Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rajski ptak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rajski ptak. Pokaż wszystkie posty

Mr Nostalgia - Krzysztof Logan


Lidia Stanisławska
Mr Nostalgia

Krzysztof Logan Tomaszewski


Zamiast mundurów on woli tango
Na złość fast foodom owoce mango
Gdy mu po brodzie sok spływa słodki
Czuje, że żyje, jest znowu młodszy

Zamiast przygody on woli miłość
Może zanucić gdzieś w Portofino
Zamiast bankierów woli bezdomnych
Jak Easy Rider pragnie być wolny

Zamiast bełkotu woli poezję
Czy w twoim sercu jest dla niej miejsce
Maleńka skrytka, a w niej ballada
Którą wciąż pisał przez młode lata

Mr Nostalgia – ten smutny pan
Taki już jest, tak widzi świat
Taki już jest od kilku lat
Taki już jest ten smutny pan

Zamiast bełkotu woli poezję
Czy w naszych sercach jest dla niej miejsce
Zamiast tandety, jarmarcznej szmiry
Zatknie wrażliwość jak nagi sztylet

I zamiast zimy uwielbia wiosnę
Gdy kwiecień buchnie serce w nim rośnie
Lubi swój smutek, małą nostalgię
Są mu pociechą, gdy świat nam gaśnie

I gdy nadzieja, wątła i płocha
I gdy wznosimy dłonie do Boga
Lecz jest hosanna, o alleluja
I wciąż nadzieja, piękna lecz krucha

Mr Nostagia - ten smutny pan
Taki już jest, wciąż kocha świat
Mr Nostalgia – ten smutny pan
Taki już jest, takim go znam

Marek Stefankiewicz (kompozytor)  👉👉👉

Bratnia dusza - Krzysztof Logan


Lidia Stanisławska
Bratnia dusza

Krzysztof Logan Tomaszewski


Jest w galaktyce takie miejsce
Gdzie ludzie mają piękne dusze
A w nich zaklęte czyjeś szczęście
Obok miłości maleńki smutek

Nie każdy człowiek to zrozumie
Bywamy mali tu na ziemi
Więc jak odnaleźć bratnią duszę
By ją polubić, kochać, cenić

Ten ktoś ma coś, co znaczy więcej
Potrafi czuć i kochać piękniej
Oddasz mu nawet ufne serce
Potrafisz to, jak mało kto...

Nie każdy człowiek to zrozumie
Bywamy zwykli, wielcy, ważni
Więc jak cię znaleźć w szarym tłumie
Nie tylko w bujnej wyobraźni

Miłość jest krucha tak jak motyl
Kiedy przysiada obok okna
Jest w nim ukryty prosty motyw
Trzeba ją cenić, gdy się ją spotka

Bo ty masz coś, co znaczy więcej
Potrafisz czuć i kochać piękniej
Oddasz mi nawet ufne serce
Potrafisz to, jak mało kto...

Została w nas melodia tej miłości - Krzysztof Logan


Lidia Stanisławska
Została w nas
melodia tej miłości
Hora dance 💗💗💗

Krzysztof Logan Tomaszewski


Jak przeminął czas
Czar miasteczek z tamtych lat
Gdzie każdy kochał cię jak brata
Spłowiały widzę kadr
Starych sztetli pośród łąk
Umknęło piękne tło

Została w nas melodia tej miłości
Pamiętasz jak tańczyłeś ze mną horę
Trzy kroki w przód a potem krok do tyłu znów

Jak w klepsydrze lat
Zniknął ten szlachetny świat
Gdzie niebo lśniło tak jak mosiądz
Tej menory kształt
Zniknął także tak jak dym
Jak trudno wskrzesić dawny świat

Została w nas melodia tej miłości
Pamiętasz jak tańczyłeś ze mną horę
Trzy kroki w przód a potem krok do tyłu znów

W oczach mam od lat
Tę mieścinę, którą znasz
Gdzie każdy sklepik pachniał naftą
Ten ludzki tłum
Który w kole tańczy wciąż
Jak trudno wskrzesić martwy świat

Została w nas melodia tej miłości
Pamiętasz jak tańczyłeś ze mną horę
Trzy kroki w przód a potem krok do tyłu znów

Bo pamięć tak jak trawa bywa wieczna
Zobaczę znów Kazimierz i Lubartów
Gdy goja pieśń rozbrzmiewa pośród malw i łąk
I ohel nasz Ibrahim czyta torę...

Rajski ptak - Krzysztof Logan


Lidia Stanisławska
Rajski ptak

Krzysztof Logan Tomaszewski


To było w latach 60.
Podczas turnusu FWP
Byliśmy młodzi, piękni, krnąbrni
Sądziłam, że już wszystko wiem

W rytmie beginy tańczyliśmy
Złote przeboje z jasnych lat
Pojęcie miałam raczej mgliste
Że miłość to jest rajski ptak

W wspomnieniach z Jastarni tamtych dni
Wciąż chowam pożółkłą widokówkę
Marzenia - warto zachować je
Złudzenia - tych nazbyt wiele w sercu jest

Pani Celina z panem Czesiem
Pląsała sennie w parną noc
Niewinny taniec nie jest grzechem
Bynajmniej kiedy jest w c-moll

Wśród kuracjuszy było wielu
Wściekle samotnych, tak jak my
W Domu Zdrojowym gdzieś na Helu
Tym rajskim ptakiem byłeś ty

W wspomnieniach...

Gdy usypiałam w twych ramionach
Za szybą niósł się mewy śpiew
Domem się stawał być pensjonat
Jak nad laguną rajski brzeg

Na krześle spały twoje pióra
Przy nich kolczyki moje dwa
Zapamiętałam twoją czułość
Wciąż szukam jej od tylu lat

W wspomnieniach...

Mała w czarnym body - Krzysztof Logan


Lidia Stanisławska
Mała w czarnym body

Krzysztof Logan Tomaszewski


W złowiecznych strugach deszczu
Między zmierzchem a północą
Zaczynają polowanie
Tu pod Grandem i Victorią
Jak jastrzębie oblatują
W mercedesach, volkswagenach
Z szumem opon, miękko, dwójką
Po uśpionych Nowotelach
A zielone dolce masz
Nie masz marek, spadaj pan
Ja wiem dobrze czego chcę
To jak żyję moja, moja rzecz

Supermeni z dziewczynami
Dziany Arab, nieźle wlany
Skacowany dyrektorek
To klienci nocnej zmiany
Z portierami są układy
Zaraz dzwonię po Lolitę
Jeśli umiesz dać do łapy
Trafiasz szmalec, robisz biznes
A zielone dolce masz...

Lilkę z miasta znają świetnie
Za dwadzieścia swoich wiosen
Nosi norki od Toniego
Makaroniarz sypnął groszem
Gdzieś w Orbisie w Katowicach
Umęczone tuż nad ranem
Kończą wielkie polowanie
Z pełną sakwą przed zawałem
A zielone dolce masz...

Obraz: Malcolm Liepke

Zawsze możesz powrócić - Krzysztof Logan


Lidia Stanisławska
Zawsze możesz powrócić

Krzysztof Logan Tomaszewski


Tyle dni siedzisz w Rzymie
A z nieba spływa żar
Gdy lotnisko na Tybrem
To zimny świat ze szkła
Znów unosi się w górę
Ogromny Jumbo jet
Kilka sekund i w chmurach
Już gaśnie jego śpiew

Obok krzyczy ulica
Zapięta w modny szal
W Fiore disco o świcie
Szaleje setka par
Grzech wędruje chodnikiem
Wystawy kłują wzrok
Kolorowe afisze
A w dali dźwięczy głos

Zawsze możesz powrócić
Nigdy nie jest za późno
Dom bez ciebie jest pusty
Grudzień mija za grudniem
Przecież możesz powrócić
Wyślij do mnie telegram
Życie ciągle nas uczy
Na lotnisko przybiegnę

Siedzisz w miękkim fotelu
Na szybie wieszasz wzrok
Sydney albo Montreal
Wystarczy jeden krok
Znów unosi się w górę
Ogromny Jumbo jet
Kilka sekund i w chmurach
Drży echem jego śpiew

Zawsze możesz powrócić
Nigdy nie jest za późno
Dom bez ciebie jest pusty
Grudzień mija za grudniem
Przecież możesz powrócić
Wyślij do mnie telegram
Życie ciągle nas uczy
Na lotnisko przybiegnę...

Ryszard Szeremeta (kompozytor) 👉👉👉

Nieobecnych zapomina się - Krzysztof Logan


Krzysztof Cugowski
Nieobecnych zapomina się

Krzysztof Logan Tomaszewski


Nocne życie Manhattanu
Ekscentrycznej mody krzyk
Ktoś w smokingu, ktoś pół nago
Nie zaskoczy mnie tu nic

Suną lśniące chevrolety
W zgiełku Siódmej Avenue
Damy w zwiewnych toaletach
Wprost z firmowych domów mód

Obok w metrze śpią nędzarze
Na gazetach pełnych prawd
Ktoś obiecał im pałace
W zamian nieco złudzeń dał

Możesz mieszkać tu w kartonie
Lub w altanie w Central Park
Burmistrz dał ci zapomogę
Pisze o tym New York Times

Bułka z kawą na dobranoc
Podniesiony z ziemi pet
Kilka oblicz Manhattanu
Nędza, przepych, wielki grzech

Jak rozbitek stawiasz stopy
Na tej wyspie, dżungli szkła
Gdzie niejeden własnym potem
Chciał zaznaczyć choćby ślad

Nieobecnych zapomina się
To okrutne, lecz regułą jest
Już spisano cię na straty, wiesz
Twoja twarz rozpływa się

Znów saksofon słyszysz w metrze
I ochrypły męski głos
W sercu gorzko, w duszy smętnie
Na tym bruku taki los

Nocne życie Manhattanu
Jak narkotyk wciąga cię
Kelnerujesz wieczorami
Za godzinę dolców sześć

Na gazecie piąta rano
Utrudzony wieszasz wzrok
Wiadomości są te same
Nie ubyło ich przez noc

Znów Madonna numer jeden
Artykuły pełne ex
Wkrótce będzie komplet w niebie
Co przyniesie nowy wiek

Tu wschodziły wielkie gwiazdy
Rita Hayworth, Jimmy Dean
Nadszarpnięte wiekiem kadry
Czas obróci także w pył

Barwnych reklam oceany
Mazda, Sony, obok Ford
Dałbym wiele, aby z wami
Znów przywitać Nowy Rok

Nieobecnych zapomina się...

Kuglarskie sztuczki - Krzysztof Logan


Andrzej i Eliza, Lidia Stanisławska
Kuglarskie sztuczki

Krzysztof Logan Tomaszewski

Wśród kuglarzy żył raz pewien klaun
Który smutkiem swojej twarzy grał
W cyrku żył niby król, grał tysiąc ról
I zawsze bis wołał tłum

Gdy wśród rozjarzonych świateł biegł
Każdym swoim gestem wzbudzał śmiech
Zręczny był z niego mim, z iluzji żył
Lwa zmieniał w pchłę w parę chwil

Każdy w sobie ma
Trochę z klauna, który gra
Tylko w tym cała rzecz
By nie zagrać się na śmierć

Kiedy wreszcie w wozie siadał sam
I ze szminki umył białą twarz
Wtedy się śmiał do łez
Bo zdarza się, że własna twarz wzbudza śmiech

Bowiem scena z życiem splata się
Trzeba z tym pogodzić się lub nie
Sława przytłacza nas, jak złoty garb
Jak znaleźć w niej szczęścia smak

Każdy w sobie ma...

Już nie ma dzikich plaż - Krzysztof Logan


Irena Santor - Lidia Stanisławska, Krzysztof Cugowski
Już nie ma dzikich plaż💗


Krzysztof Logan Tomaszewski

Puste plaże Juraty, zasnęły kosze już
Tylko facet zawiany podpiera nosem słup
Szarą płachtę gazety unosi w górę wiatr
Dzisiaj nikt nie odczyta, co nam donosił świat

Serce gryzie nostalgia, a duszę ścina lód
W radiu śpiewa Mahalia swój czarny, smętny blues
Hotel wolnych pokoi, w recepcji pająk śpi
W torby wkładam powoli okruchy tamtych dni

Już nie ma dzikich plaż,
Na których zbierałam bursztyny
Gdy z psem do ciebie szłam
A mewy ósemki kreśliły, kreśliły

Już nie ma dzikich plaż
I gwarnej kafejki przy molo
Niejedna znikła twarz
I wielu przegrało swą młodość, swą młodość

Wsiadam w pociąg powrotny, ocieram jedną łzę
Ludzie są samotni, czy tego chcą czy nie
Patrzę w oczy jesieni, nad morzem stada chmur
Pejzaż moich nadziei umyka mi spod kół

Serce gryzie nostalgia...

Już nie ma dzikich plaż
Starego sprzedawcy pamiątek
I tylko w szumie traw
Znajduję ten cichy zakątek, zakątek...

Zbigniew Kopania



Mirosław Szeib



Zdzisław Kruszyński


Najpiękniejsi są kochankowie - Krzysztof Logan


Irena Santor, Jan Kociniak
Lidia Stanisławska, Krzysztof Cugowski
Najpiękniejsi są kochankowie


Krzysztof Logan Tomaszewski

Pamiętasz, jak przyszłam po raz pierwszy do ciebie
Zatelefonowałeś, a ja, choć się wahałam, przybiegłam
Tak, tego się nie zapomina
Zaczęło się lato, upalne, sypiące dmuchawcami
Lato, w którym wszystko może się zdarzyć

Ulica, przy której mieszkałeś, biegła w dół, ku rzece
W ogrodach kwitły dzikie róże
Wstawał dzień, straciłem już nadzieję
Patrzyłem w okno, gdy nagle usłyszałem dzwonek
To byłaś ty

Gdy stanęłam pod twymi drzwiami
Tak mocno biło mi serce
Stałaś w korytarzu smukła, długowłosa
W błękitnej sukience i wydawało mi się
Że widzę ciebie po raz pierwszy

Mówiłam coś bez sensu, żeby ukryć zakłopotanie
Pamiętasz, ująłeś moją dłoń, przytuliłeś do swego policzka
Pamiętam wszystko
Słońce zaczęło tańczyć bossanovę na firance
I nagle najzwyczajniej w świecie wziąłem cię w ramiona

Najpiękniejsi są kochankowie
W San Francisco, w Paryżu, w Krakowie
Najpiękniejsi są kochankowie
Nawet umrzeć z miłości gotowi

Najpiękniejsi są kochankowie
Bowiem nigdy nie gaśnie w nich płomień
Najpiękniejsi są kochankowie
Bezimienni życia królowie

Zrozumiałam, że poza tobą nic się nie liczy
Wszystko jest nieważne, że jesteś mi najbliższy
Powtarzałem twoje imię, czułem, że mogę dokonać wielkich rzeczy
A pustka, którą nosiłem w sobie przez wiele lat gdzieś zniknęła
Po raz pierwszy w życiu
Chciało mi się śmiać i płakać jednocześnie - dzięki tobie
Powiedziałaś mi, że mnie kochasz
Mówiło mi to wiele kobiet
Lecz dopiero ty sprawiłaś, że uwierzyłam w to

Najpiękniejsi są kochankowie...