Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioły i diabły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioły i diabły. Pokaż wszystkie posty

Piekło i niebo - Marek Gaszyński


Wojciech Skowroński
i Nowi Polanie
Piekło i niebo

Marek Gaszyński


Piekło dziś nie jest już takie groźne
Nie ma w nim diabłów już takich złych
Bywa, że gorzej jest obok ciebie
Choć o tym nie wiesz, bo dziś nie wiesz nic

Nie straszy mnie piekła żar, diabłów moc
Mam tego dość już na co dzień

Niebo też nie jest już takie nudne
Chyba że w niebie też będziesz ty
Jednak chcę zostać tu obok ciebie
Choć o tym nie wiesz, bo dziś nie wiesz nic

Nie straszy mnie piekła żar, diabłów moc
Mam tego dość już na co dzień

Niebo też nie jest już takie nudne
Chyba że w niebie też będziesz ty
Jednak chcę zostać tu obok ciebie
Choć o tym nie wiesz, bo dziś nie wiesz nic

Aniele mych pradziadów - Ernest Bryll


Marcin Styczeń
Aniele mych pradziadów

Ernest Bryll


Aniele mych pradziadów chłopskich daj tę siłę
Z jaką się w bezimiennej powstaje godzinie
Gdy pół nocy pół świtu. Gdy świat ucichł w zimie
I ojczyzna jest - jakby Boga już nie było

Modlitwo moja. Teraz nie umieraj
I dla nas niebo wysoko otwieraj
Bośmy już zapomnieli cośmy tam widzieli
Rzuć nam na ziemię promień - abyśmy się wspięli
Choć trochę wyżej i patrząc z półnieba
Ujrzeli swoje życie tak jak pewno trzeba

Aniele mych pradziadów. Wspomóż naszą słabość
Zapal gwiazdy jak świecę. To czas gdy się rodzą
Najczystsze nasze myśli, a zmory przychodzą
By je jak owce dusić i zabijać radość

Modlitwo moja. Nie odchodź, nie gaśnij
Powiedz że zaraz wszystko się wyjaśni
Byśmy nie zapomnieli, że przyjaciół mamy
Oni wołają do nas, my do nich wołamy
I przez głuchotę, tępotę ciemności
Kiełkują pierwsze promienie radości

Anioł Radości - Roman Kołakowski


Michał Bajor - Anioł Radości

Roman Kołakowski


Każdy dzień, każda chwila przyszłości
Niespodzianek bez liku przynosi
To radosne czekanie na gości
Których w progu do domu się prosi
Wrażenie ulotności to piękna cecha dusz
Na długiej drodze ku wieczności
Nieco zmęczonych już
No cóż, no cóż, któż nas odwiedzi, któż

Każdy dzień, każda chwila radosna
To piosenka śpiewa na głosy
Chwila bywa o wieczność zazdrosna
Jak o ziarna zazdrosne są kłosy

Przybędzie tu z krainy snu
Z krainy wierszy i symfonii
Opiekun harf, kreator barw
Melodii, rytmu i harmonii
Anioł Radości świetlistowłosy
Napoi duszę kropelką rosy
Ukoi lęk, nastroi dźwięk
W chłodnych dzwoneczków jęk

Każdy dzień, każda chwila co będzie
Zaciekawiać i cieszyć ma sobą
Radość może pojawić się wszędzie
Zawsze jest pożądaną osobą
Wrażenie ulotności to piękna cech dusz...

Każdy dzień, każda chwila przyszłości...

Anioł Pogody Ducha - Roman Kołakowski


Michał Bajor - Anioł Pogody Ducha

Roman Kołakowski


Deszcz, tak deszcz, to deszcz, ach deszcz
Deszcz mży, deszcz dżdży, deszcz łez
Deszcz łask z gwiazd cicho spadł na dachy miast
I wpadł do miliona małych ptasich gniazd

Dreszcz, zły dreszcz znikł gdzieś
Ten dziwny dreszcz co przejmował chłodem
Jak każda strata, każdy zawód, niespełnienie
Ten dreszcz zmył deszcz, ciepły deszcz
Co przyniósł ukojenie

Biegnąc boso po kałużach
Dusza w deszczu się zanurza
I pluszczącej ciszy słucha
I przepełnią ją otucha
Jakby z nieba spadał na nią
Z każdą kroplą jasny Anioł Pogody Ducha

Wieszcz, sam wieszcz
Ten deszcz, ten piękny deszcz starał się opisać
I szeleszcząca jak polszczyzna
Dnia dżdżystego pieśń brzmi
Deszcz mży, rymów deszcz
Z preludium deszczowego

Biegnąc boso po kałużach...

Diabeł w przebraniu - Krawczyk - Presley


Krzysztof Krawczyk - Diabeł w przebraniu
Elvis Presley - (You’re The) Devil In Disguise

Andrzej Kosmala

Ty jesteś tak, jak anioł
Chodzisz tak, jak anioł
Mówisz tak, jak anioł - kim jesteś ty?

Dla mnie diabłem jesteś dziś, co przebrał się
Diabeł, to twój fach
Twój urok mnie dzisiaj skusił
Twój czar tak porwał mnie
Dobrze wiem, że to przecież ty
Przebrałaś tylko się

Ty jesteś tak, jak anioł…

Dla mnie diabłem jesteś dziś, co przebrał się
Diabeł, to twój fach
Twój urok mnie dzisiaj skusił
On przybrał inną twarz
I chociaż nie chcesz musisz brać
Bo w tobie demon tkwi

Ty jesteś tak, jak anioł…

Dla mnie diabłem jesteś dziś, co przebrał się
Diabeł, to twój fach
Diabeł to twój fach
Kim jesteś dziś?...

Diabły - Andrzej Poniedzielski


Andrzej Grabowski
Diabły

Andrzej Poniedzielski


Bez pytania, bez pukania
Weszły, wlazły diabły
Moje diabły
Z wdziękiem armii wyzwoleńczej
Z zaniedbaniem obuwniczym, wlazły
Oj, niedobre diabły
Te trzy diabły podstawowe
I trzynaście mniejszych diabłów, pomocniczych

Pierwszy diabeł niesie zgagę
To pokuta za odwagę
Że się człowiek po poglądach nie rozgląda
I że wie, że w płynie mami jedynie
To co występuje w płynie

Diabeł drugi jęzor długi
Ma jak asfalt stąd do Brugii
Żadnej na tej słów ulicy - tajemnicy
To się już, a jakże swoją drogą
Człek wygadał i przed sobą

Diabeł trzeci jak wyleci
Nawet już w dziesięcioleci
A to diabeł od sumienia - to go nie ma
Tylko tył, tylko jego tył buła
Bo on cały tkwi w szczegółach...

I dlatego, kochanie
To pytanie: Skąd się wziąłem
Odpowiadam: Z tego tła wychodzę ja
I dlatego wciąż nazywam cię aniołem...

Pierwszy diabeł niesie zgagę
To pokuta za odwagę
Że się człowiek po poglądach nie rozgląda...

Amen

Anioł bezdomny - Roman Kołakowski

Mirosław Czyżykiewicz
Anioł bezdomny

Roman Kołakowski

Nie wiem czy imię mam
Nazwij mnie, pieczęć złam
Brak mi sił ale trwam
I z goryczą się śmieję
Czy jestem aniołem
Co stracił nadzieję?

Nie wiem czy imię mam
Nazwij mnie, pieczęć złam
Powiedz gdzie złożyć mam
Swoje skrzydła żebracze
Czy jestem aniołem
Dlatego, że płaczę?

Ja anioł bezpański
Anioł bezbronny
Błąkam się
Wieki wieków bezdomny
Od dnia kiedy Anioł Pański
Wybrał mnie na wroga
Modły ślę wieki wieków do Boga

Nie wiem czy imię mam
Nazwij mnie, pieczęć złam
Co dzień się ranię sam
W rozpaczliwej zabawie
Czy jestem aniołem
Dlatego że krwawię?

Nie wiem czy imię mam
Nazwij mnie, pieczęć złam
Nie chcę być dłużej sam
Przyjmij mnie pod opiekę
Czy jestem aniołem
Czy tylko człowiekiem?

Ja anioł bezpański
Ja anioł bezdomny

Gołębie serce - Andrzej Kuryło


Andrzej Rybiński
Gołębie serce

Andrzej Kuryło

Cały czas podpuszcza mnie
Ten stary, cwany diabeł
On mi podsuwa myśli złe
Przy goleniu i przy kawie
Zmaluj coś, kochany mój
Wywińże jakiś numer
Sierotkę małą skrzywdź jak zbój
Tak mi szepcze dzień po dniu

A ja przecież mam
Takie gołębie serce
W gruncie rzeczy każdej z dam
Nieba przychylić chcę

Lecz ten nieposkromiony czart
Już kusi dnem w butelce
Przede mną kładzie talię kart
I na pokuszenie wiedzie
W lustro spójrz na swoją twarz
W dreszczowcu mógłbyś zagrać
Charakter całkiem czarny masz
Byłby z ciebie niezły Faust

A ja przecież mam
Takie gołębie serce
W gruncie rzeczy każdej z dam
Nieba przychylić chcę

Lecz kiedy głos sumienia brzmi
To wtedy wiem nareszcie
Że we mnie biorą się za łby
Te pierwiastki manichejskie
Już czuję, jak u ramion mi
Maleńkie rosną skrzydła
I taki jestem dobry, że
Że do rany przyłóż mnie

Bo ja przecież mam
Takie gołębie serce
W gruncie rzeczy każdej z dam
Nieba przychylić chcę...

Anioł i róża - Janusz Szczepkowski


Krystyna Prońko
Anioł i róża


Janusz Szczepkowski

Był raz anioł o oczach jak niebo
I spojrzeniu chabrowo-błękitnym
Wiatr mu szaty układał z obłoków
Gwiazdy włos splatały jak spinki
Był tak dobry jak ciastko drożdżowe
Nie odmawiał pomocy nikomu
Nawet winnych nie karcił złym słowem
Nawet diabłu w potrzebie by pomógł

Dnia pewnego do ogrodu
Poszedł szukać kropli rosy
Pszczoły mu przyniosły miodu
Piasek przywarł do stóp bosych
Lecz on minął barwne kwiaty
I zielone zdeptał trawy
Szedł, gdzie róż czerwone krzaki
Stroją się w płonące barwy

Była róża czerwieńsza od innych
I ładniejsza od słońca zachodu
Wiatr przystrajał ją gamą motyli
Skraplał deszczem z jesiennych obłoków
Dla niej anioł chciał niebo poruszyć
Czerwień płatków połączyć z gwiazdami
Dłoń zakrwawił cierniami pokłuty
Dobroć z pięknem nie chodzi parami

Wrócił smutny do ogrodu
Szukać chłodnej kropli rosy
Pszczoły mu przyniosły miodu
Piasek przywarł do stóp bosych,
Lecz on minął barwne kwiaty
I zielone zdeptał trawy
Szedł, gdzie róż czerwone krzaki
Ranią serca dla zabawy...

Diabły w deszczu - Agnieszka Osiecka

Seweryn Krajewski, Maryla Rodowicz - Diabły w deszczu

Agnieszka Osiecka

Że ty wolisz sławnych, pięknych i bogatych
To ci z oczu patrzy, to są stare prawdy
Że w dorosłym życiu będę ci kłopotem
Zgoda, zgoda, zgoda, powiesz mi to potem

A na razie światła nie gaś i miłości też
Bo na obu nocy brzegach znajdziesz tylko deszcz
A na deszczu diabły rosną, diabły sieje wiatr
Trzymaj mnie za rękę mocno, bo się skończy świat

To już piąta zima naszej prowizorki
Bierzesz mnie jak cytat z nieciekawej książki
Że nie jestem w końcu lordem i pilotem
Zgoda, zgoda, zgoda, powiesz mi to potem

A na razie światła nie gaś...

Że ja znałem oczy jasne i zielone
Co patrzyły chętnie w moją ciemną stronę
Że nie jestem twoim sprzętem ani kotem
Zgoda, zgoda, zgoda, powiem ci to potem...

Anioł mój - Wanda Warska


Wanda Warska
Anioł mój

Anioł mój nad ranem wpadł
Cicho powiedział mi
Że z miłością coś nie tak
I że to nie jest dobry znak

Mój aniele, przynosisz złą wieść
Czy aż tak źle musi być
Bardzo proszę, nie martw mnie
Że bez miłości można żyć

To niby nic takiego
Gdy kogoś przy sobie masz
Lecz jeśli nie dbasz i nie kochasz
To będziesz beznadziejnie sam

Mój aniele, ześlij radość
Już dosyć tych smutnych dni
Weź pod skrzydła, weź każdego
I zaopiekuj się...

Dzielę z tobą dzień na dwoje - Wojciech Młynarski


Zbigniew Wodecki
Dzielę z tobą dzień na dwoje

Wojciech Młynarski

Dzielę z tobą dzień na dwoje
Na dwoje noc
Cudowności, niepokoje
I chleb, i koc

Ty bierzesz pół i połowę ja
Dobrego snu aż do dnia
Śpiew na dwoje, serce moje
Na dwoje los aż do

A tu diabeł domowy
Wyjrzał z okna, bestyja
Strasznie to mu nie w smak
I chudą wyciągając szyję
Nawija tak

Nawija, nawija, nawija
Nawija, nawija, nawija tak...

Nie, nie dziel się
Każdy dzień tylko sobie bierz
I słońce, i deszcz
Łzy i śmiech
Wiedzie się czy się nie wiedzie
Bierz sobie i z nikim się nie dziel

Nie, nie dziel się
Życie ma wtedy lepszy smak
Hej, przetańcz je sam
Ja ci gram, tęgo gram

Nawija, nawija, nawija
Nawija, nawija, nawija tak...

A tu anioł domowy
Diabła szybko i sprawnie
Zbeształ od stóp do głów
I z tobą dzielę znów, jak dawniej
I dzielę znów

Jak dawniej, jak dawniej, jak dawniej
Jak dawniej, jak dawniej, jak dawniej, jak

Myśli smutne i wesołe
Wszystko, co wiem
Między diabłem i aniołem
Nocą i dniem

Ty bierzesz pół i połowę ja
Dobrego snu aż do dnia
Śpiew na dwoje, serce moje
Na dwoje los, miła ma

Wieczory niekochanych - Ireneusz Iredyński


Czesław Niemen
Wieczory niekochanych

Ireneusz Iredyński


Te wieczory fosforyczne
i w powietrzu zapach siarki
pachnie piekłem, spalinami
i dziewczęce z puszkiem karki
koło kiosku mężczyzn wianek
to wieczory niekochanych

Strzelasz piwko raz i drugi
i już bracie masz kopytka
jeden, który piwko sączy
mówi: tak, ta jest niebrzydka
więc podchodzisz roześmiany
to jest salon niekochanych

I pomimo żeś jest diabeł
i że diable sączysz słówka
to już na nią ktoś tam czeka
mowa twoja bardzo krótka
facet pięknie jest ubrany
to wieczory niekochanych

Znikły szybko twe kopytka
znowu człapiesz buciorami
w ustach cierpko, cierpko w ustach
pachnie kurzem, spalinami
i neony są jak rany
to wędrówki niekochanych

Gasisz światło i zasypiasz
sen twój muszlą z szumem głosów
z kobietami różowymi
idziesz z jakąś w dal gdzieś szosą
i jest dobrze jak u mamy
to są noce niekochanych

Fot. I. Iredyński

Asmodeusz - Tadeusz Urgacz


Maria Koterbska
Asmodeusz


Tadeusz Urgacz

Jaki diabeł mały, jaki diabeł duży
Szpera w naszym domu cały boży dzień
Moje suknie nosi, twoje fajki kurzy
W naszym ogniu grzeje swój zmarznięty cień

Asmodeusz, Asmodeusz, Asmodeusz zły
Asmodeusz, Asmodeusz kłóci nocne sny
Asmodeusz, Asmodeusz, Asmodeusz ma
Jak rogale księżycowe złote rogi dwa

Jaki diabeł duży, jaki diabeł mały
Szpera w naszych sercach jak kościelna mysz
I namawia, żeby z sobą się rozstały
Zbudź się miły, powiedz mu - a kysz a kysz

Asmodeusz...

Jeśli jeszcze będzie uczył nas niezgody
Mocno miły przytul mnie do swoich ust
Tego on nie lubi jak święconej wody
Czmychnie kuternoga i nie wróci już...

Pakt z diabłem - Andrzej Sikorowski


Danuta Rinn
Pakt z diabłem


Andrzej Sikorowski

Przyszedł raz do mnie w nocy diabeł
Za oknem była zawierucha
Pomysły nawet miał ciekawe
Więc go zaczęłam słuchać
A kiedy już nastało rano
Diabeł sposoby różne zna
Umowę miałam podpisaną
I powiedziałam diecie: pa

Odchudzać się nie muszę
Do woli mogę jeść
Sprzedałam diabłu tuszę
Sprzedałam diabłu tuszę
Sprzedałam, no i cześć
Leciutka jak okruszek
Z bankietu mknę na bal
Sprzedałam diabłu tuszę
Sprzedałam diabłu tuszę
I nic mi nie jest żal

Gdy przyjaciółki mnie widziały
Jak eteryczna biegnę sadem
Z zazdrości tyły i wołały
Niech diabeł porwie taką babę
A on to właśnie zrobił wczoraj
I ja najlepiej o tym wiem
Bo była już najwyższa pora
Żeby się spełnił jakiś sen

Ada Breedveld








Brel - Młynarski - Diabeł


Jacques Brel - Le Diable
Katarzyna Groniec - Diabeł

Wojciech Młynarski

Tej ziemi prawie każdy kąt
Cudowne skrywa arsenały
Tak jest
Wystarczy zapalony lont
I świat się zmieni w chmurkę białą
Tak jest
I nie wie, gdy ze strachu drży
Niewiasta, dziecię oraz mąż
Że wojny chcą najbardziej ci
Co o pokoju bredzą wciąż

Wspaniale nikczemnieje świat
O jakże jestem z tego rad
Tak jest
Wspaniale nikczemnieje świat

Z najbardziej szanowanych warg
Największe bzdury słyszy się
Tak jest
Za marny grosz się schyla kark
Sprzedając dobre imię swe
Tak jest
Moralność tania jest jak barszcz
Rozsądek to jest zimny trup
Wyrusza świat w bydlęcy marsz
Gdzie łatwy cel i pełny żłob
Codziennie piękniej kłamie świat
O jakże jestem z tego rad
Tak jest
Wspaniale nikczemnieje świat

A jeśli bracie o tym wiesz
Zachowaj się jak bierny widz
Tak jest
Daremnie w ludzkie sprawy brniesz
Nie zmienisz, nie poprawisz nic
Tak jest
Za durnia będą ciebie mieć
Poradzą ci, byś proszki brał
A byle dureń, byle śmieć
W gazecie zdjęcie będzie miał
Z podpisem, że on zbawia świat
O jakże jestem z tego rad
Tak jest

Wspaniale nikczemnieje świat
Tak jest...

W galerii krzywych pelikanów - Basia Stępniak-Wilk

🔊 W galerii krzywych pelikanów


W galerii krzywych pelikanów
I zakurzonych kocio-gęsi
Żyje aniołów dwu pomału
Jeden z nich jest na wieki święty
A drugi zdziadział
Klnie i prycha i szczerze mówiąc
Z winy szefa, jak mógł tam zesłać astmatyka
Po prostu wielki boży nietakt

Pierwsze kichanie jakoś jeszcze
Potem duszności, nic z pacierza
Dla pana złe jest tu powietrze
Unikać kurzu, strzec się pierza
Nad czaplą zatem aureola
I brudne już firmowe skrzydła
A w kącie wiara zakurzona
Że i nie dziobnął jej – straszydła

Pucuje drugi anioł deski
Do krzyża w kącie szczerząc zęby
Wykrochmalony, aż niebieski
W ziemskiej galerii wniebowzięty
I wzdycha, żeby kumpel nie klął
Nie śnił o piekle i płomieniach
Tylko dlatego, że na ciepło
Na pewno nie ma uczulenia

W galerii krzywych pelikanów
I zakurzonych kocio-gęsi
Żyje aniołów dwu pomału
Jeden z nich jest na wieki święty
A drugi zdziadział
Klnie i prycha i szczerze mówiąc
Z winy szefa, jak mógł anioła astmatyka
Tak potraktować, jak człowieka

Basia Stępniak-Wilk

Powrót Anioła - Krzysztof C. Buszman


Marek Richter
Powrót Anioła

Krzysztof Cezary Buszman

Daj mi szansę po raz drugi
Okaż zmiłowanie święte
Bym na Ziemi spłacił długi
W pierwszym życiu zaciągnięte

Jeszcze zdążę być Aniołem
By wieczności w Raju sprostać
Zobacz, skrzydła już odjąłem
Bo znów chcę Człowiekiem zostać

Więc mi pozwól zejść dziś z góry
I choć żaden ze mnie twardziel
Mogę wrócić i bez skóry
By czuć życie stokroć bardziej

Wrócić w swoje dawne strony
Drugiej szansy dniem przejęty
Do swych spraw niedokończonych
I tych jeszcze niezaczętych

Wrócić sercem, wrócić ciałem
Aby toast wznieść za zdrowie
Wszystkich, których pokochałem
Nie jak Anioł, lecz jak Człowiek...

Kiedy umiera anioł - Jerzy A. Masłowski


Basia Stępniak-Wilk
Kiedy umiera anioł

Jerzy Andrzej Masłowski

Kiedy umiera anioł
świec nie zapalają
całunu nie szykują
pieśni nie śpiewają

słońce, co chwila dalsze
zachodzi przed wschodem
pustkę oświetla czernią
i ogrzewa lodem

mrok wspina się powoli
po kościelnych niszach
a w wyniosłych dzwonnicach
dzwoni tylko cisza

słowa nie mają sensu
łzy nie mają soli
i nawet lęk nie lęka
i ból też nie boli

na ulicach pobladłych
jak szpitalne sale
zjawiają się z przeszłości
cienie zapomniane

i zaraz, niepotrzebne
i szybko, i cicho
przez wypalone miasto
ruszają donikąd

w dali się zacierają
dawne krajobrazy
Kiedy umiera anioł
nic już się nie zdarzy...

Bar "Pod zdechłym psem" - Władysław Broniewski

Michał Bajor
Bar "Pod zdechłym psem"

Władysław Broniewski

Zanim się serce rozełka
- czemu? - a bo ja wiem? -
warto zajrzeć do szkiełka
w barze "Pod Zdechłym Psem".

Hulał po mieście listopad,
dmuchał w ulice jak w flet,
w drzwiach otwartych mnie dopadł,
razem do baru wszedł.

"Siadaj, poborco liści,
siewco zgryzot wieczornych!
Czemuś drzew nie oczyścił?
Kiepski z ciebie komornik.

Lepiej by z trzecim kompanem...
Zresztą - można i bez..."
Ledwiem to rzekł, już stanął
trzeci mój kompan: bies.

"Czym to ja się spodziewał
pić z takimi jak wy?
Pierwszy będzie mi śpiewał,
drugi będzie mi wył.

Cyk! kompania! Na zdrowie!
Pijmy głębokim szkłem.
Ja wam dzisiaj o sobie opowiem
w barze "Pod Zdechłym Psem"..."