Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyska. Pokaż wszystkie posty

Leśne dzwonki - Anna Przemyska


Stanisława Celińska
Leśne dzwonki

Anna Przemyska


Czasem słońce się złoci
Czasem mokra jest trawa
Wiosna, wiosna nadchodzi
Z wiosną śmiech i zabawa

Na gałęzi huśtawkach
Wróbel wróbla kołysze
Świat jak wielka zabawka
Z chmarą gilów i pliszek

Gile, pliszki, zięby, kraski, drozdy, słonki
Są jak dzwonki najpiękniejsze leśnej łąki
Jeszcze słońca ranny obłok nie odsłonił
A już ptaszek z ptaszkiem w trawie dziobem dzwoni

Gile, pliszki, zięby, kraski, drozdy, słonki
Są jak broszki najpiękniejsze leśnej łąki
Zanim łąka się rozwinie w pstry bukiecik
To już ptaszek z ptaszkiem piórem w trawie świeci

Chmurka z chmurką się goni
Chmurki bawią się w berka
Nieraz chmurki balonik
Moknie w wody lusterkach

Tańczą wierzby nad wodą
Strumień ładnie im śpiewa
Tylko kłopot z pogodą
Często chlupie w cholewach

Gile, pliszki, zięby, kraski, drozdy, słonki
Są jak dzwonki najpiękniejsze leśnej łąki
Jeszcze słońca ranny obłok nie odsłonił
A już ptaszek z ptaszkiem w trawie dziobem dzwoni

Gile, pliszki, zięby, kraski, drozdy, słonki
Są jak broszki najpiękniejsze leśnej łąki
Zanim łąka się rozwinie w pstry bukiecik
To już ptaszek z ptaszkiem piórem w trawie świeci

Obrazy: Krista Eaton

Fantazja śnieżna - Anna Przemyska


Sława Przybylska
Fantazja śnieżna

Anna Przemyska

Rzucił mróz w okno kwiat
Gwiezdny wóz okrąża świat
Pod kominkiem świerszcz gra
I tylko ciebie tu brak
Więc wróć w sennym niebie jak ptak

Złoty śnieg, złoty las
Rzeki brzeg jak złoty pas
Złotnik tam w błękitnej ramie
Bądź złotnikiem mym
I zaświeć w południe
Dla długich dni, dla zim

Rzucił mróz w okno kwiat
Cały świat do nóg mi padł
Białe miasta i wsie
Doliny milczenia, noce, dnie
Będziemy znów razem
Jak kiedyś - ty i ja

Obraz: Walter Launt Palmer

Żółte słoneczka - Anna Przemyska

Barbara Krafftówna
Żółte słoneczka

Anna Przemyska

Babunie, jesienne wróżki
Sfrunęły z ławek w parkach
Kiszą ogórki, smażą gruszki
Chcą jesień zatrzymać w garnkach

A dzieci, grzeczne wróbelki
Ćwierkają nad książkami w szkole
Wróble z jazgotem, wróble z jazgotem wielkim
Z gniazd lecą psocić na pole

Jabłka, uśmiechy sadu
W szufladzie kluczyk chroni
A palta bez ładu i składu
Wietrzą się na jabłoni

A drzewa, żółte słoneczka
W ogrodach świecą dla ciebie
A blade słońce, drżąca świeczka
Gdy dmuchniesz, zgaśnie na niebie...