Są takie dni - Kazimierz Winkler


Halina Kunicka - Są takie dni

Kazimierz Winkler

Jak obcy ktoś, senny widz
Nie mówił mi nigdy nic
O moich oczach
I cedził - ech, cały świat
Chcesz czy nie, jest niewiele wart

Patrzył ten mruk tu i tam
A tylko raz, albo dwa
Objął mnie wzrokiem
Jakby to był wstyd
Odszedł nagle, znikł
Gdzieś tam krąży znów

Są takie dni, gdy mnie tęsknota gna
W zgiełkliwy tłum, w ulic gwar
I nie wiem, gdzie ratunku szukać mam
I nie wiem, gdzie znajdę dziś swą przystań

Gra miasta rytm, tramwajów starych brzęk
Tu mały kiosk, tutaj bar
Może spotkam cię - to byłby niezły żart
Są takie dni, gdy krążę tak jak ty
Księżycu, prowadź jego i mnie

Są takie dni...

Gra miasta rytm, tramwajów starych brzęk
Tu mały kiosk, tutaj bar
Może spotkam cię - to byłby losu dar
Są takie dni, gdy krążę tak jak ty
Księżycu, prowadź jego i mnie

Piosenka z filmu "Lunatycy" - 1959

Ktoś inny - Kazimierz Winkler


Krystyna Konarska - Ktoś inny

Kazimierz Winkler

To nic, że słońce coraz bledsze

To nic, że tnie ukośny deszcz
Że las pociemniał w gniewnym wietrze
I coraz wcześniej spada zmierzch

To nic, że wiatr nam wieje w oczy
I skończył już ptak swój śpiew
Gdy milczeć mamy ciągle o czym
I szeptać co dzień w cieniu tych drzew

To nic, że niewiadoma przyszłość
Gdy jesień gra jak stary Bach
Gdy jesteś przy mnie tu nad Wisłą
Gdy niebo to nasz wspólny dach
A w chmurach czasem wiatr otwiera
Okienka na świat daleki
I krąży cicha karuzela zbudzonych miast

Jeszcze nie raz będziemy słuchać wiatru tak jak dziś
Jeszcze nie raz zaszumi nam uparty deszcz
Jeszcze nie raz nachyli się nad nami liść
Chyba już czas, byś dostrzegł miłość w oczach mych
Jeśli chcesz

Nie, ta noc się nie powtórzy
Bierz wszystko, zostań albo idź
Pocztówkę przyślij mi z podróży
Naprawdę, lepiej nie mów nic
I wszystko teraz nic nie znaczy
Deszcz, wiosna i wiatr, i jesień
Po prostu mój kochany jesteś
Kimś innym już...

Spójrz prosto w oczy - Kazimierz Winkler

Violetta Villas
Spójrz prosto w oczy


Kazimierz Winkler

Miłość, miłość...

Jakże cię drażni me milczenie
Chcesz mnie pytaniem zaskoczyć
Nic nie poradzę, nic nie zmienię
Wszystko powiedzą ci oczy

Spójrz, prosto w oczy spójrz
To miłość
Chcesz miły, chcesz czy nie
To miłość

Niby ktoś oczekiwany
Dziwny gość znany, nieznany
Któż to wie, szczęścia los
Czy serc zawiłość

Spójrz, prosto w oczy spójrz
Nie czekaj
Bo chwila ta jak wiatr ucieka
Już jej nigdy nie dogonisz
Nie odnajdziesz nigdy już
Miły mój, prosto w oczy spójrz...

Nagrania radiowe
z lat 1960-1970

Zanim nas w ramiona weźmie jesień - Jacek Korczakowski

Lena Sotskova
Zbigniew Wodecki
Zanim nas w ramiona weźmie jesień

Jacek Korczakowski

Zanim nas w ramiona weźmie wczesna jesień
Zanim czas na brzeg spokojny nas wyniesie
Zanim zmierzch, prędki zmierzch przysłoni świat
Zanim nas romantyk wiatr
Poprowadzi w stronę wspomnień

Zanim więc w ramiona weźmie i odmieni
O czym chcesz, mów miła, lecz nie o jesieni
Aby znów w pierwszy nieuchronny dzień
Wielki żal nie zbudził się, żeśmy nie dostrzegli lata

Więc nie bójmy się płomieni, które w nas zapala słońce
Do radości obudzeni idźmy dalej aż do końca
Nie darujmy żadnej nocy, nie utraćmy ani dnia
Póki światło w naszych oczach, póki lato trwa

Zanim nas w ramiona weźmie jesień wczesna
Zanim w nas odmieni serca i okiełzna
Sierpień już pełen spadających gwiazd
Więc chwytajmy je nim nas
W ramiona weźmie jesień...

Nie powinnam wierzyć - Jacek Korczakowski


Katarzyna Bovery, Irena Santor
Nie powinnam wierzyć


Jacek Korczakowski

Oglądałam taką miłość w tylu kinach
W tylu książkach się kończyła bardzo źle
Lecz cóż zrobić, gdy tak ciężko zapominać
Trudno nie pamiętać o tym, że

Nie powinnam wierzyć ani trochę
Gdy mówiłeś "kocham", najpiękniejsze z kłamstw
Nie powinnam - wiem - nawet słuchać cię
Zanim słowa twe sprawdzi dla mnie czas

Nie powinnam ufać twoim oczom
Biec do ciebie nocą szybciej niż ta myśl
Że nie wolno mi
Nim całym światem dla mnie staniesz się ty
Że przestąpić twych drzwi nie powinnam

Dziś daremnie już dochodzić, czyja wina
I czy krzywda tobie też, czy tylko mnie
Lecz cóż zrobić, gdy tak ciężko zapominać
Trudno nie pamiętać o tym, że

Nie powinnam wierzyć...

Zwykła rzecz

Rena Rolska - Zwykła rzecz

Bogdan Ostromęcki, Nina Pilichowska

Było między nami już
Wiele złych i dobrych słów
Wiele rozstań i powrotów twych
Były prośby, gniew i łzy
Czułość i dramaty znów
Wielkie słowa: "Wróć i przebacz mi"

Były noce w mroku gwiazd
Ciepła ciemność drżała w nas
Dobry, cichy sen w ramionach twych
Wszystko to, co czas nam dał
Czas obrócił przeciw nam
Z wielkich uczuć nie zostało nic

Zwykła rzecz
Żadna miłość nie trwa wiecznie
Każda kończy się
Zwykła rzecz
Coś minęło bezpowrotnie
Tak już w życiu jest
Czasem tylko jakaś nutka melancholii
Trochę żalu, trochę smutku
Trochę czułych wspomnień
Zwykła rzecz
Przeminęła wielka miłość
Nic nowego, całkiem zwykła rzecz

Kiedyś biegłam w deszcz i mróz
Pod twe okna, pod twój próg
Dzika, ciemna siła gnała mnie
Dzień bez ciebie nie był dniem
Noc spadała tak jak śmierć
Cień mój okrył ślady twoich stóp

Dziś wśród zgiełku chmurnych miast
Drogi kształt twój dla mnie zgasł
Jasny promień zbłądził gdzieś na dno
Jeśli kiedy spotkasz mnie
Odwróć twarz, nie kłaniaj się
Przejdź jak obcy, obojętny ktoś

Zwykła rzecz
Nie my pierwsi, nie ostatni
Rozstajemy się
Zwykła rzecz
Coś minęło bezpowrotnie
Tak już w życiu jest
Nawet jakaś czuła nutka melancholii
Nie obudzi w nas tęsknoty
Do dalekich wspomnień
Zwykła rzecz
Przeminęła wielka miłość
Nic nowego, całkiem zwykła rzecz

Czemu woła w pustce lat
Wciąż mnie ściga poprzez świat
Twej miłości krzyk, ten znany głos

I...inni - Ola Obarska


I...inni - Sława Przybylska


Ola Obarska

Dziwnie to życie nasze leci
Że są ci pierwsi i ci trzeci
Często ci czwarci, czy też dalsi
Nie są mniej warci, nie mniej warci
Lecz tak już bywa, gdzie są inni
Że są ci pierwsi i ci inni
Że są ci pierwsi, że są ci pierwsi
Że są ci pierwsi i ci inni

W teatrze role gdy rozdają
Jeden gra dużo, drugi mało
Piszą w gazetach recenzenci
Że "A. to geniusz, grał z przejęciem"
Że "Nina ma tragiczne oczy"
Lub, że "ten K. ma głos uroczy"
Słowem - aktorzy nie są winni
Gdy o nich pisze się "I inni"

W małżeństwie też jest jak w teatrze
Grywa się role dobre, słabsze
Sąsiadka szepce do sąsiada
Że dobry mąż to dziś przesada
Najchętniej plotą o tem wciąż
Ile kochanek ma czyjś mąż
Słowem - i żony nie są winne
Że choć są pierwsze, są i inne

Po wszystkim bywa też podobnie
Są śmierci wielkie i są drobne
O jednych piszą, olaboga
Długie tyrady w nekrologach
A przecież tam, na tamtym brzegu
Wszyscy są równi jak w szeregu
Słowem - tam wszyscy są niewinni
I nie ma pierwszych, i nie ma pierwszych
I nie ma pierwszych, wszyscy są inni

Fot. John Batho

W piosenkach moich kwitną bzy - Anna Jakowska

Janusz Gniatkowski
W piosenkach moich kwitną bzy

Anna Jakowska


Znowu prosisz o piosenkę, miła
Ale nie wiem, jaką chcesz
Przecież chyba ciebie już znudziła
Wciąż ta sama czuła treść

Każdy refren jest sentymentalny
Wiesz, że tylko takie znam
Człowiek zakochany staje się banalny
O czym więc zaśpiewać tobie mam

W piosenkach moich kwitną bzy
Blask księżyca w bajkę zmienia stary park
A królową jesteś ty
Tobie śpiewa pieśń wiosenny ptak

W piosenkach moich kwitną bzy
Wkoło płynie jaśminowa, duszna woń
Leciutko rączka twoja drży, miła
Gdy ją tuli moja dłoń

To naprawdę trudna rzecz
Ułożyć piosenkę, jaką chcesz
Gdy sam się ciśnie nieproszony
Taki banalnie ckliwy wiersz

W piosenkach moich kwitną bzy
Więc je tobie wszystkie na dobranoc dam
Lecz abyś miała miłe sny
Powiedz, o czym ci zaśpiewać mam...

Obraz: Georges Picard

Akacjowy liść - Jan Gałkowski


Cezary Fabiński
Akacjowy liść


Jan Gałkowski

Mam jeszcze dziś
Tamten akacjowy liść
Który wiatr wiosenny
Nocą zerwał ci
Tyle było w nas miłości
Tyle trwóg
I w naszych listach
Tyle niepotrzebnych słów

Wiem, dobrze wiem
Gdy odczytasz dawny list
Na spotkanie akacjowe
Zechcesz iść
Lecz tam na pewno innym
Szumi wiosenny wiatr dziś
Gdy nocą z akacji spada liść...

Kiedy świat był nasz - Jerzy Kleyny

Stenia Kozłowska
Kiedy świat był nasz

Jerzy Kleyny

Gdybym mogła jeszcze raz
Jedną noc tobie skraść
Spośród wielu nocy
Których nie chcę znać

Gdybym mogła jeszcze raz
Wierzyć, że przyjdzie czas
Który nas połączy
Jak rozdzielił nas

Nie pragnę więcej, niż wypada
I mniej nie pragnę po tylu dniach
Choć może lepiej będzie nadal
W popiele marzeń ukryć swój żal

Gdybym mogła jeszcze raz
Spotkać cię twarzą w twarz
Tak jak tamtej nocy
Kiedy świat był nasz...

To nie było przewidziane - Jerzy Miller

Paul Laurenzi

Irena Santor
To nie było przewidziane


Jerzy Miller

To nie było przewidziane
To nie było umówione
Że zabiorę na spotkanie
Słowa gorzkie i szalone
Nigdy jeszcze niewyznane
Do białości rozpalone

To nie było przewidziane
To nie było umówione
Nie wiedziałam, że zostanę
Zamiast odejść i zapomnieć
Tak jak było przewidziane
Tak jak było umówione

Miłość to nie wszystko
Ale gdy jej nie ma
Świat jest pustą wyspą
W morzu zapomnienia
W samym środku życia
Znajdę miejsce dla niej
Choć nie jest jak kryształ
Lecz jak zwykły kamień

To nie było przewidziane
To nie było umówione
Że tak szybko zmienię zdanie
I odejdę, i zapomnę
Drogi szczęścia są nieznane
Zakurzone, zadymione
To nie było przewidziane, umówione

Co to za miłość - Jerzy Miller


Regina Pisarek
Co to za miłość


Jerzy Miller

Co to za miłość, gdy się pragnie zmian
Co to za miłość, kiedy szczęścia brak
Czy się spełniło któreś z marzeń twych
Co to za miłość - patrzeć w stronę drzwi

Co to za miłość - na walizkach spać
A można było wczoraj grać na czas
Kwiatów nie przyjąć, spóźnić się na ślub
Co to za miłość - czekać wciąż na cud

Bo miłość oznacza coś więcej
Punkt stały na mapie twych dróg
Cel naszej pogoni za szczęściem
A czasem tęsknotę i ból

Co to za miłość, gdy się pragnie zmian
Co to za miłość - zresztą powiedz sam
Czy źle nam było? Dobrze ani źle
Co to za miłość - to nie miłość, nie

Bo miłość coś więcej oznacza
Punkt stały na mapie twych dróg
Bo miłość nam wszystko wybacza
Porażki i błędy, i ból

Co to za miłość, kiedy szczęścia brak
Co to za miłość - przegra, kto tak gra
Lecz jak tu przestać, kiedy miłość trwa
Coraz mocniejsza, choć tak bardzo zła...

Trzeba nam się pospieszyć - Jerzy Miller


Anna German
Trzeba nam się pośpieszyć


Jerzy Miller

To wcale nie potrwa długo
Godzinę, miesiąc, wiek
Przyjedziesz klasą pierwszą, czy drugą
Jedź, nie zatrzymuj się
To wcale nie potrwa długo
Do tej najdalszej z dat
Prowadzą drogi, jedna za drugą
Przez najwspanialszy świat

Trzeba się nam pośpieszyć
Na ziemi odcisnąć swój ślad
Wszystkie drogi przemierzyć
I poznać każdy smak
Trzeba się nam zatracić
Wypalić, bez reszty, do cna
Naszumieć się i natańczyć
Za cały świat

Trzeba się nam pośpieszyć
W miłości zagubić swój żal
Sobą, miły, nacieszyć
By nic nie oddać tam
Trzeba się nam naszumieć
Nakochać, napatrzeć się gwiazd
Nim przyjdzie płacić rachunek
Za własny świat

Napatrzeć się gwiazd
I poznać każdy smak
Zagubić swój żal
I nic nie oddać już

Trzeba na się pośpieszyć...

To wcale nie potrwa długo
Choćbyś żył cały wiek
Kimkolwiek jesteś, królem czy sługą
Idź nie, oglądaj się