzy wesołych.
Rzekł król: "Furda prasa i radio, i cztery żywioły!
Victoria nas czeka i w ogóle, chłopcy, hurra".



Nim zmilkły oklaski, marszowa zabrzmiała wnet pieśń.
Po drodze do armii król rozkaz skierował odgórny.
Wesołych żołnierzy dać kazał do intendentury,
a smutnych żołnierzy zostawił w piechocie - i cześć!

Popatrzcie: słoneczko zwycięstwa już błyska zza chmur!
Trzech smutnych żołnierzy spisano, co prawda, na manko,
a kapral, moralny pion tracąc, ożenił się z branką,
lecz łupem zwycięzców ogromny pierniczków padł wór.

Więc grzmijcie, orkiestry! Niech serca uderzą im w takt!
Niech smutek przelotny nam piersi radosnej nie gniecie.
Cóż smutnym żołnierzom po życiu na tym naszym świecie?
A słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak!

Wesoły dobosz - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Веселый барабанщик
Maria Pakulnis, Hanna Okuniewicz - Wesoły dobosz

Witold Dąbrowski

Wstań o świcie, wstań o świcie, wstań o świcie,
kiedy nocni stróże przed sklepami śpią,
a zobaczysz i usłyszysz,
jak wesoły dobosz idzie
i pałeczki z klonu w dłoniach jego drżą.

A w południe, gdy na mieście kipi życie —
zgrzyt tramwajów i huczący ludzki rój,
ty przysłuchaj się — usłyszysz,
jak wesoły dobosz idzie,
ulicami niesie gromki werbel swój.

A gdy wieczór, stary oszust i wichrzyciel,
w czarną ciemność pootula miejski bruk,
bacznie przypatrz się — zobaczysz,
jak wesoły dobosz idzie...
Warkot werbla i pałeczek wartki stuk.

W dzień i w nocy łoskot werbla usłyszycie,
raz jest bliżej, raz jest dalej, ale trwa...
Czy naprawdę nie widzicie,
jak wesoły dobosz idzie,
nie słyszycie, jak na werblu dobosz gra?


Ziemowit Fedecki

Jeśli wyjdziesz z domu, wyjdziesz wczesną porą
Kiedy wraca na spoczynek nocny stróż
Ujrzysz, jak wesoły dobosz dwie pałeczki bierze do rąk
I codzienny koncert swój zaczyna już

Potem znów południe zadyszane wbiegnie
I przyniesie zgrzyt tramwajów, gwar i szum
Ale w zgiełku tym wesołym dobosz dalej gra na bębnie
Czy nie widzisz, jak przeciska się przez tłum

Wreszcie przyjdzie, jak spiskowiec, wieczór mroczny
I ciemności na uliczek spadną bruk
Lecz w ciemnościach też zobaczysz, jak wesoły dobosz kroczy
Dzielny dobosz, co przemierzył tysiąc dróg

Bije werbel czasem głośniej, czasem ciszej
Zimą, wiosną, w smutne dnie, wesołe dnie
Gra wesoły dobosz marsza - czy naprawdę wciąż nie słyszysz
Jak pałeczki uderzają w bęben dwie?...

Piosenka z filmu "Друг мой, Колька" - 1961
"Mój przyjaciel Kolka"

Ostatni trolejbus - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Полночный троллейбус

Piotr Machalica, Hanna Okuniewicz,
Sława Przybylska - Ostatni trolejbus

Andrzej Mandalian

A kiedy nie sposób już płynąć pod prąd,
nie sposób już wyrwać się z matni,
niebieski trolejbus zabiera mnie stąd,
trolejbus
ostatni...




Mój promie północny, żeglujesz przez noc
i nie dbasz: głęboka czy płytka,
gdy zbierasz nas wszystkich - idących na dno
z bulwarów
rozbitków...

Ach, otwórz podwoje: przechodzień czy gość.
Ja wiem, że tonącym śród nocy
ktoś z twych pasażerów, z załogi twej ktoś
udzieli
pomocy...



Jam z nimi już nieraz uchodził od klęsk
jam ramię ich czuł przy ramieniu...
A jednak naprawdę w milczeniu jest sens,
jest dobroć
w milczeniu...

Ostatni autobus przez Moskwy mknie toń,
a Moskwa jak rzeka oddycha,
i ból, co od rana się tłukł o mą skroń -
ucicha,
ucicha…



Piosenka z filmu
Цепная реакция - 1962 - Reakcja łańcuchowa

Obrazy: Dimitrij Spiros

Nadziei maleńka orkiestra - Bułat Okudżawa



Bułat Okudżawa - Надежды маленький оркестрик
Piotr Machalica - Nadziei maleńka orkiestra
Hanna Okuniewicz, Krystyna Sienkiewicz i in.
Nadziei amatorski zespól

Ziemowit Fedecki

Wesołych trąbek słychać granie -
Natężasz ucho, równasz krok,
A słowa same jak motyle.
Sfruwają z warg i lecą w mrok.
Któż nam wesołą piosnkę przysłał,
Choć mgła i rzeką płynie kra?
Nadziei maleńka orkiestra,
Co pod batutą serca gra!...



W latach pożegnań, w ciężkiej dobie
Żelazny deszcz tysiącem strug
Zacinał ostro w nasze twarze
I w karki bezlitośnie tłukł.
Kiedy ochrypną już dowódcy,
Kto u żołnierzy posłuch ma?
Nadziei maleńka orkiestra...

Pogięte trąby i puzony,
Pękł doboszowi w bębnie szew,
Flecista drutem flet obwiązał,
Lecz każdy pręży się jak lew!
Łatany strój, instrument kiepski,
Ale najwięcej zbiera braw
Nadziei maleńka orkiestra...

Obrazy: Graciela Rodo Boulanger

Wańka Morozow - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Ванька Морозов - Wańka Morozow

Wojciech Młynarski


I czegóż chcieć od tego Wani,
Toć jego winy nie ma w tym.
Wszystkiemu winna tamta pani,
Że poszedł za nią tak jak w dym.

A pasowałoby mu wszystko.
Już wszystko prędzej niż ten traf,
Że z cyrku złapie go artystka
Na linie tańcząc pośród braw.

Gdy w pierwszym geście powitania
Nad głową wzniosła białą dłoń,
Wciągnęło Wanię pożądanie
Bez reszty w swą przepastną toń.

Marusię swą porzucił najpierw,
A potem co noc aż do dnia
Z artystką szalał w chińskiej knajpie
A ta Marusia z żalu schła.

A Wania tamtej na stół ciskał
Meduzy i w trzech smakach drób
Nie wiedząc nic, że ta artystka
Wciąż wodę z mózgu robi mu.

Bo nie wierzymy w czas kochania,
Że miłość biedy przyda nam.
Ech Wania, Wania, biedny Wania,
Ot spójrz, po linie idziesz sam.



Andrzej Mandalian

Nie krzywdźcie Wańki Morozowa,
On nie zawinił nic a nic.

To los mu tak się wylosował,
A on nie winien nic a nic.

I na co komu słowa przykre!
Toć on w cyrkówce kochał się! 
Byłoby lepiej w jakiej zwykłej,
A on w cyrkówce kochał się.

Na linie w tańcu mu mignęła, 
Skinęła białą dłonią swą —
I miłość Wańkę w mig ujęła,
Ujęła twardą dłonią swą.

Z „Szanghaju" krokiem się nie ruszał,
Miał wszystko za nic, cały świat.
A po nim z żalu schnie Marusia,
Bo dla niej on to cały świat.

A on meduzą się odżywiał, 
Cyrkówce żeby było w smak,
Na słodki bambus ją podrywał,
Że niby taki miała smak.

I nie pomyślał, że cygani,
Że miłość sercu zada kłam!
Ach, Wania, Wania! Już po Wani...
Na linie, Waniu, tańczysz sam!

Śpiewają: Wojciech Młynarski
Hanna Okuniewicz, Krystyna Sienkiewicz, Joanna Sobieska
Bułat Okudżawa, Borys Griebienszczikow

Obrazy: Jurij Macyk

Pomoc willowa - Anna Borowa

Magalie Bucher
Hanna Okuniewicz
Pomoc willowa

Anna Borowa

Jestem dzisiaj jak śnięta rybka
I rozkojarzona, cała w nerwach
Już mnie tylko Waleria Nainoziemcowa
Zdoła scalić i rozerwać

Dolo, moja dolo, rolo, moja rolo
Drugorzędna, życiowa
Sztuka mnie nie wzrusza
Gdy dorabiać muszę
Jako pomoc willowa

Nie pamiętam jak ze mną
Gdy grał Grand Valse Brillante
Zamiatałeś podeszwą
Ale ciąży mi szczotka
Odkąd cię wymiotłam
Uczuć mych ambiwalencją

Dolo, moja dolo, rolo, moja rolo
Drugorzędna, życiowa
Co mi po miłości
Drogi do wolności
Szuka pomoc willowa

Chciałoby się mieć kota (Kotta?)
Rwińskiego (?) albo van de Velda pod ręką
Czytać „Traktat o dobrej robocie”
I wówczas czas by wtenczas
Wlókł się prędko

Dolo, moja dolo, rolo, moja rolo
Drugorzędna, życiowa
Praca mnie nie cieszy
Gdy dorabiać śpieszę
Jako pomoc willowa
Oj, dolo, dolo...