Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żukowska W.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żukowska W.. Pokaż wszystkie posty
Cały świat to ty - Stefan Mrowiński
Irena Santor
Cały świat to ty
Stefan Mrowiński
Może ktoś przyjdzie do mnie dziś
I kwiatami otworzy świt
Może ktoś wreszcie powie mi
O miłości choć słowa trzy
Kto noc przemieni w dzień
Kto poruszy sen i odmieni mnie
Jest przecież taki ktoś
Kto z nadzieją na mnie czeka tam
Gdzie uroda ptaków i drzew
Cały świat to ty, teraz o tym wiem
Byłeś w moich snach, szukałam cię
Cały świat to ty, moje miejsce w nim
To przy tobie być do końca dni
Płynie czas rzeką lat przez świat
Zapatrzony w siwienie gwiazd
Może ktoś nie uwierzy nam
Że przepływa, lecz obok nas
Ty, cały świat to ty
Nieprzerwana nić dobrych, jasnych dni
My, zakochani wciąż
Nie umiemy żyć bez siebie dziś
Znów przed nami złoci się świt
Cały świat to ty...
Jest Zamek - Stefan Mrowiński


Jolanta Kubicka
Jest Zamek
Stefan Mrowiński
Bez ciebie nie umiem oddychać swobodnie
Bez ciebie są noce samotne, bez snu
Bez ciebie dni płyną do siebie podobne
Do ciebie z daleka powracam co tchu
Jest miasto nad Wisłą, kochane nad wszystko
To o nim legendę wiatr poniósł przez świat
A jeśli tę miłość nazwiecie szaleństwem
Nie umiem inaczej się kochać jak tak
Tu nawet samotni znajdują swe szczęście
A starość łagodnie siwieje bez skaz
Tu miłość się rodzi przez kwiaty i wiersze
Ta pierwsza, szalona, wśród wyznań i łez
Do ciebie się niebo błękitem uśmiecha
I słońce radosny przynosi ci świt
Dla ciebie w Łazienkach łka nokturn Chopina
I kruche gołębie gruchają do dziś
Jest Zamek nad Wisłą, kochany nad wszystko
To o nim legendę wiatr poniósł przez świat
A jeśli tę miłość nazwiecie szaleństwem
Nie umiem inaczej się kochać jak tak
Tu nawet samotni znajdują swe szczęście
A starość łagodnie siwieje bez skaz
Tu miłość się rodzi przez kwiaty i wiersze
Ta pierwsza, szalona, wśród wyznań i łez
Ty i ja to serca dwa - Janusz Kondratowicz...

Irena Jarocka
Ty i ja to serca dwa
Janusz Kondratowicz, Wanda Żukowska
Nie pytaj mnie, gdzie naszych rozmów zmienne tła
Nie liczę strat, bo pamięć zmienia się jak ja
Już odrzuciłam w nicość królestwo złotych łez
Znów wszystko przede mną jest
Nie boli już daleka przyjaźń z tamtych lat
Znów kocham tak, jakby się dzisiaj zaczął świat
Więc przetańczmy noc w milczeniu i weźmy, co nam da
Noc krótka i chwila ta
Bo ty i ja to serca dwa
Ślub jeden, wesela dwa
Dom wspólnych nut i ciepły chłód
To wszystko, co kocham tak
Już cały zgiełk jest gdzieś daleko, a nie w nas
Więc pragnij mnie, by tylko dla nas płonął czas
Ja, królowa tęsknot, schody do nieba wzniosę ci
Lecz musisz wciąż wierzyć mi
Bo ty i ja to serca dwa
Ślub jeden, wesela dwa
Dom wspólnych nut i ciepły chłód
To wszystko, co kocham tak i kochać będę
Bo ty i ja to serca dwa
I tyle wspaniałych szans
Jawy i sny, miraże i pożar serc
I parę łez, bo miłość umiera raz
Serce chore na miłość - Stefan Mrowiński


Irena Woźniacka 💙💙
Serce chore na miłość
Stefan Mrowiński
Spotkałam ją w odpływie dnia
W wybuchu gwiazd w noc szła przez świat
Płynęłam z nią przez przypływ miast
Gdzie był jej świt, gdzie zmierzch, tam ja
Spotkałam ją w ramionach rzek
W zieloność traw jej włos się piął
Tak pragnęłam, by mnie odmieniła
Tak wierzyłam, że mi będzie sprzyjać
Nie wiedziałam, że to ślepa siła
Zabłądziłam, nie znalazłam nic
Serce świata chore jest na miłość
Serce świata, splot słoneczny serc
W każdej chwili może nagle stanąć
Zdławione przez lęk
Serce świata chore jest na miłość
Serce świata, splot serdeczny krwi
W nocnej ciszy bije niespokojne
Samotne, samotne, samotne jak ty
Spotkałam ją o świcie dnia
Objawił się jej we mnie kształt
Nie wiedziałam, jak zatrzymać ją
Odeszła w ciszę innych rąk
Serce świata chore jest na miłość
Serce świata, splot serdeczny serc
W każdej chwili może nagle stanąć
W pełnym biegu, zdławione przez lęk
W nocnej ciszy bije niespokojne
Samotne, samotne, samotne jak ty
Serce chore jest na miłość
Serce świata, splot serdeczny krwi
Może właśnie ty
Jesteś miłość, jesteś miłość, jesteś...
Obrazy: Loui Jover
Tylko zioła - Agnieszka Osiecka


Alicja Majewska - Tylko zioła
Agnieszka Osiecka
Gdy cię nawet już puszczyk nie woła
To się wybierz na zioła, zioła, zioła
Gdy ci żaden lek pomóc nie zdoła
To z koszykiem ruszaj w dal
Litościwych łąk, miła, się poradź
Smutkom powiedz: O hola, hola, hola
Biało-czarny mak przyłóż do czoła
Czy pomoże? Może tak
Błąkaj, tułaj się w chłodach i żarach
Strachom powiedz: O wara, wara, wara
Rumiankowy kwiat przyłóż do skroni
Czy to boli? Ale skąd
W ziołach dasz mi serca choćby pół
Szczęścia choć łut, melancholii ciut
I trochę słońca, trochę cienia
Gdy cię nawet mąż własny nie woła
To się wybierz na zioła, zioła, zioła
Gdy ci żaden lek pomóc nie zdoła
To z koszykiem ruszaj w dal
W pola zanurz się do samych kolan
Śmierci powiedz: O hola, hola, hola
Brzozy biały kwiat przyłóż do serca
Czy to serce? Właśnie tak
W ziołach dasz mi...
Gdy cię nawet już rozpacz nie woła
To się wybierz na zioła, zioła, zioła
Gdy ci żaden lek pomóc nie zdoła
To z koszykiem ruszaj w dal
Weź piołunu ciut, weź miętowy lód
Ładne kwiatki bierz, razem z nimi grzesz
Każdy cię tu zna, wie o tobie kto, co, jak
To, że z ciebie, to że z ciebie dobre ziółko też
Prośba przed snem - Jerzy Dąbrowski


Anna Jantar
Prośba przed snem
Jerzy Dąbrowski
Ty jesteś gracz, wytrawny gracz
Przez cały dzień ten poker trwa
Ty dojścia znasz i wyjścia masz
Wciągnęła cię ta twoja gra
Ty jesteś lis, wykrętny lis
Po ścieżkach słów tak umiesz biec
Ty wszystko masz, ja nie mam nic
A chcę mieć jedną rzecz
Kiedy będzie już ciemno
To skontaktuj się ze mną
I dotykiem rąk muśnij, nim uśniesz
Odbierz smutek tej czerni
Ciemność dłonią obejmij
By odeszło zwątpienie i lęk
Kiedy będzie już ciemno
Wtedy spotkaj się ze mną
I dotykiem daj wiarę i pomóż
Odbierz smutek tej czerni
Ramionami obejmij
Bo tak obcy jesteśmy, aż strach
Ty pękniesz, wiem, to musi przyjść
Przybędzie lat, ubędzie sił
Zabraknie ci i dojść i wyjść
i pryśnie mit żeś wielkim był
Zwyczajny blichtr odsłoni dno
Poczujesz jak tnie losu miecz
Więc proszę cię nim przyjdzie to
Byś dbał o jedną rzecz
Kiedy będzie już ciemno...
Może jeszcze to naprawię - Krzysztof Logan
Jolanta Kubicka 👉👉👉
Może jeszcze to naprawię
Krzysztof Logan Tomaszewski
Obiecałam tobie słońce
I zimę w górach
Darowałam trochę złudzeń
I spacer w chmurach
Obiecałam białą ciszę
Wśród Pięciu Stawów
Darowałam kilka listów
I trochę marzeń
Tak niewiele dałam ci
Zostań jeszcze parę chwil
Może jeszcze to naprawię
I dam ci szczęście
Moje miejsce jest przy tobie
I zawsze będzie
Zapomnijmy nasze kłótnie
Zatańczmy razem
Jeszcze w siebie uwierzymy
Przyszłość pokaże nam
Obiecałam tobie w górach
Gorące dłonie
Darowałam wiatr grudniowy
Gdy mrozi skronie
Obiecałam białe noce
Pejzaże w oknie
Darowałam fotografię
I kilka wspomnień
Tak niewiele dałam ci...
Obraz: Emmanuel Garant
Nauczyłeś mnie radości - Anna Bernat

Teresa Tutinas
Nauczyłeś mnie radości
Anna Bernat
W dzikiej róży utajona
Wśród rozstajnych, obcych dróg
Byłam barwna i zielona
Z niczyjego snu
Nigdy o nic nie prosiłam
Nie kłaniałam się nikomu
Miałam zawsze sztywną szyję
Byłam różą w szczerym polu
Nauczyłeś mnie radości
Jakiej dotąd nie znał nikt
Nauczyłeś schylać oczy
Nauczyłeś pięknie żyć
Byłam różą, dziką różą
Dziś dla ciebie jestem znów
Nauczyłeś mnie radości
Nauczyłeś dobrych snów
Gdzieś zakwita dzika róża
Jakby chciała sprawić ból
Kwitnie barwna i zielona
Z odległego snu
Dzień się jasny nam zaczyna
Jakby dla nas budzi słońce
Nie chcę więcej już wspominać
Wszystko złe się dobrze kończy...
Kowalem swego szczęścia... - Ola Obarska

Irena Santor
Kowalem swego szczęścia każdy bywa sam
Ola Obarska
Nikt nie zna swego losu
I z horoskopu gwiazd
Nikt nie wie, w którym roku
W żagle swe chwyci wiatr
Są w starych porzekadłach
Prawdy ludowych klechd
Jak sobie pościelesz
To tak wyśpisz się
Kowalem swego szczęścia każdy bywa sam
Bo los kaprysi częściej, niż pomaga nam
Nie pada manna z nieba ani złoty deszcz
Dwa razy dwa jest cztery, cztery, a nie sześć
Nie kupuj kota w worku
Bo kociak figę wart
Nie szukaj w środę wtorku
Był wśród przegranych kart
Kto pod kim dołki kopie
Sam często wpada w nie
Kto kąpie się w ukropie
Piekła nie lęka się
Kowalem swego…
Czy to jest wina Ewy
Że Adam w raju spał
I że jej właśnie wtedy
Wąż rajskie jabłko dał
Na serce nie ma leku
Gdy wiosna budzi je
Kiełkuje coś w człowieku
I człowiek kochać chce...
Zupełnie nowy rok - Jerzy J. Emir

Anna Jantar
Zupełnie nowy rok
Jerzy Juliusz Emir
Wokół się unoszą wspomnień serpentyny
Jeszcze ta godzina, jeszcze pół godziny
Myśl wspomnienia zmienia, czas wciąż prędzej leci
Dni się pomieszały szybkie jak confetti
Coś tam już się kończy, nie doczeka rana
Wystrzeliły korki od szampana
Czas wciąż prędzej pędzi, licho bierz ten czas
Zaraz będzie tu wśród nas
Nowy rok, zupełnie nowy rok
Pierwszy krok, cudowny pierwszy krok
Nowy rok, wróżący wszystko wosk
Nowy krok wiodący wszędzie
Jeszcze mrok, a już się spieszy wzrok
W nowy los, w taniec szczęść i trosk
Nowy rok, zupełnie nowy rok
Ulepmy go jak wosk, jak wosk
Nowy rok nadjeżdża bielą pierwszej sanny
Jeszcze do nikogo zaadresowany
Jeszcze w swe ramiona wziął nie całą ziemię
Jeszcze pod jodłami stary niedźwiedź drzemie
Jeszcze świat ma prawo wypić łyk szampana
Droga jego nie jest zapisana
Jeszcze niedotknięta jak ten świeży śnieg
Napisz na nim to co chcesz...
Elegia śnieżna - Jan Brzechwa

Sława Przybylska - Elegia śnieżna
Jan Brzechwa
Dzwoń mi, dzwoń mi
Dzwonku mosiężny
Gońmy końmi
Kres niedosiężny
Sanki suną
W śnieżnej bezbrzeży
Srebrną łuną
Biel mi się śnieży
Dzwoń mi, dzwoń mi
Dzwonku maleńki
Pieszczę dłońmi
Chłód czyjejś ręki
Gdzież my, gdzież my
Ulżymy ustom
Grzeszmy, grzeszmy
Śnieżną rozpustą
Dzwoń mi, dzwoń mi
Dzwoń nieustannie
Gońmy końmi
Po srebrnej sannie
W srebrnej celi
Trwa wiatr w bezruchu
Śnieg się bieli
Białością puchu
Świat w przebiegu
Przez śpiew dziękczynny
Grąży w śniegu
Swój błękit płynny
Sina, sina
Przed nami droga
Dal rozpina
Namioty Boga
Spieszmy, spieszmy
W radość bezbrzeżną
Grzeszmy, grzeszmy
Rozpustą śnieżną
Ruńmy z końmi
W tę otchłań siną
Dzwoń mi, dzwoń mi
Śnieżna godzino





Wiem, że jesteś - Roman Sadowski
Irena Santor - Wiem, że jesteś
Roman Sadowski
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Chodził stary księżyc z długą, rudą brodą
Chodził stary księżyc, chodziłam i ja
Prawie do białego dnia
Na zielonym brzegu, na brzegu wśród brzóz
Szukał ze mną księżyc śladu cienia twego
Szukał ze mną księżyc i tutaj, i tu
Wśród gęstwiny pustych dróg
Gdzieś, nie wiem, nie wiem gdzie
Ta noc ukryła cię
Może cię zaklęła w kwiat
Może w liść, może w ciepły wiatr
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Chodzi stary księżyc z długą, rudą brodą
Czasem nią potrąca o ciszę wśród drzew
I w gałęziach nuci śpiew
Czas, wciąż przesuwa czas
Wśród chwil paciorki gwiazd
Coraz bliżej szary świt
Tylko wciąż coraz dalej ty
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Jutro znowu będzie księżyc z długą brodą
Znowu za mną pójdzie na dobre i złe
Na nieznany jeszcze brzeg
I będziemy chodzić w tym śpiewie wśród brzóz
W niepokoju serca i w popłochu godzin
Bo ja wiem, że jesteś, że musisz gdzieś być
Bez nadziei trudno żyć...
Chcesz to pojadę z tobą wszędzie - Ola Obarska

Irena Woźniacka
Chcesz to pojadę z tobą wszędzie
Ola Obarska
Lubię, gdy w opowiadaniach
Do swych marzeń zbliżasz mnie
Jak na skrzydłach wyobraźnia
Błądzi nie wiadomo gdzie
Nocą marzysz o sekwojach
I mimozy same ci się śnią
A ja kocham się w topolach
Które wiodą pod twój dom
Chcesz to pojadę z tobą wszędzie
Dokoła przemierzymy cały świat
Wiem, że nam z sobą dobrze będzie
Bo słońca na niebie nie będzie brak
Chcesz, to pojadę z tobą wszędzie
Ale gdzie będzie lepiej nam niż tu
Tu wspólne szczęście już się przędzie
Więc po co szukać obcych dróg
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma
To jest prawda z dawnych klechd
Lecz odwieczny jest dylemat
Ludzie pędzą byle gdzie
Czy mnie kochasz tak jak trzeba
Gdy ci stale innych lądów brak
Mnie wystarczą twoje oczy
Bo w nich jest mój cały świat
Chcesz to pojadę z tobą wszędzie
Dokoła przemierzymy cały świat
Wiem, że nam z sobą dobrze będzie
Bo słońca na niebie nie będzie brak
Chcesz to pojadę z tobą wszędzie
Ale gdzie będzie lepiej nam niż tu?
Tu wspólne szczęście już się przędzie
Więc po co szukać obcych dróg...
Kto kocha - Andrzej Zaniewski...
Irena Santor - Kto kocha
Andrzej Zaniewski, Józef Lewiński
Nie piszesz dla mnie wierszy
I nie znasz pięknych słów
Lecz jesteś najpiękniejszy
Ze wszystkich panów moich snów
Przychodzisz do mnie co dzień
Jakbyś chciał znaleźć skarb
I porwać go jak złodziej
Na swoich przygód zanieść targ
Kto kocha, ten wie
Jak czeka się snu
Jak serce się rwie
Aż w piersiach brak tchu
Kto kocha, ten zna
Jak kręci się świat
Jak życie nas pcha
By wygrać swój czas
I czekam na głos
Kochany głos ten
Na dobry mój los
Pod niebem jak len
A może w tym dniu
Co zbliża się tu
Mój los już idzie pośród dróg
W miłości różnie bywa
Inny jest każdy dzień
Raz burza sen przerywa
Raz polnych kwiatów niesiesz pęk
Lecz tak jest zwykle w życiu
Los z marzeń naszych drwi
Odejdziesz w świat dla przygód
Czy przyjdzie taki ktoś jak ty
Kto kocha, ten wie
Jak patrzę na drzwi
Kto kocha, ten wie
Co w piersiach mi drży
Kto kocha, ten wie
Jak często brak tchu
Kto kocha, ten wie
O drogach wśród bzu
I każdy to zna
Zachwyty i blask
A miłość nas pcha
W nadzieję do gwiazd
Kto kocha, ten wie
Jak myśli w świat mkną
Bo los jest zawsze tylko grą
Gdy nadejdzie taki czas - Zbigniew Stawecki
Irena Santor
Gdy nadejdzie taki czas
Zbigniew Stawecki
Jest dokoła nas za wiele ludzi
Gwar nie naszych spraw i myśli cudzych
W neonach miasta nie widać gwiazd
Nie wiąże miłość nas
Być może jutro, dziś my mamy czas
A gdy nadejdzie taki czas
Znajdziemy sobie milion gwiazd
Zmienimy miasto w kolorową łąkę
Gdzie się barwi kwiat
A gdy nadejdzie taki czas
Nie będzie ludzi wokół nas
Pójdziemy miastem za horyzont nocy
Gdy nadejdzie czas
Gdy któregoś dnia niechętne dłonie
Wprost powiedzą nam „To chyba koniec”
Nie miejmy żalu do tamtych nas
Nie psujmy myślą złą
Tak ładnie było, więc pamiętaj to, bo
Gdy nadejdzie taki czas
Poszukam sobie innych gwiazd
Ty znajdziesz nowe łąki kolorowe
Gdzie się barwi kwiat
A gdy nadejdzie taki czas
Będziemy kochać jeszcze raz
I tylko czasem będzie może szkoda
Że już nie ma nas
Obraz: Irene Sheri
Gdy nadejdzie taki czas
Zbigniew Stawecki
Jest dokoła nas za wiele ludzi
Gwar nie naszych spraw i myśli cudzych
W neonach miasta nie widać gwiazd
Nie wiąże miłość nas
Być może jutro, dziś my mamy czas
A gdy nadejdzie taki czas
Znajdziemy sobie milion gwiazd
Zmienimy miasto w kolorową łąkę
Gdzie się barwi kwiat
A gdy nadejdzie taki czas
Nie będzie ludzi wokół nas
Pójdziemy miastem za horyzont nocy
Gdy nadejdzie czas
Gdy któregoś dnia niechętne dłonie
Wprost powiedzą nam „To chyba koniec”
Nie miejmy żalu do tamtych nas
Nie psujmy myślą złą
Tak ładnie było, więc pamiętaj to, bo
Gdy nadejdzie taki czas
Poszukam sobie innych gwiazd
Ty znajdziesz nowe łąki kolorowe
Gdzie się barwi kwiat
A gdy nadejdzie taki czas
Będziemy kochać jeszcze raz
I tylko czasem będzie może szkoda
Że już nie ma nas
Obraz: Irene Sheri
Dwoje ludzi z marzeń - Anna Bernat
Irena Santor
Dwoje ludzi z marzeń
Anna Bernat
Dla ciebie po niebie dzień przebiegł, dobra ci noc,
Z radości się złościsz na złość mi, sobie na złość.
Aż księżyc wpół, księżyc się zwężył, lecz zdziwi cię to,
Co zrobię, że w zgodzie mi powiesz „dobra ci noc”.
Bo gdybyś przed deszczem mych pieszczot złością się krył,
Stanę na głowie, byś inny był.
Aż w ciszy usłyszysz najciszej „dobry to sen”,
Bo siebie masz dosyć, ale nie mnie.
We dwoje być, nie chcę więcej nic i tego pragnę,
We dwoje być, tylko razem być, tak być naprawdę,
We dwoje być, wtedy każde z nas jest takie ładne,
We dwoje być, jak najdłużej razem,
Dwoje ludzi z marzeń.
W ogrodzie świt wschodzi odmłodzić cały ten świat,
Nad podziw w tym świcie, tak skrycie, dobrze mnie znasz.
Kto jeszcze pod słońcem jak słońce piękny był tak,
Kto olśnił cię sobą przed tobą, jaki to blask?
Idziemy po ziemi bez cieni, dobry to czas,
Miło ta miłość dzieje się w nas.
Lecz gdybyś złą miną, jak miną, ze mną chciał grać,
Znów będę przed tobą na głowie stać.
Dwoje ludzi z marzeń
Anna Bernat
Dla ciebie po niebie dzień przebiegł, dobra ci noc,
Z radości się złościsz na złość mi, sobie na złość.
Aż księżyc wpół, księżyc się zwężył, lecz zdziwi cię to,
Co zrobię, że w zgodzie mi powiesz „dobra ci noc”.
Bo gdybyś przed deszczem mych pieszczot złością się krył,
Stanę na głowie, byś inny był.
Aż w ciszy usłyszysz najciszej „dobry to sen”,
Bo siebie masz dosyć, ale nie mnie.
We dwoje być, nie chcę więcej nic i tego pragnę,
We dwoje być, tylko razem być, tak być naprawdę,
We dwoje być, wtedy każde z nas jest takie ładne,
We dwoje być, jak najdłużej razem,
Dwoje ludzi z marzeń.
W ogrodzie świt wschodzi odmłodzić cały ten świat,
Nad podziw w tym świcie, tak skrycie, dobrze mnie znasz.
Kto jeszcze pod słońcem jak słońce piękny był tak,
Kto olśnił cię sobą przed tobą, jaki to blask?
Idziemy po ziemi bez cieni, dobry to czas,
Miło ta miłość dzieje się w nas.
Lecz gdybyś złą miną, jak miną, ze mną chciał grać,
Znów będę przed tobą na głowie stać.
Nie zatrzymuj mnie nianiu - Agnieszka Osiecka
Violetta Villas
Nie zatrzymuj mnie nianiu
Agnieszka Osiecka
Kiedy mi przyjdzie zasnąć na dłużej
Nim zasnę w porze snu
Nie zatrzymuj mnie, nianiu, w podróży
Jest pora snu, pora bzu…
Nim się wszystkim me śmiechy wyśmieją
Nim z oczu spłyną wszystkie łzy
W dal odejdę z tą jasną nadzieją
Że byłam, byłam, byłam w środku tym
Więc gdy mi przyjdzie zasnąć na dłużej
Nim zasnę w porze snu
Nie zatrzymuj mnie, nianiu, w podróży
Jest pora snu, pora bzu…
Nim się wszystkie muzyczki wytańczą
Nim się dopali serca żar
Niech błękitne pochłonie mnie ranczo
Jak dawniej nocy gwar
Obraz: Moise Kisling
Nie zatrzymuj mnie nianiu
Agnieszka Osiecka
Kiedy mi przyjdzie zasnąć na dłużej
Nim zasnę w porze snu
Nie zatrzymuj mnie, nianiu, w podróży
Jest pora snu, pora bzu…
Nim się wszystkim me śmiechy wyśmieją
Nim z oczu spłyną wszystkie łzy
W dal odejdę z tą jasną nadzieją
Że byłam, byłam, byłam w środku tym
Więc gdy mi przyjdzie zasnąć na dłużej
Nim zasnę w porze snu
Nie zatrzymuj mnie, nianiu, w podróży
Jest pora snu, pora bzu…
Nim się wszystkie muzyczki wytańczą
Nim się dopali serca żar
Niech błękitne pochłonie mnie ranczo
Jak dawniej nocy gwar
Obraz: Moise Kisling
Tylko mnie poproś do tańca - Bogdan Olewicz

Anna Jantar, Katarzyna Jamróz
Tylko mnie poproś do tańca
Bogdan Olewicz
Ty, co za nic garść marzeń mych masz
Za nic masz
Tak krótko trwa życie moje
Ty, co dni w rok nie zliczasz
Czy wiesz, czy ty wiesz
Co to jest strach u schyłku dnia
Ty nie chodzisz spać, a ja się boję
Coraz bliżej kroki słyszę
Jedną chwilkę jeszcze tylko...
Tylko mnie poproś do tańca
Ja na nic więcej nie liczę
Od krańca świata do krańca
Od piekła do nieba bram
Tylko mnie poproś do tańca
Jakbyś mnie kochał nad życie
Ja Ci z nadziei różańca odpust dam
Tylko mnie poproś do tańca
Dopóki młoda godzina
Pożółknie zegara tarcza
Zanim wybije mój czas
Tylko mnie poproś do tańca
W którym się życie zatrzyma
Ta płyta chociaż już zdarta
Jeszcze gra
Ty, co sny nam układasz do gry
Myśli me znasz
I za nic masz szanse moje
Ty, co słońca rozwieszasz
Ty wiesz, dobrze wiesz
Wszystko ma kres
Czy boisz się
Raz wysłuchaj mnie
Nie myśl o sobie....
Nad głęboką wodą - Roman Sadowski
Irena Santor
Nad głęboką wodą
Roman Sadowski
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Chodził stary księżyc z długą, rudą brodą
Chodził stary księżyc, chodziłam i ja
Prawie do białego dnia
Na zielonym brzegu, na brzegu wśród brzóz
Szukał ze mną księżyc śladu cienia twego
Szukał ze mną księżyc i tutaj, i tu
Wśród gęstwiny pustych dróg
Gdzieś, nie wiem, nie wiem gdzie
Ta noc ukryła cię
Może cię zaklęła w kwiat
Może w liść, może w ciepły wiatr
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Chodzi stary księżyc z długą, rudą brodą
Czasem nią potrąca o ciszę wśród drzew
I w gałęziach budzi śpiew
Może właśnie tutaj, w śpiewie wśród brzóz
Może w szumie wody albo w świerszcza nutach
Może w szepcie trawy odnajdę twój szept
Którym chcesz przywołać mnie
Gdzieś, nie wiem, nie wiem gdzie
Ta noc ukryła cię
Może cię zaklęła w kwiat
Może w liść, może w ciepły wiatr
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Jutro znowu będzie księżyc z długą brodą
Znowu ze mną pójdzie na dobre i złe
Na nieznany jeszcze brzeg
Idę, gdzie mi chodzić, wśród marzeń i snów
W niepokoju serca i w popłochu godzin
Bo ja wiem, że jesteś, że musisz gdzieś być
Bez nadziei trudno żyć
Nad głęboką wodą
Roman Sadowski
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Chodził stary księżyc z długą, rudą brodą
Chodził stary księżyc, chodziłam i ja
Prawie do białego dnia
Na zielonym brzegu, na brzegu wśród brzóz
Szukał ze mną księżyc śladu cienia twego
Szukał ze mną księżyc i tutaj, i tu
Wśród gęstwiny pustych dróg
Gdzieś, nie wiem, nie wiem gdzie
Ta noc ukryła cię
Może cię zaklęła w kwiat
Może w liść, może w ciepły wiatr
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Chodzi stary księżyc z długą, rudą brodą
Czasem nią potrąca o ciszę wśród drzew
I w gałęziach budzi śpiew
Może właśnie tutaj, w śpiewie wśród brzóz
Może w szumie wody albo w świerszcza nutach
Może w szepcie trawy odnajdę twój szept
Którym chcesz przywołać mnie
Gdzieś, nie wiem, nie wiem gdzie
Ta noc ukryła cię
Może cię zaklęła w kwiat
Może w liść, może w ciepły wiatr
Nad głęboką wodą, nad wodą bez dna
Jutro znowu będzie księżyc z długą brodą
Znowu ze mną pójdzie na dobre i złe
Na nieznany jeszcze brzeg
Idę, gdzie mi chodzić, wśród marzeń i snów
W niepokoju serca i w popłochu godzin
Bo ja wiem, że jesteś, że musisz gdzieś być
Bez nadziei trudno żyć
Subskrybuj:
Posty (Atom)












