Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książek. Pokaż wszystkie posty

Tylko ty - Zbigniew Książek


Zbigniew Wodecki
Tylko ty...

Zbigniew Książek 👉👉👉

Jesteś mym o życiu snem
Akacjami, różą, bzem
W dłoniach srebrną wstążką mgły
Jesteś ty, tylko ty
Tylko ty - powtarza wiatr
Bo usłyszał, no i skradł
Skradł piosenkę z sylab kilku
Tylko ty...

Tylko ty księżyca blask
Gasisz, każąc, żeby zgasł
Na twój rozkaz świerszcze milkną
Tylko ty, ty jedna masz
Wstążkę z mgły, z nocy płaszcz
I w turkusy zamieniasz łzy
Tylko ty...

Tylko ty
Wierzysz wciąż z całych sił
Że nie świt to a gwiezdny pył
I że w porę się nam zdarzyła ta miłość

Wiem, że obok jesteś tuż
Choćby siedem gór i mórz
Chociaż głos w słuchawce drży
Jesteś ty, tylko ty
Z nieba sfruwa Wielki Wóz
Bo chcesz, żeby piosnkę zwiózł
Tę piosenkę z sylab kilku
Tylko ty...

Tylko ty naprawdę wiesz
Jak radosny bywa zmierzch
Jak się cieszyć każdą chwilką
Tylko ty, ty jedna masz
Wstążkę z mgły, z nocy płaszcz
I w turkusy zamieniasz łzy
Tylko ty...

Tylko ty
Wierzysz wciąż z całych sił
Że nie świt to a gwiezdny pył
I że w porę się nam zdarzyła ta miłość

List szczęśliwych dni


Zbigniew Wodecki
List szczęśliwych dni

Zbigniew Książek, Ryszard Kunce

Wczesnym rankiem zastukał do drzwi
List, co przydreptał z dalekich stron
List ze stemplem szczęśliwych tych dni
Które miał zacząć weselny dzwon
List pachniał ciastem i miętą
Pachniał wrzosem i świętem

W liście były dni
Warkoczy złoto
I czerń twych brwi
W liście byłaś ty
Księżyc w warkoczach
I w oczach łzy...

Rano przyszedł, spóźniony o krok
List, co przeprosić za wszystko chciał
List jak pierwszy na batucie skok
I jak żar nocą splecionych ciał
List pachniał ciastem i miętą
Pachniał wrzosem i świętem...

Nad wszystko uśmiech twój - Zbigniew Książek


Zbigniew Wodecki
Nad wszystko uśmiech twój

Zbigniew Książek

Nad wszystko uśmiech twój
Nad grusz kwitnących sad
Nad siedem tłustych lat
Nad wód krynicznych zdrój
Nad wszystko uśmiech twój

I choć zwariował świat
Grosz każąc ciułać nam
Dziś oddam to co mam
Sześć groszy i pięć łat
Za kilka z tobą lat

W drewno stuk puk
By dobry Bóg
Wciąż łaskawie zerkać chciał
A reszta cóż, nie ważna już
Bylem ciebie nadal miał

Nad wszystko miła ma
Stukanie twe do drzwi
Gdy cień utoczył krwi
Gdy noc jak hydra zła
Nad wszystko ty i ja

Choć komorników trzech
Chce dzielić palto me
Choć mają mi za złe
Żem popadł w biedy grzech
Ja cóż - ja jak twój śmiech

W drewno stuk puk...

Nad wszystko uśmiech twój
Nad czterokreślne cis
Nad w Nowym Jorku bis
Nad malin pełen słój
Nad wszystko uśmiech twój...

Najszczęśliwszy maj - Zbigniew Książek


Zbigniew Wodecki
Najszczęśliwszy maj

Zbigniew Książek

Jakże łatwiej było
Pragnąć, moja miła
Jakże marzyć było prościej
W tej sprzed laty wiośnie
Choć z tych marzeń, miła
Większość się spełniła
Choć przed życiem przeszła trema
Nas już nie ma

Daj, dobry Boże w to wiarę daj
Że naj, najszczęśliwszy wciąż dla nas jest jeszcze maj
Daj, Boże daj sercowiczom odnaleźć w sercach ład
Żyć daj sto lat, byśmy mogli mieć czas
Wzajem nacieszyć się majem

Cóż, cóż to dla Ciebie jest
Ot, zwykły ludzki gest
Ty co patrzysz znad gwiazd
Zechciej zerknąć i w nas
Spraw by znowu choć raz
Słowa między nami maj umaił łzami
Spraw by marzyć było prościej o miłości...

Uśmiech warszawskiej Mona Lisy - Zbigniew Książek


Michał Gasz
Uśmiech warszawskiej Mona Lisy

Zbigniew Książek

W tobie jest czar największy z czarów
Piersi i usta, brzuch i uda
I, prócz kompotu z rabarbaru
To są największe z cudów cuda

W twoim uśmiechu drzemią ślady
Naszych namiętnych pocałunków
Gorących słońcem winogradów
I słodszych od najsłodszych trunków

Najbardziej zawsze ci do twarzy
Z podmuchem lekkiej morskiej bryzy
Z uśmiechem roześmianych marzeń
Moja warszawska Mona Liso

W uśmiechu twoim - obietnica
I palmy, które się kołyszą
W uśmiechu twoim - tajemnica
Moja warszawska Mona Liso

Ja nie istnieję i nie żyję
I każdy oddech mniej gorący
Nim się w twych oczach nie odbiję
W oczach, co kryją promyk słońca...

Dawna miłość - Zbigniew Książek


Felicjan Andrzejczak
Dawna miłość
Ma sprzed lat miłości biedna💗

Zbigniew Książek

W bieli zim, w czerni snu
W blasku gwiazd, w krzewach bzu
Zjawiasz się, moja jedna
Ma sprzed lat, miłości biedna
Zjawiasz się

Szepczesz mi: „bywaj zdrów”
I spod drzwi moich znów
Idziesz gdzieś, moja jedna
Ma sprzed lat, miłości biedna
Idziesz gdzieś

Umiałaś pod oknami nocą stać
I nad ranem tulipany cichcem z klombów rwać
I łgać, mówiąc, że największa z burz
Nie rozdzieli naszych dłoni i warg nigdy już

Śmiesznaś jak dziecko-kwiat
Czemuż więc od tylu lat
Tak cię brak, ty moja jedna
Ma sprzed lat, miłości biedna
Tak cię brak

Umiałaś pod oknami nocą stać
I nad ranem tulipany cichcem z klombów rwać
I łgać, mówiąc, że największa z burz
Nie rozdzieli naszych dłoni i warg nigdy już...
Nawet serc nigdy już, nawet serc nigdy już
Naszych wciąż samotnych serc

Dobranoc. dobranoc - Zbigniew Książek


Zbigniew Wodecki
Dobranoc, dobranoc

Zbigniew Książek

Twe sny, to w kuchni biały stół
Apteczka pełna ziół
Papieros pół na pół i my
Twe sny, to zima i wełniany szal
To sylwestrowy bal
Sierpniowych nocy skwar
I wiosny, których żal

Więc gdy nadfruną wreszcie sny
To dzień, co był tak zły
W zawilce zmieni łzy, twe łzy
Więc gdy ostatni już herbaty łyk
A zegar kliku-klik
Bo dzień w nim wreszcie znikł
I już nie przyjdzie nikt, już nikt

Dobranoc, dobranoc
Do policzków sny tulą się
Więc policzkiem swym ogrzej je
Dobranoc, dobranoc
Ledwie się już żar w piecu tli
Dzień podreptał do przeszłych dni
Więc śnij

W twych snach
Odwiedza nas Anthony Quinn
Z tequilą mieszasz gin
A gdy trzydniowy spleen
Ministrem jest twój syn...

Obrazy: Nathalie Picoulet

Biały śnieg i ty - Zbigniew Książek

Piotr Rubik
Biały śnieg i ty

Zbigniew Książek

Na szybach maluje mróz
Srebrzyste i białe kwiaty
Dla biednych i dla bogatych
Mróz kwiaty prosto z nieba zniósł

Za oknem wicher i chłód
Strach myśleć, co by też było
Gdyby nam tę naszą miłość
Bóg zmienił w lodowaty lód

Biały płot, cały sad biały
W puszystej bieli świat
W bieli ty, w bieli anieli
Śnieg z nieba na ziemię spadł

Biały, biały śnieg do tramwaju wbiegł
Za twój kołnierz wpadł i całkiem zbladł
Biały, biały śnieg, biały cały świat
Z nieba, z nieba śnieg na ziemię spadł

Zazgrzytał soplami mróz
I strasznie rozśmieszył dzieci
Bo zaraz gwiazdy zaświecił
Mróz gwiazdy prosto z nieba zniósł

Za oknem zimowy dzień
Strach myśleć, co by też było
Gdyby na tę naszą miłość
Padł końca lodowaty cień

Biały płot...

W tak radosny czas bezmiar Bożych łask
Gdy zapłonął w nas choinki blask
Biały, biały śnieg, biały, cały świat
Z nieba, z nieba śnieg na ziemię spadł

Co ma przeminąć to przeminie - Zbigniew Książek

Michał Bajor
Co ma przeminąć to przeminie

Zbigniew Książek

Quo Vadis Domine...

Nie pytaj świata dokąd zmierza
Bo nie daj Boże prawdę powie
Miast pytać z paciorków pacierzy
Ułóż modlitwę za jej zdrowie
Co ma przeminąć to przeminie
A co ma zranić do krwi zrani

Piotr rzekł
Quo Vadis Domine...
Dokąd zmierzasz Panie...

O cel i sens nie pytaj świata
Choć wie co będzie i co było
Miast pytać pomódl się za lato
I za pachnącą chlebem miłość
Co ma przeminąć to przeminie
A co ma zranić do krwi zrani

Piotr rzekł...

Nie pytaj świata o recepty
Które uleczą ludzkość całą
Miast pytać raczej poproś szeptem
By się ta jedna uśmiechała
Co ma przeminąć to przeminie
A co ma zranić, do krwi zrani...

Piosenka promująca film "Quo Vadis" (2001)

Apteka Marzenie - Zbigniew Książek

Grzegorz Turnau
Apteka Marzenie

Zbigniew Książek

Może byś kiedyś, dobry Boże
Na względzie mając przyszłe wieki
Rajską aptekę znów otworzył
I dał na życie jakieś leki

Syrop na wiosny bez cierpienia
Plastry fiołkowe na zamęście
Pastylki, co na aurę złą
W aptece przy ulicy Szczęście

Receptę na drożdżowe ciasto
Po którym zawsze słońce świeci
I jakąś maść na dom za miastem
Po której już nie płaczą dzieci

Syrop na wiosny…

Gdybyś miał, Boże, wolną chwilę
Powiedzmy, nudząc się w sobotę
To byśmy bardzo poprosili
O coś na katar i głupotę

Byłaś serca biciem - Zbigniew Książek


Andrzej Zaucha
Byłaś serca biciem

Zbigniew Książek

Byłaś serca biciem
Wiosną, zimą, życiem
Marzeń moich echem
Winem, wiatrem, śmiechem

Ostatnio w mieście mym
Tramwaje po północy błądzą
Rozkładem nocnych tras
Piekielne jakieś moce rządzą
Nie wiedzieć czemu wciąż
Rozkłady jazdy nam zmieniają
Że prawie każdy tramwaj
Pod twym oknem nocą staje

Byłaś…

Ostatnio słońca mniej
Ostatnio noce bardziej ciemne
Już nawet księżyc drań
O tobie nie chce gadać ze mną
W kieszeni grosze dwa
W kieszeni na dwa szczęścia grosze
W tym jednak losu żart
Że ja obydwa grosze noszę

Byłaś…

Ktoś pytał jak się masz, jak się czujesz
Ktoś, z kim rok w wojnę grasz - wyczekuje
Ktoś, kto nocami ulicami
Tramwajami pod twe okno mknie
Gdzie spotyka mnie

Obrazy: Emilia Wilk

Myśmy byli sobie pisani - Zbigniew Książek...


Andrzej Zaucha
Myśmy byli sobie pisani

Zbigniew Książek, Andrzej Zaucha

Jak morska sól, jak serca ból
Ten facet na piasku plaży
Praży obok pani się i lgnie
Na pani znak, nie z nieba wszak
A z teczki mej - Cytroneta
Nie tak, jak ten obok pan - sam szpan

Proszę pani
Myśmy byli sobie pisani
Zanim się nie przysiadł ten pan

Też gdybym chciał, mięśnie bym miał
Jak ten pan z koca obok pani
Rani w pani smaku brak, o tak
Wszak ja też wiem, jak wcierać krem
Bom go dni cztery w panią wcierał
Teraz tamten plecy twe wciąż trze

Proszę pani

Pani chce "Cytronety"
Bo odszedł z koca wreszcie ten pan
Lecz za późno niestety
Już krem Nivea w inną wcieram

Teraz pani
Mówi żeśmy sobie pisani
Idealnie w parę dobrani
Pani ogień, ja zaś dynamit

Pani słucha
Ciut nie w porę ta pani skrucha
Śmiejąc się od ucha do ucha
Szczęścia życzy Jędruś Zaucha