Nie domykajmy drzwi - Ewa Lipska

Gianni Bellini
Skaldowie
Nie domykajmy drzwi


Ewa Lipska

Na te słowa czekamy jak na stacje spóźnione
Na dziewczyny czekamy, na dziewczyny zamglone
Wiatr nam okna zamyka, zatrzaskują się bramy
Ktoś się nocą przemyka za człowieka przebrany

Nie domykajmy drzwi, zostawmy uchylone usta
Może nadejdą sny, zapełni się godzina pusta
Nie domykajmy drzwi, może niebieski motyl wleci
Czekajmy na ten świt, może nadzieja nas oświeci

Nie domykajmy drzwi, zawróćmy porzucone słowa
Nie domykajmy drzwi, może zaczniemy żyć od nowa
Może zaczniemy żyć od nowa, może zaczniemy żyć

Ktoś się nocą przemyka za człowieka przebrany
Jeszcze tylko muzyka, jeszcze sobie zagramy
Świat się wokół kołysze, bije serce kamienia
Szukam wstążki dla ciebie, dla ciebie, ptaka i ocalenia...

3 komentarze:

  1. zawsze mieć oczy szeroko otwarte

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy3/28/2026

    Wiersz o prostych słowach, ale porusza do głębi. Można go odczytywać na wielu poziomach, poczynając od dosłowności, aż po metafizykę i kosmos... Tak, zostawmy choć szczelinę, dla nierozpoznanego, dla tajemnicy, która nas otacza. Kiedy zanurzam się w wersy Pani Ewy Lipskiej, odkrywam inne światy, które czasami ledwie przeczuwam - a tu zaglądają wprost i machają dłonią z tomikiem wierszy... Moc niedopowiedzenia jest przemożna, większa od dosłowności krzyku. Nie domykajmy więc drzwi... To genialnie proste, ale przecież nie tak oczywiste, więc - nie domykajmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy3/28/2026

      Autor komentarza (3/28/2026): Grzegorz Ścisło, Kraków, gj.scislo@gmail.com

      Usuń