Mamy dla siebie siebie - Janusz Kondratowicz


Anna Jantar
Mamy dla siebie siebie

Janusz Kondratowicz

Mamy dla siebie siebie
Róże na jasnym niebie
Dzień w otwartych drzwiach
Migotanie barw

Mamy dla siebie piękno
Oczu codzienne święto
Miasto bliskie nam
Przystań czterech ścian

To nasza sprawa, jaki znamy świat
Pięknieje w oczach tyle zwykłych miejsc
Wchodzimy razem w pejzaż swoich lat
Na wiarę - niewiarę, niepewność dwu serc

Mamy dla siebie siebie
Nocy czerwcowej zieleń
Ciemne światło świec
Jeden wspólny wiersz

Mamy dla siebie wszystko
Jutro to dla nas przyszłość
Czemu więc aż tak
Jest nam siebie brak...

Tak blisko nas - Janusz Kondratowicz


Anna Jantar - Tak blisko nas

Janusz Kondratowicz

Wezmę pejzaż niewysłanych nigdy kart
Ślad na piasku, czerń asfaltu, strumień aut
Niedojrzałe słoneczniki
Odgłos rozmów, szmer muzyki
Pierwszych jabłek cierpki jeszcze smak

Dodam może jedno zdjęcie, jakiś wiersz
Dotyk dłoni, pamięć paru chwil i miejsc
Bagaż, przyznasz, byle jaki
Nie za duży, niebogaty
Lecz dość łatwo będzie mi go nieść

Tak blisko nas przeszła miłość, nie miłość
W jasnym tle dobrze widać ją było
Ale ty nie umiałeś się zdobyć na przyjazny gest
Tak blisko nas przepłynęła półcieniem
W pustym szkle zatańczyła płomieniem
Skrzypnął żwir i zniknęła nam z oczu gdzieś

Wezmę pejzaż podawany z rąk do rąk
Dobrze znany każdy rąbek, każdy kąt
Kawiarniane morza zdarzeń
Czarno-białe jachty marzeń
I jaskółek szybki, pewny lot

Lecz czy złożę te odpryski, drobne szkła
W obraz, który znów ożyje pełnią dnia
Inna świata dziś uroda
Inną twarz odbija woda
Ty nie jesteś sobą, ani ja...

Koncert na deszcz i wiatr - Janusz Kondratowicz


Anna Jantar
Koncert na deszcz i wiatr

Janusz Kondratowicz

To krajobraz niezamkniętych drzwi
Jaskółczych pełen gniazd
Tu powracam strzepnąć z butów pył
Odpocząć parę chwil, osuszyć płaszcz

Koncert na deszcz i wiatr wokół
A tutaj serca ład i spokój
A tutaj serca ład, serca ład

Stąd daleko do zdeptanych dróg
I nieprawdziwych łez
Tu nie chłodny mi największy chłód
Przez ciemną rzekę snu tu łatwiej przejść

Koncert na deszcz i wiatr...

Gdy w pół drogi mi zabraknie sił
Gdy zwątpię, schylę wzrok
Ten krajobraz, który we mnie śpi
Schronieniem będzie mi, nadzieją mą...

Mój każdy dzień... - Andrzej Kuryło


Anna Jantar
Mój każdy dzień jest twoim dniem

Andrzej Kuryło

Ziemia się zieleni nam
I słońce idzie drogą
Na początku i u kresu dnia
Wszędzie chcę być z tobą
Bielą się południa nam
Mrocznieją wciąż północe
Nienazwany jeszcze mamy świat
Ścieżki i manowce

Mój każdy dzień jest twoim dniem
Chcę z tobą gdzieś przed siebie biec
Codziennie żyć na nowo i od nowa
Gorące serce z sobą nieść
Przyjaciół najwierniejszych mieć
Bez przerwy gubić drogę i znajdować

Chcę wierzyć w każde z dobrych słów
Przegrywać i wygrywać znów
Na jedną kartę stawiać, palić mosty
Do nieznajomych pukać bram
I kiedy zechcę ruszać tam
Gdzie oczy poniosą

Idzie noc z odległych pól
Zapada pod drzewami
Jeszcze tyle wymyślimy ról
Których nie zagramy
Nowy dzień otwiera się
Dojrzewa kłos nad ranem
To co dobre na pamiątkę weź
Wszystko jest przed nami...

Jaki jesteś jeszcze nie wiem - Andrzej Kuryło


Anna Jantar
Jaki jesteś jeszcze nie wiem

Andrzej Kuryło

Jeszcze nie wiem jaki jesteś
Jeszcze nie wiem, chociaż chciałabym
Jeszcze puste jest to miejsce koło ciebie
Jeszcze puste są dni

Tyle chcę, chcę ci powiedzieć
Że braknie mi słów i śmieję się
Jedno wiem, że iść przed siebie
Chcę z tobą na dobre i złe...

Spójrz dokoła, spójrz
Ile czeka na nas ziemi, ile nieba
Spójrz dokoła, spójrz
Ile słońca mam w prezencie
Mam dla ciebie

Jeszcze nie wiem jaki jesteś
Jeszcze nie wiem, chociaż chciałabym
Jak na skrzydłach biegną kwietnie
Idą sierpnie, a my, tylko my...

Gdzie nie spojrzę - ty - Andrzej Kuryło


Anna Jantar

Gdzie nie spojrzę - ty

Andrzej Kuryło

Gdzie nie spojrzę - wszędzie ty
W cieniu wszystkich godzin, blasku chwil
Gdzie nie spojrzę - wszędzie ty
W krajobrazie najgorętszych barw
Pośród moich marzeń, moich spraw
Gdzie nie spojrzę - wszędzie ty

Już w każdej stronie świata pełno nas
Już najpiękniejszych znamy tyle nazw
Już wiemy co się zdarzyć chyba ma
Za dzień, za dwa

Gdzie nie spojrzę - wszędzie ty
W słońcu i pod słońcem, w oknach dni
Wszędzie jesteś ty - ze mną ty

Ty i ja poza sobą nie widzimy świata
Ty i ja w najpiękniejszych okolicach lata
Ty i ja w przyniesionych o poranku kwiatach
Sobie obiecani, sobie darowani
Inni, choć ci sami - ty i ja

Gdzie nie spojrzę - wszędzie ty
W złocie spadłych liści, w bieli mgły
Gdzie nie spojrzę - wszędzie ty
Pod choinką w jasnym blasku świec
I w życzeniach w sylwestrowy zmierzch
Gdzie nie spojrzę - wszędzie ty

Już w każdej stronie świata pełno nas...

Gdzie nie spojrzę - wszędzie ty
W cieniu wszystkich godzin, blasku chwil
Wszędzie jesteś ty - ze mną ty...

Witaj mi - Andrzej Kuryło


Anna Jantar, Natalia Kukulska - Witaj mi

Andrzej Kuryło

Witaj mi tak wiele nazw
Dla ciebie mam
Witaj mi już widać tak
Pisane było nam
To będzie miłość
To będzie miłość
Jakiej nie miał chyba nikt
To będzie cisza
To będzie cisza
Taka jasna jak powietrze
Kiedy wstaje świt
Więc już witaj mi
Witaj mi

Witaj mi wśród moich spraw
Wśród moich dróg
Witaj mi, choć jeszcze ciebie
Przy mnie nie ma tu

To będzie miłość
To będzie miłość
Jakiej nie miał chyba nikt
I będzie wszystko
I będzie wszystko
Co wymarzyć sobie można
Co się tylko śni
Więc już, witaj mi...

Będzie dość - Helena Kołaczkowska


Anna Jantar - Będzie dość

Helena Kołaczkowska

Codziennie mówię sobie: "Będzie dość"
Lecz natychmiast znów go słyszeć chcę
Więc nakręcam gramofon
I znowu śpiewa mi His Master's Voice
O tym, jak ogromnie kocha mnie

Choć wcale go nie ma, ja cała w marzeniach
Że jego miłość wiecznie będzie trwać
Że prawie jak Gatsby obsypać mnie rad by
Deszczem róż i perły do stóp kłaść
(A to wszystko nieprawda)

Codziennie mówię sobie: "Będzie dość"
Nie ma rady, znów go słyszeć chcę
Więc nakręcam gramofon
Rozsądek nie chce coś do głosu dojść
I w nastroju nostalgicznym tkwię

Wyciągam z szufladki szaliki i szmatki.
Na szyi wieszam sztucznych pereł sznur
Bo wiem, że mój Gatsby w nich widzieć mnie rad by
Że i on tak tęsknić też by mógł
(A to wszystko nieprawda)

Codziennie mówię sobie: "Będzie dość"
Ale jeszcze chwilę tęsknić chcę
Więc nakręcam gramofon
Aż nagle płyta coś zacina się
I własnego, i własnego pana słyszę głos...

Czytam w twojej twarzy - Anna Markowa


Anna Jantar
Czytam w twojej twarzy

Anna Markowa

Czytam w twojej twarzy
Twoje sny ukryte
Nic nie musisz mówić, tak uważnie czytam
Jeszcze mi zostało sporo tej nauki
Uczę się czytania najtrudniejszej sztuki

To moja miłość mi każe
Codziennie czytać w twej twarzy
W jedynej twarzy, jak w trudnej księdze
I coraz dłużej, i coraz więcej

Tak czytam, czytam…

Czytam w twojej twarzy
Lęk i zachwycenie
Każdą twoją bliskość, każde oddalenie
Wszystkie nagłe zmierzchy, noce i świtania
Czytam w twojej twarzy
Uczę się czytania

To moja miłość mi każe...

Tak czytam, czytam…

Czytam w twojej twarzy
Czytam bez pośpiechu
Każdą smugę smutku, każdy cień uśmiechu
Uczę się czytania najtrudniejszej sztuki
Słów niepowiedzianych
W twojej twarzy szukam...

Za nami barwy lata - Janusz Kondratowicz


Anna Jantar
Za nami barwy lata

Janusz Kondratowicz

Ptaki jeszcze nie w odlocie
Wrzosy jeszcze nie w czerwieni
Słońce jeszcze nie w odwrocie
Sady jeszcze nie w jesieni

Świerszcze jeszcze nie za piecem
I jałowiec nie w ognisku
Dnia ubywa coraz więcej
Coraz prędzej mija wszystko

Już za nami barwy lata
Coraz rzadziej myślisz o mnie
Już za nami barwy lata
Pora wspomnień...

Świerszcze jeszcze nie za piecem...

Gdzie ta droga, która wraca
W czas co minął w smugę cienia
Wiem, że chcesz powiedzieć żegnaj
Ale mówisz do widzenia

Już za nami barwy lata
Coraz rzadziej myślisz o mnie
Już za nami barwy lata
Pora wspomnień

Już za nami barwy lata
Oddalamy się od siebie
Już za nami barwy lata
Tak jest lepiej...

Zostałeś sam - Janusz Kondratowicz


Anna Jantar - Zostałeś sam

Janusz Kondratowicz

Śpiew gitary strun, już straciłeś grunt
Niech uśmiechu błysk
Rozjaśni smutek takich chwil

Wszystko ci wolno, jeśli tylko chcesz
Możesz przemoknąć, kiedy pada deszcz
Obeschnąć potem, gdy słoneczko lśni
To wszystko wolno ci

Wszystko ci wolno, jeśli lubisz świat
Jeśli masz zdolność wybaczania wad
Wolno ci śpiewać, tańczyć, nawet śnić
To wszystko wolno ci

Jęk, gitara gra, lęk zostałeś sam
Idź nie jest tak źle
Bo przecież wiesz, przecież wiesz

Wszystko ci wolno, kiedy umiesz żyć
Na swoją drogę śmiało wyjdź i idź
Nie żałuj nigdy utraconych dni
To wszystko wolno ci

Wszystko ci wolno, więc się życiem ciesz
Naucz się moknąć, kiedy pada deszcz
I witać słońce, gdy na niebie lśni
To wszystko wolno ci

Cygańska jesień


Anna Jantar
Cygańska Jesień

Janusz Kondratowicz
Jonasz Kofta 

Weź gitary śpiew
Weź jałowca dym
Weź tej nocy czerń
Niech konie ostrzej krzeszą skry

Cygańska jesień
Ruszy z tobą w świat
Cygańska jesień
Rozkołysze wóz
Wygasłe ognie
Znów roznieci wiatr
I koła wzbiją kurz

Znajoma śpiewka
Ścichnie w dali gdzieś
Cygańska wróżba
Spełni się lub nie
I tylko drogi
Tylko drogi kres
Nie zbliży nigdy się

Weź okruchy snu
Weź naręcze gwiazd
Weź przedświtu chłód
Pożegnaj miejsca, które znasz

Cygańska jesień...

Wprost w przydrożny piach
Spadł księżyca nóż
To niedobry znak
Nie wrócisz tutaj już...

Пара гнедых


Aleksandr Malinin - Пара гнедых

Aleksandr Apuchtin

Пара гнедых, запряженных с зарею,
Тощих, голодных и жалких на вид,
Вечно бредете вы мелкой рысцою,
Вечно ваш кучер куда-то  спешит.

А были когда-то и вы рысаками,
И кучеров вы имели лихих,
Ваша хозяйка состарилась с вами,
Пара гнедых, oй да пара гнедых!

Грек из Одессы, еврей из Варшавы,
Юный корнет и седой генерал –
Каждый искал не любви а забавы
И на груди у нее засыпал.

Где же Вы теперь, в какой новой богине
Ищете вы идеалы свои?
Вы, только вы, и верны ей поныне,
Пара гнедых, ой да пара гнедых!...

Тихо туманное утро в столице,
По улице медленно дроги ползут,
В гробе сосновом останки блудницы
Пара гнедых еле-еле везут.

Кто ж провожает ее на кладбище?
Нет у нее ни друзей, ни родных...
Несколько только оборванных нищих,
Пара гнедых, пара гнедых!...