Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wasowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wasowski. Pokaż wszystkie posty

Ja jestem wesoła - Roman Sadowski


Bożena Grabowska
Ja jestem wesoła


Roman Sadowski

Mówią, że śpiewam smutne piosenki
Że są jak w oknie jesienny zmierzch
I mówią jeszcze, że w nich jak w lustrze
Widać me oczy i serce też

A ja jestem wesoła
Wesoła, naprawdę wesoła
I lubię wesołe, pogodne dni
Jak chyba nikt jestem wesoła
Wesoła, naprawdę wesoła
I słońce mam w oczach, uwierzcie mi

Bo chociaż czasem coś mija
I nie wiem dokąd iść
Choć dzień jest pożółkły, jak liść

To przecież ja jestem wesoła
Wesoła, naprawdę wesoła
Na przekór wszystkiemu
Wesoła, wesoła, wesoła - jak dziś

Mówią, że jestem smutna jak jesień
Bo ktoś tam odszedł, zostawił mnie
I mówią jeszcze, że noc jak gwiazdę
Dała mi wczoraj samotną łzę...

Kaczeńce - Roman Sadowski


Maria Jarzębska
Kaczeńce


Roman Sadowski

Były róże i maki czerwone
Bzy pachniały w żołnierskiej piosence
Ale w żadnej z melodii
Ale w żadnj z melodii
Nie zakwitły wilgotne kaczeńce

Kaczeńce, kaczeńce
Bukiecikiem dziś składam w twe ręce
Weź kolego do rąk
Słońce naszych polskich łąk
Zwykłe, proste jak uśmiech kaczeńce

Szli żołnierze wśród kurzu i dymu
Szli żołnierze w spiekocie i męce
Wyszła do nich dziewczyna
Wyszła do nich dziewczyna
I rzuciła im złote kaczeńce, kaczeńce

Kaczeńce, kaczeńce
Ściśnij mocniej karabin w swej ręce
Ściśnij mocniej i idź
Aby pośród wszystkich dni
Zawsze kwitły jak uśmiech kaczeńce

W szczerym polu hełm leży pogięty
Hełm pogięty rdzewieje, nic więcej
Ale przyszła dziewczyna
Ale przyszła dziewczyna
I włożyła do hełmu kaczeńce, kaczeńce

Kaczeńce, kaczeńce
Ten bukiecik ci składam w podzięce
Przyjm, kochany, z mych rąk
Słońce naszych polskich łąk
Zwykłe, proste jak uśmiech kaczeńce

Kaczeńce...

To huczał front - Jerzy Jurandot


Elżbieta Igras
To huczał front

Jerzy Jurandot


Już idzie noc, już ciemno
Umilkły dzienne głosy
Daj rękę i pójdź ze mną
Na skrzyżowanie dróg
Wśród drzew ukryci stańmy
Nad białym skrajem szosy
I chciwie się wsłuchajmy
W daleki, głuchy huk

To huczy front i drga daleka łuna
W żelazny mur ognisty bije młot
To huczy front i wolność idzie ku nam
I śpiewa ją narastający grzmot

A potem wozy z węglem
Toczyły się po niebie
Olbrzymy grały w kręgle
Miotając złomy skał
Jak muzyka najsłodsza
Był dla mnie i dla ciebie
Ten niemilknący ostrzał
Z tysięcy ciężkich dział

To huczał front, już teraz niedaleki
To huczał front, to ofensywa szła
Po nocy złej, trwającej dla nas wieki
To wstawał świt najpiękniejszego dnia

I odtąd każdej zimy
O wczesnym śnieżnym zmroku
W to miejsce przychodzimy
Na skrzyżowanie dróg
W to miejsce, gdzieśmy stali
W czterdziestym piątym roku
Słuchając, jak z oddali
Dobiega tamten huk

Tu huczał front, gdy szły stalowe ptaki
Był armat grom i świst, i łoskot bomb
Tu huczał front, a dzisiaj spokój taki
Kochany, pójdź, bezpieczny czeka dom

Jaka to rzecz - Jeremi Przybora


Alicja Majewska
Jaka to rzecz

Jeremi Przybora

Powiedziałeś: "Na imię mi Bartek
Teraz lecę, bo zaraz mam mecz
Ale będę wydzwaniał we czwartek
Żeby pani powiedzieć tę rzecz"...

Jaka to rzecz, jaka to rzecz, Bartku❓
Tyle już tych, tyle już tych
Tyle już tych czwartków
Były wielkie i małe
Średnie i pozostałe
Miłe oraz niemiłe
W żaden nie zadzwoniłeś
Dawno skończył się mecz
Bartku - jaka to rzecz❓
Bartku - jaka to rzecz❓
Jaka to rzecz, jaka to rzecz?

Patrz, jak leci ten czas, jak on leci
W środę za mąż ci wyszłam, a mąż
Już mnie w piątek przyprawił o dzieci
Ale czwartki mam wolne i wciąż...

Jaka to rzecz, jaka to rzecz, Bartku❓
Tyle już tych, tyle już tych
Tyle już tych czwartków
Czwartków cichych i gwarnych
Niezłych czwartków i marnych
Łatwych oraz na siłę
W żaden nie zadzwoniłeś
Tyle przeszło ich, lecz
Bartku - jaka to rzecz❓
Bartku - jaka to rzecz❓
Jaka to rzecz, jaka to rzecz❓

Mam od piątku do środy kochanka
Oprócz niedziel na męża i dom
Ale w czwartki, wzruszona od ranka
Na odpowiedź od lat czekam twą...

Jaka to rzecz, jaka to rzecz, Bartku❓
Tyle już tych, tyle już tych
Tyle już tych czwartków
Tyle pewno ich jeszcze
Czas mi zmieści i przestrzeń
Od nich dłuży się do nich
Czemu, czemu nie dzwonisz❓
Dawno skończył się mecz
Bartku - jaka to rzecz❓
Bartku - jaka to rzecz❓
Jaka to rzecz, jaka to rzecz?❓

Obrazy: Loui Jover

Michałki fiołkowe - Grzegorz Wasowski


Piotr Zubek  👉👉👉👉
Michałki fiołkowe

Grzegorz Wasowski


Jestem śpiewaniem, graniem i tańcem
Co się polami wciąż błąka
Toczę przed siebie po niebie słońca
Ognistą pomarańczę

Ze szklanych słomek wysyłam wokół
Banie różowe chmur i obłoków
Podlewam z konwi w noc po kryjomu
Wanilii klomby i cynamonu

Jestem motylem chwilę i łątką
Co wciąż kołuje po tęczy
Czapek bez liku z ogników błędnych
Werbenom szyję i dzwonkom

Rozpylam z deszczem wonne migdały
Częściej niebieskie, a rzadziej białe
Rozlepiam z każdym mrokiem wieczornym
Zaklęte gwiazdy cięte w cynfolii

Codziennie niezmiennie
Tak mi się fiołkowi
Czy w hennie jesiennej
Czy w pluszu zimowym

Czy w pluszu zimowym
Czy w hennie jesiennej
Niech tak się fiołkowi
Nie trzeba mi więcej

Oczy jasne - Jeremi Przybora


Emilian Kamińsk, Piotr Zubek - Oczy jasne

Jeremi Przybora


Oczy jasne, jak pogodne
mórz otchłanie!
Oczy jasne i łagodne!
Oczy – łanie!
Pełne nocy przezroczystej
dwa pokoje!
Cóż ci oddam za te czyste
oczy twoje?

Cóż ci oddam za ten śliczny
kształt i lekki
twego ciała, jak antycznej
statuetki?
Za ten szum, co czyni w głowie
twoja bliskość?
Co mam w zamian oddać tobie
za to wszystko?

Oddać mogę szare dni me
za tę cenę.
I – charakter, dosyć średni
notabene…
Oddać mogę duże straty,
małe zyski…
I – z ciśnieniem tarapaty.
I - wzrost niski, raczej...

Oddać mogę pustych nocy
moich lęki.
I pokoik od północy
bez łazienki.
I staranie o mieszkanie
od południa.
I brak chodów, co staranie
to utrudnia
znacznie.

No i, żeby uzupełnić
wad mych masę:
na ostrygi uczulenie
i kiełbasę,
i budzenie się z wrzaśnięciem
po zaśnięciu,
i peszenie się najczęściej
przy dziewczęciu.

Ale mam też, gdybyś chciała,
parę plusów:
czystość duszy, schludność ciała
bez przymusu,
i potrafię żyć jak ptaszę
wesolutko,
jeśli zechcesz mnie na zawsze
lub na… krótko.

Obrazy: Pier Toffoletti

Coś z Mazur - Jan Zalewski


Halina Kunicka
Coś z Mazur

Jan Zalewski

Pod liściem paproci śpi grzyb
Pod lustrem jeziora coś z ryb
A wszędzie, gdzie spojrzeć
Jest złoto i dobrze
Bo jesteś ty

W talerzu księżyca coś z gwiazd
Wiatr zasnął w konarach, a czas
Ucieka niechętnie
Bo ciemno i pięknie
Bo jesteś ty

Mazury, Mazury
Czy słońce, czy chmury
Czy niebo, czy piekło
Na przyszłość i przeszłość

Na usta przy ustach
Na miłość i sny
Mazury, Mazury i ty
Mazury, Mazury i ty, i ty

Nad brzegiem zastygły trwa las
Pod żaglem na wietrze ktoś z nas
A wszędzie, gdzie dojdziesz
Zielono i dobrze
Bo jesteś ty

Wieczorem w talerzu jest płoć
I noc już nadchodzi, więc chodź
Pod dachem namiotu
Jest dobrze i złoto
Bo jesteś ty...

Inwokacja - Bez ciebie - Jeremi Przybora

Wiesław Michnikowski
Inwokacja

Jeremi Przybora


Bez ciebie jestem tak smutny,
jak kondukt w deszczu pod wiatr.
Bez ciebie jestem wyzuty
z ochoty całej na świat.
Bez ciebie jestem nieładny,
bez żadnej szansy u pań.
Bez ciebie jestem bezradny
jak piesek, co wypadł z sań.
Bez ciebie jestem za krótki
na długą drogę przez świat.
Bez ciebie jestem malutki
i wytłuc może mnie grad.
Bez ciebie jestem tak nudny
jak festiwale na pieśń.
Bez ciebie jestem tak trudny,
że trudno siebie mnie znieść.
Bez ciebie jestem niepełny
jak czegoś ćwierć albo pół.
Bez ciebie jestem zupełny
chomąt, łachudra i wół.
Kimkolwiek jesteś - włóż
na siebie coś i rusz!
Od stołu wstań, z imienin wyjdź,
zrezygnuj z dań
i przyjdź!

Przy tobie będę pogodny -
bo skąd bym smutek brać miał?
Przy tobie będę podobny
strukturą torsu do skał.
Przy tobie będę upojny
jeżeli idzie o głos.
Przy tobie będę przystojny
urodą silną jak cios.
Przy tobie będę subtelny
jak woń łubinu wśród pól.
Przy tobie będę tak dzielny
jak ten co zginął nam, król.
Przy tobie będę artystą
wzruszeniem duszy do łez.
Przy tobie będę z umysłu
inteligentny jak bies.
Przy Tobie w jednej osobie
Efebem będę ja, bądź
poetą, mędrcem... A z kobiet -
dużą blondyną ty bądź!
Więc kim byś była - włóż
na siebie coś i rusz!
Jeżeliś w śnie - z pościeli wyjdź,
przeciągnij sięi przyjdź!


Piotr Machalica
Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory
listy na wyczerpanym papierze

W kawiarence "Sułtan" - Jeremi Przybora


        Kalina Jędrusik                       Grzegorz Turnau

W kawiarence „Sułtan”


Jeremi Przybora


W kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta,
A obok pan, co miał tę różę i pani dał.
Pajączek wyszedł z róży,bo zapach go odurzył.
Pijany jakby krzynkę szedł, snując pajęczynkę,
Co im związała ręce przez stolik w kawiarence.
Sam mało nie wpadł w krem, widziałam to, więc wiem.

W kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta,
A obok pan, co miał tę różę i pani dał.

I już ten pan i pani zostali w tej kawiarni -
Bo gdyby nie zostali, to by tę nić zerwali.
Na kształt anioła stróża właściciel ich odkurzał,
Jeść dawał im i pić i tak powinno być.

W kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta,
A obok pan, co miał tę różę i pani dał.

Gdy kiedyś przy księżycu iść będziesz tą ulicą –
Gdzie kawiarenka „Sułtan” –
Wstąp choć na chwili pół tam
Zobaczyć, czy ta pani z tym panem wciąż ci sami.
Sto innych spraw masz, lecz to też jest ważna rzecz.

Czy w kawiarence „Sułtan” przedd panią róża zólta?
Czy obok pan, co miał tę różę i pani dał?

Czy Oni tam są?

(1967)


Piotr Machalica z „Listów na wyczerpanym papierze"

Moja dziewuszka nie ma serduszka - Jeremi Przybora


Wiesław Gołas, Grzegorz Turnau
Moja dziewuszka nie ma serduszka

Jeremi Przybora

Dziewczę poznałem prześliczne
i zmysły eksplodowały –
i w arabeski magiczne
nam ciała pozaplatały.
Jednak w zbliżeniu dusz
trudniej nam było o splot –
była nieczuła i już,
już wkrótce wiedziałem, że ot ...

Moja dziewuszka
nie ma serduszka
i nie wiadomo co w zamian ;
może skarbonkę w formie jabłuszka,
co z pestką z perły podzwania ;
może zegarek firmy nieznanej
złotą kołatką szeleści –
lub precyzyjny inny mechanizm
werk ma misterny w jej piersi
lub precyzyjny inny mechanizm
werk ma misterny w jej piersi.

Chłodem jej miłość mnie truła,
choć ciało było życzliwe.
Ja zaś ogromne jak buła
mam serce oraz nadwrażliwe.
Więc pochwyciłem nóż
i – że to niby dla psot –
pierś jej rozciąłem, i już,
już wkrótce wiedziałem, że ot ...

Moja dziewuszka
nie ma serduszka –
nie ma serduszka, a w zamian
ani skarbonki w formie jabłuszka,
co pestką z perły podzwania,
ani zegarka firmy nieznanej
co by kołatką szeleścił.
Był tam zwyczajny świerszczyk blaszany –
com go niechcący uśmiercił.
Był tam zwyczajny świerszczyk blaszany –
com go niechcący uśmiercił.


Piotr Machalica

Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory
listy na wyczerpanym papierze

Podła - Jeremi Przybora


Wiesław Gołas - Podła

Jeremi Przybora

Podła!
Na pasku kłamstw mnie wiodła,
by nagle zepchnąć w otchłań,
w bezsenną noc bez dna!
Zgubna!
Niewierna, choć nieślubna!
Fałszywa, samolubna!
Podstępna, pusta, zła!
Żeby tak jeszcze móc
na jej ślad natrafić!
Żeby tak jeszcze móc
spotkać ją i stłuc!
O, słodka!
Rozumna, śliczna, wiotka!
Kwiatuszek mój, Stokrotka!
Niepowtarzalna ma!

To jaka ona jest właściwie, ta pani?


Och, cudna jest!
Ponętna i nietrudna jest!
Namiętna i nienudna!
Jak hazardowa gra!
O, śliczna!
Wiosenna, feeryczna!
Płomienna, dynamiczna!
Jak elektryczna skra!
Gdyby mi los chciał dać
jeszcze raz tę szansę!
Móc w ramiona ją brać,
tulić, mieć i łkać…
Och, wredna!
Trucizna, żmija jedna!
Podniosę ja cię ze dna!
Roślinko biedna ma…


Piotr Machalica
Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory
listy na wyczerpanym papierze

-----------------------------------------------------


A tak zapewne mogłaby zaśpiewać ta pani:


Podły!
Marzenia mnie zawiodły!
Spojrzenia twe mnie zwiodły,
cudowny urzekł strój!
Ach, zgubny!
Aż do znudzenia ślubny!
Uparty, samolubny!
Obłudny, nudny wuj!
Gdybyś tak kiedy mógł
w ogniu żądz mnie spalić!
Gdybyś tak kiedy stłukł
lub za włosy wlókł!
Ach, słodki!
Przytulny jak dwa kotki!
Najsłodszy wujek ciotki!
Nieodwołalny mój!

Ballada o dwóch koniach - Wojciech Młynarski

Wojciech Młynarski, Piotr Machalica
Ballada o dwóch koniach

Ech, ubawi Was ogromnie
W parę chwil balladka ta:
Raz w zaprzęgu szły dwa konie,
Szły w zaprzęgu konie dwa.
Pierwszy był to koń posłuszny,
Który w galop, cwał czy trucht
Pięknie ruszał, grzecznie ruszał
Na najmniejszy bata ruch.

Za to drugi koń był hardy,
Nieposłuszny, pędziwiatr,
W biegu szybki, w pysku twardy,
Furda lejce, furda bat!
Zaś gdy chodzi o woźnicę,
Co na koźle z batem tkwił,
Bardzo on to kierownicze
Stanowisko lubił był.

Ten woźnica dnia każdego
Myślał, mrużąc ślepia złe:
Skarcę konia niegrzecznego,
Gotów jeszcze kopnąć mnie!
Lecz coś przecież począć muszę
Albo z kozła ruszać precz,
Autorytet się mnie kruszy,
Autorytet ważna rzecz...

Po czym w stajni, już przy żłobie
Ten woźnica bat swój brał,
Brał go tęgo w dłonie obie
I... grzecznego konia prał...
A do niegrzecznego mawiał,
Strojąc głos na srogi ton:
Jak się będziesz, draniu, stawiał,
To zarobisz tak jak on!

Z tej balladki smakowitej
Niech popłynie morał w świat:
Gdy mieć pragnie autorytet
Tchórz, co w ręku trzyma bat.
Kto się stawia, ten ma z tego
Mimo wszystko jakiś zysk,
A kto słucha i ulega,
Ten najpierwszy bierze w pysk...

1986

Obsesjonata tango - Jonasz Kofta


Jolanta Wołłejko
Obsesjonata tango

Jonasz Kofta

Jego oczy wciąż patrzą spod powiek
Idzie za mną natrętnie ten człowiek
Cóż, że brama zamknięta
Że on tutaj nie wejdzie
Ja tę twarz widzę ciągle i wszędzie

Okiennice na głucho zamykam
A ta twarz uporczywa nie znika
Cóż, że wszystko zasnęło
Że wokoło jest cisza
Jeśli przedtem ciszę znowu słyszę

Obsesjonata tango, obsesjonata tango
Na nic się nie zda, że się skryję za firanką
Bo pójdzie za mną w ślad jak cień na koniec świata
To tango, to tango - obsesjonata

Obsesjonata tango, obsesjonata tango
Zadźwięczy w uszach roztrzaskaną w niebie szklanką
I nie ucichnie przez miesiące i przez lata
To tango, to tango - obsesjonata...

Jego oczy wieczorem czy ranem
Całe życie jest szklanym ekranem
Bezlitośnie coś rośnie w telewizji, w eterze
To jest ten co mi sen znów odbierze

To jest on, uśmiechnięty artysta
Twarz daleka, jedyna i bliska
Ja napiszę do niego, on zrozumie mój ból
Ja też nie mam krewnych w Liverpool

Obsesjonata tango, obsesjonata tango
Do Kongresowej pójdę by zobaczyć tam go
Na estradę rzucę mu ukryte w kwiatach
To tango, to tango - obsesjonata

Obsesjonata tango, obsesjonata tango
Kiedy je śpiewam to na własność wtedy mam go
I znowu widzę jak się śmieje na plakatach
Artysta, Łazuka, obsesjonata

Łazuka, Łazuka, Łazuka, Łazuka... - obsesjonata!...👉👉👉👉

Trzeba mi romansu - Zbigniew Stawecki


Irena Santor
Trzeba mi romansu


Zbigniew Stawecki

Trzeba mi romansu na stracenie
Żebym zapomniała aż po kres
To, co miałam w nadzwyczajnej cenie
Opłacone czekiem łez, czekiem łez

Za taryfę sławy i awansu
Którą rozliczyłam sama ja
Trzeba szalonego mi romansu
Który w smutnym saksofonie łka

W zegarach stuka czas
I wciąż maleją szanse
A te romanse
Prześladują nas, prześladują nas

Trzeba mi romansu na ten nastrój
Serce chcę oczyścić w ogniu nut
Trzeba szerokiego mi romansu
Żeby w duszę mi się wplótł
W duszę wplótł

Za miłości, co zostały w tyle
Co się wypaliły aż do dna
Trzeba mi romansu na tę chwilę
Która w świecy topniejącej trwa

W zegarach stuka czas...

Chcieli zabrać mnie Cyganie - Zbigniew Stawecki


Irena Santor
Chcieli zabrać mnie Cyganie

Zbigniew Stawecki


Jeśli wierzyć mojej mamie
Kiedy byłam bąkiem małym
Chcieli zabrać mnie Cyganie
Gdy z taborem odjeżdżali

Odwieziemy ci ją całą
Gdy wrócimy którymś rankiem
Daj nam, mamo, taką białą
My zrobimy z niej Cygankę

Nie wyszło z tego nic, zostałam tutaj
W kamiennym pudle ścian, pod strażą bram
Lecz opętała mnie cygańska nuta
I zamiast serca - dzikiego ptaka mam
O hej hej hej, o hej hej hej
O hej - dzikiego ptaka

Co innego było w planie
Choć włóczęgi mi nie wyszły
Mówię prawdę czy cyganię
Nie odróżnisz, mój najmilszy

Twoja miłość doskonała
Za to moja obiecanką
Bo choć jestem taka biała
Przecież miałam być Cyganką

Nie wyszło z tego nic…

Gdy się wino pije dzbankiem
Jak od rauszu się wymigać
Tyś się uparł na Cygankę
Chybaś także trochę Cygan

Cienie kładą się na ścianach
Zna kabała moją przyszłość
Iść nie chciałam za Cygana
No i co mi z tego wyszło

Nie wyszło z tego nic...

Obrazy: Suzanne Beland

Ktoś zbudził mnie - Ryszard M. Groński

Kalina Jędrusik
Ktoś zbudził mnie


Ryszard Marek Groński
Antoni Marianowicz


Dzień po dniu i za rokiem biegł rok
Jak paciorki różańca przesuwane przez czas
Żyłam w stanie pół jawy, pół snu
Aż nagle, aż kiedyś, aż raz

Ktoś zbudził mnie, zbudził mnie
Ktoś zjawił się, z nieba spadł
Ktoś zbudził mnie, zbudził mnie
Jak wiosna budzi świat
Jak różę budzi wiatr
Zbudził mnie ktoś

Dzień ma wdzięk i za krótko noc trwa
By ogarnąć to szczęście, zbyt leniwa jest myśl
Tylko czasem nachodzi mnie lęk
Że na jaw by mogło to wyjść

Kto zbudził mnie, zbudził mnie
Kto zjawił się, z nieba spadł
Kto zbudził mnie, zbudził mnie
Jak wiosna budzi świat
Jak różę budzi wiatr
Zbudził mnie ktoś


Jerzy Wasowski, Anna Maria Jopek

Kalinowe serce - Tadeusz Urgacz


Kalina Jędrusik
Kalinowe serce

Tadeusz Urgacz

Za krzywym mostem, za wiatrakiem
Cichutko jakby siał ktoś makiem
Tam ciebie czekam, aż z daleka
Przez opuszczony przyjdziesz sad
Przywiodą ciebie koleiny
Koralem błysnę ci kaliny
Na koralowo-kalinowo
Odmienię nagle świat

Kalinowe noce, kalinowe dni
Kalinowy uśmiech, kalinowe sny
Niby żar w iskierce jarzy się i tli
Kalinowe serce, które weźmiesz mi

Przyjdź mój chłopcze kalinowy
Przez dąbrowy
I zaśpiewaj mi piosenki kalinowe

Kalinowe noce, kalinowe dni
Kalinowe serce, które weźmiesz mi

Nie przyjdziesz nigdy, zapomniałeś
Za ciebie chmurki przyjdą białe
I kalinowe sny dziewczęce
Tym sadem, który w srebrze śpi
Bo ciebie pewno nie ma wcale
Jest tylko księżyc i korale
Te od kaliny, które nocą
Pukają w moje drzwi...

Wieczór bez jutra - Tadeusz Urgacz


Sława Przybylska
Wieczór bez jutra


Tadeusz Urgacz

Zasmucone jak jesienie
Cyganichy idą w las
Wieczór spojrzał na nie cieniem
I odwrócił się do gwiazd

Mają w uszach miedziak lichy
A we włosach płatki róż
Wróżą czarne Cyganichy
Że nie ujrzę ciebie już

Wieczór bez jutra, idzie przez sień
Wieczór bez jutra, cichy jak cień
Wieczór bez jutra, twoją ma twarz
Twoje ma serce, zimne jak głaz

Jakie wróżki chłopcze miły
Mam zaklinać, nie wiem już
Żeby ciebie mi wróciły
Lecz cóż one mogą, cóż

Zasmucone jak jesienie
Mogą tylko odejść w las
I zostawić mi marzenie
I odwrócić się do gwiazd

Obraz: Daniel F. Gerhartz

Taka babka - Kondratowicz i Zapert


Bogdan Czyżewski
Taka babka


Janusz Kondratowicz, Zbigniew Zapert

Chodzi człowiek po ulicy
I wystawy sklepów liczy
Myśli sobie lub nie myśli, wolno mu❗
Nagle staje - tak, to ona
Ta jedyna, wymarzona
Człowiek czuje
Że mu w piersiach braknie tchu❗

Idzie za nią niby cień
I tak będzie już co dzień
Bo to taka babka, o jej❗
O niej marzył tyle lat
Czymże bez niej byłby świat❓
Bo to taka babka, o jej❗

Z taką nudzić się❓ O nie, o nie❗
Może spojrzy i kto wie, kto wie❓
Mały spacer, kino i
Może mu otworzy drzwi❓
Bo to taka babka, o jej❗

Choćby miał wypełniać totka
Choćby nawet szef go spotkał
Nie oderwie od niej wzroku, ależ skąd❗
Już dobiera w myślach słowa
Musi jej powiedzieć „kocham”
I ten sam powtórzyć stu pokoleń błąd

Idzie za nią niby cień...

Wreszcie człowiek z nią się żeni
Tak jak marzył, jest jej cieniem
I nareszcie jest szczęśliwy, albo nie
Potem nudzić się zaczyna
Bo dziewczyna jak dziewczyna
Wreszcie jest już prawie pewien
Wreszcie wie

Że za inną niby cień
Będzie chodził już co dzień
Bo to tak babka, o jej❗
O niej marzył tyle lat
Czymże bez niej byłby świat❓
Bo to taka babka, o jej❗...

Powiedz coś miłego - Kazimierz Winkler


Ludmiła Jakubczak
Powiedz coś miłego


Kazimierz Winkler

Czemu patrzysz na mnie bokiem, no powiedz
No powiedz, czemu idziesz szybkim krokiem
Nadążyć nie mogę, co za człowiek
Albo milczysz zamyślony, daleki
Albo mrukniesz jak do żony po latach
Gdy miłość zgaśnie, odleci

Powiedz coś miłego, powiedz coś miłego
Więc nie chcesz, czy nie umiesz
No powiedz coś miłego
Na przykład coś takiego
Że lubisz w kropel szumie
Iść ze mną ulicami
Tak blisko, ramię w ramię

No powiedz coś miłego
Powiedz coś miłego
Milczysz, dlaczego

Inni mówią zasłuchanym dziewczynom
Że mają włosy niby wiatr poranny
A usta jak płomień albo wino
Powiedz kiedyś, że oddechem twym jestem
Albo głowę moją przechyl i szepnij
Masz oczy smutne jak jesień

Powiedz coś miłego, powiedz coś miłego
Choć myślisz o czym innym
To powiedz coś miłego, na przykład coś takiego
Że nocą pośród zimy, po moich szedłbyś śladach
Bo serce jest jak radar

No powiedz coś miłego
No powiedz coś miłego
Milczysz, dlaczego...

Obrazy: Coby Whitmore