Mleczarz - Tadeusz Śliwiak


Jan Wojdak, Wawele - Mleczarz

Tadeusz Śliwiak

Ledwie świt, wczesny świt
Jestem już u waszych drzwi
Z butelką mleka
Mam ich więcej niż sto
Dzwoni pełne mleka szkło
Ktoś na nie, ktoś na nie czeka

Gdybym miał, gdybym mógł
Przyniósłbym wam złoty miód
Aż z rajskich uli
Słodki miód, dobry miód
Niósłbym wam pod każdy próg
Mieszkańcy, mieszkańcy ulic

Może jutro, a może za parę lat
Gdy zmienimy na lepszy, na lepszy świat
Może przyjdą słoneczne, szczęśliwe dni
Z mlekiem i miodem stanę u drzwi...

Ledwie świt, ledwie brzask
Dobrym słowem witam was
Na wszystkich piętrach
Płoszę sny, krótkie sny
Chciałbym zmienić wasze dni
W codzienne, w codzienne święta

Kto, jak ja, w progu dnia
Staje co dzień, dobrze zna
Co głód człowieka
Pierwszy krzyk, ludzki krzyk
Jeśli rwał się, przecież cichł
Od kropli, od kropli mleka...

Muzyka: Jan Wojdak

Abonament na szczęście - Tadeusz Śliwiak


Wawele
Abonament na szczęście

Tadeusz Śliwiak

Chciałbym dziś dać ci takie kwiaty
Jakich jeszcze nie dostał nikt
By w ich płatkach dzień najszczęśliwszy
Każdą barwą stygł

Chciałbym dziś rzec ci takie słowa
Jakich jeszcze nie słyszał świat
Chciałbym włosy twe rozwiać w tańcu
Jak wiosenny wiatr

Bądź więc dla mnie porą roku
Która twoje imię ma
Bądź więc dla mnie ciepłem lata
Światłem słonecznego dnia

Chciałbym znaleźć na ziemi miejsce
Gdzie by nikt nie odszukał nas
Gdzie by tylko nas dwoje było
Tylko ty i ja

Bądź więc dla mnie porą roku...

Może szczęście daleko od nas
Za lasami, gdzie żubry śpią
Może w twardej zamknięte skale
Może nie ma go

Otwórz oczy i dłonie otwórz
Może szczęście w nich właśnie jest
Może ono w szukaniu jego
Co ty o nim wiesz...

Muzyka: Jan Wojdak

Na pół gwizdka... - Wojciech Młynarski


Anna Jantar
Na pół gwizdka nie ma co żyć

Wojciech Młynarski

Na pół gwizdka nie ma co żyć
Na pół gwizdka nie ma co żyć
Fart jest blisko, mocno go chwyć
Na pół gwizdka nie ma co żyć
Więc na maksymalny układ śmiało idź

Stając oko w oko, stając oko w oko
Ze swym życiem skoro świt
Przymierz się wysoko, przymierz się wysoko
Żeby ci nie było wstyd
Choć przez parę godzin, choć przez parę godzin
Niech ci o coś chodzi, niech ci o coś chodzi
Niechaj świat zdumiony bardziej podziwia cię

Na pół gwizdka nie ma co żyć...

Po co bez powodu, po co bez powodu
Trwożnym szeptem mówić "pas"
Jesteś już do przodu, jesteś już do przodu
Gdy pomyślisz tak choć raz
Chęci swe uparte, chęci swe uparte
Rzuć na jedną kartę, rzuć na jedną kartę
Tylko takie życie warte, warte coś jest

Na pół gwizdka nie ma co żyć...

A gdy przyjdzie przegrać i gdy swe przegrane
Wspomnisz w najczarniejszej z chwil
Pomyśl, że przynajmniej w tym, co było grane
Miałeś fason, miałeś sty
I znów startuj ostro, suń do celu prosto
Z życiem oko w oko - przymierz się wysoko
A przekorne szczęście pokocha cię...

Rosyjskie pierniki - Zbigniew Stawecki


Anna Jantar
Rosyjskie pierniki

Zbigniew Stawecki

Za oknami mrok się skrzy, gwiazdy jak ogniki
Chłopak na mnie czeka zły, będę piec pierniki
Wleję miodu i mleka, a mój chłopak niech czeka
Ciasto pachnie i rośnie, a ja mówię tak

Mój miły, nie bądź zły, liczysz się tylko ty
Te pierniki w kształcie serc zjedz na zdrowie, jeśli chcesz
Czas niesie racje swe - może tak, a może nie
Lecz pierniki w kształcie serc zawsze ci przypomną mnie

Sypie ogień złote skry, coś się przypomina
Chłopak ciągle siedzi zły, dam mu kroplę wina
Ciasto w piecu dojrzewa, za oknami mrok śpiewa
Chłopcu smutno, a szkoda, ale mówię tak

Mój miły, nie bądź zły, liczysz się tylko ty
Te pierniki w kształcie serc zjedz na zdrowie, jeśli chcesz
Czas niesie racje swe - może tak, a może nie
Lecz pierniki w kształcie serc zawsze ci przypomną mnie

Już pierników cały stół, każdy niby serce
On mnie nagle chwycił wpół i wypuścić nie chce
Jeszcze oczy ma gniewne, lecz, że kocha, to pewne
Co tu robić, mój Boże, chyba powiem tak

Mój miły, nie bądź zły, liczysz się tylko ty
Te pierniki w kształcie serc zjedz na zdrowie, jeśli chcesz
Czas niesie racje swe - może tak, a może nie
Lecz pierniki w kształcie serc zawsze ci przypomną mnie...

Gdzie są dzisiaj tamci ludzie - Bogdan Olewicz


Anna Jantar
Gdzie są dzisiaj tamci ludzie

Bogdan Olewicz

Gdzie są dzisiaj tamci ludzie, kto to wie
Czy mieszkają w kamienicy w mieście P.
Panna Wanda i jej rudy kot
Pan co z drewna robił hula-hop
Czy ten dom tam jeszcze cały stoi
Może widział kto

Naprzeciwko pod ósemką, vis a vis
Mieszkał Francuz co atletą w cyrku był
Był jak beczka gruby, sapał wciąż
Po francusku mówił do nas coś
Mówię wam raz konia w górę podniósł
Patrzeć było strach

Chętnie oddam wszystko co tu mam
Temu, kto pokona czas
I przeniesie mnie dziś prosto ze stolicy
Do szczenięcych lat w starej kamienicy

Piętro niżej pod balkonem pewien pan
Co sobotę sznapsbarytonem arię łkał
Nie pomogły prośby, groźby też
Zdzierał gardło, w drodze śpiewał też
Tego dnia gdy więcej już nie przyszedł
Smutno było nam

Chętnie oddam wszystko co tu mam...

Ach pamiętam podwórkowy, wielki bal
Gitarzysta śliczne solo dla mnie grał
Miał po lekcjach kiedyś do mnie przyjść
Koleżanki zazdrościły mi
Zgrabny był tak prawie jak Olbrychski
Taki ładny był

Gdzie są dzisiaj tamci ludzie, kto to wie...

Dżinsowe maniery - Agnieszka Osiecka

Anna Jantar
Dżinsowe maniery


Agnieszka Osiecka

Każdy król kierowy i każdy walet
Znajduje czas na łowy i czas na żale
A ja się zagubiłam, chwil nie liczyłam
I tylko goniłam twój cień
A może twój cień gonił mnie

Każda noc zielona i każdy ranek
I każda godzina
Maluje wiatr na plonach i czesze fale
I tylko moje serce czekało, czekało
Na ciebie jednego - dlaczego
Dlaczego mój cień gonił cień
Jeden cień

Co ja w tobie widzę takiego
Te ekstra mocne i nocne spacery
Dżinsowe maniery
Co ja w tobie takiego widzę
Przystanek czy port, chmurę
Czy uśmiechy zza chmur

U mnie na zegarze zawsze jest północ
I tylko kiedy wracasz śmieje się lustro
To nadchodzi pora na jaśminy, pora na biele
I czas na niedzielę, na szum
I czas na wesele, na tłum, biały rum

Co ja w tobie widzę takiego...

Nic nie może wiecznie trwać - Andrzej Mogielnicki


Anna Jantar
Nic nie może wiecznie trwać

Andrzej Mogielnicki

Znajomy adres, te same schody
I nagły przestrach u drzwi
A może to wszystko się śni
Zwyczajne kwiaty na parapecie
Po kątach też zwykły kurz
A jeśli to przepadło już

Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzieś

Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jakby zaraz świat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie, czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, myślę sobie

Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić

I tylko cisza, i nasze ręce, i myśl koląca jak cierń
A jeśli tak naprawdę jest...

Nie na zawsze - Andrzej Tylczyński


Andrzej i Eliza
Nie na zawsze

Andrzej Tylczyński

Jeżeli odlatują ptaki
Jeżeli słońce gaśnie
Wyschnięty żółknie liść akacji
To nie na zawsze

Jeżeli blednie sierp księżyca
A niebo deszczem płacze
Ciężkim się kłosem gnie pszenica
To nie na zawsze, nie na zawsze

A gdy skrzyżują się spojrzenia
Gdy spłoszą serca nasze
Będziemy może szli do szczęścia
Lecz czy na zawsze

Jeżeli niepotrzebne słowo
Pamięć o szczęściu zatrze
Każde z nas pójdzie inną drogą
Lecz już na zawsze, na zawsze

Czerwone lata - Andrzej Tylczyński

Andrzej i Eliza
Czerwone lata

Andrzej Tylczyński

Skończyła się już złota jesień
Do pierwszych chłodów tylko krok
Wrzosami lato żegnał wrzesień
A dziś na drzewach pierwszy szron

Skończyły się zielone lata
Nadszedł dojrzały męski wiek
Beztroska dziwnie już nie taka
Już tak nie cieszy gitar dźwięk...

Skończyły się zielone lata
Dostrzegasz ślady pierwszych trosk
Już smutek się z uśmiechem splata
A to dopiero pierwszy krok

Zaczęły się czerwone lata
Lata miłości, trwogi serc.
I nieraz zdarzy się opłacić
Chwilę radości - smutnym dniem...

Ballada o butach


Andrzej i Eliza
Ballada o butach

Józef Andrzej Grochowina

Może buty, zwłaszcza stare
To nie powód by gitarę
Brać do ręki i piosenki o nich wieść
Ale co ja biedna zrobię
Że po ziemi ciągle chodzę
A na szlaku buty mocne liczą się

Buty, buty z wolej skóry
Każdy kuty niby koń
Buty, buty dawno wzute
Już nogami prawie są
Buty, buty niby orzech
Czas nie może butów zgryźć
Buty, buty znów mi trzeba
Do El Paso jutro iść

Ale buty, zwłaszcza stare
Ważny powód by gitarę
Brać do ręki i piosenki o nich wieść
No bo kto by tak jak one
Gdy od słońca ziemia płonie
W kurzu drogi
Wciąż przed siebie
Chciał nas nieść...

Obraz: Claudia Verciani

Nie tak daleko stąd - Jerzy Kleyny

Andrzej i Eliza
Nie tak daleko stąd

Jerzy Kleyny

Nie tak daleko stąd cały mój świat
Mały zapadły kąt, znany od lat
Senne płyną dni, z dala wielkich szos
Nad leniwą rzeczką śpi bardzo stary most

Zegar na rynku co zawsze ma czas
Tam się na spacer szło z tobą nie raz
Tam ze wszystkich stron zapach ciepłych traw
I znajomy stary klon zapatrzony w staw

Może los, może wiatr
Tu mnie przygna za kilka lat
Może znajdę tu zapomniany mój świat

Zegar odmierza czas, lata i dnie
Tylko już nie ma nas - ciebie i mnie
Żółty w oknie kwiat, półotwarta sień
Ktoś nad brzegiem stawu siadł w taki zwykły dzień

Nie tak daleko stąd cały mój świat
Mały zapadły kąt znany od lat
Dwie uliczki tam (?) trzy po trzy
Kilka takich samych bram, aż do twoich drzwi

Może los może wiatr
Tu mnie przygna za kilka lat
Może znajdę tu zapomniany mój świat

Nie tak daleko stąd...

Coś z Szekspira - Andrzej Mogielnicki


Andrzej i Eliza
Coś z Szekspira

Andrzej Mogielnicki

A może by tak coś z Szekspira
Jedna chwila i już masz w koronkach świat
A może by tak coś z Werony
Staromodnie przeżyć raz

Miłość po grób, kilka balkonowych scen
Miłość wieczną aż do grobu
Wielki koncert serc
Tę dozgonną, jedną miłość
Przysięgi, zaklęcia
Szeptane na wieczność, na mur
Wierną miłość niezmienną po grób

I w końcu wszystko jest, jak trzeba
Ktoś umiera, śpiewa chór, kurtyna w dół
Pozostaje tylko czekać
Aż następna przyjdzie znów

Miłość po grób, kilka balkonowych scen
Miłość wieczna aż do grobu
Wielki koncert serc
Ta dozgonna, jedna miłość
Przysięgi, zaklęcia
Szeptane na wieczność, na mur
Wierna miłość, niezmienna po grób<

Obraz:
Frank Bernard Dicksee - Romeo i Julia

Wstawanie wczesnym rankiem


Andrzej i Eliza - Wstawanie wczesnym rankiem

Robert Burns
Up in the Morning Early

Zofia Kierszys


Wichura przestwór szarpie, rwie,
Na niebie chmury wzdyma.
Z poświstem, z rykiem dmie i dmie
- Zima na świecie zima

Mam wcześnie wstawać? -  Ależ skąd!
Na samą myśl się zżymam;
Gdy wzgórza w bieli śniegu śpią
- Zima na świecie zima...

Ćwierkanie ptaków w głogach brzmi,
Ich loty mróz powstrzyma.
Noc wchłania w siebie krótkie dni
- Zima na świecie zima...

Obraz: Julius von Klever