Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matuszkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matuszkiewicz. Pokaż wszystkie posty

Ja jestem jedna wielka wada - Ludwik Jerzy Kern


Wojciech Gąssowski
Kazimierz Rudzki
Ja jestem jedna wielka wada

Ludwik Jerzy Kern


Ja jestem jedna wielka wada
Ja jestem wad najgorszych skład
I ja, i matka nad tym biada
I to od ładnych paru lat

Wszystko, co zrobię, to podpada
Zaraz jest kontra, szach i mat
Ty się z tym pogódź, trudna rada
My wyleczymy cię z tych wad

Ach, żebym choć co jakiś czas
Usłyszał dobre słowo
Ach, żeby na mnie chociaż raz
Ktoś spojrzał bezwadowo

Ale im przecież nie wypada
Bo to im burzy cały ład
Wada na wadę się nakłada
I jest tych wad już kilka stad

I lada powód, pretekst lada
Wystarcza, bym im w oko wpadł
I prawie co dzień jakaś wada
Dokłada się do stada wad

Bo tata same ma zalety
Tak, ja mam zalet bukiet, pęk
Mam czyste buty i mankiety
Oraz wrodzony takt i wdzięk

Kiedy się zwracam do kobiety
W kieszeniach swych nie trzymam ręk
(Co? Że powiedziałem „ręk”
chociaż każdy z nas wie, że poprawnie mówi się „rąk”
No nie, nie, nie musisz zaraz ironicznie uśmiechać się
To jest, proszę ciebie, to jest po prostu
Tak zwana licentia piosentica, jasne? No!)
I nie przekonam się, niestety
Do tego twego brzdęk-brzdęk-brzdęk

Ach, żebyś ty się we mnie wdał
Rozpaczać bym nie musiał
Ach, żebyś raz choć kiedyś chciał
Coś zrobić pod tatusia

Ale ci przecież nie wypada
Bo tatuś to już inny świat
Znowu się zacznie wad parada
Znowu się zacznie rewia wad

Ja na twym miejscu byłbym stale
Charakter ćwiczył swój od lat
Bo ojciec to jest z samych zalet
A ty, niestety, z samych wad

Kazimierz Rudzki i Krzysztof Janczar
w serialu "Wojna domowa"

Demograficzny wyż - Ludwik Jerzy Kern


Demograficzny wyż

Ludwik Jerzy Kern 👉👉👉

Człowiek wlecze się przez życie
I nie widzi nawet, iż
Naprzeciwko niego idzie
Demograficzny wyż

Wieczór spędzasz na szaradach
Rano dłużej sobie śpisz
A tymczasem już się skrada
Demograficzny wyż

Je, je, je ❗❗❗
Ten wielodzietny
Jak wybuch Etny
Demograficzny wyż

Siedzisz sobie w biurze, bracie
Z kolegami sobie kpisz
A na zewnątrz czeka na cię
Demograficzny wyż

Żona pośle cię czasami
Po makaron albo ryż
W sklepie młodzi ludzie sami
Demograficzny wyż

Je, je, je ❗❗❗...

Przy niedzieli coś nas niesie
W góry lub na Święty Krzyż
Razem z tobą ścieżką pnie się
Demograficzny wyż

Dużo tego dookoła
Dźwięczy język ich jak spiż
Mknie przez miasta, wsie i sioła
Demograficzny wyż

Je, je, je ❗❗❗...

Tramwaj trzęsie jak szalony
Ty się, stojąc, męczysz gdyż
Siedzi sobie rozwalony
Demograficzny wyż

Nie patrz zaraz oka kątem
Ty w tym wyżu wkład masz tyż
Z nieba przecież się nie wziął ten
Demograficzny wyż

Je, je, je ❗❗❗...

Z serialu "Wojna domowa"

Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz (kompozytor) 👉👉👉

Wojna domowa - Ludwik Jerzy Kern


Novi Singers
Wojna domowa

Ludwik Jerzy Kern


Wojna domowa od wielu wieków trwa
Wojna na gesty, wojna na słowa
To każdy z domu na wyrywki zna
Co dzień od nowa - łubudu, bum-bum-gruch
Wybucha nowa wojna domowa
O byle co się robi ruch

Powody są śmieszne dość
I nie warte nawet gry
A cały dom trzęsie się
I w posadach swoich drży

Wojna domowa od wielu wieków trwa
Wojna na gesty, wojna na słowa
To każdy z domu dobrze zna

Wojna domowa od wielu wieków trwa
Wojna na gesty, wojna na słowa
To każdy z domu na wyrywki zna
Co dzień od nowa - łubudu, bum-bum-gruch
Wybucha nowa wojna pokoleń dwóch

Z serialu "Wojna domowa" (1965)

Oni mają teraz życie - Ludwik Jerzy Kern


Kazimierz Rudzki
Oni mają teraz życie

Ludwik Jerzy Kern


Kiedy młodości mojej czasy sobie wspomnę
Kiedy tak zerknę do przeszłości mojej akt
Same trudności widzę tylko przeogromne
I bardzo rzadko jakiś promienniejszy fakt

Dyrektor szkoły przypominał szefa sztabu
Na sam już widok jego człowiek drżał jak liść
Najprostsze sprawy były wtedy wielkim tabu
Nie to co teraz, nie to co dziś

Oni mają teraz życie
Całoroczny skoczny maj
Jak zmartwienie, no to tycie
A poza tym wieczny raj

Niezły wybór, jak widzicie
Fotografii leży tu
Oni mają teraz życie
Jak z powieści, jak ze snu

Dzisiaj wszystko się wyjaśnia
Młodym ludziom w sposób ścisły
A przed laty tu, w dorzeczu Wisły
Skazywało się nas tylko na domysły

Oni mają teraz życie
Jak gitary słodki strój
Wy się nawet nie liczycie
Van de Velde, drogi mój

Gdyby nie wstyd, to bym skrycie
Sam uronił kilka łez
Oni mają teraz życie
Kategorii, kategorii, kategorii S ❗❗❗

Z serialu "Wojna domowa" (1965)

Wszystko dla mamy - Wojciech Młynarski


Novi Singers
Wszystko dla mamy

Wojciech Młynarski


Wszystko dla mamy, gdy mamy Dzień Mamy
Dziś do niczego się dotknąć nie damy
Sami będziemy guziki przyszywać
Kwiatki podlewać, gotować i zmywać

Wszystko dla mamy, gdy mamy Dzień Mamy
Sami plamimy i z plam wywabiamy
Sami błocimy i sami czyścimy
Tacy jesteśmy — jak czcimy, to czcimy

To nie sen, to nie sen
Mało bywa takich dni jak ten
Można dziś robić to
Co wszystkie mamy przez okrągły rok

Sami wstaniemy i sami, gdy chcemy
Poranne mleko przypalić możemy
Choć i bez tego wie, że ją kochamy
Wszystko dla mamy, gdy mamy Dzień Mamy

To nie sen, to nie sen...

Zamieniać w szczęście codzienne kłopoty
Co parę minut mieć coś do roboty
Choć i bez tego wie, że ją kochamy
Wszystko dla mamy, gdy mamy Dzień Mamy

Z serialu "Wojna domowa" (1965)

Szukaj mnie, wołaj mnie - Janusz Kondratowicz


Danuta Rinn i Bogdan Czyżewski
Urszula Dudziak i Marek Tarnowski
Szukaj mnie, wołaj mnie

Janusz Kondratowicz


Szukaj mnie, wołaj mnie
Może mnie odnajdziesz w swoim śnie
O, kto wie, o, kto wie
Może znów cię spotkam w swoim śnie
O-o-o, je je je
Może mnie odnajdziesz w swoim śnie

W jakiś zmierzch przyjdę i
Bez pukania znów otworzę drzwi
Choć to już tyle dni
Tak jak dawniej staniesz u mych drzwi
O-o-o, je je je
Bez pukania znajdę się w twym śnie
Znów się znajdę w twoim śnie

Deszcz i wiatr, wiatr i mgła
Ja do ciebie nocą będę szła
Powiesz mi: "Zdejmij płaszcz
Przecież mnie od tylu dni już znasz"
O-o-o, je je je
Ty mnie kochasz, a ja kocham cię

A gdy świt zbudzi nas
Do mnie się uśmiechniesz pierwszy raz
Odtąd już szary brzask
Zawsze razem będzie budził nas
O-o-o, je je je
Wszystko może zdarzyć się we śnie
Wszystko może zdarzyć się

Nie ufajcie tylko zmysłom - Wojciech Młynarski


Jan Kobuszewski
Nie ufajcie tylko zmysłom

(Piosenka na zmianę dekoracji)

Wojciech Młynarski


Są takie chwile cichej medytacji
Kiedy uparte myśli trudno znieść
To jest piosenka na zmianę dekoracji
Lecz przy okazji ma znaczącą treść

Popatrzcie w lico moje oczytane
Poczytać do dna lubię raz po raz
To jest piosenka na dekoracji zmianę
Co taką treścią chce uraczyć was

Nie ufajcie tylko zmysłom
Bo zbłądzicie najwyraźniej
Najmądrzejsze sądy prysną
Przed iskierką wyobraźni

I nie sądźcie w jednej chwili
Kto jest wariat, a kto nie
Wam być może też rozchyli
Dziwny świat podwoje swe

I nie bójcie się naiwnych
Spojrzeń, co się mylą, kluczą
Chrońcie ludzi barwnych, dziwnych
Oni patrzeć was nauczą

Niech fantazji roztańczona
Iskra wciąż w was będzie trwać
Czy już zmiana zakończona?
Irenko, musisz nam dwieście lat grać!

Małe piwko - Jan Himilsbach


Zdzisław Maklakiewicz, Andrzej Grabowski
Małe piwko...

Jan Himilsbach
(prawdopodobnie)


Gdy ci życie ucieka kochany, to nie goń go
Już tydzień chodzisz jak we śnie, to nie łudź się
Mało piwko, małe piwko z korzeniami wyrośnie ci
Małe piwko, małe piwko z korzeniami zaśpiewa ci

Jeden kiosk
Drugi kiosk
Trzeci
Czwarty

Małe piwko, małe piwko z korzeniami zastąpi łzy
Małe piwko, małe piwko z korzeniami, przebaczysz mi

Gdy ci rączki już drżą, mój kochany, to nie bój się
Kiedy toniesz w powietrzu jak rybka, pamiętaj, że
Małe piwko, małe piwko z korzeniami zastąpi łzy
Małe piwko, małe piwko z korzeniami, przebaczysz mi

Jeden kiosk
Drugi kiosk
Trzeci
Czwarty

Przyjęcie
na dziesięć osób plus trzy (1973}

Miłość jest impresjonistą - Wojciech Młynarski


Agnieszka Wilczyńska
Miłość jest impresjonistą

Wojciech Młynarski

Twe życie nie jest śliczne,
logiczne i graficzne
i nic cię nie zaskoczy,
fantazji trochę brak.
I nie ma niespodzianek,
czy wieczór, czy poranek,
a ja ci spojrzę w oczy
i myślę sobie tak:

W twym czarno-białym świecie
nie ma mnie, bo
miłość jest impresjonistą
i ciepło, i chłód
mieszają się wśród
jej barw.

Kolory w jej palecie
nieostre są,
miłość pięknie z nich korzysta,
ma nastrój i gest,
niepokój w niej jest
i czar.

Ona jest mistrzem światłocienia,
w kropelce rosy drży,
a najpiękniejsze są marzenia jej
rzeźbione z mgły, błękitnej mgły…
Więc ucz się patrzeć,
bo gdy nie przyznasz, że
miłość jest impresjonistą,
to czeka cię kosz
i szans nie masz
choć za grosz!

Więc na kolory spójrz nieostre
i zachwyć się ich grą,
bo to jedyna prosta droga jest,
byś zdobył mnie i miłość mą…

Więc ucz się patrzeć
i powtarzaj mi, że
miłość jest impresjonistą,
powtarzaj mi to,
a szansę odzyskasz swą!...

2011

Obrazy: Loui Jover

Zabłyśnie dzień gdy uda mi się wszystko - Wojciech Młynarski


Halina Kunicka
Zabłyśnie dzień gdy uda mi się wszystko 💛


Wojciech Młynarski

Zabłyśnie dzień, gdy uda mi się wszystko,
Będzie artystą wśród powszednich dni.
Do tego dnia się spełnić ma,
Co tylko czasem nieśmiało mi się śni.

Wiosenny bez w tym dniu me czoło muśnie,
Wiosenny uśmiech smutki przegna w cień.
To nie musi zaraz jutro być,
Ale przecież łatwiej żyć
Z nadzieją, że nadejdzie kiedyś taki dzień.

Zbliży cię kroczkiem Chaplina,
Lub autem Pana Hulot
Zaśpiewa jak Gelsomina i uwierzysz w to.

Że to jest dzień gdy uda ci się wszystko,
On już jest blisko uwierz mi gdy chcesz.
I otrzyj łzę i pomyśl, że
Jeżeli dla mnie to i dla ciebie też.

Zabłyśnie dzień, gdy wszystko ci się uda,
Uwierzysz w cuda tak jak wierzę ja.
To nie musi zaraz jutro być,
Ale przecież łatwiej żyć
Z nadzieją, że wciąż bliżej nam do tego dnia.

Lepiej bogatym i zdrowym,
Niż biednym i chorym być.
Idąc po rozum do głowy po tę prawdę idź.

Że błyśnie dzień, gdy uda nam się wszystko,
On już jest blisko, pesymistom wbrew.
Ty się z nich śmiej, w dniu takim miej
Na asa kier, atutową blotkę trefl.

Zabłyśnie dzień, gdy wszystko ci się uda,
Uwierzysz w cuda tak jak wierzę ja.
To nie musi zaraz jutro być,
Ale przecież łatwiej żyć
Z nadzieją, że wciąż bliżej nam do tego dnia...

1977

Oddalasz się - Agnieszka Osiecka


Anna Maria Jopek, Fryderyka Elkana - Oddalasz się

Agnieszka Osiecka

Oddalasz się...
Oddalasz się...
Skąd ja to wiem -
po prostu wiem.
To już nie ja
i nie ty,
nie ty...
Ładnie, że
masz dobrych chęci w bród
mówisz – nie, nie będzie źle -
więc skąd ta cisza w nas i chłód?

Za noc, za dzień, bez wielkich burz,
pożegnasz mnie
a potem - cóż,
przekręcisz klucz
no i już,
i już...
Szczęścia brak,
nadziei mniej,
Oddalasz się
i z dnia na dzień
widzę jak
bezradna tracę cię...
Oddalasz się choć nie wiesz sam,
nie pomoże nic,
już coraz mniej ciebie mam,
już nie mówię - przyjdź.
Bo coraz dalej nam już
do tych pierwszych ciepłych słów
powtarzanych znów i znów,
i do tamtych miejsc, tamtych dni, tamtych łez,
teraz kiedy się oddalasz
jesteś taki miły jak nie ty,
a w oczach lęk -
a oczy mówią mi -
"Bardzo chcę stąd wyjść,
przepraszam, gniewasz się...
a ja:
Nie gniewam się,
po prostu wiem,
to potrwa już
najwyżej dzień,
najwyżej dzień,
no a potem - pas,
Trzasną drzwi
i stanie czas,
i odtąd nic
i odtąd nikt,
chyba, że...
no chyba, chyba że...

Światła miejskich lamp - Andrzej Bianusz


Fryderyka Elkana
Światła miejskich lamp

Andrzej Bianusz

Mniej dziś spotkań przy księżycu
Przy wieczornej zorzy
Przy dalekim świetle gwiazd
Dziś to się już nie liczy
Dziś przyświecają nam
Elektrownie wielkich miast

Światła miejskich lamp
Przez noc nas wiodą
Światła miejskich lamp
Przez noc pogodną
Przyświecają nam
Te światła miejskich lamp

Światła miejskich lamp
Aleje świateł
Przejdź Krakowskim tam
Przejdź Nowym Światem
Ja na pamięć znam
Te światła miejskich lamp

Zrozumiesz
Co dla mnie to znaczy
Jeśli umiesz
Jak ja to zobaczyć
Wciąż na nowo, na nowo, na nowo

Światła miejskich lamp
Piękniejszych nie ma
Wiodą - mówię wam
Do nieba niemal
Wiodą właśnie tam
Te światła miejskich lamp

Świat widziany w świetle sztucznym
Każde z nas się uczy
I nic nas nie dziwi już
Czy też jesteśmy sztuczni
Czy tylko zmienił nas
Jarzeniowych świateł blask...

W siną dal - Choiński i Gałkowski


Iga Cembrzyńska
Bohdan Łazuka

W siną dal

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Adela już zakłada suknię cienką
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz Ją - dla kogo ta sukienka
Dla kochasia, który odszedł w siną dal

W siną dal, w siną dal
To dla kochasia, który odszedł w siną dal

Czerwone ma podwiązki pod tą suknią
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz ją - dla kogo taki luksus
Dla kochasia, który odszedł w siną dal

U drzwi, u drzwi jej tatuś czyści spluwę
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz go - na czyją to jest zgubę
Na kochasia, który odszedł w siną dal

Nad łóżkiem ślub, stwierdzony rejentalnie
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj
Gdy spytasz ją - z kim żyjesz tak moralnie
To jasne, że z kochasiem, który - w siną dal

W siną dal, w siną dal.
Pomaszerował lewa, prawa - w siną dal...

Dwaj przyjaciele - Janusz Kondratowicz


Mieczysław Wojnicki
Dwaj przyjaciele

Janusz Kondratowicz

Nie czekał na mnie nigdy nikt
Nikt mnie nie pytał o mój los
Tę parę butów miałem i ten pusty trzos
Przed siebie szedłem, byle iść
Piosenek niosłem pełną garść
Za ludzkie serce każdą z nich
Śpiewałem wam

Piosenki dobre, tkliwe, złe
Dla wszystkich miałem, co kto chce
Dla siebie tylko, co tu kryć, nie miałem nic
Nie czekał na mnie nigdzie nikt
Śpiewałem, gdzie mnie rzucił los
Tę parę butów miałem i donośny głos

Gdzie dobranoc mówi diabeł, tam gdzie licho śpi
Tylko pies mi spojrzał w oczy swoim żalem psim
Pokochałem psa i odtąd przyjaciela mam
Wędrujemy teraz razem, on i ja

Piosenki dobre, tkliwe, złe
Dla wszystkich mamy - bierzcie je
Dla siebie tylko, co tu kryć, nie mamy nic
Nie czeka na nas nigdzie nikt
Idziemy, gdzie nas wiedzie los

Tę parę butów mamy i ten zawsze pusty trzos
Idziemy naprzód w świt czy zmierzch
Przejdziemy świat i wzdłuż, i wszerz
Nie czeka na nas nigdzie nikt
Szukamy wciąż nie naszych szczęść
Ja - pędziwiatr, i ty - mój pies, mój wierny pies

Miłość złe humory ma - Agnieszka Osiecka

Bohdan Łazuka
Miłość złe humory ma

Agnieszka Osiecka


Mówią: miłość jest piękna,
w słońce przemienia deszcz.
Każdy dzień jest jak piosenka,
lecz wiemy też...

Miłość złe humory ma,
w perskie oko z nami gra,
potem pęka wątła nić,
lepiej za mąż wyjdź,
za mnie za mąż wyjdź.

Inni tęsknią, wróżą z kart,
my po prostu: wspólny start.
Więc z rozsądku za mnie wyjdź,
za mnie za mąż wyjdź…
Taksówką jedźmy zaraz po metryki,
nie oglądaj się za nikim.
Mało dziś sentymentalnych par.

Miłość złe humory ma,
więcej skradnie niż ci da.
Po co w piekle takim żyć,
lepiej za mąż wyjdź,
za mnie za mąż wyjdź.

Mówią: życie jest piękne,
zwłaszcza gdy kocha się.
Z wiosną chodzi się pod rękę,
lecz wiemy że...

Miłość ma humory złe,
myśli tak a mówi nie.
Stare kłamstwa ma na dnie.
Lepiej wybierz mnie…

Nie przynoszę krzaków róż,
nie opiewam zórz i burz,
w sercu moim nie tkwi nóż,
ale kto zna mnie, wie że nie jest źle.
Bo ze mną zawsze ma się tę gwarancję,
że już gorzej być nie może,
ani rusz nie będę inny już.

Miłość złe humory ma,
pije, pali, w karty gra,
miłość jest kosztowna zbyt
na ten jeden byt…

Małżeństwo z rozsądku - 1966

Szedł Atanazy do Anny - Choiński i Gałkowski


Szedł Atanazy do Anny


Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Szedł Atanazy do Anny
Po kostki w rosie
Atanazy szedł porannej
Miał chłopak oczy na plecach
I szedł do Anny się zalecać, hej

Słoneczko jasno świeciło
Prawdopodobnie po to
Żeby widno było
I bez trudności odkryło
Że Atanazy w złym kierunku szedł

O Atanazy, źle się prowadzisz
O Atanazy, gdzie ty masz oczy, ojej

Bądź Atanazy człowiekiem
Sam przecież widzisz
Że zabrnąłeś za daleko
Bądźże człowiekiem i zawróć
I od początku do tej Anny idź

Lecz Atanazy marszowo
Tak się oddalał
Konsekwentnie omyłkowo
Z tym wielkim słońcem nad głową
I skowronkami co śpiewały tak

Szedł jak mu upał pozwalał
I sam się dziwił, że zbliżając się oddalał
Atanazy, gdzie idziesz
Tam gdzie mnie wiodą moje oczy, hej

O Atanazy, źle się prowadzisz
O Atanazy, gdzie ty masz oczy, ojej

Szedł Atanazy ku Annie
Szedł oddalając się od Anny nieustannie
Miał chłopak oczy na plecach
I nie powinien się zalecać, nie
Powinien się zalecać, nie...

Anna German, Bogdan Czyżewski

Janusz Godlewski i Luxemburg Combo 🔊

z filmu „Miłość dwudziestolatków” - 1962

La valse du mal - Wojciech Młynarski

LA VALSE DU MAL ❤❤❤❤


Wojciech Młynarski


La la la la, każdego dnia się za mną snuje
La valse du mal, ten walczyk, co mnie zniszczyć chce.
Jest na mnie zły, nie ufa mi, bo wie, co knuję,
I nikt i nic, i nawet on nie zdoła wstrzymać mnie.

Przekwitły georginie i przez pięciolinie moich dni
Powoli płynie za mną w dal, La valse du mal.
I dręczy mnie i tak się źle mną opiekuje
La valse du mal, wesoły walczyk, co mnie zniszczyć chce...

Zdołałam już polubić go w mych wędrówkach aż na dno,
Powoli grzejąc w palcach cienkie szkło...
Naiwność melancholii tej potrafiła krzepić mnie,
Gdy wątpiłam, gdy szans wokół było coraz mniej.

La la la la, tak się co dnia wciąż za mną snuje
La valse du mal, ten walczyk, co mnie zniszczyć chce,
Łudzi się, że walizki swej już nie spakuję,
Zostanę z nim, w tym mieście, gdzie nikt nie pokocha mnie.

Nie skusisz mnie, walczyku, i na pięciolinii moich dni
Być nutką nikłą, nutką zwykłą nie każ mi...
La lala la, żadnego dnia nie pożałuję,
z wędrówek przez ogrody życia pełne kwiatów zła...

Kalina Jędrusik, Krystyna Tkacz

Za dużo chcesz - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Grupa ABC i Halina Frąckowiak
Za dużo chcesz

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski

Za dużo od razu chcesz, za dużo na pierwszy raz
Nie pytaj się, ja chcę też już dzisiaj dosięgnąć gwiazd
Za mało o tobie wiem, nie próbuj tłumaczyć nic
Poczekaj, nie pali się, poczekaj choć kilka dni

Świat się dzisiaj nie kończy, świat się zaczął od dziś
Za dużo od razu chcesz, w ten sposób nie wygrał nikt
Chcesz stracić mnie, to się śpiesz, lecz lepiej zaufaj mi

Świat się dzisiaj nie kończy, świat się zaczął od dziś
Za dużo od razu chcesz, za dużo na pierwszy raz
Sam przecież najlepiej wiesz, że przyjdzie na wszystko czas

Tyle świateł, tyle ulic - Andrzej Bianusz


Fryderyka Elkana
Tyle świateł, tyle ulic


Andrzej Bianusz

Tyle świateł, tyle ulic, tyle bram
Przecież nie znam cię w ogóle, a cię znam
Przecież dotąd mnie nie było, przecież wiesz
A tu nagle nawet miłość, jeśli chcesz

Tak to ja szukam cię, to właśnie ja
Tak to ty szukasz mnie każdego dnia
Patrzysz tak jak ja, widzisz to co ja
W mieście tym kiedyś spotkam cię

Gdzie ty jesteś, w którym z domów znaleźć cię
Kto by cię odnaleźć pomógł, jak i gdzie
Nagła pewność przyjdzie wreszcie, powie, idź
Nie wiem gdzie, lecz wiem - w tym mieście musisz być

Tak to ja szukam cię, to właśnie ja
Tak to ty szukasz mnie każdego dnia
Patrzysz tak jak ja, widzisz to co ja
W mieście tym kiedyś spotkam cię

I ten rok i roku pora, inny dzień
Może cię widziałam wczoraj, może nie
Na północy spadła gwiazda, spadła w mrok
Czy to chwila w życiu miasta, czy znów rok

Tak to ja szukam cię, to właśnie ja
Tak to ty szukasz mnie każdego dnia
Błądzisz tam gdzie ja, szukasz tak jak ja
W mieście tym kiedyś spotkam cię...

Obrazy: Loui Jover

Znajdziesz to w Warszawie - Wojciech Młynarski

Stanisława Celińska
Znajdziesz to w Warszawie

Wojciech Młynarski

Co dzień po drogach twych
Przez życie gnasz ciekawe
Niech raz choć jedna z nich
Przebiegnie przez Warszawę

Bo z nią - zrozumiesz kiedyś to
Jest jak z dziewczyną, co nie zapomina
Wracają pod jej dach poeci jak żurawie
Bo jest coś, co w każdym trwa od tego dnia
Kiedy był w Warszawie

I ty zrozumiesz kiedyś to
I ty, jeżeli byłeś raz w Warszawie
Powrócisz kiedyś jak poeci czy żurawie
Jeśli coś każdego dnia trwać w sercu ma
Znajdziesz to w Warszawie